Tytuł
Autor
Data publikacji
Medium
Puls Biznesu

Lidia Strzelecka
Doradca podatkowy, Senior Manager w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Anna Trojanowska
Junior Consultant w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.  

Artykuł został opublikowany w dzienniku Puls Biznesu w dniu 19.12.2016.

W praktyce gospodarczej powszechne są sytuacje, w których spółki dominujące delegują swoich pracowników do spółek zależnych, w celu pełnienia przez nich funkcji członków zarządów. Bardzo często takie osoby nie otrzymują od spółki zależnej wynagrodzenia za pełnione funkcje. Powstaje wtedy wątpliwość, czy spółka zależna powinna rozpoznać przychód z tytułu nieodpłatnego świadczenia związanego ze sprawowaniem funkcji członka zarządu bez wynagrodzenia przez pracownika oddelegowanego do tego zadania przez spółkę matkę?

Zgodnie z art. 12 ust. 1 pkt 2 ustawy o CIT, do przychodów zalicza się m. in. wartość rzeczy i praw otrzymanych nieodpłatnie lub częściowo odpłatnie, a także wartość innych nieodpłatnych lub częściowo odpłatnych świadczeń.

Niestety, przepisy ustawy o CIT nie zawierają definicji "nieodpłatnego świadczenia". Zgodnie z ugruntowaną praktyką organów podatkowych pod tym pojęciem rozumie się zdarzenia prawne, których następstwem jest uzyskanie korzyści kosztem innego podmiotu lub których skutkiem jest przysporzenie majątku niezwiązane z kosztami lub inną formą ekwiwalentu.

W analizowanej kwestii należy zatem rozstrzygnąć czy pełnienie przez pracownika spółki dominującej funkcji członka zarządu w spółce zależnej bez wynagrodzenia wiąże się ze zobowiązaniem spółki zależnej do świadczenia ekwiwalentnego na rzecz spółki dominującej?

Przede wszystkim należy wskazać,  że podmiot, posiadający udziały w spółce kapitałowej jest uprawniony do określonych praw majątkowych z tego tytułu, np. prawa do dywidendy. W jego interesie jest zatem, aby spółka zależna osiągała jak najlepsze wyniki.

Jakkolwiek spółka dominująca będąca osobą prawną nie ma możliwości bezpośrednio zasiadać w zarządzie spółki zależnej, to zadanie to może realizować za pośrednictwem swojego pracownika, którego oddeleguje do pełnienia funkcji zarządczych. Pracownik spółki dominującej, zasiadający w zarządzie spółki zależnej będzie realizował interesy spółki dominującej czyli udziałowca spółki zależnej.

W takiej sytuacji nie można mówić o braku ekwiwalentności za pełnienie funkcji członka zarządu bez wynagrodzenia. Świadczeniem ekwiwalentnym będzie dywidenda wypłacona na rzecz spółki dominującej.

Ponadto należy wskazać, iż przepisy Kodeksu spółek handlowych nie łączą wykonywania funkcji członka zarządu z obowiązkiem wypłaty wynagrodzenia z tego tytułu. W konsekwencji należy stwierdzić, iż przepisy prawa dopuszczają sytuację, w której funkcja członka zarządu jest sprawowana bez wynagrodzenia.

Zgodnie ze stanowiskiem prezentowanym obecnie w interpretacjach indywidualnych prawa podatkowego, spółka zależna nie ma obowiązku wykazywania przychodu z tytułu nieodpłatnego świadczenia w sytuacji nieodpłatnego pełnienia funkcji członka zarządu przez pracownika spółki dominującej (interpretacja z 8.11.2016 r., sygn. 2461-IBPB-1-3.4510.810.2016.1.AB, interpretacja z 14.08.2015 r., sygn. IBPB-1-3/4510-91/15/APO).

 

Rzeczpospolita

Lidia Strzelecka
Doradca podatkowy, Senior Manager w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Anna Trojanowska
Junior Consultant w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.  

Artykuł został opublikowany w dzienniku Rzeczpospolita w dniu 19.12.2016.

W przypadku dobrowolnego zlikwidowania PGK przez tworzące ją spółki istnieje możliwość przystąpienia przez każdą z nich do innej grupy przed upływem roku podatkowego następującego po tym, w którym utraciła ona swój status.

Zgodnie z art. 1a ustawy o CIT podatnikami podatku dochodowego od osób prawnych mogą być również podatkowe grupy kapitałowe (PGK). Grupy te mogą być istotnym narzędziem optymalizacyjnym w zakresie rozliczania CIT. Funkcjonowanie w ramach PGK posiada wiele zalet, takich jak np. wspólne rozliczanie podatku dochodowego przez wszystkie podmioty tworzące grupę, czy też brak zastosowania regulacji w zakresie cen transferowych przy transakcjach przeprowadzanych w ramach grupy.

Warunki do spełnienia

Przepisy ustawy o CIT zawierają zamknięty katalog warunków jakie muszą spełnić podmioty zamierzające utworzyć PGK. Jednym z nich jest zawarcie umowy PGK w formie aktu notarialnego na okres co najmniej trzech lat podatkowych.

Oprócz warunków koniecznych do utworzenia PGK ustawa o CIT zawiera również katalog okoliczności, których wystąpienie skutkuje naruszeniem warunków funkcjonowania PGK i w konsekwencji utratą jej statusu. Dla podmiotów wchodzących w skład grupy, która utraciła swój status na skutek naruszenia warunków funkcjonowania PGK, przystąpienie do innej PGK jest możliwe dopiero po upływie roku podatkowego następującego po roku, w którym PGK utraciła prawo do uznania jej za podatnika (restrykcja przewidziana w art. 1a ust. 13 ustawy o CIT).

Przepisy ustawy o CIT nie regulują jednak sytuacji, w której podmioty będące stroną umowy o utworzeniu PGK podejmą zgodną decyzję o jej rozwiązaniu.

Ustawa nie reguluje

W szczególności chodzi o sytuację, w której warunki zachowania statusu PGK zostaną dotrzymane, jednak podmioty tworzące grupę podejmą wspólną decyzję o rozwiązaniu jej przed upływem trzech lat podatkowych lub nawet przed rozpoczęciem pierwszego roku podatkowego PGK. Czy takie rozwiązanie umowy PGK jest możliwe? A jeśli tak, to czy konsekwencje dla podmiotów wchodzących w skład grupy przed jej rozwiązaniem są takie same jak w przypadku utraty przez nią jej statusu na skutek niedotrzymania warunków funkcjonowania PGK?

Z wnioskiem o wydanie interpretacji w niniejszym zakresie wystąpiła spółka reprezentująca podmioty zamierzające utworzyć PGK (wnioskodawca).

Pytanie do organu

Wnioskodawca wskazał, że spółki nie wykluczają sytuacji, w której będą chciały dobrowolnie rozwiązać umowę PGK poprzez zgodne oświadczenie woli sporządzone w formie aktu notarialnego. Podkreślono, że rozwiązanie umowy nie będzie wynikało z naruszenia warunków funkcjonowania PGK, lecz będzie efektem zgodnego oświadczenia woli stron wynikającego z zasad swobody zawierania umów zgodnie z prawem cywilnym. Wnioskodawca chciał potwierdzić, że spółki tworzące PGK mają prawo skutecznie rozwiązać umowę funkcjonowania grupy zarówno w okresie po zarejestrowaniu umowy przez właściwego naczelnika urzędu skarbowego, ale przed rozpoczęciem pierwszego roku podatkowego PGK, jak również po rozpoczęciu pierwszego roku podatkowego grupy.

Zgodne oświadczenie stron

Prawo do dobrowolnego rozwiązania umowy podatkowej PGK wnioskodawca argumentował tym, że przepisy ustawy o CIT nie zawierają żadnych regulacji, które wprost wykluczałyby możliwość rozwiązania umowy PGK przez podmioty tworzące tę grupę. Jako, że PGK może zostać utworzona w ramach umowy cywilnoprawnej, poprzez zgodne oświadczenie woli stron w formie aktu notarialnego, to również w takiej formie spółki powinny posiadać prawo rozwiązania przedmiotowej umowy.

W przypadku potwierdzenia możliwości rozwiązania umowy PGK w drodze zgodnego oświadczenia woli stron, wnioskodawca chciał również potwierdzić, że taki sposób rozwiązania PGK (tj. w inny sposób niż poprzez naruszenie warunków funkcjonowania PGK) nie będzie skutkował dla spółek wchodzących w jej skład restrykcjami przewidzianymi w art. 1a ust. 13 ustawy o CIT, a więc brakiem możliwości przystąpienia do innej PGK przed upływem roku podatkowego

Organ zgodził się z wnioskodawcą

W interpretacji z 21 października 2016 r. (IPPB5/4510-759/16-2/JC) Dyrektor Izby Skarbowej w Warszawie potwierdził, że podmioty tworzące PGK mają prawo skutecznie rozwiązać umowę PGK zarówno w okresie po zarejestrowaniu umowy utworzenia PGK przez właściwego naczelnika urzędu skarbowego, a przed rozpoczęciem pierwszego roku podatkowego, jak również po rozpoczęciu pierwszego roku podatkowego. Ponadto organ podatkowy potwierdził, że rozwiązanie grupy w taki sposób nie jest naruszeniem warunków funkcjonowania PGK skutkującym dla spółek tworzących ją sankcją przewidzianą w art. 1a ust. 13 ustawy o CIT, tj. wyłączeniem możliwości przystąpienia do innej grupy przed upływem roku podatkowego następującego po roku, w którym PGK utraciła prawo do uznania jej za podatnika CIT.

Katalog jest zamknięty, więc nie wolno go rozszerzać

Należy zgodzić się ze stanowiskiem zaprezentowanym przez organ podatkowy w kwestii opisanej w artykule. O ile przepisy ustawy o CIT regulujące tworzenie i funkcjonowanie PGK zawierają ściśle określone wymagania w odniesieniu do umowy PGK (musi być utworzona w formie aktu notarialnego i po jej zarejestrowaniu nie może być rozszerzona na inne spółki), o tyle nie wyłączają one możliwości jej rozwiązania, jeśli strony zgodnie tak postanowią. Zastosowanie w tym zakresie będą miały przepisy prawa cywilnego dotyczące zawierania i rozwiązywania umów.

Na aprobatę zasługuje również stanowisko, że w sytuacji dobrowolnego rozwiązania umowy PGK przez tworzące ją spółki istnieje możliwość przystąpienia przez każdą z nich do innej PGK przed upływem roku podatkowego następującego po roku podatkowym, w którym PGK utraciła swój status (brak zastosowania art. 1a ust. 13 ustawy o CIT).

Artykuł 1a ust. 13 ustawy o CIT wprowadzający niniejszą sankcję mówi wprost, że znajduje ona zastosowanie wyłącznie na skutek okoliczności wymienionych w art. 1a ust. 2 pkt 3 i 4 ustawy o CIT, a więc w razie zaistnienia okoliczności będących naruszeniem warunków funkcjonowania PGK, wśród których ustawodawca nie wymienił dobrowolnego rozwiązania umowy PGK przez tworzące ją spółki.  

Podstawa prawna
Ustawa z 15 lutego 1992 r. o podatku dochodowym od osób prawnych (tekst jedn. DzU z 2014 r. poz. 851 ze zm.)
Ustawa z 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (tekst jedn. DzU z 2016 r. poz. 380 ze zm.)

 

Dziennik Gazeta Prawna

Magdalena Szczepańska
Doradca podatkowy, Manager w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Patryk Gaszyński
Junior Consultant w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Artykuł został opublikowany w Dzienniku Gazeta Prawna w dniu 19.12.2016.

Warto przyjrzeć się tej kwestii zanim dojdzie do sprzedaży. Może się bowiem okazać, że okolicznościowy upominek dla  zatrudnionego np. z okazji jubileuszu pracy lub zakup przez niego  towarów w sklepiku firmowym skutkuje obowiązkiem instalacji kasy fiskalnej.

Sprzedaż towarów i usług na rzecz osób fizycznych, które nie prowadzą działalności gospodarczej oraz na rzecz rolników ryczałtowych, co do zasady podlega ewidencjonowaniu za pomocą kasy fiskalnej.

Ustawodawca  wprowadził jednak  wiele wyjątków od tej zasady (zwolnień przedmiotowych i podmiotowych), które na podstawie obecnie obowiązujących przepisów mogą być stosowane do 31 grudnia 2016 r. (i prawdopodobnie zostaną przedłużone na kolejne lata). Wśród tych wyjątków ustawodawca przewidział jedną główną zasadę zwalniającą świadczenia na rzecz pracowników z obowiązku rejestrowania za pomocą kasy fiskalnej. Jednak również od tej zasady wprowadzono wyłączenia, na które warto zwrócić uwagę przy określaniu konsekwencji na gruncie VAT.

W jakich przypadkach

Rozporządzenie ministra finansów z 4 listopada 2014 r. w sprawie zwolnień z obowiązku prowadzenia ewidencji przy zastosowaniu kas rejestrujących (dalej: rozporządzenie), wskazuje grupę towarów i usług, dla których zwolnienie dotyczące dostawy przez pracodawcę na rzecz swoich pracowników nie ma zastosowania. Pracodawca ma w przypadku ich dostawy bezwzględny obowiązek rejestrowania sprzedaży tych towarów lub usług na kasie fiskalnej. Do tych świadczeń zaliczamy:

  • gaz płynny oraz wyroby przeznaczone do użycia jako paliwa silnikowe albo jako dodatki lub domieszki do paliw silnikowych,
  • wyroby tytoniowe (sklasyfikowane pod PKWiU 12.00), napoje alkoholowe o zawartości alkoholu powyżej 1,2 proc. oraz napoje alkoholowe będące mieszanką piwa i napojów bezalkoholowych, w których zawartość alkoholu przekracza 0,5 proc.,
  • perfumy i wody toaletowe (sklasyfikowane pod PKWiU 20.42.11.0),
  • grupę usług, m.in. opieka medyczna, związane z wyżywieniem, które są przez pracodawcę świadczone we własnym zakresie (nie nabywane od podmiotów zewnętrznych).

Nawet nieodpłatne przekazanie przez pracodawcę na rzecz jego pracowników niektórych typów towarów lub wyświadczenie usług z wymienionej powyżej grupy będzie skutkowało dla pracodawcy obowiązkiem instalacji kasy fiskalnej.

Nie tak trudno o przykłady

Już samo sfinansowanie pracownikowi kosztu paliwa do samochodu, który wykorzystuje on m.in.  do celów prywatnych, może rodzić obowiązek instalacji kasy fiskalnej przez pracodawcę. Dzieje się tak np. w sytuacji, gdy pracodawca przekazuje pracownikowi do używania samochód służbowy umożliwiając mu jednocześnie jego wykorzystywanie na cele osobiste i pokrywając wszelkie wydatki z tym związane. Jeżeli pracodawca finansuje pracownikowi zakup paliwa do wykorzystania w ramach jazd prywatnych dochodzi do nieodpłatnego wydania paliwa, które podlega ewidencjonowaniu za pomocą kasy fiskalnej.

Warto również pamiętać,  że osoby potocznie nazywane pracownikami, ale współpracujące z podmiotem np. na podstawie umowy zlecenia lub o dzieło, nie są ani na gruncie przepisów rozporządzenia ani przepisów ustawy o VAT traktowane na równi z pracownikami. Dla podatnika – zleceniodawcy - takie współpracujące osoby będą osobami fizycznymi nieprowadzącymi działalności gospodarczej, niebędącymi pracownikami. W takiej sytuacji każde świadczenie na ich rzecz będzie co do zasady podlegało ewidencjonowaniu  za pomocą fiskalnej.

Bez nabycia usług od podmiotów trzecich

W rozporządzeniu znajduje się również szereg usług, których świadczenie na rzecz osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej oraz rolników ryczałtowych obliguje do rejestrowania za pomocą kasy fiskalnej. W przypadku świadczenia tych usług przez pracodawcę na rzecz pracowników ustawodawca przewidział możliwość zastosowania zwolnienia z obowiązku ewidencjonowania ale w ściśle określonym przypadku - gdy usługi zostały nabyte przez pracodawcę a następnie odsprzedane pracownikowi.

Oznacza to, iż w przypadku gdy pracodawca sam świadczy wymienione w rozporządzeniu usługi przy wykorzystaniu własnych zasobów, np. opieki zdrowotnej, dentystyczne, a nie nabywa ich od podmiotów trzecich, zobowiązany jest do ewidencjonowania sprzedaży na rzecz pracowników na kasie fiskalnej. Stanowisko to potwierdza Minister Finansów w wydawanych interpretacjach indywidualnych (np. interpretacja indywidualna dyrektora Izby Skarbowej w Warszawie z 26 sierpnia 2015 r. nr IPPP2/4512-743/15-2/DG).

Konieczna kontynuacja

Zgodnie z rozporządzeniem podatnik, który w przeszłości ewidencjonował sprzedaż na rzecz swoich pracowników na kasie fiskalnej (choćby jednorazowo lub omyłkowo), zobowiązany do kontynuowania tego ewidencjonowania. Potencjalnie istnieje możliwość wyłączenia tego obowiązku poprzez skorzystanie z innego zwolnienia przewidzianego w załączniku do rozporządzenia. Chodzi np. o świadczenie usług na rzecz pracownika, jeżeli pracodawca otrzyma od pracownika zapłatę za wykonaną usługę w całości na rachunek bakowy, a z ewidencji i dowodów dokumentujących zapłatę jednoznacznie będzie wynikać, jakich konkretnych usług dotyczy ta płatność. Możliwość zastosowania tego wyłączenia nie wynika wprost z przepisów, dlatego   jego bezpieczne podatkowo zastosowanie wymagałoby zabezpieczenia w drodze interpretacji indywidualnej.

Sankcje  

W przypadku gdy urząd skarbowy lub organ kontroli skarbowej stwierdzi, iż podatnik miał obowiązek ewidencjonowania sprzedaży na kasie rejestrującej, lecz tego obowiązku nie dopełnił, może nałożyć na podatnika dodatkowe zobowiązanie podatkowe wynoszące 30 proc. kwoty podatku naliczonego przy nabyciu towarów i usług. W stosunku do podatników, na których została już z tego tytułu nałożona kara za wykroczenie skarbowe albo za przestępstwo skarbowe, nie nakłada się dodatkowego zobowiązania podatkowego.

Podsumowanie

Przed wydaniem pracownikowi towarów lub sfinansowaniem usług warto sprawdzić do jakiej kategorii należą te świadczenia, tak aby nie narazić się na sankcje finansowe lub karno-skarbowe. Nawet najbardziej prozaiczne czynności, np. sfinansowanie obiadu pracownikowi w kantynie prowadzonej przez pracodawcę przy wykorzystaniu własnych zasobów, może już rodzić obowiązek ewidencjonowania tej sprzedaży za pomocą kasy fiskalnej. Ustalenie czy sprzedaż towarów lub usług przez pracodawcę na rzecz swoich pracowników powinna być ewidencjonowana przy zastosowaniu kasy fiskalnej uchroni podatnika przed ewentualnymi sporami z organami podatkowymi. Dlatego też bardzo istotne jest szczegółowe przeanalizowanie stanu faktycznego i w razie wątpliwości wystąpienie z wnioskiem o interpretację indywidualną.

Podstawa prawna:
Ustawa z 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (t.j. Dz.U. z 2016 r. nr 710).
Rozporządzenie ministra finansów z 4 listopada 2014 r. w sprawie zwolnień z obowiązku prowadzenia ewidencji przy zastosowaniu kas rejestrujących (Dz.U. z 7 listopada 2014 r., poz. 1544).

 

Dziennik Gazeta Prawna

Magdalena Kostowska
Doradca podatkowy, Senior Manager w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Marta Krykwińska
Junior Consultant w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.  

Artykuł został opublikowany w Dzienniku Gazeta Prawna w dniu 28.11.2016.

Od wprowadzenia w życie przepisów różnicujących zasady potrącalności od przychodów bezpośrednich i pośrednich kosztów uzyskania przychodów minęła prawie dekada. W odpowiedzi na pytanie, czy nowelizacja rozwiała spory interpretacyjne co do rozpoznawalności kosztów podatkowych w czasie należy zaprzeczyć.

Wprowadzenie podziału na koszty bezpośrednie i pośrednie było ukierunkowane na zakończenie sporów interpretacyjnych i wprowadzenie zasady, że koszty bezpośrednie są, z wyjątkami, potrącalne w momencie powstania związanych z nimi przychodów podatkowych, a koszty pośrednie na bieżąco, tj. w momencie ich  poniesienia. Te spory się jednak nie zakończyły.

Dzień poniesienia kosztów ustawodawca zdefiniował jako dzień, na który ujęto koszt w księgach rachunkowych (zaksięgowano).

Teoretycznie jasna definicja doprowadziła do licznych sporów podatników z organami podatkowymi.

Spór ten sprowadza się do odpowiedzi na pytanie:

„Czy dzień poniesienia kosztu pośredniego to dzień jego zaksięgowania w powszechnym znaczeniu tego słowa, tj. standardowo dzień, w którym koszt jest ujawniony w księgach rachunkowych jako zobowiązanie wobec kontrahenta?”

„Czy dzień poniesienia kosztu pośredniego to dzień, w którym koszt staje się kosztem rachunkowym zgodnie z zasadami wyrażonymi w ustawie o rachunkowości?”.

Prawidłowość pierwszego stanowiska potwierdzają z nielicznymi wyjątkami sądy administracyjne, prawidłowość drugiego stanowiska potwierdzają powszechnie organy podatkowe.

Zagadnienie to ma ogromne znaczenie praktyczne dla wszystkich tych typów kosztów, które na gruncie ustawy o CIT mogą stanowić jednorazowo koszt uzyskania przychodów, natomiast na gruncie rachunkowym są rozpoznawane w czasie.

Wagę tego zagadnienia warto zobrazować paroma przykładami.

Przykład 1.

Koszty nabycia usług doradczych, reklamowych przy transakcjach nabycia udziałów / akcji.

  • Spółka A nabyła akcje w spółce B. W związku z transakcją Spółka A zakupiła usługi doradcze oraz usługi reklamowe.
  • Na potrzeby rachunkowe Spółka A aktywowała koszt zakupu w/w usług na wartość akcji w B.
  • Podatkowo koszty zakupu usług doradczych i reklamowych nie są traktowane jako „wydatki na nabycie udziałów / akcji” w rozumieniu art. 16 ust. 1 pkt 8 ustawy o CIT i są uznawane za koszty pośrednie, co oznacza że mogą być rozpoznane jako bieżący koszt uzyskania przychodów w momencie ich poniesienia.
  • W takich sytuacjach Minister Finansów kwestionuje prawo do potrącenia kosztu zakupu usług doradczych i reklamowych od przychodu w momencie zaksięgowania transakcji. Minister Finansów uzależnia możliwość potrącenia w/w kosztów od przychodów podatkowych od ich rozpoznania jako kosztu rachunkowego zgodnie z zasadami ustawy o rachunkowości. Zdaniem Ministra Finansów koszty te uznaje się za „poniesione” dopiero w momencie ich ujęcia na kontach kosztowych (np. interpretacja indywidualna Dyrektora Izby Skarbowej w Katowicach z dnia 16 lipca 2013 r. sygn. IBPBI/2/423-468/13/JS).
  • Takie stanowisko oznacza, że rozpoznanie wydatków na zakup usług doradczych, reklamowych jako kosztów podatkowych zostaje odroczone do przyszłych transakcji na udziałach / akcjach, co w praktyce może oznaczać trwałe pozbawienie możliwości potrącenia tego typu kosztów od przychodów podatkowych.

Przykład 2.

Opłaty za przyłączenie do sieci dystrybucyjnej.

  • Spółka C ponosi koszty opłat za przyłączenie do sieci dystrybucyjnych energii elektrycznej.
  • Zgodnie z przyjęta polityką rachunkowości koszty takich opłat, które przekraczają określoną wartość, Spółka C księguje na koncie rozliczeń międzyokresowych kosztów w powiązaniu z kontem zobowiązań i rozlicza je w czasie.
  • Podatkowo opłaty przyłączeniowe nie są amortyzowane i są uznawane za koszty pośrednie.
  • Minister Finansów kwestionuje prawo do ich jednorazowego potrącenia od przychodów podatkowych i nakazuje ich rozliczenie w czasie, tak jak ma to miejsce dla celów rachunkowych (np. interpretacja indywidualna Dyrektora Izby Skarbowej w  Warszawie z dnia 27 stycznia 2012 r., sygn. IPPB3/423-996/11-2/JD).

Przykład 3.

Wydatki na remont środków trwałych.

  • Spółka D przeprowadza okresowe remonty posiadanych środków trwałych, które nie stanowią ich ulepszenia.
  • Na potrzeby rachunkowe Spółka D amortyzuje remonty średnie i generalne na zasadach analogicznych do środków trwałych.
  • Podatkowo koszty remontów środków trwałych nie są amortyzowane i są uznawane za koszty pośrednie.
  • Minister Finansów kwestionuje prawo do ich jednorazowego potrącenia od przychodów podatkowych i nakazuje ich potrącenie od przychodów w tempie w jakim dokonywane są odpisy na potrzeby rachunkowe (np. interpretacja indywidualna Dyrektora Izby Skarbowej w Poznaniu z dnia 24 lutego 2012 r., sygn. ILPB4/423-456/11-2/MC – zmieniona stosownie do zaleceń zawartych w wyroku NSA interpretacją indywidualną z dnia 17.04.2015 r. o sygn. ILPB4/423-456/11/15-S/MC).

Przykład 4.

Wstępna opłata leasingowa.

  • Spółka E w związku z zawartą umową leasingu maszyny zobowiązana jest do uiszczenia jednorazowo płatnej samoistnej, bezzwrotnej i niezależnej od rat leasingowych opłaty wstępnej.
  • Dla celów rachunkowych Spółka E wlicza opłatę wstępną do wartości początkowej maszyny.
  • Rachunkowo opłata ta staje się zatem kosztem w momencie dokonywania odpisów amortyzacyjnych.
  • Podatkowo opłata wstępna nie jest amortyzowana i jest uznawana za koszt pośredni.
  • Minister Finansów kwestionuje prawo do jej jednorazowego potrącenia od przychodów podatkowych i nakazuje jej potrącenie od przychodów w tempie w jakim dokonywane są odpisy na potrzeby rachunkowe (np. interpretacja indywidualna Dyrektora Izby Skarbowej w Warszawie z dnia 21 lutego 2012 r., sygn. IPPB3/423-976/11-2/MS, z dnia 27.11.2014 r. o sygn. IPPB3/423-992/14-2/KK).

Przykład 5.

Koszty pozyskania finansowania zewnętrznego jak np. koszty prowizji bankowych.

  • Spółka F podpisała z konsorcjum banków umowę kredytową.
  • Spółka F uiściła na rzecz banków jednorazową opłatę aranżacyjną.
  • Na potrzeby rachunkowe Spółka F rozlicza opłatę aranżacyjną wg metody efektywnej stopy procentowej tj. zamortyzowanego kosztu w czasie.
  • Podatkowo opłata aranżacyjna kwalifikowana jest jako koszt pośredni.
  • Również i w tym przypadku Minister Finansów nakazuje rozpoznanie opłaty aranżacyjnej jako kosztu podatkowego zgodnie z zasadami przyjętymi na potrzeby rachunkowe (Dyrektor Izby Skarbowej w Warszawie z dnia 8.12.2011 r., sygn. IPPB3/423-798/11-4/AG - zmieniona stosownie do zaleceń zawartych w wyroku NSA interpretacją indywidualną z dnia 29.09.2015 r. o sygn. IPPB3/423-798/11-7/15/S/AG).

Przykład 6.

Exit fee, tj. wynagrodzenie płatne w związku z transferem funkcji generujących zyski, przejęciem części rynków zbytu, przejęciem umowy handlowej itp.

  • Spółka G przejęła od podmiotu powiązanego rentowny kontrakt, co wiązało się z wygaszeniem części produkcji podmiotu powiązanego. Rachunkowo Spółka G koszt takiego wynagrodzenia rozlicza w czasie w ciągu 9 lat (odpowiednio 1/9 wynagrodzenia obciąża wynik każdego kolejnego roku obrotowego).
  • Podatkowo exit fee kwalifikuje się jako koszt pośredni z uwagi na brak uchwytnego związku ze skonkretyzowanymi przychodami.
  • Również i w tych przypadkach Minister Finansów nakazuje rozpoznanie exit fee jako kosztu podatkowego zgodnie z zasadami przyjętymi na potrzeby rachunkowe (Interpretacja indywidualna Dyrektora Izby Skarbowej w Katowicach z dnia 19 września 2016 r., sygn. 2461-IBPB-1-2.4510.758.2016.1.KP, z dnia 2.10.2013 r. sygn. IBPBI/2/423-801/13/AK, z dnia 1.12.2014 r., sygn. IBPBI/2/423-1073/14/MS, Dyrektor Izby Skarbowej w Poznaniu z dnia 21.03.2014 r., sygn. ILPB4/423-510/13-4/DS., Dyrektor Izby Skarbowej w Warszawie z dnia 22.03.2013 r., sygn.. IPPB5/423-70/13-2/DG, sygn. IPPB5/423-94/13-2/DG, z dnia 16.05.2014 r., sygn. IPPB5/423-176/14-3/AM, z dnia 21.05.2014 r., sygn. IPPB5/423-208/14-3/AM, z dnia 2.09.2011 r., sygn. IPPB5/423-611/11-2/RS).

We wszystkich opisanych powyżej przykładach argumentacja Ministra Finansów jest niezmienna i bazuje na odwołaniu się do przyjętych przez podatników zasad rachunkowości, tj. m.in. zasady współmierności, istotności, ostrożnej wyceny.

Minister Finansów odmawia prawa do potrącenia tego typu kosztów od przychodów podatkowych jednorazowo w momencie ich zaksięgowania i nakazuje ich rozpoznawanie jako kosztów podatkowych w czasie, tak jak ma to miejsce na potrzeby rachunkowe.

Co na to sądy?

Sądy administracyjne prezentują zgoła odmienną interpretację przepisów regulujących zasady potrącalności kosztów pośrednich.

Podkreślają, że przepisy ustawy o rachunkowości, w tym zasady rachunkowości, nie są podatkotwórcze.

Sądy podkreślają znaczenie językowej wykładni pojęcia „zaksięgować”, jakim posłużył się ustawodawca w budzącym spory przepisie art. 15 ust. 4e ustawy o CIT. Zdaniem sądów pojęcie to powinno być wykładane zgodnie z jego powszechnym znaczeniem tj. jako „wpisanie wydatków lub wpływów do księgi rachunkowej” (Słownik języka polskiego Wydawnictwa Naukowego PWN, http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2542818). Oznacza to że podatnicy mają prawo rozpoznać w/w typy wydatków jako koszty podatkowe w momencie ich zaksięgowania rozumianego jako wpisanie wydatku w księgach rachunkowych. Tym samym sądy podważają forsowaną przez Ministra Finansów zasadę, zgodnie z którą „moment uznania wydatku za koszt podatkowy uzależniony jest od uznania go za taki koszt w ujęciu rachunkowym”.

Przykładowo takie stanowisko zaprezentował Naczelny Sąd Administracyjny w wyrokach:

  • z dnia 24 czerwca 2016 r., sygn. akt II FSK 1555/14, w którym potwierdził możliwość jednorazowego potrącenia od przychodów podatkowych wydatków na zakup usług  doradczych i reklamowych ponoszonych w okolicznościach nabycia akcji,
  • z dnia 1 kwietnia 2015 r., sygn. akt II FSK 717/13, w którym potwierdził możliwość jednorazowego potrącenia od przychodów podatkowych opłaty przyłączeniowej do sieci dystrybucyjnej,
  • z dnia 21 kwietnia 2015 r., sygn. II FSK 427/13, z dnia 1 kwietnia 2015 r., sygn. II FSK 1604/13, z dnia 9 czerwca 2015 r. II FSK 1236/13, w którym potwierdził możliwość jednorazowego potrącenia od przychodów podatkowych kosztów remontu środków trwałych,
  • z dnia 22 lipca 2015 r., sygn. II FSK 3396/14, w którym potwierdził możliwość jednorazowego potrącenia od przychodów podatkowych wstępnej opłaty leasingowej,
  • z dnia 10 kwietnia 2015 r., sygn. II FSK 722/13, w którym potwierdził możliwość jednorazowego potrącenia od przychodów podatkowych kosztów prowizji bankowych w związku z pozyskaniem kredytu.

Sądy zwracają uwagę na fakt, że gdyby ustawodawca chciał utożsamić moment poniesienia kosztu uzyskania przychodu z momentem rozpoznania kosztu dla celów rachunkowych, to jednoznacznie uregulowałby to w przepisach ustawy podatkowej. Jeśli zatem w przepisie art. 15 ust. 4e ustawy o CIT nie występuje jednoznaczne odesłanie do przepisów o rachunkowości oznacza to, że momentu poniesienia kosztu podatkowego nie można bezpośrednio wiązać z datą jego rozpoznania jako kosztu dla celów rachunkowych.

Na szczególną uwagę zasługuje wyrok NSA z dnia 1 kwietnia 2015 r., sygn. II FSK 1604/13, w którym sąd podkreślił, iż stanowisko zgodnie z którym o kwalifikacji wydatków jako kosztów uzyskania przychodów miałyby decydować zasady rachunkowości, prowadziłoby:

„do przeniesienia mechanizmu ujmowania kosztów do celów bilansowych na grunt podatku dochodowego, co oznaczałoby przyznanie jednostce uznaniowości w zakresie rozpoznania kosztów uzyskania przychodów wynikającej z dużego zakresu dyskrecjonalności w odniesieniu do określania poziomu kryterium istotności. W zależności od tego, czy dany koszt zostałby zakwalifikowany jako spełniający przesłankę istotności, mógłby być on zaliczany do kosztów uzyskania przychodów jednorazowo albo rozliczany w czasie. W praktyce prowadziłoby to do sytuacji, w której podatnicy, zwłaszcza duże spółki osiągające wysokie przychody, uzyskaliby znaczną dowolność w zakresie momentu rozpoznawania kosztów uzyskania przychodów do celów podatkowych, w szczególności jeśli uwzględni się możliwość dokonywania zmian w zakresie kryterium istotności, które jednostka może wprowadzać poprzez zmiany w polityce rachunkowości.”

Innymi słowy sądy administracyjne opowiadają się za możliwością jednorazowego potrącenia kosztów pośrednich od przychodów również w sytuacjach, gdy zgodnie z przyjętymi zasadami ustawy o rachunkowości koszty obciążają wynik w czasie np. jako czynne rozliczenia międzyokresowe kosztów.

Pomimo ugruntowanego stanowiska sądów administracyjnych, Minister Finansów uporczywie wydaje interpretacje indywidualne, w których odmawia podatnikom prawa do jednorazowego potrącenia kosztów dla celów podatkowych w momencie ich zaksięgowania, gdy rachunkowo są one rozliczane w czasie.

Oznacza to, że podatnicy, którzy chcą rozpoznać podatkowo koszty pośrednie jednorazowo w momencie ich zaksięgowania wciąż muszą liczyć się z dochodzeniem swoich praw na drodze sądowej, która w praktyce oznacza spór trwający nawet do 4 czterech lat.

 

  

   Ramka 1
   Definicja pośredniego kosztu uzyskania przychodów...

   Ustawa o CIT nie zawiera definicji kosztów pośrednich. W praktyce za tego typu koszty uznaje się koszty:

  • które dotyczą szerszego spektrum aktywności gospodarczej przedsiębiorcy,
  • przyczyniają się w sposób ogólny do osiąganych przez przedsiębiorcę przychodów,
  • które nie pozostają w uchwytnym związku z konkretnymi przychodami podatnika (brak jest możliwości ustalenia, w jakim okresie i w jakiej wysokości powstał związany z nimi przychód),
  • ponoszone w celu zachowania albo zabezpieczenia źródła przychodów.

   Zakwalifikowanie ponoszonego wydatku jako kosztu pośredniego wymaga zatem analizy okoliczności, w których jest on ponoszony i możliwości jego powiązania z przychodami podatkowymi. Do kategorii kosztów pośrednich najczęściej zalicza się:

  • koszty zakupu usług marketingowych,
  • koszty pozyskiwania środków finansowania bieżącej działalności,
  • koszty remontów środków trwałych wykorzystywanych w bieżącej działalności gospodarczej.

 

 

 

   Ramka 2
   … i momentu potrącalności kosztów innych niż bezpośrednio związane z przychodami

   Zgodnie z art. 15 ust. 4d ustawy o CIT:

   „Koszty uzyskania przychodów, inne niż koszty bezpośrednio związane z przychodami, są potrącalne w dacie ich poniesienia. Jeżeli koszty te dotyczą okresu przekraczającego rok podatkowy, a nie jest możliwe określenie, jaka ich część dotyczy danego roku podatkowego, w takim przypadku stanowią koszty uzyskania przychodów proporcjonalnie do długości okresu, którego dotyczą.”

 

 

 

   Ramka 3
   Ustawowa definicja dnia poniesienia kosztu uzyskania przychodów

   Zgodnie z art. 15 ust. 4e ustawy o CIT:

   „Za dzień poniesienia kosztu uzyskania przychodów, z zastrzeżeniem ust. 4a i 4f-4h, uważa się dzień, na który ujęto koszt w księgach rachunkowych (zaksięgowano) na podstawie otrzymanej faktury (rachunku), albo dzień, na który ujęto koszt na podstawie innego dowodu w przypadku braku faktury (rachunku), z wyjątkiem sytuacji gdy dotyczyłoby to ujętych jako koszty rezerw albo biernych rozliczeń międzyokresowych kosztów.”

 

 

Rzeczpospolita

Ewelina Buczkowska
Doradca podatkowy, Manager w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Komentarz do wyroku WSA został opublikowany w dzienniku Rzeczpospolita w dniu 23.11.2016

Pomiędzy podatnikami a organami podatkowymi toczą się liczne spory w zakresie opodatkowania PIT tzw. nieodpłatnych świadczeń. Wynikają one m.in. z tego, że pojęcie „nieodpłatne świadczenie” nie zostało zdefiniowane w prawie podatkowym. Komentowany wyrok wpisuje się w dyskusję na ten temat.

WSA w Krakowie orzekł, że udział w bezpłatnych kursach organizowanych przez samorząd zawodowy pielęgniarek i położnych nie skutkuje powstaniem przychodu po stronie członków tego samorządu, jeżeli warunkiem udziału w kursach jest regularne opłacanie składek członkowskich i kursy mogą być finansowane z tych składek. W rezultacie samorząd zawodowy nie jest zobowiązany do przekazania informacji PIT-8C uczestnikom szkoleń i właściwym dla nich urzędom skarbowym.

Sąd uznał, że w tym przypadku świadczenia mają charakter wzajemny, co wyklucza uznanie ich za nieodpłatne. Z jednej strony samorząd pielęgniarek i położnych jest bowiem zobowiązany sprawować pieczę nad należytym wykonywaniem tych zawodów, w szczególności poprzez organizację szkoleń, z drugiej strony - członkowie samorządu są zobowiązani stale podnosić swoje kwalifikacje oraz wpłacać składki członkowskie. Tym samym WSA w Krakowie podzielił stanowisko zaprezentowane we wcześniejszych orzeczeniach przez ten sam sąd (sygn. akt I SA/Kr 1501/15) oraz przez WSA w Gliwicach (sygn. akt I SA/Gl 624/14).

Warto zauważyć, że na analogicznych zasadach funkcjonuje wiele samorządów zawodowych, np. samorząd doradców podatkowych, adwokatów czy radców prawnych. Wyrok WSA w Krakowie potwierdza, że również po stronie przedstawicieli innych zawodów zaufania publicznego nie powstaje przychód z tytułu uczestnictwa w bezpłatnych kursach i szkoleniach organizowanych przez zrzeszające ich samorządy.

 

Rzeczpospolita

Elżbieta Wilczewska
Doradca podatkowy, Senior Consultant w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Komentarz został opublikowany w dzienniku Rzeczpospolita w dniu 02.11.2016    

Dotychczas sądy administracyjne wydawały rozstrzygnięcia korzystne dla tych pracowników, którzy nieodpłatnie wykorzystują samochody służbowe do celów prywatnych. W komentowanym wyroku sąd po raz pierwszy odniósł się do sytuacji, gdy z tytułu takiego wykorzystania pojazdu pracodawca potrąca opłaty z wynagrodzenia pracownika.

WSA w Warszawie potwierdził, że również w takim przypadku ryczałt określony w ustawie o PIT (odpowiednio 250 zł lub 400 zł miesięcznie) obejmuje udostępnienie samochodu oraz koszt paliwa zużytego do celów prywatnych pracownika.

Jeżeli zatem opłata za wykorzystanie samochodu służbowego do celów prywatnych jest niższa niż odpowiednio 250 zł lub 400 zł miesięcznie, przychodem podlegającym opodatkowaniu PIT będzie tylko różnica pomiędzy zryczałtowaną kwotą a odpłatnością ponoszoną przez pracownika. Jeżeli natomiast pracodawca potrąca z wynagrodzenia pracownika wyższą kwotę, przychód z tytułu wykorzystania pojazdu do celów prywatnych w ogóle nie powstanie.

Analizowany wyrok nie tylko potwierdza ukształtowaną w ostatnich miesiącach linię orzeczniczą, ale także pozwala kolejnej grupie pracodawców rozważyć zoptymalizowanie rozliczeń podatku PIT po stronie pracowników.

Należy jednak wskazać, że pomimo jednolitych w tym zakresie orzeczeń Minister Finansów prezentuje bardzo restrykcyjne stanowisko. W ocenie fiskusa, niezależnie od przyjętego modelu rozliczeń wartość paliwa sfinansowanego przez pracodawcę i wykorzystanego do przejazdów prywatnych pracownika stanowi odrębny przychód i podlega opodatkowaniu PIT.

 

Rzeczpospolita

Bartosz Gotowała
Doradca podatkowy, Senior Consultant w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Anna Trojanowska
Junior Consultant w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.  

Artykuł został opublikowany w dzienniku Rzeczpospolita w dniu 24.10.2016  

Przy kalkulacji kosztów kwalifikowanych spółka nie może uwzględnić wydatków na działalność badawczo-rozwojową, które poniosła w 2015 roku, gdy prawo do ich rozliczenia w rachunku podatkowym nabyła dopiero po 1 stycznia 2016 roku.

Od 1 stycznia 2016 r. podatnicy podatku dochodowego od osób prawnych oraz podatku dochodowego od osób fizycznych mogą korzystać z tzw. ulgi na działalność badawczo-rozwojową. Nowa ulga zakłada, że podatnik ma prawo odliczyć w zeznaniu rocznym od podstawy opodatkowania określone w ustawach kategorie kosztów kwalifikowanych, jakie poniósł w związku z prowadzoną działalnością badawczo – rozwojową. Niniejsza ulga została wprowadzona ustawą z 25 września 2015 r. o zmianie niektórych ustaw w związku ze wspieraniem innowacyjności.

Wraz z pojawieniem się  nowych przepisów po stronie podatników powstały wątpliwości, czy dla celów kalkulacji kosztów kwalifikowanych na potrzeby ulgi badawczo – rozwojowej można wziąć pod uwagę również wydatki poniesione przed 1 stycznia 2016 r. w przypadku, gdy wydatki te staną się kosztami uzyskania przychodu dopiero po 1 stycznia 2016 r.

Ze stanowiskiem producenta leków…

Z wnioskiem o wydanie interpretacji indywidualnej w tym zakresie wystąpiła spółka będąca wiodącym producentem leków, suplementów diety oraz produktów medycznych. W związku z prowadzoną działalnością badawczo - rozwojową spółka ponosiła wydatki mieszczące się w katalogu kosztów kwalifikowanych dla potrzeb wspomnianej ulgi. Jak wskazała spółka, prace nad niektórymi projektami mogą trwać dłużej niż rok. Część wydatków związanych z przedmiotową działalnością została poniesiona przed 1 stycznia 2016 r. (przed dniem wejścia w życie przepisów regulujących ulgę badawczo – rozwojową), jednak prawo do ich rozliczenia w kosztach podatkowych spółka nabyła dopiero po 1 stycznia 2016 r.

Przedstawiając swoje stanowisko spółka powołała się między innymi na art. 15 ust. 4 ustawy o CIT, zgodnie z którym koszty uzyskania przychodów bezpośrednio związane z przychodami są potrącane w roku podatkowym, w którym osiągnięte zostały odpowiadające im przychody, również w przypadku, gdy ich ciężar ekonomiczny został poniesiony w latach wcześniejszych.

Ponadto spółka wskazała, że przepisy ustawy o CIT przewidują także możliwość rozliczenia kosztów prac rozwojowych w kosztach podatkowych jednorazowo w roku podatkowym, w którym niniejsze prace się zakończyły (art. 15 ust. 4a pkt 2 ustawy o CIT).

Biorąc pod uwagę ww. przepisy, spółka stanęła na stanowisku, że przy kalkulacji kosztów kwalifikowanych dla potrzeb ulgi na działalność badawczo-rozwojową jest uprawniona uwzględnić również te wydatki, które poniosła w 2015 r., jednak prawo do ich rozliczenia w kosztach podatkowych nabyła dopiero po 1 stycznia 2016 r.

… fiskus się nie zgodził

Prawa do uwzględnienia w ramach ulgi badawczo – rozwojowej wydatków poniesionych w 2015 roku, które stały się kosztem podatkowym w 2016 roku, odmówił spółce Dyrektor Izby Skarbowej w Katowicach w interpretacji z 12 lipca 2016 r. (IBPB-1-2/4510-632/16/KP). W uzasadnieniu organ podatkowy wskazał, że przepisy prawa co do zasady nie mogą działać wstecz. Jeżeli zatem ustawa wprowadzająca ulgę na działalność badawczo-rozwojową w 2016 roku nie zawierała norm przejściowych, z których wprost wynikałoby, że nowe przepisy mają zastosowanie do wydatków poniesionych w 2015 roku, to omawianego uprawnienia podatnik nie może interpretować w sposób rozszerzający.

Ponadto, organ podatkowy wyjaśnił, że przepisy regulujące przedmiotową ulgę należy interpretować w sposób, zgodnie z którym już w momencie poniesienia wydatku związanego z prowadzoną działalnością badawczo – rozwojową staje się on kosztem kwalifikowanym, niezależnie od tego kiedy podatnik nabył prawo do jego rozliczenia w swoich kosztach podatkowych. W konsekwencji kosztami kwalifikowanymi będą tylko te wydatki określone w nowych przepisach, które zostały poniesione przez podatnika od 1 stycznia 2016 roku.

Nieprecyzyjne sformułowanie

Przepisy regulujące omawianą ulgę nie precyzują czy pod pojęciem „poniesienie kosztów uzyskania przychodów na działalność badawczo – rozwojową” ustawodawca miał na myśli poniesienie kosztu w rozumieniu kasowym, czy też moment rozliczenia wydatku w kosztach podatkowych. Organ podatkowy w swoim stanowisku pojęcie poniesienia kosztów interpretuje w ujęciu kasowym, tzn. zgadza się na jego ujęcie w rachunku podatkowym w momencie, kiedy podatnik poniósł ciężar ekonomiczny kosztu.

Takie samo stanowisko Dyrektor Izby Skarbowej w Katowicach zaprezentował również w interpretacji z  22 czerwca 2016 r. (IBPB-1-2/4510-467/16/KP).

Ten sam koszt w dwóch okresach rozliczeniowych

Stanowisko organu podatkowego uniemożliwia podatnikom skorzystanie z ulgi na działalność badawczo-rozwojową w stosunku do wydatków poniesionych przed 1 stycznia 2016 r. Z drugiej strony, interpretacja zaprezentowana przez organ podatkowy pozwala podatnikom na uwzględnienie wydatków kwalifikowanych poniesionych po 1 stycznia 2016 r. dla celów skorzystania z ulgi na działalność badawczo-rozwojową już w roku, w którym podatnik poniósł ich ekonomiczny ciężar - nawet jeśli zostaną one rozpoznane w kosztach podatkowych w latach późniejszych.

Może to doprowadzić do sytuacji, kiedy ten sam wydatek będzie rozpoznany dla celów podatkowych w dwóch różnych okresach rozliczeniowych: najpierw w ramach ulgi na działalność badawczo-rozwojową w zeznaniu za rok, w którym koszt ten został poniesiony kasowo, drugi raz w kosztach podatkowych okresu, w którym podatnik zgodnie z przepisami ustawy o PIT lub o CIT będzie mógł rozpoznać go w kosztach uzyskania przychodu.

Warto również wskazać, że obecnie w sejmie trwają pracę nad nową ustawą wprowadzającą zmiany w zakresie ulgi badawczo – rozwojowej. Na obecnym etapie projekt ustawy przewiduje między innymi rozszerzenie katalogu kosztów kwalifikowanych, zwiększenie limitów kosztów kwalifikowanych podlegających odliczeniu  oraz wydłużenie okresu uprawniającego podatnika do skorzystania z instrumentu podatkowego, jakim jest ulga badawczo – rozwojowa.

Podstawa prawna:
Ustawa z 25 września 2015 r. o zmianie niektórych ustaw w związku ze wspieraniem innowacyjności (DzU z 2015 r. poz. 1767 ze zm.)

Rzeczpospolita

Ewelina Buczkowska
Doradca podatkowy, Manager w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Komentarz do wyroku WSA w Krakowie z dnia 14.10.2016 został opublikowany w dzienniku Rzeczpospolita w dniu 20.10.2016    

Komentowany wyrok to kolejne pozytywne rozstrzygnięcie sądu administracyjnego w sprawie skutków [NS1] nieodpłatnego wykorzystania samochodu służbowego do celów prywatnych pracownika w PIT.

Wartość świadczenia uzyskanego przez pracownika z tego tytułu została określona w ustawie o PIT i wynosi 250 zł lub 400 zł miesięcznie, w zależności od pojemności silnika.

WSA w Krakowie potwierdził, że ustawowy ryczałt obejmuje zarówno udostępnienie samochodu, jak i koszt zużytego paliwa. Przemawia za tym wykładnia językowa przepisów ustawy o PIT („wykorzystanie” samochodu oznacza jego użytkowanie zgodnie z przeznaczeniem, a w tym celu potrzebne jest paliwo), wykładnia celowościowa (intencją ustawodawcy było uproszczenie rozliczeń podatku PIT) oraz konstrukcja ryczałtu (uzależnienie wysokości ryczałtu od pojemności silnika wskazuje, że ryczałt obejmuje też paliwo).

Rozstrzygnięcie krakowskiego sądu wpisuje się w ugruntowaną już linię orzeczniczą, którą zapoczątkował WSA we Wrocławiu w przełomowym wyroku z dnia 23 listopada 2015 r., sygn. akt I SA/Wr 1595/15.

Stanowisko fiskusa pozostaje jednak niekorzystne dla podatników. W wydawanych interpretacjach indywidualnych organy wskazują że koszt paliwa sfinansowanego przez pracodawcę i wykorzystanego do celów prywatnych pracownika to odrębne świadczenie, którego wartość należy ustalić niezależnie od ustawowego ryczałtu.

W praktyce oznacza to, że podatnicy i płatnicy PIT mają szansę na zabezpieczenie optymalnego modelu rozliczeń dopiero na etapie postępowania przed sądem administracyjnym. Warto jednak zaznaczyć, że pozytywne wyroki WSA są nieprawomocne. Temat PIT od paliwa powinien zostać ostatecznie rozstrzygnięty przez NSA.

Puls Biznesu

Ewelina Buczkowska
Doradca podatkowy, Manager w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Komentarz został opublikowany w dzienniku Puls Biznesu w dniu 14.10.2016. 

Na płatnikach ciąży obowiązek obliczania, pobierania i wpłacania w prawidłowej wysokości podatku PIT i składek ZUS od wypłacanych wynagrodzeń.

W praktyce jednak zdarza się, że płatnicy wpłacają kwoty wyższe od należnych. Zasady odzyskiwania nadpłaty są różne dla podatku PIT i składek ZUS. W przypadku, gdy powstanie nadpłata podatku PIT, należy stosować przepisy Ordynacji podatkowej. Do końca 2015 r. były one przedmiotem wielu sporów z organami podatkowymi. Współistniały dwie linie orzecznicze.

W niektórych wyrokach sądy wskazywały, że płatnikowi przysługuje prawo do odzyskania nadpłaconego podatku PIT tylko w przypadku, gdy doszło do uszczuplenia majątku płatnika (tak np. WSA w Rzeszowie w wyroku z 17 grudnia 2015 r., sygn. akt I SA/Rz 1042/15).

Przykład: należna zaliczka na podatek PIT wyniosła 1 tys. zł i tyle płatnik pobrał z wynagrodzenia podatnika. Następnie jednak omyłkowo wpłacił na rachunek urzędu skarbowego 1,5 tys. zł.

W innych wyrokach sądy rozstrzygały, że płatnik może wnioskować o zwrot podatku również w sytuacji, gdy uszczerbek majątkowy powstał po stronie podatnika (tak np. NSA w wyroku z 9 sierpnia 2016 r., sygn. akt II FSK 1951/15).

Przykład: należna zaliczka na podatek PIT wyniosła 1 tys. zł. Płatnik omyłkowo pobrał z wynagrodzenia podatnika 1,5 tys. zł i tyle wpłacił na rachunek urzędu skarbowego.

Z dniem 1 stycznia 2016 r. przepisy Ordynacji podatkowej zostały w tym zakresie doprecyzowane. Obecnie wynika z nich wprost, że płatnik jest uprawniony do odzyskania nadpłaconego podatku PIT tylko wtedy, gdy poniósł jego ekonomiczny ciężar. W pozostałych przypadkach prawo to przysługuje wyłącznie podatnikowi, co do zasady w rozliczeniu rocznym. Jeżeli podatnik chce odzyskać nadwyżkę zaliczek już w trakcie roku, powinien złożyć wniosek i umotywować go swoim ważnym interesem (wynikającym np. z wysokości osiąganych dochodów lub ponoszonych kosztów leczenia – wyrok NSA z dnia 2 marca 2016 r., sygn. akt II FSK 2474/15). Decyzja organu ma jednak charakter uznaniowy.

Przy odzyskiwaniu nadpłaconych składek ZUS obowiązują inne zasady. Wynikają one z ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Uprawniony do podjęcia działań jest tylko płatnik, który po stwierdzeniu omyłki powinien skorygować dokumenty rozliczeniowe. Na tej podstawie ZUS stwierdzi nadpłatę, która podlega zaliczeniu na poczet zaległych lub bieżących składek, a jeżeli ich nie ma - na poczet przyszłych składek, chyba że płatnik złoży wniosek o jej zwrot. Po otrzymaniu zwrotu płatnik powinien przekazać osobie ubezpieczonej składki nienależnie potrącone z jej wynagrodzenia.

Warto zwrócić uwagę, że zwrot podatku PIT jest neutralny podatkowo, ale zwrot składek ZUS – już nie. Jeżeli zwrócone składki uprzednio pomniejszyły dochód lub podatek, w miesiącu otrzymania zwrotu należy je doliczyć odpowiednio do dochodu lub podatku. Nie ma natomiast obowiązku korygowania rozliczeń podatkowych, w których składki zostały pierwotnie odliczone.

Dziennik Gazeta Prawna

Maja Seliga-Kret
Doradca podatkowy, Partner w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Katarzyna Czyszek
Consultant w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Artykuł został opublikowany w Dzienniku Gazeta Prawna w dniu 14.10.2016  

A do tego niezbędne są przepisy wykonawcze których brak. I nie zanosi się, że szybko zostaną wydane. Powód? Wciąż trwają prace nad ustawą o wymianie informacji podatkowych z innymi państwami.

Sprawozdanie o wysokości dochodów i zapłaconego podatku oraz miejscach prowadzenia działalności gospodarczej przez grupy kapitałowe – tak można w skrócie opisać CbC-R Wymóg ten to jedna z rekomendacji Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (dalej: OECD) w wyniku prac inicjatywy BEPS zmierzającej do ograniczenia zjawiska erozji podstawy opodatkowania i transferu zysków.

Zgodnie z wzorem opublikowanym w raporcie nr 13 poświęconym dokumentacji cen transferowych raportowanie to powinno zawierać następujące informacje o:

  • poszczególnych podmiotach tworzących grupę kapitałową, profilu ich działalności oraz kraju rezydencji podatkowej,
  • wysokości osiąganych przychodów,
  • podatku zapłaconym w danej jurysdykcji podatkowej,
  • liczbie pracowników,
  • wartości kapitału zakładowego,
  • zakładach podatkowych.

Dla kogo

Zgodnie ze znowelizowanym art. 27 ustawy o CIT w Polsce obowiązkiem sporządzania sprawozdania CbC-R objęte są podmioty dominujące grup kapitałowych, które spełniają łącznie cztery poniższe warunki: stanowią jednostkę dominującą oraz jednocześnie nie są jednostką zależną w rozumieniu przepisów ustawy o rachunkowości,

  • są jednostką konsolidującą sprawozdanie finansowe w rozumieniu przepisów o rachunkowości,
  • mają poza terytorium Polski zagraniczny zakład lub przynajmniej jedną jednostkę zależną w rozumieniu przepisów ustawy o rachunkowości,
  • skonsolidowane przychody w rozumieniu przepisów o rachunkowości w poprzednim roku podatkowym przekroczyły równowartość 750 mln euro.

Jak wypełnić CbC-R

Pierwsze sprawozdania CbC-R powinny zostać złożone w grudniu 2017 r. (za rok podatkowy trwający od 1 stycznia 2016 r. do 31 grudnia 2016 r.). Mając na uwadze zakres informacji objętych sprawozdaniem, czasu na przygotowanie się jest coraz mniej. Niektóre z grup kapitałowych już dziś zaczęły przygotowania. Brak rozporządzenia wykonawczego oraz instrukcji do wypełniania CIT-CBC utrudnia zbudowanie wewnętrznych procedur w celu gromadzenia danych. Podatnicy mogą polegać tylko na projekcie rozporządzenia i wzorze rekomendowanym przez OECD.

Czy organy będą żądały przedstawienia danych finansowych w ujęciu rachunkowym (bilansowym) czy może podatkowym? Jak ująć w sprawozdaniu spółki komandytowe i ich wspólników? Jak wykazać zakład podatkowy? Czy w sekcji „liczba pracowników” należy wskazać tylko osoby zatrudnione na etacie? Czy podać zatrudnienie średnie w trakcie roku czy na koniec? Czy przeliczyć liczbę pracowników na pełne etaty? Co z innymi formami zatrudnienia? To tylko niektóre praktyczne pytania dotyczące sposobu prezentacji danych. 

Dlaczego nie ma rozporządzenia

Jak się okazuje, wstrzymanie publikacji rozporządzenia wykonawczego wynika z prac nad projektem ustawy o wymianie informacji podatkowych z innymi państwami (na etapie konsultacji publicznych). Przypomnijmy, że Polska na początku tego roku stała się jednym z 31 sygnatariuszy umowy dotyczącej wzajemnej wymiany informacji zawartych w sprawozdaniach CbC-R. Zgodnie z nią pierwsza taka automatyczna wymiana powinna nastąpić w 2018 r.

Ministerstwo Finansów zamierza wprowadzić przepisy obligujące do składania tego sprawozdania za pośrednictwem środków komunikacji elektronicznej. W tym celu uchyli dotychczasowy art. 27 ust. 9 ustawy o CIT nakładający na podatników obowiązek składania CbC-R w wersji papierowej.

Projekt omawianej ustawy przewiduje, że podatnicy – spółki zależne w stosunku do jednostek zagranicznych – mogą być zobligowani do sporządzenia CbC-R w sytuacji, gdy jednostka dominująca:

  • nie jest objęta obowiązkiem sporządzenia i złożenia CbC-R w kraju, w którym ma swoją siedzibę lub zarząd,
  • ma swoją siedzibę lub zarząd na terytorium lub w państwie, które nie zawarło z polskimi organami stosownej umowy dotyczącej wymiany informacji o grupach podmiotów,
  • ma swoją siedzibę lub zarząd na terytorium państwa lub w państwie, które zawiesiło automatyczną wymianę informacji o grupach podmiotów lub stale nie wywiązywało się z obowiązku automatycznego przekazywania informacji podatkowych polskim organom.

Powyższe uregulowania nie będą miały zastosowania, w sytuacji gdy jednostka dominująca grupy wyznaczy podmiot odpowiedzialny za sporządzenie sprawozdania CbC-R. Warunkiem koniecznym jest jednak, aby podmiot ten miał siedzibę na terytorium Unii Europejskiej lub w kraju, który zawarł umowę o wymianie informacji podatkowych. W takim przypadku polscy podatnicy będą zobowiązani wyłącznie do powiadomienia organów, który z podmiotów grupy jest odpowiedzialny za sporządzenie sprawozdania CbC-R ze wskazaniem, w jakim państwie zostanie ono złożone.

Wysokie kary

Zgodnie z planowanymi zmianami na podatników niewywiązujących się z obowiązku sporządzenia sprawozdania CbC-R będzie nakładana kara pieniężna. Sankcjami finansowymi objęci będą zarówno podatnicy, którzy mimo istnienia takiego obowiązku, nie przekazali informacji o grupie podmiotów lub też nie przekazali wszystkich wymaganych danych, jak i podmioty, które nie wskazały jednostki odpowiedzialnej za sporządzenie raportu CbC-R w grupie. Maksymalna wysokość takiej kary to nawet 1 mln zł.

Procedury raportowania

W przypadku grup o skomplikowanej strukturze wdrożenie sprawozdawczości CbC-R będzie wymagać odpowiedniego przygotowania, zwłaszcza że obejmuje ona nie tylko jednostki konsolidowane. Dlatego już dziś warto podjąć działania w grupie kapitałowej zmierzające do ustanowienia procedur raportowania na potrzeby CbC-R. Brakuje rozporządzenia wykonawczego, ale pomocne w tym zakresie będą zalecenia OECD opublikowane w załączniku III do raportu nr 13 z działania BEPS. Obejmują one zarówno wzór raportu, jak i wskazówki dotyczące sposobu jego wypełnienia.

Opodatkowanie zysku do weryfikacji

Sprawozdanie CbC-R wymaga zgromadzenia i usystematyzowania wielu informacji o podmiotach działających w międzynarodowych grupach kapitałowych oraz ich opodatkowaniu jak również prowadzonej działalności operacyjnej. Ma ono służyć weryfikacji, czy zysk powstający w międzynarodowych grupach kapitałowych jest opodatkowywany w poszczególnych jurysdykcjach odpowiednio do prowadzonej w nich działalności gospodarczej przez jednostki grupy.

Puls Biznesu

Ewelina Buczkowska
Doradca podatkowy, Manager w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Komentarz został opublikowany w dzienniku Puls Biznesu w dniu 13.10.2016  

Na płatniku podatku PIT ciążą liczne obowiązki z tytułu wynagrodzeń wypłacanych pracownikom i zleceniobiorcom. Polegają one w szczególności na obliczaniu, pobieraniu i wpłacaniu zaliczek na podatek PIT oraz sporządzaniu i składaniu dokumentów do urzędu skarbowego. W tym zakresie płatnicy często korzystają z pomocy podmiotów świadczących usługi kadrowo-płacowe i usługi doradztwa podatkowego.

Nie ma wątpliwości, że posiadając ważne pełnomocnictwo, podwykonawca może podpisać i złożyć do urzędu skarbowego w imieniu płatnika np. informację PIT-11 lub deklarację PIT-4R. Sporym ułatwieniem dla płatnika byłoby również zlecenie terminowego wpłacania miesięcznych zaliczek na podatek PIT po uprzednim przekazaniu podwykonawcy odpowiedniej kwoty. Pojawia się jednak pytanie, czy taka forma uregulowania zobowiązania podatkowego doprowadzi do jego wygaśnięcia.

Zgodnie z Ordynacją podatkową płatnik jest zobowiązany do obliczenia, pobrania i wpłacenia podatku we właściwym terminie organowi podatkowemu. Zobowiązanie płatnika wygasa w szczególności wskutek wpłaty podatku, przy czym w obrocie bezgotówkowym za termin dokonania zapłaty podatku uważa się dzień obciążenia rachunku bankowego płatnika.mMinister Finansów (MF) stoi na stanowisku, że ciążący na płatniku obowiązek pobrania podatku PIT i wpłacenia go z własnego rachunku bankowego nie może być przeniesiony na inny podmiot w drodze umowy cywilnoprawnej. Wprawdzie ustawodawca od 1 stycznia 2016 r. dopuścił możliwość zapłaty podatku przez osobę trzecią, jeżeli kwota zobowiązania nie przekracza 1 tys. zł, ale w ocenie MF prawo do regulowania zobowiązań w taki sposób przysługuje wyłącznie podatnikom, a nie płatnikom (interpretacja indywidualna dyrektora Izby Skarbowej w Katowicach z 13 czerwca 2016 r., sygn. IBPB-2-1/4518-3/16/DP).

W przypadku wpłacenia zaliczek na podatek PIT przez podwykonawcę pojawia się zatem wysokie ryzyko uznania przez organ podatkowy, że zobowiązanie w ogóle nie zostało uregulowane, a płatnik powinien zapłacić z własnego rachunku bankowego zaległy podatek PIT wraz z odsetkami. Tak restrykcyjne podejście dotyczy jedynie płatników. Inaczej wygląda sytuacja podatników PIT (np. osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą), którzy zdecydują się skorzystać z pośrednictwa podwykonawcy przy zapłacie podatku. O ile kwota podatku nie przekracza 1 tys. zł i treść dowodu zapłaty nie budzi wątpliwości co do przeznaczenia zapłaty na zobowiązanie podatnika, zgodnie z Ordynacją podatkową uznaje się, że wpłata pochodzi ze środków podatnika. W rezultacie zobowiązanie podatkowe wygasa.

Puls Biznesu

Magdalena Szczepańska
Doradca podatkowy, Manager w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Natalia Błażejewska
Junior Consultant w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.  

Artykuł został opublikowany w dzienniku Puls Biznesu w dniu 05.09.2016.

W praktyce gospodarczej często zdarza się, że podatnik otrzymuje fakturę zawierającą drobne błędy lub pomyłki. Nabywca ma wówczas wątpliwości czy na podstawie takiej faktury ma prawo odliczyć wykazany na niej podatek VAT oraz co zrobić, aby organ podatkowy nie zakwestionował tego odliczenia

Nie każdy błąd na fakturze powoduje utratę prawa do odliczenia

Błędy tzw. mniejszej wagi, które nabywca może skorygować wystawiając notę korygującą zasadniczo nie wpływają na prawo do odliczenia VAT. Do błędów mniejszej wagi można zaliczyć m.in. pomyłki w dacie wystawienia faktury, jej numerze, nazwie sprzedawcy i nabywcy, numerze NIP oraz nazwie towaru. Nawet brak numeru NIP nabywcy nie pozbawi go prawa do odliczenia VAT jeżeli dojdzie do korekty błędu za pomocą np. noty korygującej. Zgodnie z aktualnym stanowiskiem Ministra Finansów jeżeli faktura pomimo błędów odzwierciedla rzeczywisty przebieg transakcji, jej przedmiot oraz strony, podatnik ma prawo do odliczenia VAT na jej podstawie. Warunkiem jest, aby faktura pozwalała na weryfikację czynności opodatkowanej VAT a błąd nie wpływał na wysokość zobowiązania podatkowego (interpretacje Izby Skarbowej w Poznaniu z 26.06.2014 r. sygn. ILPP1/443-283/14-4/AW oraz z 21.07.2016 sygn. ILPP3/4512-1-117/16-5/DC).

Równie liberalne dla podatników stanowisko reprezentują sądy administracyjne. Zgodnie z wyrokiem NSA z dnia 22.10.2015 r. (sygn. akt I FSK 1131/14), jeżeli błędy na fakturze nie rodzą ryzyka oszustwa lub nadużycia podatkowego, podatnik ma prawo do odliczenia VAT z takiej faktury, również w przypadku gdy nie zostanie ona skorygowana – ani w drodze noty korygującej, ani faktury korygującej. Ze względów formalnych warto jednak skorygować nieprawidłowości wystawiając odpowiedni dokument, tak jak wymagają tego przepisy prawa.

TSUE zaostrza stanowisko

Dotychczasowe stanowisko Ministra Finansów oraz sądów administracyjnych może jednak ulec zmianie po wydaniu przez TSUE wyroku, który jest spodziewany jeszcze w tym roku. W opinii rzecznika generalnego TSUE z lutego 2016 r. (C-516/14) poprzedzającej wydanie wyroku wskazano, że tylko faktura zawierająca precyzyjny opis transakcji pozwalający na dokładną identyfikację zasad jej opodatkowania oraz wskazująca jednoznacznie datę rozpoczęcia i zakończenia świadczenia daje prawo do odliczenia VAT. Brak powyższych elementów powoduje, że faktura nie spełnia wymogów Dyrektywy VAT i – co za tym idzie – nie daje nabywcy prawa do odliczenia VAT. Prawo to powstanie dopiero gdy nabywca otrzyma od wystawcy fakturę korygującą błędne dane.

Nabywca powinien zatem zadbać o to, aby faktury na podstawie których odlicza VAT, zawierały elementy pozwalające na ustalenie rzeczywistego przebiegu transakcji, jej przedmiotu, stron oraz precyzyjne wskazanie dat rozpoczęcia i zakończenia świadczenia. W przeciwnym bowiem razie musi się on liczyć z ryzykiem sporu z organami podatkowymi i kwestionowaniem prawa do odliczenia VAT z faktur, które nie zawierają takich elementów.

Logistyka

Lidia Adamek-Baczyńska
Doradca podatkowy, Partner w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Olga Palczewska
Junior Consultant w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Artykuł został opublikowany w miesięczniku Logistyka nr 04/2016.

Magazyn konsygnacyjny, zwany inaczej magazynem depozytowym, składem konsygnacyjnym lub magazynem typu call-off stock, jest miejscem przechowywania na terytorium Polski towarów należących do zagranicznego przedsiębiorcy. Jednak aby dany obiekt magazynowy mógł być uznany za magazyn konsygnacyjny na gruncie ustawy o VAT, musi charakteryzować się jednak pewnymi cechami. Przede wszystkim powinien być wyodrębnionym miejscem przechowywania towarów. Mimo że ustawodawca nie wskazuje precyzyjnie zasad wyodrębnienia magazynu konsygnacyjnego, to w praktyce przyjmuje się, że powinien on mieścić się w osobnym budynku, a w sytuacji gdy jest to określona przestrzeń w magazynie, powinna być ona fizycznie i trwale wydzielona od pozostałej części tego magazynu. Ponadto powinien mieć charakter zindywidualizowany – tylko jeden podmiot może być prowadzącym magazyn konsygnacyjny. W praktyce oznacza to, że jeden magazyn może być przeznaczony wyłącznie dla jednego odbiorcy (prowadzący magazyn jest jednocześnie nabywcą towarów). Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, aby zagraniczny dostawca posiadał w Polsce kilka składów konsygnacyjnych. Warunkiem jest jedynie, aby każdy z nich był przeznaczony dla jednego odbiorcy. Cechą charakterystyczną magazynu konsygnacyjnego jest również specyficzny sposób ustalenia momentu przeniesienia prawa do rozporządzania towarami jak właściciel. Przeniesienie tego prawa ma bowiem miejsce dopiero w momencie pobrania towarów przez prowadzącego magazyn. Do momentu pobrania towarów z magazynu ich właścicielem pozostaje zagraniczny przedsiębiorca.

logistyka

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Magazyn konsygnacyjny jest wykorzystywany przede wszystkim w branży produkcyjnej, w której terminowość oraz dostępność towarów (komponentów) niezbędnych w procesie produkcyjnym jest bardzo istotna. Ma on szczególne znaczenie dla tych producentów, którzy komponenty do swoich wyrobów nabywają od zagranicznych poddostawców.

Działalność magazynów konsygnacyjnych w praktyce przedstawia rysunek 1. Taki sposób działalności pozwala polskiemu producentowi na:

  • optymalne zarządzanie procesem produkcji poprzez zapewnienie płynności nabywania komponentów, bez konieczności szczegółowego planowania zapotrzebowania na nie
  • zwiększenie płynności finansowej poprzez nabywanie towarów dopiero w momencie, gdy są one potrzebne  w procesie produkcji (brak stoków magazynowych).

Dostawy poprzez magazyn konsygnacyjny cieszą się w Polsce coraz większą popularnością. Duży wpływ na zainteresowanie tym rozwiązaniem mają uproszczenia podatkowe, jakie zapewnia podmiotom dostarczającym komponenty do takiego magazynu z krajów Uni Europejskiej (UE) dostawa towarów poprzez magazyn konsygnacyjny.

Jakie uproszenie w rozliczaniu VAT daje magazyn konsygnacyjny?

Co do zasady, przemieszczenie towarów w ramach własnego przedsiębiorstwa z terytorium innego państwa członkowskiego do Polski powoduje konieczność rozpoznania w Polsce wewnątrzwspólnotowego nabycia towarów (WNT). Natomiast późniejsza sprzedaż (pobranie) tych towarów z magazynu stanowi krajową dostawę towarów w Polsce. Dla potrzeb VAT przywóz towarów do magazynu i jego sprzedaż z magazynu stanowią zatem dwie odrębne transakcje. To z kolei rodzi dla zagranicznego podmiotu liczne obowiązki, między innymi potrzebę:

  • zarejestrowania się na potrzeby VAT w Polsce
  • wystawiania faktur zawierających co do zasady polski VAT
  • prowadzenia ewidencji dla potrzeb podatku VAT w Polsce
  • składnia deklaracji VAT, a jeśli przekroczone są progi obrotu – także:
    - informacji podsumowujących VAT-UE
    - Intrastat
  • zapłaty polskiego podatku wynikającego z takich deklaracji
  • kontakt z urzędem skarbowym.

Powyższe obowiązki zwiększają koszty działalności gospodarczej prowadzonej przez zagraniczny podmiot w Polsce i mogą być przesłanką zniechęcającą zagranicznego dostawcę do nawiązywania współpracy z polskim producentem.

Rozwiązaniem w takiej sytuacji może być dostawa towarów z wykorzystaniem magazynu konsygnacyjnego. Implementacja tego rozwiązania znacząco bowiem ułatwia zagranicznemu przedsiębiorcy kwestie administracyjne i rozliczenie dostaw do magazynu położonego w Polsce.

Istotę uproszczenia jaką daje instytucja magazynu konsygnacyjnego wyraża art. 12a ust. 1 ustawy o VAT. Zgodnie z treścią tego przepisu, przemieszczenie towarów do magazynu konsygnacyjnego przez zagranicznego dostawcę, nieposiadającego w Polsce ani siedziby działalności gospodarczej ani stałego miejsca prowadzenia działalności gospodarczej, w celu ich dostawy prowadzącemu skład (polskiemu producentowi) stanowi WNT w Polsce dla nabywcy tych towarów. Procedura uproszczona umożliwia więc uznanie dla potrzeb VAT przemieszczenia towarów przez zagranicznego dostawcę do magazynu konsygnacyjnego znajdującego się w Polsce oraz dostawy tych towarów prowadzącemu skład za jedną czynność. Przywóz towarów do magazynu oraz jego pobranie z magazynu stanowią  dla nabywcy WNT w Polsce. Oznacza to, że obowiązek rozpoznania transakcji jako WNT jest przeniesiony z zagranicznego dostawcy towarów na ich krajowego nabywcę. Zagraniczny dostawca nie musi zatem rejestrować się na potrzeby VAT w Polsce ani rozliczać polskiego podatku VAT.

Dostawa poprzez magazyn konsygnacyjny – obowiązek podatkowy z tytułu WNT

Ustawodawca w sposób szczególny uregulował również moment powstania obowiązku podatkowego w odniesieniu do dostawy towarów przez magazyn konsygnacyjny położony w Polsce. Obowiązek podatkowy powstaje bowiem, co do zasady, nie w momencie wystawienia faktury – jak ma to miejsce w przypadku standardowych transakcji wewnątrzwspólnotowych – lecz dopiero w momencie pobrania towarów z magazynu konsygnacyjnego. Oznacza to, że krajowy nabywca towarów rozlicza podatek VAT z tytułu WNT dopiero w momencie pobrania towarów z magazynu konsygnacyjnego. Jeżeli jednak przed pobraniem towarów z magazynu zagraniczny dostawca wystawi fakturę, wówczas obowiązek podatkowy powstanie w dniu wystawienia tej faktury.

Ponadto, dla krajowego nabywcy towarów podatek należny z tytułu WNT będzie co do zasady stanowił podatek naliczony podlegający odliczeniu. W rezultacie, na skutek zastosowania uproszczenia,  ani krajowy nabywca, ani zagraniczny dostawca nie będą zobowiązani do faktycznej zapłaty podatku VAT wynikającego z tej transakcji.

Trzeba również nadmienić, iż ustawodawca wprowadza maksymalny czas przechowywania towarów w magazynie konsygnacyjnym. Jeżeli bowiem towary nie zostaną pobrane w ciągu 24 miesięcy, uznaje się, że ich pobranie ma miejsce następnego dnia po upływie tego terminu. Ponadto, na równi z pobraniem uznaje się także stwierdzenie braków towarów, zniszczenie ich lub zużycie.

Pomimo, że w praktyce towary są zwykle pobierane z dużą częstotliwością (zdarza się, że nawet kilka razy dziennie), na gruncie ustawy o VAT czynności te nie są traktowane jako dostawy ciągłe. Oznacza to, że obowiązek podatkowy powstaje odrębnie do każdego pobrania. Każde z pobrań powinno być również zafakturowane. Ze względów praktycznych często jednak przyjmuje się rozwiązanie, że dostawca wystawia jedną fakturę tygodniowo. W fakturze tej musi jednak wskazać szczegółowe dane dotyczące wszystkich pobrań, do których się odnosi, w tym dat kiedy poszczególne pobrania miały miejsce.

Jakie warunki należy spełnić aby skorzystać z uproszczenia

Ustawodawca uzależnia możliwość skorzystania z omawianego uproszczenia od spełniania szeregu wymogów. Po pierwsze, muszą być spełnione wszystkie warunki podmiotowe, to jest:

  • zagraniczny dostawca:
    - nie posiada na terytorium Polski ani siedziby ani stałego miejsca prowadzenia działalności gospodarczej
    - jest podatnikiem zarejestrowanym na potrzeby VAT w innym niż Polska państwie członkowskim
    - nie jest zarejestrowany na potrzeby VAT w Polsce (wówczas bowiem mógłby sam rozliczyć transakcję na zasadach ogólnych)
  • krajowy nabywca jest zarejestrowany na potrzeby transakcji wewnątrzwspólnotowych w Polsce (VAT-UE).

Po drugie, należy zweryfikować czy są spełnione wszystkie warunki odnoszące się do towarów umieszczanych w magazynie konsygnacyjnym. Przede wszystkim powinny być one przemieszczone z terytorium państwa członkowskiego do magazynu znajdującego się na terytorium Polski. Co więcej, zgodnie z przepisami ustawy o VAT, obowiązek wykazania WNT może być przeniesiony z dostawcy towarów na prowadzącego magazyn, pod warunkiem, że przechowywane w magazynie konsygnacyjnym towary są przeznaczone do działalności produkcyjnej lub usługowej przez prowadzącego magazyn. Oznacza to, że towary przechowywane w magazynie mogą zostać wykorzystane na przykład jako komponent do produkcji innych wyrobów przez prowadzącego magazyn.  Towary przeznaczone do działalności handlowej (dalszej odsprzedaży) nie będą spełniały tego warunku.

Jakkolwiek uproszczona procedura rozliczania VAT dostaw do magazynu konsygnacyjnego jest niewątpliwie korzystna dla zagranicznego przedsiębiorcy, nakłada ona wiele obowiązków o charakterze sprawozdawczo-ewidencyjnym oraz technicznym na prowadzącego magazyn konsygnacyjny, w szczególności:

  • przed pierwszym wprowadzeniem towarów do magazynu jest on zobowiązany do złożenia w formie pisemnej naczelnikowi urzędu skarbowego zawiadomienia o zamiarze prowadzenia magazynu konsygnacyjnego
  • prowadzący magazyn konsygnacyjny jest zobowiązany do prowadzenia ewidencji towarów wprowadzanych do tego magazynu. Ewidencja ta powinna zawierać w szczególności datę wprowadzenia towarów, datę ich pobrania z magazynu oraz dane pozwalające na identyfikację towarów
  • miejsce, w którym przechowywane są towary musi być wyodrębnione u prowadzącego magazyn. Musi on zatem przeznaczyć odrębną przestrzeń dla towarów przechowywanych w ramach magazynu konsygnacyjnego.

Przykład

Polski producent zawarł ze spółką XYZ z siedzibą w Niemczech umowę na dostawę komponentów do produkcji wyrobów gotowych. Spółka XYZ przywozi do Polski komponenty i umieszcza je w magazynie polskiego producenta jednocześnie pozostając właścicielem tych komponentów. Zasadniczo przemieszczenie towarów w ramach własnego przedsiębiorstwa z terytorium Niemiec na terytorium Polski z punktu widzenia polskiego VAT stanowi WNT. Dodatkowo w momencie poboru towarów z magazynu przez polskiego producenta ma miejsce krajowa dostawa towarów. Jednak w efekcie zastosowania uproszczenia czynności te traktowane są jak jedna transakcja, a wszelkie obowiązki ewidencyjne zostaną przerzucone na polskiego nabywcę (pod warunkiem zachowania określonych wymogów formalnych). W konsekwencji to polski nabywca rozpoznaje WNT na terytorium Polski w momencie pobrania towarów z prowadzonego przez niego magazynu.

Pomimo że zastosowanie instytucji magazynu konsygnacyjnego nakłada na polskiego producenta wiele dodatkowych obowiązków, to przynosi też wiele korzyści zarówno dla niego, jak i jego zagranicznego dostawcy. Dzięki zastosowaniu magazynu konsygnacyjnego producent nie musi martwić się o jakiekolwiek opóźnienia w dostawach komponentów niezbędnych do produkcji wyrobów gotowych. Umowa zwykle bowiem zobowiązuje dostawcę do dostarczania towarów z taką częstotliwością, aby zapewnić utrzymanie uzgodnionych stanów magazynowych. Ponadto, przesunięcie obowiązku podatkowego do momentu pobrania towarów z magazynu pozytywnie wpływa na płynność finansową przedsiębiorstwa – producent nabywa towary dopiero w momencie, gdy są one zużywane w procesie produkcji. Z kolei z perspektywy zagranicznego dostawcy zastosowanie uproszczenia znacząco ułatwia sposób rozliczenia transakcji. Obowiązek jej rozliczenia jest bowiem przenoszony na nabywcę towarów, w związku z czym zagraniczny dostawca nie musi rejestrować się na potrzeby VAT w Polsce.

Wyłączenia z możliwości zastosowania uproszczenia

Skorzystanie z uproszczenia nie zawsze jest jednak możliwe. Nie może być ono zastosowane chociażby w przypadku, gdy towary są przywożone do Polski spoza UE. Co prawda w magazynie konsygnacyjnym towary mogą przechowywać również podmioty przywożące je z państw trzecich, jednak w takim przypadku nie ma możliwości skorzystania z uproszczenia, a zatem transakcja podlega opodatkowaniu na zasadach ogólnych. Ponadto, jak już wspomniano, instytucja magazynu konsygnacyjnego jest skierowana do tych polskich producentów, którzy nabywają towar z przeznaczeniem do działalności usługowej bądź produkcyjnej, z wyłączeniem handlowej. W magazynie konsygnacyjnym nie mogą być zatem przechowywane towary, które po ich pobraniu przez prowadzącego magazyn (nabywcę towarów) są przeznaczone do odsprzedaży.

Przeniesienie obowiązku wykazania WNT z zagranicznego dostawcy na polskiego producenta nie jest również możliwe w sytuacji, gdy magazyn jest prowadzony przez osobę trzecią. Zgodnie ze stanowiskiem Ministra Finansów, magazyn konsygnacyjny może być prowadzony wyłącznie przez ostatecznego nabywcę towarów (interpretacja indywidualna MF z 29 czerwca 2010 r., IBPP3/443-467/10/BWo). Wynika to z faktu, iż zgodnie z przepisami ustawy o VAT, podmiot prowadzący magazyn konsygnacyjny jest jednocześnie nabywcą towarów w nim przechowywanych. Korzystanie z usług podmiotu trzeciego, świadczącego usługi prowadzenia magazynu konsygnacyjnego byłoby zatem sprzeczne z przepisami ustawy. Prowadzący magazyn nie musi być jednak właścicielem powierzchni, na terenie której prowadzony jest ów magazyn. Ustawodawca nie wyklucza bowiem możliwości najmu powierzchni pod magazyn konsygnacyjny od podmiotu trzeciego.

Brak możliwości zastosowania uproszczenia – konsekwencje

Konsekwencje braku możliwości zastosowania uproszczenia mogą być dotkliwe w szczególności dla zagranicznego kontrahenta. Zasadniczo w takiej sytuacji dostawca jest zobligowany do rozpoznania WNT w kraju magazynowania towarów, zaś późniejsza dostawa towarów z magazynu na rzecz nabywcy uznana będzie za podlegającą opodatkowaniu VAT dostawę krajową. W związku z tym zagraniczny dostawca jest zobligowany do zarejestrowania się na potrzeby VAT w Polsce. Konieczność rejestracji i rozliczenia VAT w Polsce znacząco zwiększa koszty prowadzonej przez nich działalności gospodarczej. Wiąże się to bowiem z dodatkowymi kosztami obsługi prawno-podatkowej. Podmioty z państw trzecich, które nie mają na terytorium Unii Europejskiej stałego miejsca prowadzenia działalności gospodarczej,  są dodatkowo zobowiązane do ustanowienia przedstawiciela podatkowego w Polsce.

Podstawa prawna
Ustawa z 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (Dz.U.2016.710 j.t. ze zm.).

 

 

 

 

 

 

Rzeczpospolita

Magdalena Szczepańska
Doradca podatkowy, Manager w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Komentarz został opublikowany w dzienniku Rzeczpospolita w dniu 31.08.2016.

Komentowany wyrok dotyczy opodatkowania VAT dotacji otrzymanej na poczet pokrycia kosztów realizacji projektu badawczo-rozwojowego.

Zgodnie z przepisami ustawy o VAT dotacja podlega opodatkowaniu tym podatkiem jeśli ma bezpośredni wpływ na cenę towarów lub usług sprzedawanych przez podatnika. W wydanym wyroku WSA wskazał, że dotacja może być uznana za bezpośrednio związaną z ceną towarów lub usług podlegających opodatkowaniu VAT wtedy, gdy cena towaru lub usługi zależy od kwoty otrzymanej dotacji. Jeżeli na etapie uzyskiwania dotacji znane są jedynie koszty projektu, to nie jest możliwe wskazane bezpośredniej zależności pomiędzy ceną towarów/usług, które będą sprzedawane w przyszłości, a kwotą dotacji. W takiej sytuacji, zdaniem WSA, otrzymana dotacja nie podlega opodatkowaniu VAT.

Takie stanowisko potwierdził również Naczelny Sąd Administracyjny, np. w wyrokach z 17 czerwca 2009 r. (I FSK 571/08) i z 8 stycznia 2014 r. (I FSK 176/13) oraz z 5 lutego 2015 r. (I FSK 821/13).

Biorąc pod uwagę różne sposoby finansowania działalności podatników, każda dotacja, choćby w pośredni sposób, może mieć wpływ na cenę świadczonych usługi lub dostarczanych towarów podlegających opodatkowaniu VAT. Nie przesądza to jednak o uznaniu dotacji pokrywającej koszty za mającą wpływ na cenę tych usług lub towarów. 

Pomimo jednolitego stanowiska sądów administracyjnych w tym zakresie minister finansów nadal wydaje interpretacje, zgodnie z którymi dotacje niemające bezpośredniego wpływu na cenę towarów i usług mogą podlegać opodatkowaniu VAT. Przykładem takiej interpretacji jest ta będąca przedmiotem zaskarżenia przed WSA w Gdańsku.

Przy ustalaniu warunków dotacji na pokrycie kosztów warto zatem zwrócić uwagę na precyzyjne wskazanie celu i sposobu wykorzystania dotacji, tak aby uniknąć wątpliwości dotyczących braku związku pomiędzy ceną usług lub towarów oferowanych przez podatnika a kwotą otrzymanej dotacji.

Rzeczpospolita

Magdalena Saja
Radca prawny, Doradca podatkowy, Managing Partner w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Artykuł został opublikowany w dzienniku Rzeczpospolita w dniu 31.08.2016  

Na etapie konsultacji społecznych MF wskazał, że nowy limit rozliczeń gotówkowych, który wejdzie w życie 1 stycznia 2017 r., nie ma zastosowania, gdy  uregulowanie zobowiązania następuje w inny sposób, niż dokonanie płatności. Nie dotyczy on zatem kompensat.

Od pewnego czasu wiele emocji budzi zmiana przepisów ustawy o swobodzie działalności gospodarczej i ustaw o podatkach dochodowych, które wejdą w życie  1 stycznia 2017 r. i dotyczą niemalże wszystkich podatników.

Chodzi o zmianę art. 22 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej,  zgodnie  z którą limit dopuszczalnych w obrocie gospodarczym rozliczeń gotówkowych, został zmniejszony z 15 tys. euro do 15 tys. zł. W korelacji z tą zmianą, do ustaw o podatku dochodowym od osób prawnych i osób fizycznych (poprzez dodanie odpowiednio art. 15d i art. 22p) wprowadzono sankcje, które nie pozwalają na zaliczenie wydatku do kosztów podatkowych w tej części, w jakiej płatność dotycząca transakcji określonej art. 22 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej została dokonana bez pośrednictwa rachunku płatniczego.

Skąd wątpliwości

Wykładnia językowa nowych przepisów podatkowych, nakładających surowe sankcje prowadzące do zwiększenia podstawy opodatkowania podatkami dochodowymi w przypadku płatności powyżej 15 tys. zł bez pośrednictwa rachunku płatniczego, wywołała niemałe zamieszanie w sferze tzw. rozliczeń kompensacyjnych, będących formą zapłaty poprzez potrącenie wzajemnych wierzytelności przedsiębiorców.

Trudno nie podzielać tych obaw.  W obrocie gospodarczym rozliczenia poprzez potrącenie są istotnym elementem oszczędności każdego przedsiębiorcy, który unika w ten sposób opłat bankowych będących znacznym obciążeniem jego kosztów.

Temat konsekwencji podatkowych zapłaty poprzez potrącenie pojawiał  się już w orzecznictwie sądów administracyjnych w odniesieniu do zwrotów VAT na podstawie art. 87 ust.6 ustawy o VAT.

Zgodnie z tym przepisem: „Na wniosek podatnika, złożony wraz z deklaracją podatkową, urząd skarbowy jest obowiązany zwrócić różnicę podatku, o której mowa w ust. 2, w terminie 25 dni, licząc od dnia złożenia rozliczenia, w przypadku gdy kwoty podatku naliczonego, wykazane w deklaracji podatkowej, wynikają z:
1)    faktur dokumentujących kwoty należności, które zostały w całości zapłacone, z uwzględnieniem art. 22 ustawy z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej (Dz. U. z 2010 r. Nr 220, poz. 1447, z późn. zm.),.. (…)”.

Wykładnia tego przepisu zmieniła się ostatnio na niekorzyść podatników, czego przykładem może być wyrok NSA z 30 listopada 2015 r. (I FSK 1292/14), zgodnie z którym kompensata wzajemnych należności nie jest  zapłatą w rozumieniu art. 87 ust. 6 ustawy o VAT i ustawy o swobodzie działalności gospodarczej.

Tym bardziej istotne jest zrozumienie celu przyświecającego tym razem ustawodawcy, przy tak istotnej zmianie limitu ograniczającego płatności gotówkowe w połączeniu z sankcjami podatkowymi.

Uzasadnienie jest dość klarowne

Zerknijmy zatem do uzasadnienia omawianych zmian:  
„Obniżenie obecnie obowiązującego limitu będzie miało pozytywny wpływ na zwiększenie transparentności dokonywanych transakcji, wzrost uczciwej konkurencji między przedsiębiorcami, zmniejszanie szarej strefy i w konsekwencji przyczyni się to do zwiększenia dochodów budżetu państwa. Zmniejszenie tego limitu wraz z określeniem skutków w podatkach dochodowych dla działania niezgodnego z przepisami ustawy o swobodzie działalności gospodarczej powinno sprawić, że znacząco większa część transakcji pomiędzy podmiotami gospodarczymi będzie rejestrowana na rachunkach płatniczych, co powinno pozytywnie wpłynąć nie tylko na ograniczanie szarej strefy w gospodarce, ale również pełne realizowanie obowiązków podatkowych przedsiębiorców.

Należy zauważyć przy tym, iż proponowane działanie wpisuje się w tendencję widoczną w działaniach innych państw członkowskich Unii Europejskiej. Polega ona bowiem bądź na wprowadzaniu ograniczeń podobnych do istniejącego na gruncie ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, tj. wskazywaniu obowiązku rozliczania transakcji dokonywanych między podmiotami profesjonalnymi (przedsiębiorcami) w formie bezgotówkowej, bądź systematycznym obniżaniu progu dokonywanych transakcji gotówkowych. Obecnie adekwatne regulacje istnieją w 16 państwach członkowskich Unii Europejskiej, przy czym maksymalne progi kwotowe dla płatności gotówkowych wynoszą m.in.: we Francji – 3000 euro, w Portugalii – 1000 euro, na Węgrzech – 5000 euro, w Hiszpanii – 2500 euro, w Bułgarii – 5000 euro, a w Grecji – 1500 euro. Działanie to jest związane zarówno ze zwalczaniem zjawiska unikania opodatkowania (tzw. tax avoidance) oraz ukrywania przychodów pochodzących z działalności gospodarczej (tzw. tax evasion), jak i przeciwdziałaniem praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu.”

Warto zauważyć, że samo uzasadnienie do zmiany przepisów nie daje podstaw do obaw o rozliczenia poprzez potrącenie wzajemnych należności. Wręcz odwrotnie, wskazuje ono na kontynuację trendu panującego w krajach UE, dążącego do wyeliminowania zjawisk ukrywania przychodów, prania brudnych pieniędzy i finansowania terroryzmu poprzez stosowanie dwóch mechanizmów, tj.:

  • systematyczne obniżanie progów dla transakcji gotówkowych i
  • wskazywaniu obowiązku dokonywania transakcji pomiędzy podmiotami gospodarczymi w formie bezgotówkowej.

Nie ulega bowiem wątpliwości, że zapłata poprzez potrącenie jest bezgotówkowym rozliczeniem transakcji.

Zawarte w ustawach o podatkach dochodowych odwołanie do ustawy o swobodzie działalności gospodarczej nie determinuje formy zapłaty. Odnosi się ono wyłącznie do płatności realizowanych w formie gotówkowej, do których potrącenie/ kompensata niewątpliwie nie należy.

W świetle cytowanego powyżej fragmentu uzasadnienia do zmian przepisów nie ulega zatem wątpliwości, że celem nowych regulacji jest zabezpieczenie przed płatnościami gotówkowymi, a nie bezgotówkowymi.

Kompensata/potrącenie to  umorzenie dwóch wzajemnych wierzytelności poprzez złożenie oświadczenia woli przez jednego wierzyciela drugiemu wierzycielowi lub w drodze dwustronnej umowy, które prowadzi do unicestwienia obu wierzytelności i w tym sensie stanowi ich zapłatę. W żadnym razie kompensata nie może być definiowana jako płatność (czynność związana z rozporządzeniem środkami pieniężnymi),  o której mowa w przepisach zmienionych ustaw.

Interpretacja ogólna uspokoiłaby przedsiębiorców

Brak  wpływu zmian dotyczących ograniczenia limitów rozliczeń gotówkowych na rozliczenia poprzez kompensaty potwierdziło samo Ministerstwo Finansów już trakcie konsultacji społecznych projektowanych zmian.

Na uwagi zgłoszone przez Związek  Banków Polskich oraz kancelarię adwokacką,  MF dwukrotnie odpowiedziało w taki sam sposób:

  • „Uwaga: Doprecyzowanie treści proponowanych przepisów z uwagi na to, iż rozliczenia pomiędzy przedsiębiorcami mogą być dokonywane w innych formach, np. drodze potrącenia/kompensaty.”
  •  „Odpowiedź MF:” (Uwaga niezasadna): Przepisy art. 22 ustawy SDG [ustawy o swobodzie działalności gospodarczej – red.] odnoszą się do płatności gotówkowych/bezgotówkowych, a nie do regulowania zobowiązań (które to pojęcie ma szerszy zakres). W przypadku płatności może ona być dokonana w formie gotówkowej lub bezgotówkowej. Jeżeli zatem ma miejsce uregulowanie lub wygaśnięcie zobowiązania z innych powodów niż dokonanie płatności, wówczas omawianych przepisów nie stosuje się.”

Chyba nadszedł czas na ogólną wykładnię prawa podatkowego w tym zakresie, którą Ministerstwo Finansów może uspokoić przedsiębiorców małych i dużych, którzy obawiają się zahamowania obrotu gospodarczego.

 

Dziennik Gazeta Prawna

Ewelina Buczkowska
Doradca podatkowy, Manager w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Komentarz został opublikowany w Dzienniku Gazeta Prawna w dniu 29.08.2016  

Czy zapewnienie przez spółkę pracownikowi oddelegowanemu do wykonywania pracy za granicą dodatkowego świadczenia np. w postaci pokrycia kosztów wynajmu mieszkania (zakwaterowanie) w kraju goszczącym będzie stanowić dla niego przychód ze stosunku pracy podlegający opodatkowaniu podatkiem dochodowym od osób fizycznych? Czy spółka, jako płatnik, jest zobowiązana obliczyć, pobrać i odprowadzić z tego tytułu zaliczkę na PIT?

Oddelegowanie za granicę to istotna zmiana w życiu pracowników i ich rodzin. Aby zachęcić zatrudnionych do wyjazdu nawet na kilka lat, pracodawcy oferują szeroki wachlarz dodatkowych świadczeń - finansują procedurę legalizacji pobytu, wypłacają dodatek relokacyjny, pokrywają koszt przelotów do i z kraju oddelegowania, koszt przeprowadzki, wynajmu mieszkania i asysty przy poszukiwaniu mieszkania oraz edukacji dzieci za granicą.

Wraz z benefitami pojawia się pytanie, czy są one neutralne podatkowo dla pracowników.

Zgodnie z art. 12 ust. 1 ustawy o PIT, za przychody ze stosunku pracy uważa się nie tylko wszelkiego rodzaju wypłaty pieniężne, ale również świadczenia pieniężne ponoszone za pracownika oraz wartość innych nieodpłatnych świadczeń.

Dotychczas wartość benefitów była uznawana zarówno przez pracodawców, jak i przez ministra finansów za przychód oddelegowanego pracownika ze stosunku pracy, podlegający opodatkowaniu PIT. Zwolnieniem mogły zostać objęte tylko nieliczne świadczenia, np. z tytułu zakwaterowania, w wysokości nieprzekraczającej 500 zł miesięcznie (art. 21 ust. 1 pkt 19 ustawy o PIT).

W praktyce dostępne były zatem dwa rozwiązania: albo pracownik partycypował w kosztach oddelegowania, ponosząc ciężar podatku PIT oraz składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne od wartości otrzymanych świadczeń, albo pracodawca podwyższał kwotę benefitu w taki sposób, aby objęła ona również podatek i składki (ubruttowienie). Żadne z tych rozwiązań nie było optymalne: pierwsze odbierało benefitom ich funkcję motywacyjną, drugie prowadziło do wzrostu kosztów oddelegowania po stronie pracodawcy.

Choć przepisy prawa w tym zakresie nie uległy zmianie, w ostatnim czasie nastąpił korzystny dla podatników przełom w podejściu ministra finansów do opodatkowania świadczeń dla delegowanych pracowników.

Punktem wyjścia dla pozytywnych rozstrzygnięć ministra finansów jest wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 8 lipca 2014 r. (sygn. akt K 7/13), zgodnie z którym po stronie pracownika powstaje przychód, jeżeli nieodpłatne świadczenia zostały spełnione za jego zgodą, w jego interesie (a nie w interesie pracodawcy) i przyniosły mu korzyść w postaci powiększenia aktywów lub uniknięcia wydatku, a korzyść ta jest wymierna i przypisana indywidualnemu pracownikowi.

W interpretacjach minister finansów przychyla się do stanowiska wnioskodawców,  zgodnie z którym świadczenia dla delegowanego pracownika są dokonywane wyłącznie w interesie pracodawcy. Przyznanie atrakcyjnego pakietu benefitów ma bowiem na celu zmotywowanie pracownika do przyjęcia propozycji oddelegowania oraz efektywnego wykonywania pracy za granicą. Świadczenia nie mają zatem charakteru osobistego, lecz są ściśle związane z wykonywaniem obowiązków służbowych. W rezultacie po stronie pracownika nie powstaje z tego tytułu przychód, a pracodawca nie jest zobowiązany do naliczania, pobierania i odprowadzania zaliczki na podatek PIT w tym zakresie (np. interpretacja dyrektora Izby Skarbowej w Warszawie z 22 lutego 2016 r., nr IPPB4/4511-1514/15-2/IM oraz z 3 listopada 2015 r. nr IPPB4/4511-1082/15-2/MS1).

Zmiana stanowiska ministra finansów oznacza, że pracodawca jako płatnik PIT ma szansę zabezpieczyć optymalne zasady rozliczania świadczeń dla oddelegowanego pracownika poprzez uzyskanie indywidualnej interpretacji. Wówczas oddelegowanie będzie niosło ze sobą jeszcze więcej korzyści dla obu stron.

Podstawa prawna
Ustawa z 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 361 ze zm.)

 

Rzeczpospolita

Lidia Strzelecka
Doradca podatkowy, Senior Manager w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Anna Trojanowska
Junior Consultant w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.  

Artykuł został opublikowany w dzienniku Rzeczpospolita w dniu 22.08.2016.

W razie nieodpłatnego przekazania rzeczy lub praw w grupie darczyńca zaliczy do kosztów uzyskania przychodu tylko te wydatki, które zostały faktycznie poniesione na nabycie lub wytworzenie przedmiotu darowizny.

W przypadku darowizny dokonanej w ramach podatkowej grupy kapitałowej (dalej: PGK), przychodem obdarowanego jest wartość rynkowa ofiarowanego jej środka trwałego lub wartości niematerialnej i prawnej. Kosztem uzyskania przychodu darczyńcy będą natomiast tylko wydatki faktycznie poniesione na nabycie lub wytworzenie przedmiotu darowizny. Tak wynika z wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z 16 czerwca 2016 r. (II FSK 1612/14).

Czego dotyczyły wątpliwości

Sprawa dotyczyła spółek powiązanych, tworzących PGK, które prowadzą działalność w branży ubezpieczeniowej. Spółka dominująca przekazała darowiznę na rzecz spółki zależnej w postaci praw ochronnych do znaku towarowego.

W przedmiotowej sprawie nie było wątpliwości, że przychodem podatkowym spółki zależnej (obdarowanego) z tytułu uzyskanej darowizny będzie wartość rynkowa znaku towarowego, określona na dzień zawarcia umowy darowizny. Kwestia sporna sprowadzała się do tego w jakiej wysokości spółka dominująca (darczyńca) powinna rozpoznać koszty podatkowe z tytułu darowanych praw. Spółki tworzące PGK stały na stanowisku, że koszty uzyskania przychodu z tytułu darowizny należy określić w ten sam sposób co przychody podatkowe, tzn. w wysokości wartości rynkowej darowanych praw, określonej na dzień zawarcia umowy darowizny. Jakkolwiek nie ma szczegółowego przepisu regulującego sposób określenia wartości darowizny w ramach PGK, to podstawowym celem PGK jest uzyskanie neutralności wszystkich transakcji przeprowadzanych w ramach grupy. W efekcie, koszty podatkowe powinny stanowić lustrzane odbicie wykazanych przychodów podatkowych.

Fiskus miał inne zdanie niż wnioskodawca…

Z powyższym stanowiskiem nie zgodziła się Izba Skarbowa w Poznaniu, która w wydanej interpretacji stwierdziła, że w związku z brakiem szczególnych regulacji w zakresie ustalenia wartości darowizny w ramach PGK, wysokość kosztów z tego tytułu należy wywieść z zasad ogólnych, tj. zgodnie z art. 15 ust. 1 ustawy o CIT. W konsekwencji, przy ustalaniu dochodu PGK darczyńca powinien rozpoznać koszty w wysokości nakładów rzeczywiście poniesionych na wytworzenie znaku towarowego i to tylko takich, które nie zostały uprzednio zaliczone do kosztów podatkowych. Stanowisko organu podatkowego potwierdził zarówno Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu, jak i Naczelny Sąd Administracyjny.

…a sądy się z nim zgodziły

Zdaniem sądów ustawodawca nie przewidział dla transakcji w ramach PGK symetrii w relacji przychód podatkowy i koszt podatkowy. Przepisy ustawy o CIT nie zawierają zasad, które wprost wskazywałyby, że wszystkie transakcje wewnątrzgrupowe powinny być neutralne podatkowo. W konsekwencji, w wyniku przekazania darowizny - przy ustalaniu dochodu PGK - koszty podatkowe darczyńcy należy ustalić w wysokości faktycznie poniesionej w celu nabycia lub wytworzenia przedmiotu darowizny, czyli w omawianym przypadku: znaku towarowego.

Spółki z grupy nie mogą swobodnie ustalać kosztów

Negatywne dla podatników stanowisko zaprezentowane w wyrokach WSA i NSA nie jest wyjątkiem. W podobnym tonie orzekł NSA w wyroku z 15 czerwca 2016 r. (II FSK 1608/14). W uzasadnieniu sąd wyjaśnił, że wprawdzie przepisy ustawy o CIT dają PGK prawo do swobodnego kreowania cen w transakcjach wewnątrzgrupowych, na co wprost wskazuje art. 11 ust. 8 pkt 1 niniejszej ustawy, zgodnie z którym przepisy o cenach transferowych nie mają zastosowania do PGK, jednak z regulacji tych nie można wywieść prawa do swobodnego określania kosztów podatkowych w przypadku darowizn. Podatnik ma obowiązek rozpoznać w swoich rozliczeniach koszty uzyskania przychodu w takiej wysokości, w jakiej zostały one rzeczywiście poniesione.

Jakkolwiek tak linia orzecznicza zamyka drogę do efektywnego podatkowo przekazania znaków towarowych pomiędzy podmiotami powiązanymi tworzącymi PGK, to jednak PGK nadal daje wiele korzyści podatkowych. Podstawową zaletą PGK jest możliwość pokrywania na bieżąco strat spółek wchodzących w skład PGK dochodami innych spółek tej PGK. Ponadto, spółki z PGK w transakcjach wewnętrznych mogą kreować ceny na dowolnym poziomie i nie mają obowiązku sporządzania dokumentacji cen transferowych dla transakcji w ramach grupy.

Warto również przypomnieć, że termin zgłoszenia PGK, która ma rozpocząć funkcjonowanie, od 1 stycznia 2017 roku upływa na koniec września 2016 roku.

Podstawa prawna:
Ustawa z 15 lutego 1992 r. o podatku dochodowym od osób prawnych (tekst jedn. DzU z 2014 r. poz. 851 ze zm.)

 

Puls Biznesu

Lidia Adamek-Baczyńska
Doradca podatkowy, Partner w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Olga Palczewska
Junior Consultant w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Artykuł został opublikowany w Pulsie Biznesu w dniu 03.08.2016.

W przypadku dużych projektów, których realizacja może trwać nawet kilka lat, praktyką rynkową jest wystawianie faktur zaliczkowych. Jest to jedno z rozwiązań, które pozwala dostawcy unikać finansowania całego projektu z własnych zasobów. Wówczas płatność zaliczki następuje na podstawie faktury zaliczkowej. Wystawienie takiej faktury nie powoduje żadnych wątpliwości na gruncie ustawy o VAT, o ile kontrahent zapłaci zaliczkę najpóźniej 30. dnia od dnia jej wystawienia. Zgodnie bowiem z przepisami ustawy o VAT, podatnik może wystawić fakturę zaliczkową nie wcześniej niż 30 dni przed otrzymaniem całości lub części zapłaty. Problem pojawia się, gdy kontrahent zapłaci zaliczkę później. Powstaje wówczas wątpliwość, czy taką fakturę zaliczkową należy skorygować.

Rozstrzygnięcia tego problemu nie ułatwiają rozbieżne interpretacje Ministra Finansów (MF). W jednej z interpretacji indywidualnych MF stwierdził, że brak zapłaty zaliczki w ciągu 30 dni od dnia wystawienia faktury rodzi po stronie sprzedawcy obowiązek korekty takiej faktury. W praktyce wiąże się to z koniecznością skorygowania faktury pierwotnej do zera i wystawienia nowej faktury zaliczkowej (interpretacja indywidualna z 29 stycznia 2015 r., IPTPP4/443-785/14-4/ALN). W innej interpretacji natomiast MF przyjął odmienne, korzystne dla podatników stanowisko (interpretacja z 10 listopada 2015 r., IPPP1/4512-972/15-2/EK). Uznał, że obowiązek podatkowy w takim przypadku powstanie dopiero z dniem faktycznego otrzymania zaliczki, a podatnik nie jest zobowiązany do korekty przedwcześnie wystawionej faktury.

Brak jasnego stanowiska MF zwiększa ryzyko sporu z organem podatkowym. Może on bowiem uznać, iż przedwcześnie wystawiona faktura jest tzw. pustą fakturą i podatnik był zobowiązany do zapłaty podatku VAT na niej wskazanego. Brak korekty takiej faktury może zatem powodować powstanie zaległości podatkowej w VAT, którą podatnik będzie musiał uregulować wraz z odsetkami za zwłokę. Z drugiej zaś strony korekta faktury zaliczkowej nie zawsze jest możliwa. W sytuacji, gdy nabywca zapłacił zaliczkę, jednak po upływie 30 dni od dnia wystawienia faktury, korekta będzie możliwa po dokonaniu zwrotu tej zaliczki. Przepisy ustawy o VAT wskazują bowiem, że fakturą korygującą dokumentuje się zwrot zaliczki, a nie jej nieterminową zapłatę. A nawet jeśli faktura korygująca zostanie wystawiona, w celu obniżenia VAT wymagane jest otrzymanie od nabywcy potwierdzenia odbioru takiej faktury, co jest dodatkowym utrudnieniem.

Warto podkreślić, że ustawa o VAT nie nakłada na podatników obowiązku wystawiania faktur przed otrzymaniem zaliczki. Również z perspektywy nabywcy wcześniejsze wystawienie faktury zaliczkowej nie daje żadnych korzyści. Może on bowiem odliczyć VAT dopiero w rozliczeniu za okres, w którym po stronie sprzedawcy powstał obowiązek podatkowy, tj. otrzymał zaliczkę.

Warto zatem rozważyć udokumentowanie konieczności zapłaty zaliczki w inny sposób, np. wystawiając fakturę pro-forma lub wezwanie do zapłaty.

Wówczas fakturę zaliczkową wystawić można dopiero po otrzymaniu zaliczki (nie później niż 15. dnia miesiąca następującego po miesiącu jej otrzymania). Zarówno dla sprzedawcy, jak i dla nabywcy rozwiązanie to jest bezpieczniejsze.

 

 

Dziennik Gazeta Prawna

Lidia Adamek-Baczyńska
Doradca podatkowy, Partner w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Olga Palczewska
Junior Consultant w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Artykuł został opublikowany w Dzienniku Gazeta Prawna w dniu 18.07.2016.

Przekazanie jej przed otrzymaniem zaliczki jest powszechnie stosowane. Nie ma kłopotów, gdy wpłynie ona w terminie 30 dni od wystawienia dokumentu. Jednak gdy kontrahent zapłaci później, to może wyniknąć wiele problemów

Ustawa o VAT pozwala na wystawienie faktury zaliczkowej nie wcześniej niż 30 dni przed otrzymaniem całości lub części zapłaty (art. 106i ust. 7 pkt 2 ustawy o VAT). W sytuacji gdy zaliczka zostanie zapłacona w tym 30-dniowym terminie, przedwcześnie wystawiona faktura nie budzi żadnych wątpliwości i jej wystawienie jest zgodne z przepisami. W praktyce problem sprowadza się jednak do sytuacji, kiedy kontrahent nie zapłaci zaliczki w tym terminie. W takim przypadku faktura nie spełnia bowiem wymogów ustawy o VAT, a podatnicy mają wątpliwość, jak postąpić  –  nie wiedzą, czy powinni skorygować tę fakturę, a jeśli tak, to w jaki sposób należy takiej korekty dokonać. Podatnicy mają również wątpliwość, czy VAT wykazany na takiej fakturze należy zapłacić do urzędu, a jeśli tak, to w jakim terminie.

Minister Finansów nie rozwiewa wątpliwości

W rozstrzygnięciu wątpliwości podatników w omawianym zakresie nie pomaga minister finansów. Linia interpretacyjna ministra finansów jest bowiem niejednolita. W interpretacji indywidualnej z 10 listopada 2015 r. (IPPP1/4512-972/15-2/EK) minister potwierdził korzystne dla podatników stanowisko. W wydanej interpretacji indywidualnej stwierdził, że:

  • faktury wystawione przedwcześnie dokumentują rzeczywiste czynności podlegające opodatkowaniu VAT i polegające na wykonaniu przyszłych kontraktów na rzecz kontrahentów,
  • brak otrzymania zaliczki z przyczyn niezależnych od wnioskodawcy nie może zatem skutkować uznaniem faktury za pustą fakturę w rozumieniu art. 108 ustawy o VAT,
  • obowiązek podatkowy powstanie dopiero w momencie faktycznego otrzymania zaliczki,
  • podatnik nie jest zobowiązany do korekty faktury zaliczkowej, mimo że została wystawiona wcześniej niż 30 dni przed otrzymaniem zapłaty.

Powyższa interpretacja wskazuje jednak wykładnię przepisów w tym zakresie odmienną niż prezentowana wcześniej. Przykładowo w interpretacji indywidualnej z 29 stycznia 2015 r (nr IPTPP4/443-785/14-4/ALN) minister finansów uznał, że skoro podatnik wystawił fakturę zaliczkową przed otrzymaniem zaliczki i w ciągu 30 dni od dnia jej wystawienia nie otrzymał kwoty zaliczki wskazanej na fakturze, to należy uznać, iż faktura została wystawiona niezgodnie z przepisami ustawy o VAT. W konsekwencji podatnik powinien wystawić fakturę korygującą zdarzenie, które nie zaistniało. W praktyce oznacza to konieczność wystawienia faktury korygującej do zera kwotę wykazaną na fakturze pierwotnej oraz wystawienie nowej faktury zaliczkowej w ustawowym terminie.

Niekorzystne dla podatników stanowisko MF przyjął również w najnowszej interpretacji indywidualnej z 3 czerwca 2016 r. (IBPP1/4512-162/16/LSz). Podobnie jak w interpretacji ze stycznia 2015 r. MF uznał, iż w przypadku otrzymania zaliczki 31. dnia od daty wystawienia faktury lub później, fakturę dokumentującą tę zaliczkę należy uznać za wystawioną niezgodnie z przepisami ustawy o VAT. W konsekwencji podatnik powinien skorygować fakturę do zera i wystawić nową.

W czerwcowej interpretacji MF stwierdził jednak, że do nieprawidłowo wystawionych i nie skorygowanych faktur może znaleźć zastosowanie przepis dot. faktur pustych (art. 108 ust. 1 ustawy o VAT). MF w wydanej interpretacji uznał bowiem, że:

  • jeżeli zaliczkę otrzymano po upływie 30 dni od dnia wystawienia faktury, ale przed 25. dniem miesiąca następującego po miesiącu, w którym wystawiono fakturę – obowiązek podatkowy powstaje zgodnie z art. 19a ust. 8 ustawy o VAT, tj. w dniu otrzymania zaliczki,
  • jeżeli jednak do 25. dnia miesiąca następującego po miesiącu wystawienia faktury nie otrzymano zaliczki – fakturę należy uznać za pustą fakturę zgodnie z art. 108 ust. 1 ustawy o VAT i zapłacić wskazany na niej podatek należny do 25. dnia miesiąca następującego po miesiącu, w którym wystawiono fakturę zaliczkową.

Ryzyko podwójnego VAT-u…

MF nie wskazał jednak w omawianej interpretacji, czy podatek wykazany na takiej fakturze należy wykazać w deklaracji VAT, czy tylko go zapłacić. Należy bowiem pamiętać, że dla niezapłaconych zaliczek nie powstał obowiązek podatkowy, a zgodnie ze stanowiskiem sądów administracyjnych podatek z faktur pustych nie powinien być wykazywany w deklaracji VAT. Stanowisko takie zostało zaprezentowane m.in. w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego (NSA) z 17 lipca 2014 r. (I FSK 1252/13). W opinii NSA  przepis art. 108 ust. 1 ustawy o VAT kreuje obowiązek zapłaty kwoty "podatku" wykazanego w fakturze w oderwaniu od regulacji dotyczących obowiązku podatkowego i z tego też względu zapłata podatku wynikającego z deklaracji VAT-7, w której ujęto "podatek" z "pustej faktury" pozostaje bez wpływu na obowiązek jego zapłaty na podstawie tego przepisu.

Analiza interpretacji indywidualnych wydanych dotychczas przez ministra finansów w zakresie postępowania w przypadku otrzymania zaliczki po upływie 30. dni od dnia wystawienia faktury zaliczkowej nie daje jasnej odpowiedzi, jak podatnik powinien postąpić w takiej sytuacji. Podatnicy, którzy często spotykają się z podobnymi zdarzeniami w swojej działalności gospodarczej, powinni rozważyć wystąpienie z wnioskiem o interpretację indywidualną w celu uniknięcia sporu z organami podatkowymi. Istnieje bowiem ryzyko, że organ podatkowy dokonujący kontroli uzna, iż przedwcześnie wystawiona faktura jest pustą fakturą i podatnik był zobowiązany do zapłaty kwoty VAT na niej wskazanej. W takiej sytuacji brak korekty faktury może skutkować określeniem przez organ podatkowy zaległości w podatku VAT po stronie podatnika. Zgodnie z art.108 ustawy o VAT, w sytuacji gdy podmiot wystawi fakturę VAT i wykaże na niej kwotę podatku, jest zobowiązany do jego zapłaty. Nie można też wykluczyć, że uznając taką fakturę za pustą, organ będzie dążył do zapłaty wynikającego z niej podatku dwa razy: raz – zgodnie z momentem powstania obowiązku podatkowego (podatek wskazany w deklaracji VAT), drugi raz – na podstawie przepisu art. 108 ust. 1 ustawy o VAT (poza deklaracją VAT).

Korekta nie zawsze możliwa

W sytuacji gdy podatnik nie otrzymał zaliczki w 30-dniowym terminie, może on rozważyć wystawienie faktury korygującej. Będzie ona korygowała zdarzenie, które nie miało miejsca (brak otrzymania zaliczki). Problem pojawia się jednak w sytuacji, gdy zaliczka wpłynie np. z kilkudniowym opóźnieniem. Z jednej strony upłynie ustawowy 30-dniowy termin, co może być przesłanką do podważenia prawidłowości takiej faktury przez organy podatkowe. Z drugiej zaś strony wystawienie faktury korygującej w takim przypadku jest możliwe wyłącznie po dokonaniu zwrotu zaliczki (art. 106 j ust 1 pkt 4 ustawy o VAT), co potwierdzają wyroki sądów administracyjnych, np. wyrok NSA z 29 marca 2011 r. (I FSK 425/10). [przykład]

W praktyce

Zgodnie z umową zawartą z kontrahentem przed dokonaniem dostawy towarów jest on zobowiązany do zapłaty zaliczki na podstawie otrzymanej faktury. Dostawca wystawia zatem fakturę zaliczkową 1 czerwca 2016 r. Kontrahent wpłaca jednak zaliczkę dopiero 27 lipca 2016 r., tj. po upływie 30 dni od dnia wystawienia faktury.

Przed 27 lipca dostawca towarów mógłby dokonać korekty faktury zaliczkowej, uznając, że czynność udokumentowana tą fakturą nie miała miejsca (nie otrzymano zaliczki). Jednak po 27 lipca korekta faktury zaliczkowej będzie możliwa jedynie w przypadku, gdy wcześniej zostanie zwrócona kwota zaliczki otrzymanej od kontrahenta. W praktyce oznacza to, że dostawca – chcąc dokonać korekty faktury – musi zwrócić kwotę zaliczki nabywcy, a następnie, po ponownym jej otrzymaniu, powinien wystawić fakturę dokumentującą otrzymanie zaliczki. Ponadto w związku z czerwcową interpretacją MF istnieje ryzyko, iż organy podatkowe uznają, że po upływie terminu 25. dnia miesiąca następującego po miesiącu wystawienia faktury korekta faktury zaliczkowej nie jest już możliwa. W takiej sytuacji organy podatkowe mogą uznać, że podatnik był zobowiązany do zapłaty należnego podatku VAT do 25 lipca 2016 r.

Nie warto się spieszyć

W praktyce często się zdarza, że zawierane umowy wskazują, iż zapłata zaliczki następuje na podstawie otrzymanej faktury. Jeżeli termin płatności takiej zaliczki wskazany w umowie jest dłuższy niż 30 dni od wystawienia faktury, istnieje wysokie ryzyko, że wystawiona faktura zaliczkowa nie będzie zgodna z przepisami ustawy o VAT. Należy się zatem zastanowić nad konsekwencjami takiego zapisu w umowie.

W przypadku zaliczek obowiązek podatkowy w VAT powstaje w momencie faktycznego ich otrzymania przed dokonaniem dostawy lub przed wykonaniem usługi. Zasadniczo wcześniejsze wystawienie faktury zaliczkowej nie skutkuje przesunięciem momentu powstania obowiązku podatkowego do dnia jej wystawienia. Może natomiast rodzić konieczność jej korekty.

Ponadto otrzymanie faktury zaliczkowej przed zapłatą zaliczki nie uprawnia do odliczenia przez nabywcę wykazanego na niej naliczonego podatku VAT. Możliwość odliczenia VAT przysługuje bowiem nabywcy dopiero po tym, jak po stronie sprzedawcy powstanie obowiązek podatkowy, tj. sprzedawca otrzyma zaliczkę.

Podatnicy powinni się zatem zastanowić, czy warto wystawiać faktury VAT przed otrzymaniem zaliczki.  Tym bardziej że konieczność jej zapłaty można udokumentować innym dokumentem, np. fakturą pro forma stanowiącą wezwanie do zapłaty zaliczki. Wówczas fakturę zaliczkową można wystawić dopiero po otrzymaniu zaliczki, jednak nie później niż 15. dnia miesiąca następującego po miesiącu, w którym ją otrzymano.

Podstawa prawna
Ustawa z 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (t.j. Dz.U. z 2016 r. nr 710).

Dziennik Gazeta Prawna

Lidia Adamek-Baczyńska
Doradca podatkowy, Partner w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Olga Palczewska
Junior Consultant w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Artykuł został opublikowany w Dzienniku Gazeta Prawna w dniu 04.07.2016.

Podatnicy odpowiedzi mogą szukać w praktyce organów podatkowych. Pomocne jest też orzecznictwo sądów administracyjnych i Trybunału Sprawiedliwości UE.

W praktyce gospodarczej zdarza się, że podatnik otrzymuje od kontrahenta materiał i przetwarza go w taki sposób, aby otrzymać pożądany przez tego kontrahenta finalny produkt. Przetwarzanie może polegać wyłącznie na użyciu materiałów powierzonych przez kontrahenta albo podatnik może zużywać (dodawać) w procesie przetwarzania swoje własne materiały celem wytworzenia finalnego produktu.

W tym drugim przypadku na gruncie ustawy o VAT pojawia się wątpliwość czy przetwarzanie należy potraktować jako dostawę towarów, czy może świadczenie usług. W takiej bowiem sytuacji czynności podmiotu przetwarzającego obejmują zarówno usługi wykonywane na powierzonym materiale, jak również dostawę części materiałów, niezbędnych dla świadczenia tej usługi.

Podatnicy mają wówczas kłopot – nie wiedzą czy powinni taką transakcję wykazać jako świadczenie usług, czy też dostawę towarów. Wątpliwości tych nie rozwiewają przepisy ustawy o VAT. Brak jest w nich bowiem regulacji, które w sposób jednoznaczny wskazywałyby, w jakich przypadkach czynności przerobu powinny być klasyfikowane jako usługa, a kiedy powinny one podlegać opodatkowaniu jako dostawa towarów. Wskazówek w tym zakresie należy zatem szukać w praktyce organów podatkowych oraz orzecznictwie sądów administracyjnych i Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE).

Ważne kto jest właścicielem większości materiałów?

Z interpretacji ministra finansów (MF) wynika, że czynnikiem determinującym sposób kwalifikacji czynności jako usługi, bądź dostawy towarów jest wartość zaangażowanych przez wykonawcę materiałów własnych. W interpretacji indywidualnej z 9 marca 2016 r. (IPTPP2/4512-637/15-3/SM) MF uznał, np. że w sytuacji gdy materiały powierzone w ujęciu wartościowym stanowią mniej niż 50% w stosunku do materiałów własnych, to taką transakcję na gruncie ustawy o VAT należy uznać za dostawę towarów, a nie świadczenie usług. Nie ma przy tym znaczenia udział ilościowy materiałów własnych. Podobne stanowisko MF zajął m.in. w interpretacji indywidualnej z 18 lipca 2013 r. (IPTPP2/443-338/13-2/KW).

Sądy są innego zdania…

Z linią interpretacyjną przyjętą przez MF nie zgadzają się jednak sądy administracyjne. W wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego (NSA) z 17 maja 2012 r. (I FSK 1154/11), Naczelny Sąd Administracyjny    wskazał, że koncepcja przyjmująca kryterium proporcji wartości towarów własnych wykonawcy i powierzonych przez zleceniodawcę za jedyny czynnik determinujący klasyfikację transakcji jest błędna. Według NSA ograniczenie się do jednego kryterium pozostaje w sprzeczności z wypracowaną przez TSUE koncepcją świadczeń złożonych. Decyzja w zakresie kwalifikacji danej czynności powinna zatem opierać się na wielu miernikach, m.in. która z czynności (dostawa czy usługa) jest dominująca. Ponadto, jak wynika z orzecznictwa TSUE (np. sprawa C-139/84) możliwa jest sytuacja, gdy pomimo 100 proc. zaangażowania materiałów powierzonych, transakcja powinna być uznana za dostawę towarów. Dzieje się tak wtedy, gdy w wyniku przerobienia powierzonych materiałów powstaje zupełnie nowy produkt o właściwościach pełniących inne funkcje niż materiał powierzony.

Istota prawidłowej kwalifikacji

Prawidłowe zakwalifikowanie czynności podlegającej opodatkowaniu VAT ma kluczowe znaczenie dla poprawnego rozliczenia transakcji. Jest to szczególnie istotne w przypadku wykonywania czynności na rzecz zagranicznego kontrahenta nieposiadającego w Polsce stałego miejsca prowadzenia działalności gospodarczej. W takim bowiem przypadku świadczenie usług podlega opodatkowaniu w kraju jego siedziby i tym samym nie podlega opodatkowaniu polskim VAT. Prawidłowa klasyfikacja transakcji wpływa również na prawidłowe wypełnienie obowiązków dokumentacyjnych. W przypadku uznania czynności polegających na przerobie materiału powierzonego za usługę podatnik wystawia bowiem fakturę ze wskazaniem, iż VAT zostanie rozliczony przez nabywcę usługi. Nie ma przy tym znaczenia, gdzie usługa została faktycznie wykonana i czy finalny wyrób został wywieziony na terytorium innego państwa. Inaczej jest w przypadku uznania transakcji za dostawę towarów. Podatnik musi wówczas zweryfikować czy transakcja stanowi opodatkowaną stawką 0 proc. VAT dostawę wewnątrzwspólnotową bądź eksport – w obu przypadkach finalny wyrób musi opuścić terytorium kraju – czy też krajową dostawę towarów (co do zasady 23 proc. VAT).

Jest ryzyko…

Brak przepisów ustawy o VAT oraz niejednolite stanowisko sądów i MF powodują po stronie podatników ryzyko, iż w przypadku zmiany przez organ podatkowy kwalifikacji czynności na materiale powierzonym przez zagranicznych kontrahentów z usługi na dostawę towarów podatnik może być zobowiązany do opodatkowania transakcji wg podstawowej stawki VAT. Po stronie podatnika może powstać wówczas zaległość podatkowa, którą będzie musiał uregulować wraz z odsetkami za zwłokę.

Z uwagi na brak jednoznacznych przepisów w omawianym zakresie przedsiębiorcy, dla których wykonywanie czynności przerobu stanowi ważną część prowadzonej działalności gospodarczej powinni rozważyć wystąpienie do MF z wnioskiem o indywidualną interpretację przepisów prawa podatkowego celem potwierdzenia prawidłowości kwalifikacji dla potrzeb VAT dokonywanego przez nich przerobu.

Jak wskazuje powyższy przykład, błędna kwalifikacja transakcji może bowiem wpłynąć niekorzystnie na ich sytuację finansową.

Przykład

Dla niemieckiej firmy

Stan faktyczny

Podatnik świadczył w styczniu 2016 r. na rzecz niemieckiego kontrahenta, który nie posiada w Polsce stałego miejsca prowadzenia działalności gospodarczej, dwa rodzaje usług:

  1. Polegającą na wytwarzaniu części do pojazdów z materiałów w powierzonych przez kontrahenta. Poza materiałami powierzonymi do produkcji podatnik wykorzystywał materiały własne. Ich wartość w stosunku do wartości materiałów powierzonych przekraczała 50%. Finalnym odbiorcą gotowych części do pojazdów była polska Spółka, która nabywała je od kontrahenta niemieckiego (transport części odbywał się w Polsce),
  2. Polegającą na naprawie części do pojazdów. Kontrahent przekazał podatnikowi do naprawy uszkodzone części do pojazdów. W celu dokonania naprawy podatnik zużywał materiały własne. Ich wartość w stosunku do wartości powierzonych części do pojazdów przekraczała 50%. Finalnym odbiorcą naprawionych części do pojazdów była polska Spółka, która nabywała je od kontrahenta niemieckiego (transport części odbywał się w Polsce).

Podatnik zakwalifikował obie transakcje jako usługi. Zgodnie z przepisami ustawy o VAT miejscem świadczenia usług na rzecz podatnika jest miejsce, w którym usługobiorca posiada siedzibę działalności gospodarczej - w tym przypadku Niemcy. W związku z tym podatnik uznał, że transakcja nie podlega opodatkowaniu VAT w Polsce i wykazał ją w deklaracji VAT-7 za styczeń 2016 jako świadczenie usług poza terytorium kraju w kwocie 100 000 zł  (50 000 zł = 1 usługa).

ANALIZA

W przypadku pierwszej usługi polegającej na wytworzeniu nowego towaru (części do pojazdów) organy podatkowe mogą uznać, że stanowi ona dostawę towarów. Ryzyko takiej klasyfikacji wynika z tego, że udział materiałów należących do podatnika w wartości powierzonych części przekracza 50% oraz na skutek wykonania prac na materiale powierzonym powstaje zupełnie inny towar (o innych cechach i funkcjonalności) niż materiały powierzone do jego produkcji.

W takim przypadku organ podatkowy może uznać, że:

  • podatnik powinien opodatkować podatkiem VAT w Polsce prace na materiale powierzonym,
  • w związku z brakiem takiego opodatkowania po stronie podatnika powstała zaległość podatkowa w kwocie 11 500 zł (50 000 zł x 23%),
  • podatnik jest zobowiązany do zapłaty do urzędu skarbowego VAT należnego w kwocie 11 500 zł wraz z odsetkami za zwłokę (uwaga – w przypadku wykrycia nieprawidłowości w VAT przez organy podatkowe stopa odsetek od zaległości podatkowych wynosi 150% stopy podstawowej).

W przypadku drugiej usługi ryzyko uznania przez organy podatkowe, że prace na materiale powierzonym stanowią towar, jest niższe. Na skutek wykonania prac przez podatnika nie powstaje żaden inny produkt, niż ten który został przez kontrahenta powierzony w celu wykonania prac. Zarówno bowiem materiałem powierzonym, jak i produktem finalnym jest co do zasady ten sam towar – części do pojazdów.

Podstawa prawna
Ustawa z 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (t.j. Dz.U. z 2011 r. nr 177, poz. 1054 ze zm.).

Dziennik Gazeta Prawna

Lidia Strzelecka
Doradca podatkowy, Senior Manager w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Anna Trojanowska
Junior Consultant w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.  

Artykuł został opublikowany w Dzienniku Gazeta Prawna w dniu 27.06.2016.

Spółka, która posiada względem swoich kontrahentów nieuregulowane należności z tytułu faktur sprzedażowych nie uwzględnia w kosztach należnego podatku od towarów i usług. Tak wskazują niektóre organy

Jeżeli w kwocie nieściągalnej wierzytelności, która uprzednio została zarachowana jako przychód należny, zawarty jest podatek od towarów i usług, to do kosztów uzyskania przychodów można zaliczyć wyłącznie wierzytelność w kwocie netto. Tak wynika z wyroku NSA z 24 lutego 2016 r., sygn. akt II FSK 3875/13.

Sprawa dotyczyła spółki, która posiada względem swoich kontrahentów nieuregulowane należności z tytułu faktur sprzedażowych. Uprawdopodobnienie nieściągalności niniejszych należności zostało dokonane m.in. na podstawie postanowienia sądu o ukończeniu postępowania upadłościowego obejmującego likwidację majątku dłużnika lub na podstawie postanowienia umarzającego postępowanie egzekucyjne na skutek braku majątku dłużnika. Ponadto, spółka wskazała, iż powyższe należności zostały przez nią rozpoznane w przychodach podatkowych oraz w odniesieniu do przedmiotowych należności nie skorzystano z tzw. ulgi na złe długi przewidzianej w art. 89a ust 1 ustawy o VAT.

Na czym polegała wątpliwość

Spór sprowadzał się do tego, czy spółka powinna rozpoznać w kosztach podatkowych nieściągalne wierzytelności wraz z należnym podatkiem od towarów i usług, czy też w wartości netto. W ocenie spółki, ma ona prawo do ujęcia w kosztach uzyskania przychodu wartość przedmiotowych wierzytelności w kwotach brutto. Spółka argumentowała swoje stanowisko faktem, iż od dokonanych transakcji sprzedaży na rzecz kontrahentów, w związku z którymi powstały nieściągalne wierzytelności, zobowiązana była do zapłacenia VAT należnego. Brak zapłaty ze strony kontrahentów zwiększył zatem stratę spółki nie tylko o kwotę rozpoznanego przychodu należnego, lecz również o kwotę podatku wpłaconą do urzędu skarbowego z tytułu VAT.

Zdaniem IS

Nie zgodził się z tym dyrektor Izby Skarbowej w Poznaniu. W wydanej interpretacji indywidualnej stwierdził, że należny podatek VAT, zawarty w kwotach nieściągalnych wierzytelności nie podlegał zaliczeniu do przychodów należnych na podstawie art. 12. ust. 3 ustawy o CIT, w konsekwencji zatem nie może zostać zaliczony do kosztów uzyskania przychodów. W efekcie spółka ma prawo zaliczyć do kosztów podatkowych wyłącznie wierzytelności w kwocie netto.

Stanowisko organu podatkowego potwierdził zarówno WSA we Wrocławiu, jak i NSA. Zdaniem sądów podatek od towarów i usług nie wpływa na wielkość zobowiązania podatkowego w podatku dochodowym od osób prawnych (jest rozliczany na podstawie odrębnej ustawy), w konsekwencji nie może zostać zaliczony do kosztów podatkowych, na co wprost wskazuje art. 12 ust. 4 pkt 9 ustawy o CIT.

Brak jednomyślności

Linia orzecznicza w powyższej kwestii nie jest jednolita. Negatywne dla podatników stanowisko zostało również zaprezentowane w wyroku NSA z 26 kwietnia 2016 r., sygn. akt II FSK 901/14 oraz wyroku WSA w Warszawie z 4 kwietnia 2015 r., sygn. akt III SA/Wa 1073/14.

Odmienne stanowisko zostało natomiast wyrażone w wyroku NSA z 16 lutego 2016 r., sygn. akt II FSK 421/14. Zgodnie z orzeczeniem sądu, wierzytelność jest to należność rozumiana jako kwota środków pieniężnych, które przedsiębiorca powinien otrzymać od swojego kontrahenta z tytułu sprzedaży towarów lub usług. W konsekwencji należność nie powinna być traktowana w kwocie netto w sytuacji, gdy w cenie towaru i usługi zawarty jest należny VAT.

Należy podkreślić, iż podstawowa zasada funkcjonowania podatku od towarów i usług stanowi, iż podatek ten ma być neutralny dla przedsiębiorców – jego ekonomiczny ciężar ponoszony jest przez finalnych konsumentów. Brak możliwości rozliczenia w kosztach uzyskania przychodu podatku VAT od nieściągalnych należności powoduje natomiast przeniesienie niniejszego obciążenia podatkowego właśnie na przedsiębiorcę.

Warto jednak zauważyć, iż w odniesieniu do VAT należnego z faktury dokumentującej dostawę towarów lub świadczenie usług, w przypadku wierzytelności, których nieściągalność została uprawdopodobniona, podatnik ma jeszcze prawo – po spełnieniu ustawowych warunków – do skorzystania z tzw. ulgi na złe długi.

Podstawa prawna
Ustawa z 15 lutego 1992 r. o podatku dochodowym od osób prawnych (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 851 ze zm.)
Ustawa z 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (t.j. Dz.U. z 2016 r. nr 710)

 

 

 

 

Dziennik Gazeta Prawna

Lidia Adamek-Baczyńska
Doradca podatkowy, Partner w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Bartosz Gotowała
Doradca podatkowy, Senior Consultant w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Artykuł został opublikowany w Dzienniku Gazeta Prawna w dniu 13.06.2016.

Podatnicy często mają problemy z określeniem jaka ilość lub wartość przekazywanych towarów spełnia warunki uznania ich za próbkę. Przepisy nie określają żadnych granicznych wartości w tym zakresie

Przekazywanie próbek to standardowa praktyka wśród podmiotów gospodarczych. Z jednej strony próbki umożliwiają zapoznanie potencjalnych nabywców z właściwościami i cechami jakościowymi produktu, z drugiej strony stanowią element promocji właściwego produktu.

Opodatkowaniu VAT nie podlega nieodpłatne przekazanie próbek, jeżeli przekazanie to następuje na cele związane z działalnością gospodarczą podatnika (art. 7 ust. 3 ustawy o VAT). Artykuł 7 ust. 7 ustawy o VAT zawiera definicję próbki. [ramka]

Wskazana poniżej definicja próbki jest dość szczegółowa. Okazuje się jednak, że istnieją wątpliwości odnośnie z jej stosowania w praktyce.

Niewielka ilość czyli ile?

Wątpliwości podatników budzi m.in. określenie jaka ilość lub wartość przekazywanych towarów spełnia warunki uznania ich za próbkę. Warto w tym miejscu zauważyć, że ustawa o VAT nie określa żadnych granicznych wartości w tym zakresie, tak jak czyni to w odniesieniu do prezentów, których przekazanie może również podlegać wyłączeniu z VAT.

W kwestii tej wypowiedział się Minister Finansów w interpretacji indywidualnej z 26 lutego 2016 r., nr: 1061-IPTPP1.4512.1.2016.2.AK. Minister Finansów zwrócił uwagę, iż o uznaniu towaru za próbkę, obok innych przesłanek, decyduje brak charakteru handlowego przekazania. Charakter handlowy przekazania powinien być z kolei oceniany ze względu na ilość lub wartość przekazywanych przez podatnika próbek. W sytuacji, gdy pokrywają one lub mogą pokryć – ze względu na swoją ilość lub wartość –potencjalne zapotrzebowanie na dany towar lub część tego zapotrzebowania, eliminując lub ograniczając potrzebę dokonania zakupów tego towaru, uznać należy, iż przekazany towar nie spełnia warunków uznania go za próbkę. W opisanym powyżej przypadku przekazanie próbek o charakterze handlowym podlega VAT.

Jednocześnie Minister Finansów podkreślił, że przy ocenie czy określone czynności wykonywane przez podatnika stanowią przekazanie próbek towarów należy uwzględnić wszystkie istotne okoliczności i fakty. Jaki był stan faktyczny

W sprawie będącej przedmiotem wspomnianej interpretacji indywidualnej, wnioskodawca zajmował się produkcją i dystrybucją mrożonych produktów takich jak pieczywo, ciasta, przekąski, rogaliki i inne. Wnioskodawca planował wdrożenie strategii marketingowej, polegającej na wysyłaniu do klientów próbek towarów. Nie było to związane z konkretną transakcją zakupową.

Możliwość przetestowania przez nabywców produktów miała na celu promowanie marki oraz zapewnienie wzrostu sprzedaży. Próbki miały mieć postać kartonu produktów, zawierającego te same towary, lub kartonu produktów zawierającego różne towary, stanowiącego mix towarów właściwych. W skład kartonu zawierającego te same towary wchodziłoby kilka (5-20) mrożonych produktów piekarniczych tego samego rodzaju, natomiast w skład kartonu zawierającego mix towarów kilka (5-20) mrożonych produktów piekarniczych różnego rodzaju.

We wniosku o interpretację indywidualną wnioskodawca wyjaśnił, iż z uwagi na specyfikę przekazywanych towarów (np. pieczywo), testy nabywanych produktów odbywają się w charakterystyczny sposób. Nabywca musi dysponować kilkoma towarami tego samego rodzaju, by móc sprawdzić, jakim procesom ulegają i czy ich reakcja jest identyczna czy różna.

Nabywca musi sprawdzić, m in. czy wszystkie produkty wypiekają się tak samo długo, czy smakują tak samo, a także przez jaki okres czasu są zdatne do użytku. By osiągnąć cel testowania, konieczne jest porównanie reakcji minimum kilku, kilkunastu towarów tego samego rodzaju.  Z uwagi na fakt, iż potencjalnymi nabywcami nie są ostateczni konsumenci, lecz sklepy, hotele czy restauracje, podmioty te oczekują określonej ilości próbek produktów, aby móc w pełni ocenić towar w różnych warunkach. Tylko taki sposób sprawdzenia produktu  daje potencjalnym nabywcom możliwość rzetelnej i pełnej oceny jego cech i właściwości.

Biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności sprawy Minister Finansów uznał, iż przekazanie kartonu produktów zawierającego te same towary (5-20 sztuk) lub kartonu produktów zawierającego różne towary (5-20 sztuk), spełnia definicję próbki dla potrzeb VAT i w konsekwencji ich przekazanie nie będzie podlegało opodatkowaniu tym podatkiem. W ocenie Ministra Finansów przekazanie kartonu produktów jest w tym przypadku w pełni uzasadnione, ponieważ potrzeba kampanii promocyjnej wymaga użycia i pokazania pełnowartościowego produktu, jakim potencjalny nabywca byłby zainteresowany.

Podsumowanie

Podejście zaprezentowane przez Ministra Finansów, uwzględniające charakter promowanych produktów, należy uznać za uzasadnione. W praktyce gospodarczej podatnicy sprzedają bowiem towary różnego rodzaju. Towary te nabywane są przez różne podmioty, niekoniecznie będące ich ostatecznymi konsumentami (np. towary nabywane od producentów przez sieci dystrybucyjne). W wielu przypadkach może się wydawać, że ilość lub wartość przekazywanych towarów w ramach próbki wykracza poza potoczne rozumienie pojęcia „niewielka ilość”. Jednakże biorąc pod uwagę pozostałe okoliczności takie jak branża, cechy produktu, wymagania nabywcy lub poziom jego zapotrzebowania na dany towar może się okazać, że  tylko taka ilość produktu faktycznie pozwala na ocenę cech i właściwości tego produktu w jego końcowej postaci.

Podstawa prawna
Ustawa z 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (t.j. Dz.U. z 2016 r. nr 710).

Definicja

Przez próbkę należy rozumieć identyfikowalny jako próbka egzemplarz towaru lub jego niewielką ilość, które pozwalają na ocenę cech i właściwości towaru w jego końcowej postaci, przy czym ich przekazanie (wręczenie) przez podatnika:

  1. ma na celu promocję tego towaru,
  2. nie służy zasadniczo zaspokojeniu potrzeb odbiorcy końcowego w zakresie danego towaru, chyba że zaspokojenie potrzeb tego odbiorcy jest nieodłącznym elementem promocji tego towaru i ma skłaniać tego odbiorcę do zakupu promowanego towaru.
Rzeczpospolita

Ewelina Buczkowska
Doradca podatkowy, Manager w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Komentarz został opublikowany w dzienniku Rzeczpospolita w dniu 09.06.2016

Świadczenia wypłacane z tytułu podróży służbowych pracowników lub podróży osób niebędących pracownikami co do zasady podlegają zwolnieniu z opodatkowania PIT, do limitów określonych w przepisach prawa.

W praktyce rozliczanie takich świadczeń może jednak budzić wątpliwości. Przykładem jest opłata za udział w konferencji, której dotyczy komentowany wyrok.

Naczelny Sąd Administracyjny (NSA) wskazał, że należy odróżnić samą podróż (pokonywanie drogi) od realizacji celu tej podróży. W ocenie NSA zwolnione z opodatkowania PIT są świadczenia ściśle związane z podróżą, np. diety, zwrot kosztów przejazdu i noclegu, natomiast opłata za udział w konferencji służy realizacji celu podróży i takiemu zwolnieniu już nie podlega. Tym samym NSA podzielił stanowisko prezentowane przez Ministra Finansów w licznych, negatywnych dla podatników interpretacjach indywidualnych.

Omawiany wyrok został wydany w sprawie lekarzy, których nie łączył stosunek pracy ze stowarzyszeniem finansującym ich udział w kongresach i konferencjach, jest jednak niezwykle istotny również dla pracowników. NSA wypowiedział się bowiem na temat zwolnienia o charakterze przedmiotowym, którym są objęte świadczenia wypłacane zarówno pracownikom, jak i osobom nieposiadającym tego statusu.

Nie można zatem wykluczyć, że na podstawie omawianego wyroku organy podatkowe będą bardziej restrykcyjnie podchodzić do rozliczeń podatku PIT również od takich świadczeń, jak opłaty za udział w kongresach, konferencjach, targach, sympozjach itp. ponoszone przez pracodawców, którzy delegują tam swoich pracowników.

Dziennik Gazeta Prawna

Lidia Adamek-Baczyńska
Doradca podatkowy, Partner w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Olga Palczewska
Junior Consultant w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Artykuł został opublikowany w Dzienniku Gazeta Prawna w dniu 06.06.2016.

W trakcie transportu towarów do nabywcy może dojść do ich kradzieży. W takiej sytuacji zastosowanie preferencyjnej stawki VAT dla dostawy wewnątrzwspólnotowej jest możliwe wyłącznie po spełnieniu określonych kryteriów.

Coraz więcej przedsiębiorstw nawiązuje współpracę handlową z kontrahentami z innych państw Unii Europejskiej. Co do zasady dostawa towarów na rzecz kontrahenta unijnego (wewnątrzwspólnotowa dostawa towarów, dalej: WDT) opodatkowana jest preferencyjną, 0-proc. stawką VAT. Jej zastosowanie wymaga jednak spełniania określonych ustawą warunków. Należą do nich m.in. wywóz towarów z Polski i ich dostarczenie do nabywcy na terytorium innego państwa Unii Europejskiej oraz posiadanie dokumentów potwierdzających, iż towary te zostały dostarczone. Brak spełnienia tych warunków skutkuje koniecznością wykazania transakcji ze stawką krajową. W praktyce zdarza się jednak, że podczas transportu towarów będących przedmiotem WDT dochodzi do ich kradzieży. W konsekwencji towary nie mogą zostać dostarczone do nabywcy. Podatnicy mają wówczas wątpliwość – nie wiedzą czy taka transakcja powinna być uznana za dostawę towarów na gruncie przepisów ustawy o VAT, a jeżeli tak, to czy w takim razie stanowi ona WDT i sprzedawca zachowuje prawo do zastosowania 0-proc. stawki VAT.

Przeniesienie prawa do dysponowania

Do dostawy towarów na gruncie przepisów ustawy o VAT dochodzi w momencie przeniesienia prawa do dysponowania towarem jak właściciel. Nie chodzi tutaj jednak o prawo do rozporządzania towarem w sensie prawnym, lecz możliwość faktycznego dysponowania towarem, np. prawo do jego dalszej odsprzedaży. Jak wynika z orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE), dla uznania danej transakcji za opodatkowaną dostawę towarów nie ma znaczenia, czy dochodzi do przeniesienia własności zgodnie z prawem obowiązującym w danym kraju. Przeniesienie prawa do rozporządzania towarem powinno natomiast skutkować umożliwieniem nabywcy korzystania z towaru jak właściciel (np. orzeczenie TSUE C-320/88).

Pomimo kradzieży towarów podczas transportu transakcja może być zatem uznana za dostawę towarów na gruncie ustawy o VAT. Sytuacja taka ma miejsce wówczas, gdy ustalone pomiędzy kontrahentami warunki dostawy wskazują, iż wszelkie ryzyka związane z towarem, w tym ryzyko jego utraty, przechodzą na nabywcę w momencie rozpoczęcia transportu lub wcześniej (np. reguły Incoterms EXW, FCA). W związku z powyższym, jeżeli z warunków dostawy określonych w umowie wynika, że w momencie kradzieży ryzyko utraty towarów ciążyło na nabywcy należy uznać, że dla potrzeb VAT dostawa została dokonana, a na podatniku ciąży obowiązek prawidłowego jej rozliczenia i wykazania w deklaracji podatkowej. 

Jaka stawka

Zgodnie z art. 42 ust. 1 pkt. 2 ustawy o VAT prawo do zastosowania stawki VAT 0 proc. dla WDT zależy m.in. od posiadania przez dostawcę dokumentów potwierdzających jednoznacznie, że towar został wywieziony z terytorium kraju i dostarczony do nabywcy na terytorium innego państwa UE. Mogą to być np. dokumenty przewozowe (CMR), korespondencja handlowa lub inne dowody potwierdzające przyjęcie przez nabywcę towaru. W przypadku kradzieży towarów uzyskanie takich dokumentów jest jednak niemożliwe. Podatnicy mają w związku z tym wątpliwość, czy w takiej sytuacji zachowują prawo do zastosowania 0-proc. stawki VAT, czy powinni tę dostawę opodatkować stawką podstawową.

Stanowisko ministra finansów

W najnowszej interpretacji ministra finansów (dalej: MF) z 19 lutego 2016 r. (ILPP4/4512-1-374/15-4/BA) MF odmówił uznania transakcji za WDT opodatkowaną 0-proc. stawką VAT. MF uznał, iż  sprzedawca jest zobowiązany do uznania transakcji za odpłatną dostawę towarów na terytorium kraju i opodatkowania jej wg 23-proc. stawki VAT, ponieważ:

  • miała miejsce dostawa w rozumieniu przepisów ustawy o VAT – zgodnie z zawartą umową ryzyka związane z towarem przeszły na kupującego z chwilą wydania towaru z zakładu sprzedającego,
  • transakcja miała charakter odpłatny – zagraniczny kontrahent zapłacił za skradzione towary,
  • w trakcie transportu doszło do kradzieży towarów, sprzedawca nie posiadał jednak dokumentów potwierdzających fakt dokonania kradzieży poza terytorium Polski.

Utrata towaru podczas transportu do odbiorcy nie zawsze jednak wyklucza uznanie transakcji za WDT opodatkowaną 0-proc. stawką VAT. W omawianej interpretacji, przesłanką do odmówienia podatnikowi prawa do zastosowania preferencyjnej stawki VAT był fakt, iż nie posiadał on żadnych dokumentów potwierdzających, że do kradzieży doszło poza granicami Polski. W sytuacji jednak, gdy podatnik posiada dokumenty potwierdzające wywóz towarów z terytorium Polski, np. protokoły policyjne lub inne dokumenty jednoznacznie wskazujące, iż do kradzieży doszło poza granicami Polski, to pomimo że towar nie został dostarczony do nabywcy, istnieją przesłanki za zachowaniem prawa do zastosowania 0 proc. stawki VAT. Prawo do zastosowania stawki VAT 0-proc. w takim przypadku potwierdził również MF m.in. w interpretacji indywidualnej z 22 stycznia 2013 r., nr IPPP3/443-991/10/12-5/S/KT, uwzględniając wyroki Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie z 29 czerwca 2011 r. (I SA/Lu 264) oraz Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 20 lipca 2012 r. (I FSK 1637/11) wydane w tej samej sprawie.

WAŻNE Jeśli podatnik posiada dokumenty potwierdzające wywóz towarów z terytorium Polski, to pomimo że towar nie został dostarczony do nabywcy, istnieją przesłanki za zachowaniem prawa do zastosowania 0-proc. stawki VAT. Chodzi tu o dokumenty jednoznacznie wskazujące, iż do kradzieży doszło poza granicami Polski

Podstawa prawna
Ustawa z 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (t.j. Dz.U. z 2011 r. nr 177, poz. 1054 ze zm.).

 

 

Puls Biznesu

Bartosz Gotowała
Doradca podatkowy, Senior Consultant w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Anna Trojanowska
Junior Consultant w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.  

Artykuł został opublikowany w dzienniku Puls Biznesu w dniu 06.06.2016  

Jak dokonać korekty kosztów podatkowych z tytułu odpisów amortyzacyjnych dokonanych do momentu otrzymania dotacji

Dotacje, subwencje i inne formy dofinansowania oferowane przez instytucje krajowe i europejskie to źródło finansowania, z którego podmioty gospodarcze chętnie korzystają w przypadku zakupu lub wytworzenia środków trwałych. W praktyce występują sytuacje, w których dotacja na zakup (wytworzenie) środka trwałego wpływa na rachunek bankowy już po przyjęciu danego środka trwałego do użytkowania oraz rozpoczęciu jego amortyzacji. W takich sytuacjach wątpliwości budzi sposób dokonania korekty kosztów podatkowych z tytułu odpisów amortyzacyjnych dokonanych do momentu otrzymania dotacji: czy konieczna jest wsteczna korekta kosztów podatkowych od okresu, w którym rozpoczęto amortyzację środka trwałego, czy też możliwa jest jednorazowa korekta kosztów podatkowych na bieżąco, tj. w momencie otrzymania dotacji? 

Co mówią przepisy? Dofinansowanie otrzymywane przez podatników CIT na pokrycie kosztów zakupu (wytworzenia) środków trwałych lub wartości niematerialnych i prawnych, od których dokonuje się odpisów amortyzacyjnych korzysta ze zwolnienia z opodatkowania (art. 17 ust. 1 pkt 21 ustawy o pdop).

Jednocześnie nie uważa się za koszty uzyskania przychodów odpisów z tytułu zużycia środków trwałych oraz wartości niematerialnych i prawnych od tej części ich wartości, która odpowiada poniesionym wydatkom na nabycie (wytworzenie) tych środków lub wartości niematerialnych i prawnych, odliczonym od podstawy opodatkowania albo zwróconym podatnikowi w jakiejkolwiek formie (art. 16 ust. 1 pkt 48 ustawy o pdop).

W powyższej kwestii wypowiedział się Naczelny Sąd Administracyjny (NSA) w wyroku z 7.04.2016 r. (sygn. II FSK 375/14). NSA orzekł, iż otrzymanie dotacji na zakup środka trwałego po jego przyjęciu do używania i rozpoczęciu amortyzacji nie powoduje obowiązku korekty kosztów podatkowych wstecz. Zgodnie z poglądem zaprezentowanym przez NSA  art. 16 ust. 1 pkt 48 ustawy o pdop obligujący do wyłączenia z kosztów podatkowych tej części odpisów amortyzacyjnych, która odpowiada wartości otrzymanego dofinansowania, należy interpretować w ten sposób, że korekty kosztów podatkowych dokonuje się w okresie, w którym dofinansowanie faktycznie otrzymano.

Podobne stanowisko NSA zaprezentował w wyrokach: z 25.02.2015 r., sygn. akt II FSK 221/13, z 30.09.2014 r., sygn. akt II FSK 2024/14 oraz z 7.08.2014 r., sygn. akt II FSK 1978/12. Stanowisko zaprezentowane przez NSA należy uznać za uzasadnione. Do momentu faktycznego otrzymania dofinansowania trudno stwierdzić, iż wydatki na zakup lub wytworzenie środka trwałego zostały podatnikowi zwrócone. Konieczność korekty kosztów podatkowych za okres przed otrzymaniem dofinansowania, doprowadziłaby do sytuacji, w której podatnik zostałaby obciążony negatywnymi konsekwencjami podatkowymi w postaci odsetek od powstałych zaległości podatkowych, pomimo że pierwotna wysokość odpisów amortyzacyjnych była ustalona prawidłowo.

Rzeczpospolita

Lidia Adamek-Baczyńska
Doradca podatkowy, Partner w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Olga Palczewska
Junior Consultant w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Artykuł został opublikowany w dzienniku Rzeczpospolita w dniu 06.06.2016.

Niezarejestrowanie nabywcy towarów na potrzeby transakcji wewnątrzwspólnotowych nie skutkuje automatyczną odmową prawa do preferencyjnej stawki VAT do dostawy z krajów UE. Tak wynika z najnowszych interpretacji fiskusa.

Wewnątrzwspólnotowa dostawa towarów (WDT) co do zasady jest opodatkowana stawką VAT w wysokości zero proc. Możliwość skorzystania z tej preferencyjnej stawki zależy jednak od spełnienia warunków szczegółowo określonych w przepisach ustawy o VAT. Warunki te mają charakter zarówno materialny (np. wywóz towarów z terytorium Polski i dostarczenie ich do nabywcy na terytorium innego państwa członkowskiego Unii Europejskiej), jak i formalny (np. zarejestrowanie dostawcy i nabywcy dla potrzeb transakcji wewnątrzwspólnotowych oraz posiadanie przez nich właściwego i ważnego numeru identyfikacyjnego dla transakcji wewnątrzwspólnotowych).

Konieczność udowodnienia spełnienia warunków o charakterze materialnym, w szczególności faktycznego przemieszczenia towarów do innego państwa UE, nie budzi większych wątpliwości ani po stronie podatników, ani organów podatkowych. Wiele wątpliwości, szczególnie ze względu na stanowisko Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE), powoduje jednak uzależnianie prawa do zastosowania stawki VAT w wysokości zero proc. od spełnienia wymogów formalnych.

Co mówią przepisy unijne …

Zagadnienie dotyczące opodatkowania WDT zostało uregulowane w Dyrektywie VAT (Dyrektywa 2006/112/WE Rady z 28 listopada 2006 r.). Wskazuje ona materialne warunki uznania transakcji za WDT. Dyrektywa VAT nie wprowadza natomiast dodatkowych kryteriów, od których spełnienia zależałoby prawo do zastosowania stawki zero proc. Polskie przepisy ustawy o VAT zawierają zatem surowsze wymagania niż przepisy unijne. Co do zasady, sytuacja taka jest dopuszczalna. Przepisy Dyrektywy VAT zezwalają bowiem na wprowadzanie przez państwa członkowskie dodatkowych kryteriów zastosowania preferencyjnej stawki VAT dla WDT. Mogą być one jednak implementowane wyłącznie w celu zapewnienia prawidłowego stosowania stawki preferencyjnej oraz zapobieżenia wszelkim przypadkom uchylania się od opodatkowania, unikania opodatkowania i nadużyciom. Jak wskazuje analiza orzeczeń TSUE, wprowadzenie dodatkowych wymagań formalnych w postaci konieczności posiadania właściwego i ważnego numeru identyfikacyjnego dla potrzeb transakcji wewnątrzwspólnotowych wykracza poza ten zakres. TSUE podkreśla, że dysponowanie numerem identyfikacyjnym jest wyłącznie wymogiem formalnym, który nie może podważyć prawa do zastosowania zero proc. stawki VAT, jeżeli materialne przesłanki zaistnienia dostawy wewnątrzwspólnotowej zostały spełnione (np. wyroki TSUE C-273/11 z 6 września 2012 r. oraz C-587/10 z 27 września 2012 r.).

…i jakie jest stanowisko ministra finansów

Zgodnie z art. 13 ust. 2 pkt 1 ustawy o VAT dostawę uznaje się za WDT pod warunkiem, że nabywca towarów jest podatnikiem podatku od wartości dodanej zidentyfikowanym na potrzeby transakcji wewnątrzwspólnotowych na terytorium państwa członkowskiego innym niż terytorium Polski.

Ponadto, zgodnie z art. 42 ust. 1 pkt 1 ustawy o VAT, WDT podlega opodatkowaniu według stawki podatku zero proc., pod warunkiem że podatnik zrealizował dostawę na rzecz nabywcy posiadającego właściwy i ważny numer identyfikacyjny dla transakcji wewnątrzwspólnotowych, nadany przez państwo członkowskie właściwe dla nabywcy, zawierający dwuliterowy kod stosowany dla podatku od wartości dodanej (numer VAT-UE).

Pomimo wyraźnego wskazania w polskiej ustawie o VAT konieczności posiadania przez nabywcę numeru VAT-UE jako warunku determinującego możliwość zastosowania zero proc. stawki VAT przy WDT, organy podatkowe coraz częściej przychylają się do stanowiska TSUE.

W interpretacji z 26 lutego 2016 r. (IPTPP2/4512-627/15-3/JS) Izba Skarbowa w Łodzi uznała, że w przypadku WDT z Polski brak posiadania przez nabywcę ważnego numeru VAT-UE nie odbiera polskiemu dostawcy prawa do zastosowania zero proc. stawki VAT. Podobne stanowisko zostało wyrażone przez Izbę Skarbową w Warszawie w interpretacji z 20 stycznia 2015 r. (IPPP3/443-1049/14-2/KB).

We wnioskach o te interpretacje polscy dostawcy wskazywali, że zagraniczni nabywcy towarów:

  • byli podatnikami VAT w kraju siedziby,
  • na moment dostawy nie byli zarejestrowani jako podatnicy VAT-UE i tym samym nie mieli ważnego numeru VAT-UE,
  • zarejestrowali się kilka miesięcy po dostawie.

Polscy dostawcy posiadali te informacje m.in. z systemu VIES, w którym istnieje możliwość potwierdzenia zarejestrowania nabywcy jako podatnika VAT-UE oraz na podstawie dokumentów pozyskanych z zagranicznego urzędu skarbowego.

Ważne czy doszło do WDT

Organy podatkowe uznały, że w opisanych w interpretacjach stanach faktycznych prawo do zastosowania zero proc. stawki VAT zależy od tego czy faktycznie doszło do WDT w rozumieniu przepisów prawa wspólnotowego. Podkreślono, że gdy zagraniczny nabywca nie był zarejestrowanym podatnikiem VAT-UE na dzień zrealizowania dostawy, lecz zarejestrował się w terminie późniejszym, to należy stwierdzić, że warunki rejestracji nabywcy wynikające z art. 13 ust. 2 pkt 1 oraz art. 42 ust. 1 pkt 1 ustawy o VAT zostały spełnione.

Interpretacje te są podstawą do obrony zero proc. stawki VAT dla podatników, którzy weryfikując numer nabywcy w systemie VIES, dowiadują się, że ich kontrahent nie jest zarejestrowany dla potrzeb transakcji wewnątrzwspólnotowych. Późniejsza rejestracja nabywcy zagranicznego jest w tym przypadku wystarczająca.

Nadal jednak istnieje ryzyko

Mimo, że stanowisko MF w omawianym zakresie jest przychylne podatnikom, to nadal istnieje ryzyko zakwestionowania takiego podejścia przez organy podatkowe. Interpretacja indywidualna jest bowiem wiążąca wyłącznie dla podatnika, dla którego została wydana. Nie jest zatem wykluczone, że w trakcie kontroli podatkowej organy podatkowe uznają, iż aktywność numeru VAT-UE nabywcy jest przesłanką warunkującą prawo do zastosowania zero proc. stawki VAT dla WDT.

Zakwestionowanie prawa do zastosowania preferencyjnej stawki VAT skutkuje zmianą klasyfikacji transakcji na dostawę krajową opodatkowaną stawką właściwą dla dostawy danego towaru, tj. 23 proc., 8 proc. lub 5 proc. Oznacza to, że podatnik jest zobowiązany do zapłaty należnego podatku od towarów i usług wraz z odsetkami za zwłokę.

Z uwagi na ryzyko kwestionowania przez organy podatkowe prawa do zastosowania stawki zero proc. w przypadku braku aktywnego numeru VAT-UE nabywcy, optymalnym rozwiązaniem wydaje się zabezpieczenie stosowanego przez podatnika rozwiązania poprzez wystąpienie z wnioskiem o indywidualną interpretację przepisów prawa podatkowego w omawianym zakresie.

Podstawa prawna
Ustawa z 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (tekst jedn. DzU z 2011 r. nr 177, poz. 1054 ze zm.).
Dyrektywa 2006/112/WE Rady z 28 listopada 2006 r. w sprawie wspólnego podatku od wartości dodanej (Dz. Urz. UE L z 2006 r. nr 347/1 ze zm.).

 

 

Puls Biznesu

Lidia Strzelecka
Doradca podatkowy, Senior Manager w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Artykuł został opublikowany w dzienniku Puls Biznesu w dniu 31.05.2016.

W praktyce gospodarczej podmioty coraz częściej ustalają wysokość należnego im wynagrodzenia za świadczone usługi według metody koszt plus marża. W metodzie tej wysokość wynagrodzenia odpowiada bazie kosztów poniesionych w związku ze świadczeniem usług powiększonej o ustaloną między stronami kontraktu marżę. Do bazy kosztowej mogą wchodzić zarówno koszty podatkowe jak i koszty niepodatkowe ponoszone przez podmiot świadczący usługę.

W takim modelu wiele podmiotów optymalizowało swoje rozliczenia podatkowe poprzez wyłączanie z przychodów podatkowych tej części wynagrodzenia za świadczone usługi, która odpowiadała kwocie poniesionych kosztów niepodatkowych stanowiących bazę kosztową do kalkulacji wynagrodzenia za świadczone usługi.  Prawidłowość takiego rozliczenia argumentowały brzmieniem art. 12 ust. 4 pkt 6a ustawy o CIT, zgodnie z którym do przychodów nie zalicza się zwróconych wydatków niezaliczonych do kosztów uzyskania przychodów. Stanowisko takie było dotychczas potwierdzane w interpretacjach organów podatkowych m. in.  interpretacja z 23 stycznia 2014 r. sygn. IPPB3/423-1178/14-2/GJ, interpretacja z 15 października 2014 r., sygn. IPPB3/423-727/14-2/PK1 i inne.

Prawidłowość takiego postępowania nie znajduje potwierdzenia w najnowszej interpretacji Dyrektora Izby Skarbowej w Katowicach z dnia 12 kwietnia 2016 r. (sygn. IBPB-1-1/4510-46/16/EN).  Zgodnie z jej treścią, przedsiębiorca ma obowiązek zaliczenia do przychodów podatkowych wynagrodzenia otrzymywanego od zleceniodawcy w pełnej wysokości, niezależnie od tego czy bazę kosztową stanowiły koszty podatkowe czy niepodatkowe. Kwota otrzymywana przez zleceniobiorcę stanowi bowiem wynagrodzenie za świadczone usługi, a nie zwrot wydatków niezaliczonych do kosztów podatkowych.

Jakkolwiek przepisy ustawy o CIT nie precyzują kiedy mamy do czynienia ze zwrotem wydatków, to można się posiłkować w tym zakresie przepisami ustawy o VAT.  Przepisy tej ustawy wskazują, iż zwrot wydatków następuje wówczas, gdy wydatki zostały poniesione w imieniu i na rzecz usługobiorcy oraz są ujmowane przejściowo w prowadzonej przez podatnika ewidencji podatkowej (art. 29a ust. 7 pkt 3 ustawy o VAT) .

W sytuacji, gdy podmiot ponosi koszty we własnym imieniu i na własną rzecz, to nie można mówić o ich zwrocie z uwagi na ich uwzględnienia w bazie kosztowej na potrzeby kalkulacji wynagrodzenia za świadczone usługi. W rezultacie, kwota wynagrodzenia za świadczone usługi będzie stanowiła przychód podatkowy w pełnej wysokości, niezależnie od tego, czy w bazie kosztowej zostały uwzględnione koszty podatkowe czy niepodatkowe.

Odmienne stanowisko prowadziłoby do uprzywilejowania podmiotów kalkulujących wynagrodzenie za świadczone usługi metodą koszt plus marża w stosunku do podmiotów niestosujących tej metodologii kalkulacji wynagrodzenia, a ponoszących w ramach prowadzonej działalności gospodarczej koszty niepodatkowe.

Rzeczpospolita

Lidia Adamek-Baczyńska
Doradca podatkowy, Partner w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Natalia Błażejewska
Junior Consultant w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Artykuł został opublikowany w dzienniku Rzeczpospolita w dniu 30.05.2016.

Sprzedaż firmowego samochodu, od którego podatnik odliczył tylko połowę podatku naliczonego, może być korzystniejsza, niż przekazanie pojazdu na cele prywatne.

Przekazanie przez podatnika na cele osobiste samochodu firmowego, przy nabyciu którego został odliczony  VAT, będzie - zgodnie z przepisami ustawy o VAT - dostawą towarów podlegającą opodatkowaniu VAT. Zgodnie ze stanowiskiem ministra finansów za podstawę opodatkowania przy tego typu przekazaniu należy przyjąć cenę rynkową samochodu, określoną na dzień zmiany jego przeznaczenia. Podejście to może spowodować, że bardziej optymalnym ekonomicznie rozwiązaniem, z punktu widzenia podatnika, będzie sprzedaż firmowego samochodu niż jego prywatne wykorzystanie.

Wykorzystywanie przez podatników samochodu osobowego na potrzeby prowadzonej działalności gospodarczej jest zjawiskiem bardzo powszechnym. Często zdarza się jednak, że podatnicy z różnych przyczyn decydują się na wycofanie samochodu firmowego z działalności gospodarczej.

Przed podjęciem decyzji o wycofaniu samochodu z działalności gospodarczej należy uwzględnić konsekwencje, jakie ona może za sobą nieść w rozliczeniach VAT. Może się bowiem okazać, że zamiast przekazać samochód firmowy na cele prywatne korzystniejszym rozwiązaniem będzie po prostu jego sprzedaż.

Nieodpłatne przekazanie

Zasadniczo, nieodpłatne przekazanie przez podatnika towarów należących do jego przedsiębiorstwa  podlega opodatkowaniu  VAT (art. 7 ust. 2 ustawy o VAT). W szczególności opodatkowaniu  podlega nieodpłatne przekazanie towarów, jeżeli spełnione są łącznie następujące warunki:

  • przekazane towary należą do przedsiębiorstwa podatnika,
  • towary są przekazywane na cele osobiste podatnika lub jego pracowników, w tym byłych pracowników, wspólników, udziałowców, akcjonariuszy, członków spółdzielni i ich domowników, członków organów stanowiących osób prawnych, członków stowarzyszenia,
  • podatnikowi przysługiwało, w całości lub w części, prawo do odliczenia  VAT naliczonego przy nabyciu, imporcie lub wytworzeniu przekazywanego towaru lub jego części składowych.

Przepisy te dotyczą m.in. przekazania na cele osobiste samochodu osobowego. Jeżeli warunki te zostaną spełnione, to nieodpłatne przekazanie samochodu osobowego jest na gruncie ustawy o VAT zrównane z odpłatną dostawą towarów na terytorium kraju i jako takie podlega opodatkowaniu stawką 23 proc. Nie jest przy tym istotne, czy podatnik odliczył 50 proc., 60 proc. czy  100 proc.  VAT naliczonego przy nabyciu/imporcie/wytworzeniu samochodu osobowego. Wyłączenie z opodatkowania VAT przekazania samochodu osobowego jest możliwe tylko w sytuacji, jeżeli podatnikowi w ogóle nie przysługiwało prawo do odliczenia naliczonego podatku VAT.

Przepisy ustawy o VAT nie sprawiają większych trudności w zakresie ustalenia, czy przekazywane nieodpłatnie towary (w tym samochody) należące do majątku przedsiębiorstwa podlegają opodatkowaniu VAT czy  nie. Podatnik ma bowiem wiedzę odnośnie do przysługującego mu lub nie prawa do odliczenia  VAT.

Większe wątpliwości wśród podatników budzi kwestia ustalenia podstawy opodatkowania przy nieodpłatnym przekazaniu towarów, w tym samochodów osobowych. Przepisy ustawy o VAT wskazują bowiem, że za podstawę opodatkowania należy w tym przypadku przyjąć cenę nabycia towarów lub towarów podobnych, określoną na dzień dostawy tych towarów.

W praktyce

Ustalając podstawę opodatkowania, podatnicy przyjmują wprawdzie cenę nabycia określoną na dzień przekazania, ale utożsamiają ją z ceną, jaką zapłacili oni za przedmiotowy pojazd (np. wartość samochodu wykazana na fakturze wykupu z leasingu). Ze stanowiskiem tym nie zgadzają się organy podatkowe, które w interpretacjach indywidualnych wskazują, że przy określaniu podstawy opodatkowania VAT podatnik jest zobowiązany skorygować cenę, którą zapłacił za samochód osobowy, do poziomu ceny, za jaką można kupić taki samochód w dniu zmiany jego wykorzystania  (por. interpretacje:  Izby Skarbowej w Katowicach z  13 stycznia 2009 r., IBPP2/443-956/08/ICz; Izby Skarbowej w Warszawie z  8 grudnia 2010 r., IPPP2/443-741/10-4/AO i z   12 lutego 2016 r., IPPP1/4512-1311/15-2/MK). W praktyce zatem podstawą opodatkowania VAT jest wartość rynkowa przekazywanego nieodpłatnie samochodu.

Podejście organów podatkowych w tej kwestii powoduje, że opodatkowanie VAT nieodpłatnego przekazania samochodów może stać się dla podatników wyjątkowo niekorzystne. Z drugiej strony podatnicy mogą jednak dzięki temu skorzystać z prawa do korekty (zwiększenia)  VAT naliczonego.

Zmiana formy wykorzystywania Zgodnie  z przepisami ustawy o VAT (art. 90b ust. 1 ustawy o VAT), w przypadku zmiany przeznaczenia wykorzystywanego samochodu osobowego podatnik może skorzystać z  przysługującemu mu prawa do korekty, tj. zwiększenia kwoty  VAT naliczonego o nieodliczony przy nabyciu tego samochodu VAT, w kwocie równej iloczynowi odpowiadającej miesięcznej kwocie korekty oraz okresu pozostającego do zakończenia okresu korekty (okres korekty wynosi w tym przypadku 60 miesięcy).

PRZYKŁAD

Podatnik nabył samochód osobowy dla potrzeb prowadzenia działalności gospodarczej. Jego cena wyniosła 98 400 zł (kwota netto nabycia: 80 000 zł, VAT: 18 400 zł). Biorąc pod uwagę, że podatnik czasami korzysta z samochodu służbowego w celach prywatnych, miał on prawo tylko do częściowego odliczenia  VAT naliczonego przy tym nabyciu.  Podatnik odliczył zatem tylko 9 200 zł (tj. 50 proc. z kwoty 18 400 zł).

Wariant 1

Przekazanie na cele osobiste

Po trzech latach podatnik wycofa samochód z działalności:

  • Zgodnie ze stanowiskiem organów podatkowych podstawą opodatkowania będzie  cena, za jaką podatnik nabyłby opisany samochód w momencie jego przekazania – wycofania z prowadzonej działalności, tj. cena rynkowa. Załóżmy że wartość ta wynosi brutto 59 040 zł ( 48 000 zł netto). Oznacza to, że  VAT do zapłaty przez podatnika będzie wynosił 11 040 zł, tj. o 1 840 zł więcej niż podatnik odliczył przy nabyciu samochodu.
  • Z drugiej strony podatnik może uwzględnić korektę VAT zwiększającą podatek naliczony w związku z opodatkowaną VAT dostawą  (nieodpłatnym przekazaniem) samochodu. Kwota zwiększenia naliczonego VAT będzie wynosiła 3 680 zł. Kwota ta jest wynikiem przemnożenia 24 miesięcy pozostających do 60 miesięcznego okresu korekty oraz kwoty 153,33 zł tj. miesięcznej kwoty korekty liczonej jako kwota VAT 18 400 x 50 proc. / 60.
  • W rezultacie w przypadku nieodpłatnego przekazania samochodu osobowego podatnik faktycznie odprowadzi do urzędu skarbowego VAT w kwocie 11 040 – 3 680 zł =   7 360 zł.
  • W tym przypadku faktyczna kwota odliczonego VAT wyniesie jednak tylko 1 840 zł:
    9 200 zł VAT odliczonego przy nabyciu
    + 3 680 zł zwiększenia naliczonego VAT podlegającego odliczeniu
    - 11 040 zł VAT należnego z tytułu nieodpłatnego przekazania samochodu
    =  1 840 zł

Wariant 2

Sprzedaż

Sprawdźmy jak wyglądałaby sytuacja podatnika w przypadku, gdyby ten sam samochód został przez niego sprzedany  po trzech latach od jego nabycia:

  • Sprzedaż samochodu podlega opodatkowaniu VAT.
    Zakładając, że samochód zostanie sprzedany po cenie rynkowej wskazanej w 1 wariancie przykładu, to VAT należny będzie wynosił 11 040 zł. Koszt tego podatku nie zostanie jednak faktycznie poniesiony przez podatnika, ponieważ VAT zostanie wliczony do ceny pojazdu, którą zapłaci podatnikowi jego nabywca.
  • W związku z opodatkowaną VAT sprzedażą samochodu podatnik może uwzględnić korektę  VAT zwiększającą podatek naliczony w związku z opodatkowaną VAT sprzedażą samochodu. Kwota zwiększenia naliczonego VAT będzie wynosiła 3 680 zł. Kwota ta jest wynikiem przemnożenia 24 miesięcy pozostających do 60 miesięcznego okresu korekty oraz kwoty 153,33 zł tj. miesięcznej kwoty korekty liczonej jako kwota VAT 18 400 x 50 proc. / 60.
  • W tym przypadku faktyczna kwota odliczonego VAT wyniesie jednak 12 880 zł:
    9 200 zł VAT odliczonego przy nabyciu
    + 3 680 zł zwiększenia naliczonego VAT podlegającego odliczeniu
    =  12 880 zł

Wydaje się zatem, że zamiast przekazać samochód nieodpłatnie do celów osobistych należy rozważyć jego sprzedaż. Sprzedaż taka będzie bowiem podlegała opodatkowaniu VAT, jednak podatek ten będzie doliczony do ceny sprzedawanego samochodu i faktycznie podatnik nie poniesie kosztu  VAT.

Warto przeliczyć

Przed podjęciem decyzji o wycofaniu samochodu z działalności gospodarczej należy zatem uwzględnić konsekwencje w  VAT, jakie ta decyzja może za sobą nieść. Może się bowiem okazać, że zamiast przekazać samochód firmowy na cele osobiste, korzystniejszym rozwiązaniem będzie po prostu jego sprzedaż. Może mieć to istotne znaczenie zwłaszcza dla tych podatników, którym przy nabyciu samochodu przysługiwało tylko częściowe prawo do odliczenia  VAT (50 proc.) oraz tych, którzy planują zmienić przeznaczenie samochodu pod koniec okresu korekty.

Puls Biznesu

Arkadiusz Böhm
Doradca podatkowy, Senior Consultant w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Marta Krykwińska
Junior Consultant w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.  

Komentarz został opublikowany w dzienniku Puls Biznesu w dniu 18.05.2016  

Funkcjonujący na gruncie przepisów ustawy o CIT oraz o PIT mechanizm tzw. wymiany udziałów umożliwia neutralne podatkowo objęcie udziałów (akcji) w spółce kapitałowej, w zamian za wniesienie do tej spółki aportu w postaci udziałów (akcji) innej spółki.

Jednym z warunków neutralności podatkowej wymiany udziałów jest, aby w jej efekcie spółka nabywająca udziały uzyskała bezwzględną większość praw głosu w spółce przejmowanej lub zwiększyła ilość udziałów w tej spółce, jeżeli już wcześniej posiadała bezwzględną większość praw głos.

Wątpliwości pojawiają się, gdy spółka nabywająca nabywa udziały spółki przejmowanej od kilku drobnych udziałowców.

Dotychczas sądy administracyjne oraz organy podatkowe prezentowały stanowisko, iż w takich sytuacjach wymiana udziałów jest neutralna podatkowo pod warunkiem, że łączna ilość udziałów, które spółka nabywająca uzyska od drobnych udziałowców spółki przejmowanej pozwoli jej uzyskać bezwzględną większość praw głosu w spółce przejmowanej.

Wszelkie wątpliwości interpretacyjne w tym zakresie miała usunąć nowelizacja ustaw o PIT oraz o CIT, która weszła w życie z dniem 1.01.2015 r. Zgodnie z uzasadnieniem nowelizacji, miała ona na celu „wskazanie, iż spełnienie warunków dotyczących transakcji wymiany udziałów można oceniać przez pryzmat grupy wspólników (…)”

Tym większym zaskoczeniem jest aktualna praktyka Ministra Finansów polegająca na zmianie wydanych uprzednio pozytywnych dla drobnych udziałowców interpretacji indywidualnych.

W zmienianych interpretacjach Minister Finansów twierdzi, że transakcję z każdym udziałowcem spółki przejmowanej należy rozpatrywać odrębnie, powołując się przy tym na wprowadzone nowelizacją z 1.01.2015 r. zmiany brzmienia przepisów o wymianie udziałów, gdzie sformułowanie „od wspólników” zastąpiono zwrotem „od wspólnika”.

Z nowym podejściem Ministra Finansów trudno się zgodzić.

Po pierwsze rażąco przeczy ono przytoczonym wyżej celom nowelizacji, po drugie jest niespójne z celami Dyrektywy 2009/133/WE, która stanowiła podstawę wprowadzenia do polskich regulacji przepisów umożliwiających neutralną podatkowo wymianę udziałów.

Co mogą zrobić podatnicy, którzy otrzymali zmienioną negatywną interpretację?

Przede wszystkim powinni zweryfikować, czy zmieniona interpretacja rodzi dla nich negatywne skutki podatkowe. Taka sytuacja nie powinna mieć miejsca, gdy podatnik zastosował się do pozytywnej interpretacji przed jej zmianą i skutki podatkowe transakcji wymiany udziałów miały miejsce po otrzymaniu pozytywnej interpretacji.

Jeżeli zmiana interpretacji ma negatywny wpływ na sytuację podatnika może on rozważyć zaskarżenie zmienionej interpretacji do sądu.

Jak dotąd wojewódzkie sądy administracyjne potwierdzają liberalną, pozytywną dla podatników wykładnię przepisów o wymianie udziałów. W stanie prawnym obowiązującym od 1.01.2015 r. brak jest jeszcze wyroków Naczelnego Sądu Administracyjnego, które odnosiłyby się do przedmiotowej kwestii, aczkolwiek pośrednio powyższe podejście NSA potwierdził w wyroku z 23.02.2015 r., sygn. akt II FSK 3145/12.

Rzeczpospolita

Lidia Strzelecka
Doradca podatkowy, Senior Manager w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Artykuł został opublikowany w dzienniku Rzeczpospolita w dniu 09.05.2016.

Uczestnictwo w podatkowej grupie kapitałowej nie wyklucza prawa do zastosowania zwolnienia z podatku dochodów uzyskiwanych z udziału w zyskach osób prawnych, które są otrzymywane lub wypłacane przez spółki wchodzące w jej skład.

Polska implementowała regulacje Dyrektywy 90/435/EWG w sprawie wspólnego systemu opodatkowania spółek dominujących i spółek zależnych różnych państw członkowskich Unii Europejskiej i Europejskiego Obszaru Gospodarczego (EOG), których celem jest zapewnienie neutralności podatkowej transgranicznego przepływu zysków poprzez ich zwolnienie z podatku u źródła. Tym samym, do ustawy o CIT wprowadzone zostały przepisy określające możliwość zwolnienia z CIT dywidend i innych przychodów z tytułu udziału w zyskach osób prawnych - zarówno wypłacanych, jak i uzyskiwanych przez spółki mające siedzibę na terytorium Polski. Jednym z warunków zastosowania zwolnienia z CIT jest posiadanie statusu podatnika na potrzeby podatku dochodowego podmiotu wypłacającego/uzyskującego dochody z wyżej wymienionych tytułów.

Zmiana statusu uczestników

Podatkowa grupa kapitałowa, po jej zarejestrowaniu przez naczelnika właściwego urzędu skarbowego nabywa status podatnika CIT. W okresie istnienia grupy dochody/straty poszczególnych spółek wchodzących w jej skład są kumulowane za dany rok podatkowy i od łącznej kwoty dochodu kalkulowany jest podatek dochodowy. Składane jest jedno zeznanie roczne CIT w imieniu podatkowej grupy kapitałowej przez spółkę, która ją reprezentuje. Tym samym powstaje wątpliwość czy wobec utraty statusu podatnika CIT na rzecz podatkowej grupy kapitałowej spółki wchodzące w jej skład nadal mogą być uznane za podatników podatku dochodowego dla celów zastosowania zwolnienia z CIT od wypłacanych/otrzymywanych dywidend.

Warunki do spełnienia

W przypadku wypłaty dywidend i innych przychodów z tytułu udziału w zyskach osób prawnych przez spółkę mającą siedzibę na terytorium Polski, warunkiem zastosowania zwolnienia jest m.in. uzyskiwanie tych dochodów przez spółkę podlegającą w Polsce lub innym niż Polska kraju członkowskim UE lub innym państwie należącym do EOG, opodatkowaniu podatkiem dochodowym od całości swoich dochodów, bez względu na miejsce ich osiągania (art. 22 ust. 4 pkt 2 ustawy o CIT).

Z kolei, w przypadku dywidendy otrzymywanej od spółki z państwa członkowskiego UE innego niż Polska lub z państwa należącego do EOG, jednym z warunków zastosowania zwolnienia jest to, aby podmiotem uzyskującym dochody była spółka będąca podatnikiem podatku dochodowego, mająca siedzibę na terytorium Polski (art. 20 ust. 3 pkt 2 ustawy o CIT).

Zyski z działalności według ogólnych zasad

Analizując spełnienie ww. warunków należy przede wszystkim zauważyć, że nie wszystkie dochody uzyskiwane przez spółki wchodzące w skład podatkowej grupy kapitałowej podlegają opodatkowaniu w ramach tej  grupy. W ramach grupy opodatkowane są wyłącznie dochody obliczane zgodnie z art. 19 ustawy o CIT, tj. dochody z działalności gospodarczej opodatkowane według zasad ogólnych. Natomiast dochód z dywidend uzyskiwany przez poszczególne spółki wchodzące w skład podatkowej grupy kapitałowej nie jest uwzględniany w rozliczeniach podatkowej grupy kapitałowej i jest rozliczany na zasadach szczególnych wskazanych w art. 22 ustawy o CIT.

Kto skorzysta z preferencji

Tym samym, w przypadku wypłaty dywidendy przez spółkę wchodzącą w skład podatkowej grupy kapitałowej innej spółce wchodzącej w jej skład, podatnikiem jest spółka otrzymująca dywidendę, a płatnikiem spółka wypłacająca ją.. Dochód z dywidendy i innych przychodów z tytułu udziału w zyskach osób prawnych nie stanowi dochodu podatkowej grupy kapitałowej. Obowiązki sprawozdawcze związane z wypłatą dywidendy ciążą na spółce wypłacającej dywidendę, a nie na podatkowej grupie kapitałowej. Tym samym, nie można odmówić spółkom wchodzącym w skład podatkowej grupy kapitałowej statusu podatnika CIT na potrzeby zastosowania zwolnienia z CIT dla wypłacanych dywidend.

Ze względu na cele dyrektywy

Odmówienie prawa do zastosowania zwolnienia z CIT z uwagi na uczestnictwo spółki w podatkowej grupie kapitałowej byłoby także sprzeczne z celem Dyrektywy 90/435/EWG w sprawie wspólnego systemu opodatkowania spółek dominujących i spółek zależnych. Wdrożenie tej dyrektywy miało na celu eliminację podwójnego opodatkowania dla spółek podlegających opodatkowaniu podatkiem dochodowym w kraju swojej siedziby. Jednocześnie, Dyrektywa 90/435/EWG nie zawęża kręgu podmiotów, do których ma zastosowanie, jedynie do spółek będących samodzielnymi podatnikami CIT.

Wątpliwości co do rozliczeń są rekompensowane przez korzyści finansowe

Uczestnictwo w podatkowej grupie kapitałowej nie wyklucza możliwości zastosowania zwolnienia z CIT od dochodów z dywidend i innych przychodów z tytułu udziału w zyskach osób prawnych otrzymywanych/wypłacanych przez spółki wchodzące w jej skład. Stanowisko takie potwierdza również linia interpretacyjna organów podatkowych np. interpretacje Dyrektora Izby Skarbowej w Bydgoszczy z13 lutego 2012 r. (ITPB3/423-580/11/PST) i z 25 listopada 2011 r. (ITPB3/423-442/11/MK).

Jakkolwiek w praktyce sposób rozliczenia podatków przez spółki wchodzącą w skład podatkowej grupy kapitałowej budzi wątpliwości interpretacyjne, to podatkowa grupa kapitałowa daje wiele korzyści finansowych np. możliwość rozliczania strat podatkowych na bieżąco, brak konieczności stosowania rynkowego poziomu cen w transakcjach w ramach grupy czy też brak obowiązku sporządzania dokumentacji cen transferowych dla transakcji przeprowadzanych wewnątrz grupy. Tym samym, rozliczenie podatku dochodowego w ramach podatkowej grupy kapitałowej wydaje się być warte rozważenia.

Podstawa prawna:

Ustawa z 15 lutego 1992 r. o podatku dochodowym od osób prawnych (tekst jedn. DzU z 2014 r. poz. 851 ze zm.)
Dyrektywa Rady 90/435/EWG z 23 lipca 1990 r. w sprawie wspólnego systemu opodatkowania stosowanego w przypadku spółek dominujących i spółek zależnych różnych państw członkowskich (DzUrz UE L 225 z 20 sierpnia 1990 r., str. 6)

 

 

Rzeczpospolita

Ewelina Buczkowska
Doradca podatkowy, Manager w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Komentarz został opublikowany w dzienniku Rzeczpospolita w dniu 29.04.2016

Nie warto ukrywać takich przychodów. W praktyce urzędy skarbowe przynajmniej raz w roku dostają raporty o dochodach Polaków za granicą. (...) To efekt coraz lepiej działającej wymiany informacji podatkowych w ramach UE.

[Często umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania przewidują, że kraj, w którym powstały takie przychody, może potrącić nie więcej niż np. 10 lub 15 proc. podatku. Resztę trzeba dopłacić w Polsce.]

Do takiego potrącenia dochodzi automatycznie. Jeśli podatnik nie złoży oświadczenia bankowi czy spółce wypłacającej dywidendę, że jest polskim rezydentem, podatek może zostać potrącony według stawki wyższej niż limit wynikający z umowy.

Rzeczpospolita

Maja Seliga-Kret
Doradca podatkowy, Partner w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Katarzyna Czyszek
Consultant w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Artykuł został opublikowany w dzienniku Rzeczpospolita w dniu 25.04.2016

Podatnicy, których przychody lub koszty bilansowe przekroczyły w poprzednim roku podatkowym równowartość 2 mln euro, będą musieli przygotować dokumentację dla poszczególnych transakcji kontrolowanych.

Znowelizowane przepisy ustawy o PIT oraz ustawy o CIT, które wejdą w życie 1 stycznia 2017 r., wprowadzają bardzo istotne zmiany w zakresie cen transferowych. W głównej mierze dotyczą one obowiązku sporządzania dokumentacji podatkowej, rewolucjonizując tym samym dotychczasowe regulacje zawarte w art. 9a ustawy o CIT oraz art. 25a ustawy o PIT. Przepisy te prezentują zupełnie nowe podejście do dokumentacji cen transferowych. Wprowadzone zmiany są w zasadniczej mierze implementacją opublikowanego 5 października 2015 r. Raportu 13 Projektu BEPS (z ang. Base Erosion and Profit Shifting) realizowanego przez OECD oraz kraje grupy G20. Polskie Ministerstwo Finansów było jednym z aktywnych uczestników prac prowadzonych przez OECD w ramach BEPS. 

Trzy poziomy dokumentacji

Podstawą regulacji, które wejdą w życie za niespełna dziewięć miesięcy, jest promowane przez OECD trójstopniowe podejście do dokumentacji transakcji z podmiotami powiązanymi. Zgodnie z nim dokumentacja cen transferowych powinna obejmować:

  • dokumentację lokalną (tzw. Local File),
  • dokumentację grupową (tzw. Master File),
  • sprawozdanie o wysokości dochodów i zapłaconego podatku oraz miejscach prowadzenia działalności gospodarczej przez jednostki należące do danej grupy kapitałowej (tzw. Country-by-Country Reporting, CbC-R).

Najogólniej rzecz ujmując, dokumentacja lokalna to dokumentacja jaką podatnik jest zobowiązany przygotować dla poszczególnych transakcji kontrolowanych (po spełnieniu określonych ustawowo warunków). Dokumentacja Master File opisuje działalność grupy kapitałowej, w  której funkcjonują poszczególne przedsiębiorstwa powiązane. Od 1 stycznia 2017 r. do jej opracowania zobowiązani będą podatnicy, których przychody lub koszty w skali roku przekroczyły równowartość 20 mln euro. Z kolei obowiązkiem składania w urzędach skarbowych sprawozdania CbC-R będą objęci  wyłącznie najwięksi polscy podatnicy, tj. podmioty dominujące w polskich grupach kapitałowych, których skonsolidowane przychody przekraczają 750 mln euro.

Zmiany  w zakresie sporządzania dokumentacji lokalnej,  z pewnością dotkną największej liczby polskich podatników.

Kiedy powstaje obowiązek

Począwszy od 2017 r. powstanie obowiązku sporządzenia dokumentacji podatkowej będzie uzależnione nie tylko od wartości transakcji kontrolowanej, lecz również od wysokości przychodów lub kosztów osiągniętych przez podatnika w poprzednim roku podatkowym. Tym samym uchylone zostaną dotychczasowe przepisy dotyczące progów wartościowych powodujących obowiązek opracowania dokumentacji dla poszczególnych typów transakcji, z wyjątkiem poniższych sytuacji:

  • 20 tys. euro w zakresie transakcji, w związku z którymi zapłata należności jest dokonywana bezpośrednio lub pośrednio na rzecz podmiotu z raju podatkowego lub w sytuacji, kiedy jedną ze stron umowy spółki niebędącej osobą prawną, umowy wspólnego przedsięwzięcia lub umowy o podobnym charakterze jest podmiot z raju podatkowego, oraz
  • 50 tys. euro w odniesieniu do umów spółek niebędących osobami prawnymi, umów wspólnego przedsięwzięcia oraz umów o podobnym charakterze zawieranych pomiędzy powiązanymi podmiotami. 

Od 1 stycznia 2017 r. do sporządzenia dokumentacji lokalnej będą zobowiązani podatnicy, których przychody lub koszty, w rozumieniu przepisów o rachunkowości, przekroczyły w poprzednim roku podatkowym równowartość 2 mln euro. Obowiązkiem dokumentacyjnym objęte zostaną transakcje oraz inne zdarzenia mające istotny wpływ na dochód (stratę) podatników, których łączna wartość w roku podatkowym przekroczy równowartość 50 tys. euro. Limit ten będzie podwyższany proporcjonalnie wyłącznie do wysokości przychodów (a nie przychodów lub kosztów) zrealizowanych przez podatników w poprzednich latach podatkowych (patrz tabela). Przeliczenie limitów w euro na walutę polską będzie się odbywać tak jak do tej pory – według średniego kursu NBP z ostatniego dnia roboczego poprzedzającego przyjęty przez danego podatnika rok podatkowy, za który sporządzana jest dokumentacja.

tabela1

Wykres poniżej prezentuje w jaki sposób kształtuje się wysokość progu dokumentacyjnego w zależności od wartości przychodów uzyskiwanych przez podatnika.

wykres

Uwaga!  niezależnie od wielkości osiągniętych przychodów lub kosztów, obowiązek dokumentacyjny będzie ciążył również na podatnikach, którzy w poprzednim roku podatkowym zobowiązani byli do sporządzenia dokumentacji transakcji z podmiotami powiązanymi.

Przykład

Osiągnięte przez podatnika w poprzednim roku podatkowym (1 styczeń 2016 – 31 grudnia 2016) przychody oraz koszty wyniosły odpowiednio:

  • 30 mln euro i
  • 28 mln euro.

W bieżącym roku podatkowym (1 styczeń 2017 – 31 grudnia 2017) podatnik zawarł z podmiotami powiązanymi następujące transakcje:

  • sprzedaż usług informatycznych na łączną kwotę 200 tys. euro,
  • zakup usług księgowych na łączną kwotę 160 tys. euro,
  • zakup towarów celem ich dalszej odsprzedaży na kwotę 400 tys. euro.

Próg obligujący do sporządzenia dokumentacji cen transferowych dla przychodów w wysokości 30 mln euro wynosi 185 tys. euro (140 tys. euro + 45 tys. euro z uwagi na przekroczenie o 10 mln euro limitu przychodów w wysokości 20 mln euro). Podatnik będzie zatem zobowiązany do sporządzenia dokumentacji cen transferowych wyłącznie w odniesieniu do transakcji sprzedaży usług informatycznych oraz zakupu towarów.

Koniec sporu przy umowach cach-poolingu

Na uwagę zasługuje również to, że przepisy ustawy nowelizującej kończą dotychczasowe spory na linii podatnicy – organy podatkowe w zakresie obowiązku sporządzania dokumentacji cen transferowych dla umów kompleksowego zarządzania płynnością finansową (tzw. umów cash-pooling). Zgodnie bowiem z nowymi przepisami umowy cash-pooling stanowią tzw. inne zdarzenia mające istotny wpływ na dochód (stratę) podatników i powinny zostać zaprezentowane w dokumentacji.

Co powinna zawierać

Oprócz zmian w zakresie progów dokumentacyjnych, nowe przepisy wprowadzają wiele bardzo istotnych zmian również w zakresie obowiązkowych elementów dokumentacji podatkowej.

Zgodnie z dotychczasowymi regulacjami w dokumentacji cen transferowych podatnicy powinni zawrzeć następujące elementy: określenie funkcji pełnionych przez podmioty uczestniczące w transakcji, angażowanych przez nie aktywów oraz ponoszonego ryzyka, określenie wszystkich przewidywanych kosztów związanych z transakcją wraz ze wskazaniem formy i terminu zapłaty oraz informacje o metodzie i sposobie kalkulacji zysków oraz ceny przedmiotu transakcji (dodatkowo w przypadku transakcji dot. zakupu świadczeń, w tym usług, o charakterze niematerialnym obowiązkowym elementem dokumentacji jest również określenie oczekiwanych korzyści związanych z zawarciem takiej transakcji). Wymienione  elementy stanowiły absolutne minimum informacji, jakie powinna zawierać dokumentacja podatkowa. Wskazywanie w dokumentacji dodatkowych informacji, takich jak chociażby strategia gospodarcza było, co do zasady nieobowiązkowe i uzależnione już od samej specyfiki i charakteru danej transakcji kontrolowanej.

Zakres informacji, jakie podatnicy będą musieli zaprezentować w dokumentacji lokalnej począwszy od 2017 r. istotnie się zwiększy (patrz tabela).

Elementy tworzące dokumentację cen transferowych – obecnie i od 1 stycznia 2017 r.

tabela2

Podatnik będzie zobowiązany wskazać w dokumentacji jedną z metod szacowania cen transferowych, której zastosowanie potwierdzi rynkowy charakter stosowanych cen oraz uzasadnić jej wybór. Ponadto podatnik będzie musiał zaprezentować wynik (zysk/stratę) uzyskany na poszczególnych transakcjach. 

Obowiązkowa analiza porównawcza to nowość

Istotnym novum w zakresie elementów tworzących dokumentację lokalną jest konieczność posiadania przez podatnika analizy porównawczej lub opisu zgodności warunków transakcji/zdarzeń ustalonych z podmiotami powiązanymi z warunkami, które ustaliłyby między sobą niezależne podmioty. Od przyszłego roku, wszyscy podatnicy, których przychody lub koszty przekroczą równowartość 10 mln euro, w dokumentacji podatkowej są zobowiązani zaprezentować argumentację ekonomiczną potwierdzającą rynkowy charakter wynagrodzenia ustalonego w transakcji kontrolowanej. Analiza taka będzie musiała zostać sporządzona w odniesieniu do każdej transakcji przekraczającej progi dokumentacyjne. Opracowując dokumentację cen transferowych za rok 2015 lub 2016 warto pokusić się o przygotowanie analizy porównawczej lub innych analiz ekonomicznych potwierdzających zgodność z zasadą ceny rynkowej, zwłaszcza, że zgodnie z przepisami ustaw o CIT i o PIT zachowują one aktualność przez trzy lata. Wykonanie takiego ćwiczenia już teraz usprawni proces przygotowania dokumentacji w 2017 r.

Obligatoryjny termin 

Począwszy od 1 stycznia 2017 r. wprowadzone zostaną obligatoryjne terminy przygotowania dokumentacji lokalnej. Będzie ona musiała być opracowana do dnia złożenia zeznania podatkowego za dany rok, czyli w praktyce w terminie trzech miesięcy od zakończenia roku podatkowego danego podmiotu. Wyjątkiem są dane finansowe, które podatnik będzie mógł uzupełnić w dokumentacji w terminie 10 dni od daty zatwierdzenia rocznego sprawozdania finansowego.

Zgłoszenie do urzędu

O sporządzeniu dokumentacji transakcji z podmiotami powiązanymi trzeba będzie również powiadomić właściwe organy. Ma temu służyć stosowne oświadczenie, które polscy podatnicy będą składać w urzędzie skarbowym wraz z zeznaniem podatkowym za dany rok. W tym miejscu warto podkreślić, podatnicy nie będą zobowiązani dołączać dokumentacji lokalnej do tego oświadczenia. W dalszym ciągu utrzymany zostanie bowiem termin siedmiu dni na przedłożenie dokumentacji cen transferowych właściwym organom na ich pisemne żądanie.

Przykład

Przyjęty przez podatnika rok podatkowy trwa od 1 kwietnia 2017 do 31 marca 2018. W poprzednim roku podatkowym podatnik osiągnął przychody w wysokości 7 mln euro oraz koszty w wysokości 6,5 mln euro (w rozumieniu przepisów o rachunkowości). W danym roku podatkowym, podatnik zawierał wiele transakcji z podmiotami powiązanymi, z których pięć przekroczyło wartość 75 tys. euro (próg wartościowy odpowiadający przychodom w wysokości 7 mln euro).

Do  30 czerwca 2018 podatnik jest zobowiązany sporządzić dokumentację lokalną dla wszystkich transakcji kontrolowanych, których wartość w ciągu roku przekroczyła 75 tys. euro. W tym terminie podatnik jest również zobowiązany złożyć do urzędu skarbowego zeznanie podatkowe, do którego musi dołączyć pisemne oświadczenie o przygotowaniu dokumentacji cen transferowych.

Zgodnie z przepisami ustawy o rachunkowości, do  30 września uprawniony organ wyznaczony w przedsiębiorstwie podatnika jest zobowiązany zatwierdzić roczne sprawozdanie finansowe. To oznacza, że najpóźniej do  10 października podatnik jest zobowiązany uzupełnić dokumentację lokalną o dane finansowe wynikające z zatwierdzonego sprawozdania finansowego.

Uwaga! Polski ustawodawca zastrzega sobie możliwość zbadania również transakcji kontrolowanych, które nie zostały objęte obowiązkiem dokumentacyjnym z uwagi na nieprzekroczenie progu 50 tys. euro. Od nowego roku właściwe organy będą mogły zwrócić się do podatników z żądaniem przedłożenia dokumentacji podatkowej również dla takich transakcji. Jednak w tym przypadku podatnicy będą mieli nie siedem, ale 30 dni liczonych od daty otrzymania pisemnego żądania na przygotowanie i dostarczenie wymaganej dokumentacji.

Jak się przygotować

Zmiany dotyczące zasad i terminów sporządzania dokumentacji lokalnej wejdą w życie  1 stycznia 2017 r. Oznacza to, że w praktyce polscy podatnicy mają jeszcze prawie dwa lata na przygotowanie się do nowych regulacji. Warto jednak już teraz podjąć działania mające na celu dostosowanie się do nowych przepisów.

KROK 1

Pierwszym krokiem z pewnością powinno być szkolenie dotyczące zmian zarówno dla pracowników służb finansowo-księgowych, jak również personelu merytorycznego zaangażowanego w ustalanie warunków transakcji kontrolowanych. 

KROK 2

Dobrym pomysłem na dotrzymanie ustawowych terminów może być opracowanie tzw. listy wzorcowych dokumentacji, czyli listy transakcji kontrolowanych, które najczęściej pojawiają się w działalności danego podmiotu i co do których istnieje bardzo wysokie prawdopodobieństwo, że przekroczą progi wartościowe obligujące do przygotowania dokumentacji cen transferowych. W zakresie tych transakcji podatnicy mogą sporządzać stosowną dokumentację lokalną na bieżąco, a po zakończeniu danego roku podatkowego jedynie ją zweryfikować oraz uzupełnić o brakujące dane.  

KROK 3

Warto zadbać o wprowadzenie wewnętrznych procedur dotyczących zasad i terminów opracowania oraz weryfikacji dokumentacji cen transferowych. Działanie takie pozwoli podatnikom na dochowanie trzymiesięcznego terminu na opracowanie dokumentacji lokalnej.

Opisując działalność warto wykorzystać dostępne źródła informacji

W dokumentacji lokalnej zgodnej z nowymi regulacjami podatnik będzie zobowiązany przedstawić nie tylko dane o przebiegu i warunkach danej transakcji kontrolowanej, lecz również zaprezentować najważniejsze informacje o prowadzonej przez siebie działalności z uwzględnieniem struktury organizacyjnej i zarządczej, a w charakterystyce aktywów przedstawić również zaangażowany kapitał ludzki. Ponadto podatnik będzie zobowiązany zawrzeć w dokumentacji opis przyjętej strategii gospodarczej oraz restrukturyzacji, które zostały przeprowadzone przez tego podatnika w bieżącym lub poprzednim roku podatkowym. Mając na uwadze dotychczasowe podejście organów do kwestii reorganizacji przeprowadzanych w grupach kapitałowych, można się domyślać, że zwłaszcza część dokumentacji lokalnej poświęcona właśnie opisowi przeprowadzonych restrukturyzacji będzie elementem szczególnego zainteresowania kontrolujących.

Czy w takim razie, mając na uwadze charakter wprowadzanych zmian, polscy podatnicy powinni przygotować się na to, że nowe regulacje dotyczące elementów tworzących dokumentacje lokalną będą dla nich zdecydowanie bardziej uciążliwe? Niekoniecznie. Opracowując tę część dokumentacji, która poświęcona jest stricte opisowi przedsiębiorstwa oraz branży, w której działa dany podmiot, podatnicy mogą wykorzystać dotychczasowe informacje i materiały opracowywane m.in. na potrzeby sporządzenia sprawozdań finansowych, raportów giełdowych lub materiałów marketingowych oraz treści publikowane na stronach internetowych. Źródło cennych danych mogą stanowić również opracowania i analizy rynkowe przygotowywane przez stowarzyszenia branżowe, które często są powszechnie dostępne w Internecie.

Puls Biznesu

Arkadiusz Böhm
Doradca podatkowy, Senior Consultant w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Marta Krykwińska
Junior Consultant w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.  

Komentarz został opublikowany w dzienniku Puls Biznesu w dniu 19.04.2016  

Pomoc de minimis to popularny rodzaj pomocy państwa, z której każdego roku korzysta w Polsce wielu przedsiębiorców. Do najbardziej popularnych form pomocy de minimis należą różnego rodzaju dotacje, np. na utworzenie miejsc pracy lub na szkolenia, ulgi w spłacie zobowiązań podatkowych, a także gwarancje oraz preferencyjne kredyty i pożyczki. Za pomoc de minimis uznawane jest również dokonanie jednorazowego odpisu amortyzacyjnego w oparciu o art. 16k ust. 7 ustawy o CIT (art. 22k ust. 7 ustawy o PIT).

Cechą charakterystyczną pomocy de minimis jest, iż uznaje się ją za pomoc niezakłócającą konkurencji i wymiany handlowej pomiędzy krajami UE, w efekcie czego nie musi być ona zgłaszana Komisji Europejskiej, a procedury związane z jej udzieleniem są mniej skomplikowane, aniżeli w przypadku innych rodzajów publicznego wsparcia przedsiębiorców.

Jednocześnie jednak pomoc de minimis podlega limitowaniu i jest ograniczona do maksymalnie 200 tys. EUR w okresie trzech lat podatkowych dla jednego przedsiębiorstwa (przy czym np. w przypadku sektora transportu drogowego limit ten wynosi 100 tys. EUR).

Jako że to na podmiocie korzystającym z pomocy de minimis spoczywa obowiązek monitorowania kwoty uzyskanej pomocy, tak by nie przekroczyła ona w/w limitu, kluczowe jest prawidłowe rozumienie pojęcia „jednego przedsiębiorstwa”.

Pojęcie to reguluje przepis art. 2 ust. 2 Rozporządzenia Komisji (UE) nr 1407/2013 z 18 grudnia 2013 r., zgodnie z którym w praktyce za „jedno przedsiębiorstwo” uznaje się wszystkie jednostki z danego kraju UE, które są ze sobą powiązane w sposób umożliwiający jednej z nich sprawowanie pośrednio lub bezpośrednio faktycznej lub prawnej kontroli nad pozostałymi.

W efekcie podmiot wchodzący w skład szerszej struktury gospodarczej, np. grupy kapitałowej, chcąc ubiegać się o pomoc de minimis, powinien dokładnie przeanalizować powiązania łączące go z innymi członkami grupy, w celu prawidłowego ustalenia, z którymi spośród nich tworzy „jedno przedsiębiorstwo”.

W kolejnym kroku należy przeanalizować pułap wykorzystanej dotychczas przez wszystkie podmioty wchodzące w skład ustalonego „jednego przedsiębiorstwa” pomocy de minimis, w celu ustalenia niewykorzystanej dotąd puli tej pomocy, o którą może ubiegać się dany pomiot.

W konsekwencji w przypadku np. grup kapitałowych konieczne jest stworzenie procedur, które umożliwią koordynację działań oraz wymianę informacji niezbędnych do bezpiecznego korzystania z pomocy de minimis.

W Polsce weryfikacja uzyskanej przez przedsiębiorców pomocy de minimis odbywa się w praktyce na podstawie zaświadczeń wskazujących wartość uzyskanej pomocy, które podmioty korzystające powinny otrzymywać od podmiotów udzielających tej pomocy. Mimo to zdarza się, że dochodzi do przekroczenia limitu pomocy de minimis. W takim przypadku pomoc uzyskana ponad dopuszczalny limit podlega zwrotowi wraz odsetkami naliczonymi od dnia przyznania pomocy do dnia jej zwrotu.

Puls Biznesu

Ewelina Buczkowska
Doradca podatkowy, Manager w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Komentarz został opublikowany w dzienniku Puls Biznesu w dniu 14.04.2016

Konkursy z atrakcyjnymi nagrodami, ogłaszane w środkach masowego przekazu, stanowią powszechne zjawisko. Rozliczanie podatku PIT od wartości tych nagród sprawia jednak organizatorom i uczestnikom wiele problemów.

Co do zasady wartość nagród w konkursie podlega opodatkowaniu zryczałtowanym 10-procentowym podatkiem dochodowym, a podatek powinien być pobrany przez organizatora. W przypadku nagród rzeczowych uczestnik powinien wpłacić organizatorowi równowartość podatku przed udostępnieniem nagrody.

Jeżeli konkurs jest organizowany i emitowany przez środki masowego przekazu (prasa, radio, telewizja) i jednorazowa wartość nagrody nie przekracza 760 zł, przychód uczestnika jest w całości zwolniony z opodatkowania PIT.

Tyle o opodatkowaniu nagród mówią przepisy prawa.

W praktyce pierwsza trudność pojawia się już w momencie gdy trzeba ustalić, czy w ogóle mamy do czynienia z konkursem. Pojęcie to nie zostało zdefiniowane w ustawie podatkowej. Minister finansów w interpretacjach indywidualnych określa warunki, jakie musi spełniać konkurs, tj. posiadać regulamin, komisję konkursową oraz - co istotne - nagrody mogą otrzymywać tylko zwycięzcy wyłonieni w drodze współzawodnictwa.

Jeżeli akcja spełnia kryteria konkursu, organizator staje przed kolejnym wyzwaniem, jakim jest prawidłowe opodatkowanie nagród. W tym celu musi sprawdzić, czy jest zobowiązany do pobrania podatku i jeżeli tak – według jakiej stawki.

Pomimo iż regulacje ustawowe wydają się czytelne, w wielu przypadkach organy podatkowe odmawiają prawa do zastosowania stawki 10 proc. Z takim ryzykiem należy się liczyć, w szczególności gdy konkurs jest kierowany wyłącznie do pracowników lub zleceniobiorców organizatora (organy uznają wartość nagród za przychód ze stosunku pracy lub umowy zlecenia). Jeżeli natomiast uczestnik przystąpił do konkursu w ramach prowadzonej działalności gospodarczej, nie można wykluczyć, że przychód zostanie uznany za pochodzący z tej działalności, choć najnowsze orzeczenia sądów administracyjnych potwierdzają w takich sytuacjach zastosowanie stawki 10 proc.

Jeszcze trudniej jest obronić zwolnienie wartości nagrody z opodatkowania PIT. W ocenie fiskusa, w tym celu organizator powinien zarówno ogłosić konkurs w mediach, jak i posiadać status środka masowego przekazu. Przykładowo: nie wystarczy opublikowanie informacji o konkursie na stronie internetowej organizatora.

Wobec powyższego przed uruchomieniem konkursu organizator powinien zadbać o przejrzysty regulamin, warto też zabezpieczyć rozliczenia podatkowe w drodze interpretacji indywidualnej. Pozwoli to uniknąć ryzyka związanego z kwalifikacją podatkową konkursu oraz istotnie ograniczyć koszty administracyjne jego obsługi.

 

Rzeczpospolita

Arkadiusz Böhm
Doradca podatkowy, Senior Consultant w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Komentarz został opublikowany w dzienniku Rzeczpospolita w dniu 14.04.2016

Prezentowany wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego (dalej: NSA) wpisuje się w jednolitą linię orzeczniczą sądów administracyjnych, zgodnie z którą podatnik PIT (i analogicznie również podatnik CIT) ma prawo zaliczyć do kosztów uzyskania przychodu nieodliczony podatek VAT wyłącznie w sytuacji, gdy podatnikowi temu w ogóle nie przysługuje prawo do odliczenia VAT, nie zaś w sytuacji, gdy prawo to co do zasady przysługuje, jednakże podatnik utracił je z uwagi na niedopełnienie warunków formalnych.

W praktyce oznacza to, że podatnik, któremu co do zasady przysługuje prawo do odliczenia VAT z tytułu nabycia towarów lub usług, lecz w konkretnym przypadku nie dochował warunków formalnych odliczenia (np. dokonał zapłaty na rzecz rolnika ryczałtowego w formie gotówkowej), nie obniży ani swojego zobowiązania podatkowego na gruncie przepisów ustawy o VAT, ani podstawy opodatkowania na gruncie przepisów ustawy o PIT (CIT). W efekcie podatnik ten poniesie ekonomiczny ciężar pełnej kwoty nieodliczalnego podatku VAT.

Przedstawiona m.in. w omawianym wyroku NSA wykładnia art. 23 ust. 1 pkt 43 lit. a) tiret drugi ustawy o PIT wydaje się uzasadniona. Wypada bowiem zgodzić się z uwagą Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku, który w sprawie leżącej u podstaw omawianego wyroku NSA stwierdził, że sankcja w postaci utraty prawa do odliczenia VAT w związku z niedochowaniem przez podatnika warunków odliczenia nie powinna być podatnikowi w części rekompensowana na gruncie ustawy o PIT poprzez możliwość zwiększenia kosztów uzyskania przychodu, co w efekcie prowadziłoby do obniżenia podstawy opodatkowania i kwoty podatku PIT.

 

 

Rzeczpospolita

Magdalena Szczepańska
Doradca podatkowy, Manager w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Artykuł został opublikowany w dzienniku Rzeczpospolita w dniu 11.04.2016.

Do prac polegających na zerwaniu na krytych balkonach płytek i izolacji, lokalizacji i likwidacji przecieków oraz położeniu nowej glazury można zastosować 8 proc. podatek, gdy budynek jest objęty społecznym programem mieszkaniowym.

Wspólnota mieszkaniowa podjęła uchwałę o remoncie ośmiu loggii w budynku wspólnoty. Przedmiotowe loggie nie wychodzą poza obręb budynku. Budynek liczy 422 m2 powierzchni użytkowej zajmowanej przez siedmiu członków wspólnoty. Remont loggii obejmowałby zerwanie dotychczasowych płytek i izolacji, ustalenie i likwidację przyczyn przecieków, wykonanie nowej izolacji i nowej glazury. Wspólnota otrzymała oferty na wykonanie przyszłych prac remontowych, gdzie w kosztorysach naliczono podstawową stawkę VAT wynoszącą 23 proc. Zdaniem zarządu wspólnoty stawka powinna jednak wynosić 8 proc. Kto ma w tym przypadku rację? – pyta czytelnik.

Ustalenie prawidłowej stawki VAT dla opodatkowania prac remontowych i budowlanych sprawia podatnikom wiele trudności. W przypadku podmiotu gospodarczego jakim jest wspólnota mieszkaniowa, jest to szczególnie istotne. W większości przypadków wspólnoty mieszkaniowe - jako podmioty zwolnione przedmiotowo lub podmiotowo z VAT - nie są uprawnione do odliczenia VAT i tym samym ponoszą koszt tego podatku. W takiej sytuacji ustalenie, czy nabywane usługi mogą podlegać opodatkowaniu VAT według obniżonej stawki VAT wynoszącej 8 proc. może oznaczać dla wspólnoty niższy koszt remontu.

W analizowanym przypadku należy zatem ustalić czy zgodnie z przepisami ustawy o VAT wykonywane na rzecz wspólnoty prace podlegają opodatkowaniu VAT stawką VAT 8 proc., tak jak uważa wspólnota, czy 23 proc., jak wynika z przesłanych ofert.

Trzy warunki

Zgodnie z przepisami ustawy o VAT remont, modernizacja, termomodernizacja, przebudowa i konserwacja obiektów budowlanych lub ich części, które należą do budownictwa objętego społecznym programem mieszkaniowym, podlega co do zasady opodatkowaniu VAT według stawki VAT 8 proc. (art. 41 ust. 12 ustawy o VAT).

W celu ustalenia, czy prace wykonane na rzecz wspólnoty mieszkaniowej podlegają opodatkowaniu VAT według obniżonej stawki konieczne jest ustalenie czy:

  • prace te stanowią remont, modernizację, termomodernizację, przebudowę i konserwację obiektów budowlanych lub ich części,
  • obiekty budowlane, na których wykonywane są prace, należą do kategorii budownictwa objętego społecznym programem mieszkaniowym,
  • spełniony jest warunek powierzchni lokali wskazany w ustawie o VAT wymagany dla budynków mieszkalnych jednorodzinnych oraz lokali mieszkalnych.

W ustawie o VAT nie ma definicji remontu

Ustawa o VAT nie definiuje pojęć wymienionych w art. 41 ust. 12 ustawy o VAT, takich jak remont czy modernizacja. Pojęcia te zostały natomiast zdefiniowane w prawie budowlanym. Zgodnie z art. 3 pkt 8 ustawy z 7 lipca 1994 r. - Prawo budowlane przez remont należy rozumieć wykonywanie w istniejącym obiekcie budowlanym robót budowlanych polegających na odtworzeniu stanu pierwotnego, a niestanowiących bieżącej konserwacji, przy czym dopuszcza się stosowanie wyrobów budowlanych innych niż użyto w stanie pierwotnym.

W zależności od zakresu robót

Z opisu stanu faktycznego wynika, że prace, które mają być wykonywane w budynku wspólnoty, będą obejmowały zerwanie dotychczasowych płytek i izolacji, lokalizację i likwidację przyczyn przecieków, wykonanie nowej izolacji i nowej glazury.

Gdy wykonanie prac będzie przede wszystkim polegało na lokalizacji i usunięciu przecieków w loggiach, a wymiana izolacji i glazury jest jedynie elementem koniecznym do ich przeprowadzenia, w takiej sytuacji istnieją argumenty za uznaniem, że prace wykonane na rzecz wspólnoty mieszkaniowej stanowią remont w rozumieniu prawa budowlanego.

W przypadku zakwalifikowania prac wykonywanych na rzecz wspólnoty jako remontu, pierwszy warunek do opodatkowania tych prac według stawki VAT 8 proc. zostanie spełniony.

Na podstawie PKOB

Drugim z warunków zastosowania obniżonej stawki VAT jest to, aby budynek należący do wspólnoty mieszkaniowej, w którym będą wykonywane prace, mieścił się w kategorii budownictwa objętego społecznym programem mieszkaniowym. Kategoria ta obejmuje:

  • obiekty budownictwa mieszkaniowego lub ich części, z wyłączeniem lokali użytkowych,
  • lokale mieszkalne w budynkach niemieszkalnych sklasyfikowane w dziale 12 PKOB,
  • budynki instytucji ochrony zdrowia sklasyfikowanie w PKOB w klasie ex 1264, jeśli spełnione są warunki wskazane w przepisach o VAT.

Jeżeli budynek wspólnoty mieszkaniowej może zostać uznany za budynek mieszkalny w rozumieniu Polskiej Klasyfikacji Obiektów Budowlanych, to według przepisów ustawy o VAT powinien on zostać zaklasyfikowany jako budynek objęty społecznym programem mieszkaniowym.

Limit powierzchni użytkowej

Ostatnim warunkiem, który należy spełnić w celu zastosowania obniżonej stawki VAT do remontu budynku jest to, aby budynek mieścił się w limicie powierzchni użytkowej. Z przepisów ustawy o VAT wynika, że do budownictwa objętego społecznym programem mieszkaniowym nie zalicza się:

  • budynków mieszkalnych jednorodzinnych, których powierzchnia użytkowa przekracza 300 m2;
  • lokali mieszkalnych, których powierzchnia użytkowa przekracza 150 m2 (art. 41 ust. 12b ustawy o VAT).

Powierzchnia użytkowa budynku mieszkalnego wspólnoty wynosi 422 m2. W tym przypadku istnieją wątpliwości czy budynek mieszkalny wspólnoty mieści się we wskazanym powyżej limicie. Wydaje się, że właśnie kwestia powierzchni budynku wpłynęła na złożenie ofert przez wykonawców, w których wskazali oni, iż remont podlega opodatkowaniu wg stawki VAT 23 proc. Usługi te są bowiem zamawiane przez wspólnotę i obejmują cały budynek, a nie poszczególne lokale. Istnieją jednak argumenty za uznaniem, że limit powierzchni w ogóle nie ma zastosowania do budynku wspólnoty, ponieważ prace nie dotyczą ani poszczególnych lokali mieszkalnych, ani budynków mieszkalnych jednorodzinnych. Jednak nawet gdyby uznać, że remont dotyczy poszczególnych lokali mieszkalnych, stawka obniżona mogłaby potencjalnie mieć zastosowanie do remontu, jeżeli lokale te nie przekraczałyby powierzchni 150 m2.

To, że remont przeprowadzony przez wspólnotę będzie dotyczył loggii, nie powinien wpływać na stawkę VAT. Zasadniczo loggie to rodzaj krytego balkonu umiejscowionego w obrębie budynku. Takie loggie pomimo, że znajdują się poza zewnętrznymi ścianami budynku, nie wykraczają poza jego strukturę i bryłę.

Organy podatkowe w wydawanych interpretacjach, podobnie jak sądy administracyjne w wydawanych wyrokach, wielokrotnie potwierdzały, że gdy prace remontowe dotyczą elementów konstrukcyjnych budynku niewykraczających poza jego bryłę, mogą zostać uznane za wykonywane w jej obrębie. W świetle tego orzecznictwa loggia może zostać zakwalifikowana jako nieodłączny element konstrukcyjny budynku.

Konieczna jest analiza

Reasumując, w celu potwierdzenia możliwości zastosowania stawki VAT 8 proc. wspólnota mieszkaniowa powinna zweryfikować czy zarządzany przez nią budynek należy do kategorii budownictwa objętego społecznym programem mieszkaniowym oraz czy wykonywane prace będą miały charakter remontu. W takiej sytuacji warto skontaktować się z wykonawcami prac i przedstawić im argumenty przemawiające za możliwością zastosowania obniżonej stawki VAT. Każdorazowo w sytuacjach szczególnie wątpliwych warto rozważyć zwrócenie się do Ministra Finansów z wnioskiem o wydanie indywidualnej interpretacji przepisów podatkowych.

Podstawa prawna:
Ustawa z 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (tekst jedn. DzU z 2011 r. nr 177, poz. 1054 ze zm.)

 

Puls Biznesu

Lidia Strzelecka
Doradca podatkowy, Senior Manager w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Anna Trojanowska
Junior Consultant w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Komentarz został opublikowany w dzienniku Puls Biznesu w dniu 11.04.2016.

W lutym 2016 roku do Sejmu wpłynął przygotowany przez klub parlamentarny Nowoczesna, poselski projekt ustawy zakładający zmiany w podatku dochodowym od osób prawnych. Główną zmianą proponowaną w projekcie jest obniżenie stawki podatku dochodowego od osób prawnych z obecnych 19 proc. do 15 proc. dla wybranej kategorii podatników. Z preferencyjnej stawki podatku mogliby korzystać podatnicy, którzy w poprzednim roku podatkowym osiągnęli obrót netto ze sprzedaży towarów, wyrobów i usług oraz operacji finansowych nieprzekraczający równowartości 10 mln euro.

Nowa, obniżona stawka miałaby przysługiwać również podatnikom, którzy rozpoczęli działalność gospodarczą w danym roku podatkowym bez względu na limit obrotu. Rozwiązanie to nie dotyczyłoby jednak podmiotów utworzonych: w wyniku przekształcenia, połączenia lub podziału; lub w wyniku przekształcenia spółki niebędącej osobą prawną; lub przez osoby fizyczne, które wniosły na poczet kapitału nowo utworzonego podmiotu uprzednio prowadzone przez siebie przedsiębiorstwo albo składniki majątku tego przedsiębiorstwa.

W uzasadnieniu autorzy projektu wskazali, że obniżenie stawki podatku dochodowego ma na celu zwiększenie konkurencyjności polskich firm na arenie międzynarodowej. Dzięki zmniejszeniu obciążeń podatkowych, przedsiębiorcy posiadaliby więcej środków pieniężnych na inwestycję, innowacje a także wynagrodzenia dla pracowników. Ponadto wskazano, iż wprowadzenie preferencyjnej stawki podatku dochodowego stanowi element inicjujący kompleksowe działania, mające na celu zmniejszenie zainteresowania ze strony podatników optymalizacją podatkową, co z kolei finalnie doprowadzi do wzrostu dochodów budżetowych, likwidacji szarej strefy, a także wzrostu inwestycji zagranicznych w Polsce.

Projekt ustawy przewiduje również wydłużenie z 5 do 15 lat podatkowych okresu, w trakcie którego podatnicy będą mogli dokonać rozliczenia straty podatkowej oraz przewiduje podniesienie kwoty jednorazowego odpisu amortyzacyjnego środków trwałych z 3,5 tysiąca złotych do 10 tysięcy złotych.

18 marca 2016 r. odbyło się I czytanie projektu na posiedzeniu Sejmu, po którym projekt został skierowany do Komisji Finansów Publicznych. Zgodnie z treścią projektu planowany termin wejścia w życie nowych przepisów przypada na dzień 1 stycznia 2017 r. Z uwagi jednak na fakt, iż prace Sejmu nad projektem ustawy zaproponowanym przez klub parlamentarny Nowoczesna dopiero się rozpoczęły, na obecnym etapie trudno jest określić, czy zostanie on finalnie uchwalony, a jeżeli tak, to jaki ostatecznie kształt przyjmą znowelizowane przepisy.

Dziennik Gazeta Prawna

Lidia Adamek-Baczyńska
Doradca podatkowy, Partner w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Olga Palczewska
Junior Consultant w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Artykuł został opublikowany w Dzienniku Gazeta Prawna w dniu 04.04.2016.

Fiskus zakończył spór dotyczący wysokości stawki wydając interpretację ogólną. Przedsiębiorcy powinni więc opodatkowywać taką sprzedaż stawką podstawową

Sposób opodatkowania VAT dostawy wyrobów medycznych nie budzi większych wątpliwości po stronie podatników. Przepisy ustawy o VAT wskazują bowiem wprost, iż dostawa towarów stanowiących wyroby medyczne w rozumieniu ustawy o wyrobach medycznych dopuszczonych do obrotu na terytorium Polski – bez względu na ich symbol w Polskiej Klasyfikacji Towarów i Usług – podlega opodatkowaniu obniżoną 8-proc. stawką VAT (poz. 105 zał. nr 3 do ustawy o VAT). Natomiast wiele wątpliwości budzi ustalenie prawidłowej stawki VAT dla dostawy części zamiennych do tych wyrobów. Ich przyczyną jest po pierwsze brak bezpośrednich regulacji w przepisach ustawy o VAT dotyczących opodatkowania części do wyrobów medycznych, a po drugie – niejednolita linia interpretacyjna prezentowana przez Ministra Finansów (MF) w tym zakresie. W efekcie część podatników wskutek wystąpienia o wydanie interpretacji indywidualnej mogła stosować niższą 8-proc. stawkę, a część otrzymywała interpretację o stosowaniu stawki podstawowej (23-proc.).

Kres tym problemom położył pod koniec ubiegłego roku MF wydając 29 grudnia 2015 r. interpretację ogólną w tym zakresie (nr PT1.050.12.2015.ALX.572). Stwierdził w niej, że  przy dostawie części zamiennych do wyrobów medycznych obowiązuje stawka 23-proc. Zamyka to w zasadzie podmiotom działającym w tej branży drogę do występowania o interpretacje indywidualne.

Jak minister zmieniał zdanie…

Ze względu na brak bezpośredniego wskazania części zamiennych do wyrobów medycznych w wykazie towarów objętych 8-proc. stawką VAT  pojawiały się wątpliwości, czy części te mieszczą się w definicji wyrobu medycznego i jako takie mogą być opodatkowane wg obniżonej stawki. 

W ubiegłych latach MF prezentował w interpretacjach indywidualnych stanowisko przychylne podatnikom. Zgodnie z nim, części zamienne, które spełniają łącznie następujące warunki:

  • są takie same jak elementy uszkodzone lub zużyte,
  • pochodzą od tego samego producenta,
  • mają takie same parametry, jakie miały elementy podlegające wymianie przed ich zużyciem lub uszkodzeniem,

należy uznać za wyroby medyczne podlegające opodatkowaniu 8-proc. stawką VAT właściwą dla tych wyrobów (np. interpretacja Dyrektora Izby Skarbowej w Warszawie z 14 września 2010 r., nr   IPPP1-443-646/10-4/AS).

Później jednak MF zmienił zdanie. Pod koniec 2014 r. i w 2015 r. MF zmieniał z urzędu wcześniej wydane interpretacje indywidualne, w których pierwotnie potwierdził możliwość stosowania obniżonej do 8 proc. stawki VAT dla dostaw części zamiennych do wyrobów medycznych (np. interpretacje z 16 grudnia 2014 r., nr PT8/033/151/292/PSG/13/PT-52/RD115935 i z 8 grudnia 2014 r., nr  PT8/033/145/286/PSG/13/PT-52/RD110544).
W zmienionych interpretacjach MF uznał, że dostawa części zamiennych do wyrobów medycznych, którym ustawa o wyrobach medycznych nie przyznaje statusu wyrobu medycznego, podlega opodatkowaniu wg podstawowej stawki VAT (23 proc.).

…choć przepisy są te same

Zmiana stanowiska MF nie wynikała jednak ze zmiany przepisów. Zarówno definicja wyrobu medycznego zawarta w ustawie o wyrobach medycznych, jak również katalog towarów, w odniesieniu do których ma zastosowanie obniżona stawka VAT, pozostały bowiem bez zmian.

Tak diametralna zmiana stanowiska MF zamiast rozwiać wątpliwości, jeszcze bardziej je spotęgowała. Podmioty prowadzące działalność gospodarczą polegającą na dostawie części zamiennych do wyrobów medycznych straciły już orientację, czy i kiedy mogą stosować obniżoną stawkę VAT.

Zagadnienie to stało się na tyle istotne dla podatników oraz organów podatkowych, że MF wydał 29 grudnia 2015 r. interpretację ogólną w tym zakresie (PT1.050.12.2015.ALX.572). Stwierdził w niej, że części zamienne nie stanowią wyrobu medycznego w rozumieniu ustawy o wyrobach medycznych i jako takie powinny być opodatkowane podstawową stawką VAT.

Skutki interpretacji ogólnej

Celem interpretacji ogólnych jest zapewnienie jednolitego stosowania przepisów prawa podatkowego. Są one jednak znacznie mniej powszechne niż interpretacje indywidualne. Podczas gdy w ostatnich latach średniorocznie wydawano ok. 35 000 interpretacji indywidualnych, to liczba wydawanych przez MF interpretacji ogólnych zamykała się w kilkunastu. Wraz z nowelizacją ordynacji podatkowej nastąpił jednak wzrost znaczenia tej instytucji prawnej. Od 1 stycznia 2016 r. istnieje bowiem możliwość stwierdzenia w formie postanowienia, że do przedstawionego we wniosku o wydanie interpretacji indywidualnej stanu faktycznego lub zdarzenia przyszłego ma zastosowanie interpretacja ogólna. Jeżeli opisany we wniosku stan faktyczny lub zdarzenie przyszłe odpowiadają zagadnieniu będącemu przedmiotem interpretacji ogólnej wydanej w takim samym stanie prawnym, MF stwierdza bezprzedmiotowość wniosku, wskazując jednocześnie oznaczenie interpretacji ogólnej, która ma wówczas zastosowanie.

Wydanie przez MF interpretacji ogólnej dotyczącej kwestii stosowania podstawowej stawki VAT dla dostawy części zamiennych do wyrobów medycznych oznacza zatem, że podatnicy nie otrzymają już w tym zakresie interpretacji indywidualnych dotyczących możliwości zastosowania obniżonej stawki VAT. Podmioty prowadzące działalność gospodarczą w zakresie dostawy części zamiennych do wyrobów medycznych, o których mowa w interpretacji ogólnej, stosując się do przedmiotowej interpretacji powinny dostawę takich części opodatkować podstawową, 23-proc. stawką VAT.

Podstawa prawna

Ustawa z 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (t.j. Dz.U. z 2011 r. nr 177, poz. 1054 ze zm.).
Ustawa z dnia 20 maja 2010 r. o wyrobach medycznych (Dz.U. 2010 nr 107 poz. 679).

 

 

 

Rzeczpospolita - Ekspert Księgowego

Bartosz Gotowała
D
oradca podatkowy, Senior Consultant w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Komentarz został opublikowany w dzienniku Rzeczpospolita w dniu 23.03.2016

Przepisy ustawy o CIT wyłączają z kosztów podatkowych składki na ubezpieczenie społeczne i Fundusz Pracy należne od nagród i premii wypłacanych z dochodu po opodatkowaniu podatkiem dochodowym. Same nagrody i premie wypłacone z dochodu po opodatkowaniu nie zostały wyłączone z kosztów podatkowych przez ustawodawcę. Mimo to, organy podatkowe i część sądów administracyjnych wielokrotnie odmawiały podatnikom prawa do ujęcia w kosztach podatkowych wspomnianych nagród i premii.

Stanowisko zaprezentowane przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku (dalej: WSA)  zasługuje na aprobatę. W komentowanym orzeczeniu WSA podkreślił, że nagrody i premie wypłacane z zysku po opodatkowaniu niewątpliwie mają związek z uzyskaniem przychodu lub zachowaniem albo zabezpieczeniem źródła przychodu. Ponadto, w przepisach ustawy o CIT brak jest podstaw do ich wyłączenia z kosztów podatkowych. W związku z tym, nie ma przeszkód aby nagrody i premie wypłacone z zysku po opodatkowaniu mogły stanowić koszty podatkowe. WSA potwierdził również, iż takie nagrody i premie mogą zostać rozpoznane w kosztach podatkowych roku, w którym zostały wypłacone – bez konieczności korygowania dochodu za poprzedni rok podatkowy.

Niniejszy wyrok to kontynuacja dominującej w ostatnim czasie, korzystnej dla podatników linii orzeczniczej sądów administracyjnych. Analogiczne stanowisko było już prezentowane chociażby przez Naczelny Sąd Administracyjny w uchwale z dnia 22 czerwca 2015r. (II FPS 3/15) czy też uchwale z 1 lutego 2016r. (II FPS 5/15).  

Stanowisko sądów administracyjnych prezentowane w najnowszych orzeczeniach to pozytywny sygnał dla podatników, którzy coraz chętniej wykorzystują nagrody i premie wypłacane z zysku po opodatkowaniu jako instrument mający zachęcić i zmotywować pracowników do bardziej efektywnej pracy. Takie działania mają przede wszystkim na celu zwiększenie zysków podatników w przyszłości.

Dziennik Gazeta Prawna - Podatki

Lidia Adamek-Baczyńska
Doradca podatkowy, Partner w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Marta Krykwińska
Junior Consultant w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Artykuł został opublikowany w Dzienniku Gazeta Prawna w dniu 14.03.2016.

Taka transakcja nie spełnia warunku zapłaty za pośrednictwem banku, co wymusza zakup kasy fiskalnej. Inaczej, gdy płatność jest dokonywana online poprzez system PayPal – czytamy w ostatnich, niekorzystnych interpretacjach.

Tego typu ryzyko pojawiło się w związku z wydanymi przez organy podatkowe interpretacjami, w których kwestionują one taki sposób płatności jako uprawniający do zwolnienia z kasy fiskalnej. Przed wydaniem tych interpretacji stanowisko fiskusa było odmienne. Choć trudno jeszcze mówić o trwałej zmianie opinii organów skarbowych (na razie wydane zostały dwie interpretacje z niekorzystnym stanowiskiem, dyrektora IS w Warszawie z 10 lipca 2015 r., nr IPPP2/4512-321/15-5/RR oraz dyrektora IS w Poznaniu z 8 maja 2015 r., nr ILPP2/4512-1-103/15-2/JK), ale podatnicy, którzy dokonują takich transakcji, powinni z uwagą śledzić dalsze poczynania fiskusa w tej kwestii.

Zwolnienie tylko dla wskazanych form zapłaty

Zasady korzystania ze zwolnienia z obowiązku ewidencjonowania na kasie świadczenia usług na rzecz osób fizycznych nieprowadzących działalności reguluje rozporządzenie ministra finansów z 4 listopada 2014 r. w sprawie zwolnień z obowiązku prowadzenia ewidencji przy zastosowaniu kas rejestrujących (Dz.U. z 2014 r. poz. 1544 ze zm.). Pozycja 38 załącznika do tego rozporządzenia stanowi, że aby skorzystać z tego zwolnienia, świadczący takie usługi musi spełnić łącznie następujące warunki:

  • otrzymać zapłatę za wykonaną czynność w całości za pośrednictwem poczty, banku lub spółdzielczej kasy oszczędnościowo-kredytowej na rachunek bankowy;
  • posiadać ewidencje i dowody dokumentujące zapłatę, z których jednoznacznie wynika, jakiej konkretnie czynności zapłata ta dotyczyła.

Wątpliwości fiskusa dotyczą obu powyższych warunków.

Wątpliwości bezpodstawne

Zgodnie z art. 63 ust. 1 i 3 prawa bankowego rozliczenia pieniężne mogą być przeprowadzane za pośrednictwem banków, jeżeli przynajmniej jedna ze stron rozliczenia posiada rachunek bankowy. Rozliczenia pieniężne przeprowadza się gotówkowo lub bezgotówkowo za pomocą papierowych lub informatycznych nośników danych.

Na warunkach określonych w umowach strony mogą stosować w rozliczeniach bezgotówkowych karty płatnicze.

W praktyce płatności kartami kredytowymi są obsługiwane przez wyspecjalizowane firmy, które na zlecenie usługodawcy i usługobiorcy pobierają z rachunku usługobiorcy kwotę należną usługodawcy.

Nie ulega zatem wątpliwości, że zgodnie z przepisami prawa bankowego oraz ustawy o usługach płatniczych płatność kartą kredytową zawsze następuje za pośrednictwem banku na rachunek bankowy usługodawcy.

Jak z tego wynika, wątpliwości fiskusa co do zapłaty za pośrednictwem banku są bezpodstawne.

Dowody i ewidencje

Przepisy ustawy o VAT nie wskazują, jakiego typu dowody i ewidencje należy posiadać ani jakie szczegółowe informacje powinny one zawierać. Jedynym warunkiem jest, aby te ewidencje i dowody wskazywały, jakiej konkretnie czynności dotyczyła zapłata.

Każda transakcja dokonywana w internecie z użyciem kart kredytowych pozostawia po sobie ślad w postaci wpływu środków pieniężnych na rachunek bankowy usługodawcy.

W praktyce zatem możliwe jest połączenie płatności taką kartą z konkretną czynnością, np. za pośrednictwem numeru faktury, za którą nastąpiła zapłata, lub danych usługobiorcy lub danych dotyczących samej transakcji.

Wyspecjalizowane firmy, które rozliczają tego typu płatności, co do zasady dostarczają usługodawcy zbiorcze zestawienia dotyczące przekazanych płatności. Zestawienia te zawierają wiele informacji. Są one również podstawą do naliczenia prowizji za przekazane płatności.

Tym samym na podstawie takich zestawień w praktyce łatwo można zidentyfikować, jakiej czynności dotyczyła konkretna zapłata. Otrzymane zestawienia spełniają zatem drugi z warunków uprawniających do zwolnienia z obowiązku ewidencjowania na kasie fiskalnej usług, za które płatność nastąpiła kartą kredytową.

Zatem i w tym przypadku wątpliwości fiskusa są bezpodstawne.

Stanowisko organów podatkowych

Mając powyższe na uwadze, dziwi to, że organy podatkowe w wydanych interpretacjach stwierdziły, że zapłata kartą kredytową nie stanowi zapłaty za pośrednictwem banku.

Takie stanowisko zaprezentował np. dyrektor IS w Poznaniu w interpretacji z 8 maja 2015 r.: „Płatność przez klienta jest dokonywana (...) na indywidualne konto Wnioskodawcy w firmie, które pozwala na obsługę kart kredytowych, po czym firma obsługująca kartę kredytową przelewa na konto bankowe Wnioskodawcy zapłatę od klienta pomniejszoną o swoją prowizję (...)”. W uzasadnieniu dodał, że „(...) płatność dokonywana kartą kredytową jest traktowana jak zapłata gotówką. Zainteresowany, świadcząc usługi na rzecz osób fizycznych, za które płatność jest uiszczana za pomocą karty kredytowej, nie ma prawa do zwolnienia z obowiązku ewidencjonowania obrotu i kwot podatku należnego przy zastosowaniu kasy rejestrującej, bowiem zapłata w taki sposób nie spełnia warunku zapłaty z poz. 38 załącznik do rozporządzenia”.

Doszło zatem do kuriozalnej sytuacji, w której organ podatkowy uznaje, że płatność z jednego rachunku bankowego na drugi rachunek bankowy nie stanowi zapłaty za pośrednictwem banku.

Podobne stanowisko zostało również zaprezentowane przez dyrektora Izby Skarbowej w Warszawie w interpretacji z 10 lipca 2015 r., sygn. IPPP2/4512-321/15-5/RR.

W obu powyżej wskazanych interpretacjach organy podatkowe nie podały żadnego innego uzasadnienia swojego stanowiska. Jedynym powoływanym argumentem było to, że zapłata kartą kredytową traktowana jest jak zapłata gotówką, a tym samym nie spełnia warunku formy zapłaty, o której mowa w pozycji 38 załącznika do rozporządzenia ministra finansów.

Paradoksalnie organy podatkowe nie widzą problemu w przypadku płatności on-line za pośrednictwem systemów typu PayPal. W tej samej interpretacji z 8 maja 2015 r. dyrektor IS w Poznaniu uznał, że „W odniesieniu do płatności przez systemy płatnicze on-line organ zauważa, że taka forma płatności spełnia przesłankę do uznania, że została dokonana za pośrednictwem banku, ponieważ dokonywana jest z konta nabywcy przedmiotowych towarów na konto bankowe Wnioskodawcy. Przemawia za tym również wykładnia celowościowa, ponieważ obowiązkiem ewidencjonowania za pomocą kasy rejestrującej na podstawie rozporządzenia objęta jest przede wszystkim sprzedaż detaliczna w żaden inny sposób nieudokumentowana. Natomiast w opisanym przypadku każda sprzedaż jest odnotowana przez wpływ należności na konto Wnioskodawcy”.

Wydawać by się mogło, że płatność dokonywana za pośrednictwem karty kredytowej odbywa się na takich samym zasadach. Niewątpliwie dokonywana jest ona z rachunku bankowego nabywcy na rachunek podatnika świadczącego dane usługi. Jednakże dla organów podatkowych nie jest to tak jednoznaczne.

Interpretacje indywidualne w tym zakresie nie są jednolite. Negatywne interpretacje są odstępstwem od ukształtowanej dotychczas i pozytywnej dla podatników linii interpretacyjnej organów podatkowych, stanowiącej, że zapłata kartą kredytową za świadczenie usług na rzecz osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej uprawniała do zwolnienia z kasy (por. interpretacje dyrektora IS w Warszawie z 1 kwietnia 2015 r., nr IPPP2/4512-30/15-4/KOM i z 25 czerwca 2014 r., nr IPPP2/443-271/14-4/RR).

Podsumowanie

Przepisy prawa bankowego oraz ustawy z 19 sierpnia 2011 r. o usługach płatniczych (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 873 ze zm.) jednoznacznie wskazują, że płatność kartą kredytową następuje za pośrednictwem banku. Ponadto wyspecjalizowane firmy, które rozliczają tego typu płatności, umożliwiają podatnikom otrzymanie dowodów wskazujących, jakiej transakcji dotyczy płatność. Świadczenie usług na rzecz osób fizycznych nieprowadzących działalności, za które płatność następuje kartą kredytową, może zatem korzystać ze zwolnienia z ewidencji na kasie.

Jakkolwiek organy podatkowe ostatnio kwestionują tego typu płatności jako otrzymane za pośrednictwem banku i uznają je za płatności gotówkowe, stanowisko takie nie znajduje uzasadnienia w przepisach prawa.

Zapłata kartami kredytowymi często następuje w przypadku świadczenia usług dla klientów masowych, w przypadku których rejestracja transakcji za pośrednictwem kasy fiskalnej jest praktycznie niemożliwa albo niezwykle utrudniona. Ponadto obowiązek ten ma czysto formalny charakter, gdyż pozostaje bez wpływu na kwotę VAT do zapłaty.

Mimo że interpretacje ministra finansów w omawianym zakresie nie znajdują żadnego uzasadnienia, nie możemy wykluczyć, że dopóki w omawianym zakresie nie wypowie się sąd administracyjny, stanowisko takie będzie prezentowane również przez urzędy skarbowe.

Powyższe rodzi ryzyko nałożenia przez te organy sankcji (dodatkowego zobowiązania podatkowego zgodnie z art. 111 ust. 2 ustawy o VAT) odpowiadającej 30 proc. kwoty VAT naliczonego przy nabyciu towarów i usług.

W tej sytuacji podatnicy, którzy otrzymują zapłaty za sprzedawane towary i usługi kartami kredytowymi, powinni zastanowić się nad ewidencjonowaniem takiej sprzedaży za pośrednictwem kasy. Z drugiej strony ewidencjonowanie sprzedaży za pośrednictwem kasy wiąże się z obowiązkiem wydawania paragonów, co w niektórych przypadkach może się okazać bardzo trudne, szczególnie w przypadku usług świadczonych przez internet.

Podatnikom zostaje zatem liczyć na szybką refleksję organów podatkowych w tym zakresie.

Podstawa prawna
Rozporządzenie ministra finansów z 4 listopada 2014 r. w sprawie zwolnień z obowiązku prowadzenia ewidencji przy zastosowaniu kas rejestrujących (Dz.U. poz. 1544 ze zm.)

Rzeczpospolita - Podatki

Magdalena Szczepańska
Doradca podatkowy, Manager w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Patryk Gaszyński
Junior Consultant w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Artykuł został opublikowany w dzienniku Rzeczpospolita w dniu 29.02.2016.

Z przepisów nie wynika czy prace uprawniające do zastosowania obniżonej stawki podatku powinny ingerować w elementy konstrukcji budynku czy nie.

Dostawa towarów i świadczenie usług podlegają co do zasady opodatkowaniu VAT podstawową stawką w wysokości 23 proc. Przepisy ustawy o VAT wskazują jednak szczególne przypadki, w których istnieje możliwość zastosowania obniżonych stawek podatku. Dotyczy to między innymi remontów i przebudowy przeprowadzanych w budynkach objętych społecznym programem mieszkaniowym, które mogą podlegać opodatkowaniu wg stawki VAT 8 proc.

Zastosowanie obniżonej 8-proc. stawki VAT w budownictwie jest uzależnione od spełnienia łącznie następujących warunków dotyczących:

  • zakresu wykonywanych czynności – stawka obniżona znajduje zastosowanie do dostawy, budowy, remontu, modernizacji, termomodernizacji, przebudowy i konserwacji obiektów budowlanych lub ich części,
  • klasyfikacji obiektów – obiekty budowlane, których dotyczą powyższe czynności, muszą należeć do budownictwa objętego społecznym programem mieszkaniowym.


Jakie obiekty obejmuje społeczny program mieszkaniowy

Dla potrzeb VAT do kategorii budownictwa objętego społecznym programem mieszkaniowym należą:

  • obiekty budownictwa mieszkaniowego lub ich części, z wyłączeniem lokali użytkowych, sklasyfikowane w dziale 12 PKOB,
  • lokale mieszkalne w budynkach niemieszkalnych sklasyfikowane w dziale 12 PKOB,
  • budynki instytucji ochrony zdrowia sklasyfikowanie w PKOB w klasie ex 1264, jeśli spełnione są warunki wskazane w przepisach o VAT.


Ponadto, powierzchnia użytkowa w/w obiektów nie może przekraczać:

  • dla budynków mieszkalnych jednorodzinnych 300 m2,
  • dla lokali mieszkalnych 150 m2 .


W przypadku przekroczenia limitu powierzchni stawka obniżona znajduje zastosowanie tylko do tego limitu.

O ile zakwalifikowanie obiektów do odpowiedniego grupowania PKOB nie powoduje wątpliwości, o tyle duże problemy sprawia podatnikom ustalenie jakie świadczenie powinno zostać uznane za remont, modernizację, termomodernizację, konserwację lub przebudowę ma to istotne znaczenie, ponieważ błędne zakwalifikowanie świadczenia przez podatnika jako opodatkowanego wg obniżonej stawki VAT naraża go na ryzyko powstania zaległości podatkowej w VAT.

Poniżej przedstawiamy najczęstsze problemy podatników związane z ustaleniem kiedy prace remontowe/modernizacyjne mogą zostać uznane za związane z obiektami objętymi społecznym programem mieszkaniowym i  podlegać opodatkowaniu VAT wg stawki 8 proc.

Ograniczenie do konstrukcji budynku 

Przepisy ustawy o VAT nie wskazują czy usługi wykonywane poza bryłą budynku, ale związane z jego funkcjonowaniem, należy uznać za spełniające warunki zastosowania obniżonej stawki VAT.

Przykład

Prace wykonywane na dachu, na chodniku przy budynku lub prace dotyczące infrastruktury wykorzystywanej do funkcjonowania budynku nie są wykonywane wewnątrz budynku, ale  niewątpliwie są z nim związane.

Zagadnienie to wielokrotnie sprawiało trudności sądom administracyjnym. Biorąc pod uwagę rozbieżność orzecznictwa w tym zakresie wypowiedział się również Naczelny Sąd Administracyjny (NSA) wydając uchwałę w składzie poszerzonym.

NSA w uchwale z 3 czerwca 2013 r. (I FPS 7/12) wskazał, że preferencyjna stawka  VAT nie może mieć zastosowania do robót dotyczących obiektów budownictwa mieszkaniowego, które wykonywane są poza bryłą budynku. W ocenie NSA możliwe jest takie podzielenie świadczonych usług, aby możliwe było ich zaklasyfikowanie jako związanych z obiektami objętymi społecznym programem mieszkaniowym. NSA wskazał, że jeśli chodzi o wykonywane prace, rozdzielenie takie jest możliwe i stosowane, gdyż bardzo często jeden podmiot wykonuje roboty budowlane dotyczące budynku, a inny, wyspecjalizowany, w uzgodnieniu z dysponentem sieci, wykonuje przyłącza do nich.

Przykład

Montaż kolektorów słonecznych w celu zasilania budynku objętego społecznym programem mieszkaniowym w energię ze źródeł odnawialnych można zaklasyfikować jako prace związane z obiektami objętymi społecznym programem mieszkaniowym. Gdy kolektory są montowane na dachu takiego budynku, który należy do bryły konstrukcyjnej budynku, wszelkie prace związane z ich dostawą, montażem lub modernizacją mogą korzystać z opodatkowania VAT stawką 8 proc. (np. interpretacja Dyrektora Izby Skarbowej w Łodzi z 29 maja 2015 r., IPTPP4/4512-147/15-4/ALN).

Jeżeli jednak montaż kolektorów odbywa się poza bryłą budynku, tj. na specjalnej konstrukcji w pobliżu budynku mieszkalnego lub dachu wolnostojącego garażu, zastosowanie znajdzie podstawowa stawka VAT wynosząca 23 proc. (por. interpretację Dyrektora Izby Skarbowej w Warszawie z  23 lipca 2015 r.,  IPPP2/4512-417/15-2/MJ).

Ingerencja w elementy konstrukcyjne

Kolejnym problemem dla podatników jest brak jednoznacznej definicji zakresu prac objętych obniżoną stawką VAT. Nie ma przepisów wskazujących czy prace te powinny ingerować w elementy konstrukcji budynku czy nie. Dotyczy to np. infrastruktury towarzyszącej, takiej jak oświetlenie budynku.

Zdaniem Ministra Finansów jeżeli montaż instalacji oświetleniowej nie powoduje ingerencji w elementy konstrukcji budynku, np. montaż oświetlenia przy chodniku otaczającym budynek, wówczas usługa montażu nie podlega opodatkowaniu obniżoną stawką VAT (por. interpretację Dyrektora Izby Skarbowej w Katowicach z  28 grudnia 2015 r., IBPP2/4512-1089/15/BW).

Istnieją jednak przypadki interpretacji indywidualnych dotyczących pozornie analogicznych sytuacji, w których podatnicy uzyskali odmienne rozstrzygnięcia. Interpretacja Dyrektora Izby Skarbowej w Warszawie z  24 marca 2015 r. (IPPP2/443-1239/14-4/MM/IZ) dotyczyła opodatkowania VAT usług wykonania fototapet wykonanych na szkle lub papierze oraz ich montażu w budownictwie objętym społecznym programem mieszkaniowym. Minister Finansów przychylił się w niej do stanowiska podatnika, że prace te podlegają opodatkowaniu obniżoną stawką VAT 8 proc. Zostało to argumentowane zindywidualizowanym montażem fototapet w konstrukcji budynku, co uniemożliwia ich demontaż. Demontaż takich fototapet spowodowałby bowiem uszkodzenie ścian budynku, które wymagałyby w takiej sytuacji sprawdzenia pod kątem naruszenia konstrukcji budynku oraz tynkowania i malowania.

Dostawa towarów

W konkretnych przypadkach dostawa towarów wraz z ich montażem/instalacją również może korzystać z preferencyjnego opodatkowania VAT. Chodzi tutaj m.in. o wykonanie i montaż tzw. trwałej zabudowy meblowej. Jest to zagadnienie dość często występujące w orzecznictwie, które nie znalazło jednak swojego jednoznacznego rozstrzygnięcia, pomimo wydania interpretacji ogólnej przez Ministra Finansów oraz uchwały NSA.

NSA w uchwale z 24 czerwca 2013 r. (I FPS 2/13) wskazał, że: świadczenie kompleksowe polegające na zaprojektowaniu, dopasowaniu oraz montażu komponentów w sposób tworzący wraz z elementami konstrukcyjnymi obiektu budowlanego lub jego części trwałą zabudowę meblową, wykonywane w obiektach budowlanych zaliczanych do budownictwa objętego społecznym programem mieszkaniowym, stanowi usługę modernizacji opodatkowaną stawką obniżoną podatku od towarów i usług.

Natomiast Minister Finansów w interpretacji ogólnej (PT10/033/5/133/WLI/14/RD 30577) stwierdził, iż zabudowa meblowa może korzystać z preferencyjnej stawki VAT pod warunkiem, że przy jej powstaniu zostaną wykorzystane elementy budowlane (cegły, zaprawa murarska, płyty kartonowo-gipsowe) do połączenia zabudowy meblowej z konstrukcją budynku.

Pomimo opublikowania obu powyższych rozstrzygnięć podatnicy nadal mają problemy praktyczne w ustaleniu jaką stawką opodatkować ich świadczenie czego dowodem są wydawane interpretacje indywidualne.

Przedsiębiorcy ryzykują powstaniem zaległości podatkowej

Zastosowanie przez podatników prawidłowej stawki VAT do opodatkowania świadczonych usług lub dostarczonych towarów to jeden z ich podstawowych obowiązków. Ustalenie błędnej - obniżonej - stawki VAT naraża podatników na ryzyko powstania po ich stronie zaległości podatkowej.

Szczególnie istotne jest w takich przypadkach przeprowadzenie wnikliwej analizy czy remont, modernizacja lub przebudowa będą mogły korzystać z preferencyjnego opodatkowania VAT, np. na ile są związane z bryłą konstrukcyjną budynku. W przypadkach wątpliwych warto rozważyć wystąpienie z wnioskiem o wydanie interpretacji indywidualnej.

Dziennik Gazeta Prawna

Lidia Adamek-Baczyńska
Doradca podatkowy, Partner w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Marta Krykwińska
Junior Consultant w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Artykuł został opublikowany w Dzienniku Gazeta Prawna w dniu 29.02.2016.

Podatnicy świadczący usługi na rzecz osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej są co do zasady zobowiązani do ewidencjonowania sprzedaży takich usług za pośrednictwem kas fiskalnych. Paragon fiskalny dokumentujący tego typu sprzedaż należy wydać nabywcy, nawet jeśli nie żąda jego wydania.

Co jednak w sytuacji, gdy usługi są świadczone drogą elektroniczną? W takim przypadku zarówno samo ewidencjonowanie sprzedaży za pośrednictwem kas fiskalnych jak również wydanie paragonu fiskalnego jest utrudnione. Trudności wynikają przede wszystkim z faktu, że sprzedawca nie ma fizycznego kontaktu z nabywcą. Nie może on zatem wręczyć mu paragonu tak jak to ma miejsce w przypadku sprzedaży towarów osobom fizycznym.

W takim przypadku sprzedawca usług elektronicznych może skorzystać ze zwolnienia z ewidencjonowania sprzedaży za pośrednictwem kasy fiskalnej. Jednakże aby skorzystać ze zwolnienia konieczne jest spełnienie dodatkowych warunków – w zakresie świadczonych usług lub w zakresie sposobu otrzymywania zapłaty za usługi.

Zakres świadczonych usług

Możliwość skorzystania ze zwolnienia z kasy fiskalnej wynika z rozporządzenia ministra finansów z 4 listopada 2014 r. w sprawie zwolnień z obowiązku prowadzenia ewidencji przy zastosowaniu kas rejestrujących. W pozycji 24 załącznika do tego rozporządzenia przewidziano zwolnienie, w odniesieniu do świadczenia usług elektronicznych. Istnieją jednak dwa warunki skorzystania z tego zwolnienia:

  1. Usługi elektroniczne są świadczone za pomocą środków komunikacji elektronicznej, o których mowa w art. 7 rozporządzenia Rady UE nr 282/2011 z 15 marca 2011 r.
  2. Podatnik jednocześnie świadczy usługi telekomunikacyjne, o których mowa w art. 2 pkt 25a ustawy o VAT.

Zgodnie z art. 7 ust. 1 rozporządzenia Rady UE nr 282/2011 z 15 marca 2011 r., do usług  świadczonych drogą elektroniczną należą: usługi świadczone za pomocą Internetu lub sieci elektronicznej, których świadczenie - ze względu na ich charakter - jest zasadniczo zautomatyzowane i wymaga minimalnego udziału człowieka, a ich wykonanie bez wykorzystania technologii informacyjnej jest niemożliwe.

Usługi telekomunikacyjne, zgodnie z ustawą o VAT, definiuje się jako usługi dotyczące transmisji, emisji i odbioru sygnałów, tekstów, obrazów i dźwięków lub wszelkiego rodzaju informacji drogą kablową, radiową, optyczną lub za pośrednictwem innych systemów elektromagnetycznych, w tym związane z nimi przeniesienie lub cesję praw do użytkowania środków dla zapewniania takiej transmisji, emisji i odbioru, wraz z zapewnieniem dostępu do ogólnoświatowych sieci informacyjnych, z uwzględnieniem art. 6a rozporządzenia wykonawczego Rady (UE) nr 282/2011 z 15 marca 2011 r. ustanawiającego środki wykonawcze do dyrektywy 2006/112/WE w sprawie wspólnego systemu podatku od wartości dodanej.

Mając na względzie, iż wskazany powyżej zakres usług telekomunikacyjnych jest bardzo wąski, niewielu podatników świadczących usługi przez Internet spełnia ten warunek.

W związku z powyższym podatnicy, którzy nie świadczą usług telekomunikacyjnych mogą skorzystać z innego zwolnienia z ewidencjonowania sprzedaży za pośrednictwem kas rejestrujących.

Sposób otrzymywania zapłaty

Zwolnienie z obowiązku ewidencjonowania na kasie fiskalnej sprzedaży na rzecz osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej przewidziane zostało również w poz. 38 wspomnianego rozporządzenia ministra finansów. Zwolnienie to jest niezależne od zakresu świadczonych usług. W celu skorzystania z tego zwolnienia konieczne jest jednak łączne spełnienie następujących warunków:

  • świadczący usługi otrzymuje w całości zapłatę za wykonaną czynność za pośrednictwem poczty, banku lub spółdzielczej kasy oszczędnościowo – kredytowej,
  • z ewidencji i dowodów dokumentujących zapłatę jednoznacznie wynika, jakiej konkretnie czynności dotyczyła.

Taką możliwość, również w odniesieniu do usług elektronicznych, potwierdził Dyrektor Izby Skarbowej w Warszawie w interpretacjach z 11 maja 2015 r. (nr IPPP2/4512-107/15-4/BH) oraz z 29 września 2015 r. (nr IPPP2/4512-666/15-3/MT).

Podsumowując, usługi elektroniczne nie podlegają ewidencji na kasie w sytuacji, gdy świadczone są łącznie z usługami telekomunikacyjnymi bądź zapłata za nie dokonywana jest za pośrednictwem poczty, banku lub SKOK–u i zapłata ta jest odpowiednio udokumentowana. W pozostałych przypadkach, świadczenie tego typu usług związane jest z obowiązkiem posiadania kasy fiskalnej. 

Utrudnienie dla podatników

Podatnik nie spełniający warunków zwolnień z kasy jest zobowiązany do wydawania paragonów fiskalnych dokumentujących wykonane usługi elektroniczne. W praktyce podatnik nie ma jednak możliwości dodania paragonu do świadczonej usługi tak jak ma to miejsce w przypadku sprzedaży towarów przez Internet. Tym samym, aby „wydać” paragon musiałby dostarczyć go na przykład za pomocą poczty. Generuje to nie tylko dodatkowe koszty, ale jest również czasochłonne. Może to być bardzo istotne zagadnienie szczególnie dla podatników, których usługi są świadczone dla wielu podmiotów w sposób częstotliwy, np. usługi hostingu. 

Faktura i paragon?

Pewnym wyjściem z tej uciążliwej dla podatników sytuacji, jest rozwiązanie zaakceptowane przez Dyrektora Izby Skarbowej w Łodzi w interpretacji indywidualnej z 18 listopada 2014 r. (nr IPTPP4/443-648/14-2/MK). Organ ten wskazał, że podatnik dokonujący sprzedaży towarów i usług za pośrednictwem sklepu internetowego, "może dokumentować każdą sprzedaż fakturą (…). Należy jednak podkreślić, że w przypadku sprzedaży osobom fizycznym nieprowadzącym działalności gospodarczej, sprzedaż ta powinna być dokumentowana również przy pomocy kasy fiskalnej, a paragon powinien być załączony do egzemplarza faktury pozostającego u wnioskodawcy."

Powyższe rozwiązanie jest ułatwieniem pod tym względem, że nie wiąże się z koniecznością wysyłania drogą pocztową jakichkolwiek paragonów do klientów. Podatnik wysyła jedynie fakturę elektroniczną, natomiast paragon pozostawia w swojej dokumentacji załączony do faktury. Część organów podatkowych kwestionuje jednak to rozwiązanie zobowiązując podatników do wysyłania paragonów fiskalnych, np. Dyrektor Izby Skarbowej w  Warszawie w interpretacji indywidualnej z 3 września 2012 r. (IPPP2/443-520/12-2/IZ), cyt.:

„Z analizy wyżej powołanych przepisów wynika, że na podatniku prowadzącym ewidencję obrotu i kwot podatku należnego przy zastosowaniu kas rejestrujących ciąży nie tylko obowiązek ewidencjonowania na kasie każdej transakcji sprzedaży, wydrukowanie paragonu fiskalnego, sprzedaż tę potwierdzającego, ale także wydanie oryginału tego paragonu nabywcy.

Nie można zgodzić się z poglądem Wnioskodawcy, iż przepis § 7 pkt ust. 1 pkt 1 rozporządzenia nie precyzuje w jaki sposób podatnik jest zobowiązany do wydania oryginału nabywcy. Wyżej powołany przepis nie definiuje pojęcia – wydać. W celu jego wyjaśnienia należy odwołać się do definicji słownikowej. Zgodnie z internetowym Słownikiem Języka Polskiego – „wydać” oznacza tyle co dać, przydzielić komuś. Zatem z literalnego brzmienia tego przepisu wynika, że podatnik prowadzący ewidencję sprzedaży przy użyciu kas fiskalnych obowiązany jest wydać, dostarczyć paragon nadawcy. Stąd też uwzględniając charakter sprzedaży prowadzonej przez Spółkę - sprzedaż przez internet, co wiąże się z brakiem osobistego kontaktu z nabywcą, stwierdzić należy, że na Spółce ciąży obowiązek wysłania pocztą paragonu nabywcy.

W związku z powyższym stanowisko Wnioskodawcy, że Spółka jest zobowiązana wydać paragon, jeśli nabywca się po niego zgłosi, a tym samym nie ma obowiązku wysyłania go pocztą uznać należy za nieprawidłowe.

Zgodzić należy się natomiast ze stanowiskiem Spółki, iż obowiązujące przepisy nie zezwalają na wysyłanie paragonów drogą elektroniczną, mailem.”

Podsumowanie

Kwestia dokumentowania usług elektronicznych paragonami fiskalnymi rodzi wiele trudności i dodatkowych obowiązków dla podatników. Warunek jednoczesnego świadczenia usług telekomunikacyjnych już na wstępie czyni dla wielu podatników niemożliwym korzystanie ze zwolnienia z obowiązku rejestrowania świadczonych usług za pomocą kasy. Również warunek otrzymania płatności za pośrednictwem banku może być trudny do spełnienia z uwagi na dodatkowe kwestie dokumentacyjne. Część podatników musi zatem wypełniać trudny w praktyce do wykonania obowiązek wydawania paragonu klientom, z którymi w rzeczywistości nie mają żadnej styczności. Należy się zastanowić, czy taki był cel ustawodawcy.

Podstawa prawna
Ustawa z 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (t.j. Dz.U. z 2011 r. nr 177, poz. 1054 ze zm.).
Rozporządzenia ministra finansów z 4 listopada 2014 r. w sprawie zwolnień z obowiązku prowadzenia ewidencji przy zastosowaniu kas rejestrujących (Dz.U. poz. 1544 ze zm.).

Rzeczpospolita - Ekspert Ksiegowego

Bartosz Gotowała
D
oradca podatkowy, Senior Consultant w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Komentarz został opublikowany w dzienniku Rzeczpospolita w dniu 24.02.2016.

W latach 2001-2004 przepisy ustawy o CIT dotyczące cienkiej kapitalizacji różnicowały skutki podatkowe dla pożyczek udzielonych polskim spółkom przez udziałowców będących podmiotami krajowymi i zagranicznymi. Odsetki od pożyczek udzielonych w tym okresie przez polskich udziałowców nie były objęte ograniczeniami z tytułu cienkiej kapitalizacji, natomiast odsetki od pożyczek udzielonych przez zagranicznych udziałowców podlegały tym ograniczeniom. 

W komentowanym wyroku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach (dalej: WSA) przychylił się do korzystnego dla spółki stanowiska, że odsetki zapłacone duńskiemu udziałowcowi, z tytułu pożyczki udzielonej przed 1 stycznia 2005 r. nie podlegają ograniczeniom z tytułu cienkiej kapitalizacji (stanowią koszt podatkowy w pełnej wysokości). WSA powołał się na zasadę równego traktowania podmiotów obu państw w zakresie opodatkowania wynikającą z art. 23 Konwencji w sprawie unikania podwójnego opodatkowania zawartej pomiędzy Polską a Danią. Podkreślenia wymaga fakt, że w podobnej sprawie analogiczne stanowisko zajął Naczelny Sąd Administracyjny w orzeczeniu z 13 kwietnia 2013 r., sygn. II FSK 2117/09.

Zasada równego traktowania w zakresie opodatkowania zawarta jest w większości umów o unikaniu podwójnego opodatkowania zawartych przez Polskę, bazujących na Modelowej Konwencji OECD. W konsekwencji, możliwość zaliczenia w koszty podatkowe pełnej kwoty odsetek od pożyczek udzielonych w latach 2001-2004 dotyczyć będzie również pożyczek udzielonych przez udziałowców z innych krajów niż Dania.

  

Puls Biznesu

Lidia Adamek-Baczyńska
Doradca podatkowy, Partner w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Artykuł został opublikowany w dzienniku Puls Biznesu w dniu 09.02.2016.

Od 1 stycznia 2016 r. obowiązują nowe przepisy w podatku VAT dot. tzw. pre-współczynnika (86 ust. 2a ustawy o VAT). Przepisy te dotyczą prawa do odliczenia VAT przez podatników, którzy wykorzystują nabyte towary i usługi zarówno do celów wykonywanej działalności gospodarczej, jak i do celów innych niż działalność gospodarcza.

Wiele wątpliwości podatników budzi kwestia jakie cele należy uznać za inne niż działalność gospodarcza podatnika. Zagadnienie to dotyczy szczególnie zakupów związanych z przychodami co do zasady wynikającymi z prowadzonej działalności gospodarczej, ale pozostającymi poza zakresem opodatkowania VAT. Jest to o tyle istotne, że w praktyce bowiem prawie każdy podatnik uzyskuje tego typu przychody.

Zagadnienie to rozstrzygnął Dyrektor Izby Skarbowej w Warszawie w interpretacji z 26 listopada 2015r., sygn. IPPP1/4512-1028/15-2/EK. Interpretacja dotyczyła ustalenia czy pre-współczynnik należy określać w przypadku, gdy podatnik otrzymuje przychody takie jak np.: odsetki od nieterminowych płatności, kary umowne, odszkodowania, dywidendy, sprzedaż wierzytelności windykacyjnych. Co do zasady tego typu przychody nie podlegają VAT. Organ podatkowy potwierdził stanowisko podatnika, że przychody te jako związane z prowadzoną działalnością gospodarczą nie rodzą obowiązku ustalania pre-współczynnika. W zakresie działalności gospodarczej mieszczą się bowiem również działania i sytuacje występujące w ramach takiej działalności, jednakże nie podlegające opodatkowaniu podatkiem VAT. Przez cele inne niż działalność gospodarcza należy rozumieć sferę aktywności podatnika niebędącą działalnością gospodarczą np. w charakterze organu władzy publicznej, nieodpłatną działalność statutową a także cele prywatne. 

Dodatkowo interpretacja porusza również kwestię Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych (ZFŚS). Organ potwierdził, iż w sytuacji, gdy w ramach prowadzenia działalności gospodarczej podatnik jest zobowiązany do utworzenia i administrowania ZFŚS, nie wpłynie to na sposób rozliczania naliczonego podatku VAT i obowiązek ustalenia pre-współczynnika. Tworzenie i administrowanie ZFSŚ stanowi bowiem jeden z obowiązków ustawowych podatników-pracodawców, którzy wykonują działalność gospodarczą.

Jakkolwiek omawiana interpretacja dotyczyła tylko wybranych przychodów pozostających poza zakresem opodatkowania VAT, jej treść potwierdza jednak, że w celu odliczenia całego podatku VAT wystarczający jest związek zakupów z ogólną działalnością gospodarczą podatnika. 

Rzeczpospolita - Podatki

Magdalena Szczepańska
Doradca podatkowy, Manager w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Natalia Błażejewska
Junior Consultant w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Artykuł został opublikowany w dzienniku Rzeczpospolita w dniu 08.02.2016

Mimo, że od wejścia w życie nowelizacji rozszerzającej zakres stosowania mechanizmu odwróconego obciążenia o tzw. elektronikę minęło ponad pół roku, to ciągle interpretacja znowelizowanych przepisów budzi wątpliwości w praktyce.

Znowelizowane przepisy dotyczące mechanizmu odwróconego obciążenia w przypadku towarów z tzw. elektroniki (m.in. tablety, laptopy, telefony komórkowe oraz konsole do gier) budzą wątpliwości mimo opublikowania przez ministra finansów broszury informacyjnej w tym zakresie. Problematyczne jest m.in. ustalenie czy dana transakcja może zostać uznana za tzw. jednolitą gospodarczo transakcję i jako taka nie podlega opodatkowaniu VAT przez sprzedawcę, lecz przez nabywcę na zasadach odwróconego obciążenia. Trudności dotyczą zwłaszcza bardziej złożonych modeli współpracy, np. długoterminowych umów ramowych. Patrz ramka.

Na czym polega odwrócone obciążenie w branży elektronicznej

Dla przypomnienia, zgodnie z obowiązującymi od 1 lipca 2015 r. przepisami ustawy o VAT, mechanizm odwróconego obciążenia stosuje się w sytuacji gdy:

  • sprzedawca działa jako podatnik VAT czynny,
  • sprzedawca dokonuje dostawy towarów – elektroniki - na rzecz innego czynnego podatnika VAT,
  • dostawa towarów następuje w ramach tzw. jednolitej gospodarczo transakcji,
  • łączna wartość dostarczanych towarów przekracza 20 000 zł (bez kwoty podatku),
  • dostawa towarów nie podlega zwolnieniu z opodatkowania VAT.

Łączne spełnienie ww. warunków powoduje, że obowiązek rozliczenia VAT z tytułu dostawy towarów zostaje przeniesiony ze sprzedawcy na nabywcę towarów. W praktyce oznacza to, że VAT ze sprzedaży nie zostanie wykazany w deklaracji VAT przez sprzedawcę towarów, lecz przez nabywcę. Warto podkreślić, że dla dostaw, które nie spełniają tych warunków, zasady ogólne nadal znajdują zastosowanie. 

Jest to o tyle istotne, że transakcja błędnie zakwalifikowana jako opodatkowana VAT na zasadach odwróconego obciążenia (VAT rozliczony przez nabywcę) powoduje ryzyko powstania zaległości w VAT po stronie sprzedawcy, który nie wykazał go na wystawionej fakturze.

Jest definicja, ale nieprecyzyjna

Przepisy ustawy o VAT w tym zakresie z pozoru wydają się być jasne dla podatników: jeśli transakcja przekracza limit, to nabywca wykazuje podatek z tytułu transakcji. Problem powstaje jednak w momencie ustalenia czy konkretna dostawa stanowi jednolitą gospodarczo transakcję. Co prawda, ustawodawca wprowadził definicję jednolitej gospodarczo transakcji w ustawie o VAT, jednakże jest ona na tyle nieprecyzyjna, że budzi wątpliwości podatników.

Zgodnie z ustawową definicją, jednolita gospodarczo transakcja to transakcja obejmująca umowę, w ramach której można wyodrębnić jedną lub więcej dostaw, bez względu na liczbę zamówień lub faktur złożonych i wystawionych w jej ramach. W szczególnych jednak przypadkach, na jednolitą gospodarczo transakcję może się składać nawet kilka umów, jeżeli okoliczności lub warunki ich zawarcia odbiegają od zwykle występujących warunków lub okoliczności dla obrotu takimi towarami.

Okoliczności nietypowe, czyli jakie

Jakie okoliczności transakcji mogą zostać uznane za odbiegające od typowych? Trudno jednoznacznie stwierdzić. Minister Finansów wyjaśnia, że chodzi przede wszystkim o istnienie przesłanek wskazujących, że dana transakcja jest celowo sztucznie dzielona przez podatnika na mniejsze wartościowo dostawy, tak żeby nie przekraczała kwoty 20 000 zł netto.

Ustalenie przez sprzedawcę czy jego transakcja może zostać uznana za sztucznie dzieloną jest prawdziwym wyzwaniem. Szczególnie dotyczy to podatników mających zróżnicowany model biznesowy współpracy z kontrahentami np. ramowe umowy o współpracy, jednorazowe umowy na dostawę konkretnych towarów oraz umowy przewidujące zmienne limity sprzedaży etc. Użycie przez ustawodawcę niedookreślonych zwrotów jak: „odbiegały od okoliczności lub warunków zwykle występujących w obrocie” może prowadzić do nadużyć w interpretacji dokonywanej przez organy podatkowe.

Przykład

Przedsiębiorca zawiera umowę sprzedaży telefonów komórkowych, której łączna wartość wynosi 4 000 zł. Przez kolejne dziewięć dni przedsiębiorca ten zawiera kolejne umowy z tym samym podmiotem na dostawę telefonów na taką samą kwotę. Czy umowy zwierane z tak regularną częstotliwością mogą zostać uznane za jednolitą gospodarczo transakcję?

Zgodnie ze wskazówkami Ministra Finansów wynikającymi z broszury opublikowanej na stronie internetowej Ministerstwa Finansów sprzedawca telefonów, ze względu na wysoką częstotliwość zawieranych umów, powinien rozpoznać tę sytuację jako odbiegającą od okoliczności typowych dla obrotu takimi towarami. W konsekwencji sprzedawca powinien zakwalifikować wszystkie umowy jako jednolitą gospodarczo transakcję opodatkowaną VAT na zasadzie odwróconego obciążenia przez nabywcę telefonów.

Każdy przypadek analizowany osobno

Co jednak przesądza o zakwalifikowaniu kilku umów jako jednolitej gospodarczo transakcji? Brak precyzji przepisów ustawy o VAT w tym zakresie powoduje, że podatnicy nie mogą liczyć na jednoznaczne odpowiedzi jak opodatkować VAT transakcję. Powinni oni każdorazowo badać okoliczności oraz warunki towarzyszące realizowanym dostawom, których przedmiotem są towary wymienione w załączniku nr 11 do ustawy o VAT. Na tej podstawie muszą samodzielnie decydować czy mają do czynienia z jednolitą gospodarczo transakcją, dla której limit 20 000 zł został przekroczony, czy nie.

Wnikliwa analiza broszury informacyjnej Ministra Finansów dotyczącej mechanizmu odwróconego obciążenia dla dostaw elektroniki opublikowanej na stronie Ministerstwa Finansów oraz wydanych w ostatnim czasie interpretacji indywidualnych (IPPP3/4512-628/15-5/JF, IPPP3/4512-628/15-2/JF) prowadzi do wniosku, że ważne jest precyzyjne określenie warunków współpracy w szczególności przy tzw. ramowych umowach.

Doprecyzowanie warunków w kontrakcie 

Zasadniczo każda umowa na dostawę towarów określa łączną wartość dostaw realizowanych w jej ramach lub przynajmniej wskazuje okoliczności, na podstawie których można tę wartość ustalić. Warto zadbać o precyzyjne ustalenie tych elementów umowy, tak aby pozwalały na jednoznaczne wskazanie wartości umowy.

Przykład

W umowie ramowej na dostawę elektroniki zawartej z nabywcą wskazano, że całkowita kwota planowanych dostaw przekroczy 20 000 zł, natomiast realizacja umowy będzie następowała na podstawie pojedynczych zamówień, których wartość jednostkowa nie będzie przekraczała kwoty 20 000 zł. Strony nie ustaliły przy tym w umowie limitu czasowego dla tych dostaw.

Zdaniem Ministra Finansów pomimo, że jednostkowe dostawy nie przekraczają ustawowego limitu, to jednak całkowita ich wartość jako ustalona powyżej 20 000 zł netto wskazuje, że należy ją rozpatrywać jako jednolitą gospodarczo transakcję i że dostawy dokonywane w jej ramach trzeba rozliczyć na zasadzie odwróconego obciążenia.

Zmiana warunków umowy ramowej

Wątpliwości podatników wywołuje również stosowanie mechanizmu odwróconego obciążenia dla dostaw elektroniki, gdy zmienią się warunki ustalone uprzednio w umowie ramowej, np. poprzez zmianę ceny towarów lub komponentów, z których są produkowane, nastąpi zwrot towarów lub umowa ramowa zostanie zerwana w trakcie realizacji dostaw. Bezpośrednio z przepisów wynika, że obniżenie wartości dostaw w ramach jednolitej gospodarczo transakcji nie powoduje zmiany podmiotu zobowiązanego do rozliczenia VAT. Zgodnie ze stanowiskiem fiskusa zaprezentowanym w interpretacjach indywidualnych (interpretacje Izby Skarbowej w Warszawie z 6 listopada 2015 r., IPPP3/4512-628/15-5/JF i z 15 października 2015 r., IPPP3/4512-628/15-2/JF), w przypadku podwyższenia wartości dostaw zmiana ta może wpłynąć na konieczność korekty rozliczeń VAT i zmiany podmiotu zobowiązanego do rozliczenia VAT.

Niezbędna jest analiza

Nieprecyzyjne przepisów i kształtująca się obecnie linia interpretacyjna Ministra Finansów powodują, że podatnicy muszą zmierzyć się z wieloma trudnościami w określeniu jaki charakter mają realizowane przez nich dostawy – czy spełniają definicję jednolitej gospodarczo transakcji czy nie.

Szczególnym ryzykiem obarczone są tzw. umowy ramowe, w których całkowita wartość transakcji często nie jest znana w momencie ich podpisania. Warto przeprowadzić analizę umów ramowych pod kątem ich kwalifikacji jako jednolitych gospodarczo, tak aby uchronić się przed ewentualnymi skutkami powstania zaległości podatkowych. W przypadkach szczególnie wątpliwych warto rozważyć wystąpienie do Ministra Finansów z wnioskiem o wydanie interpretacji indywidualnej.

 

Dziennik Gazeta Prawna

Maja Seliga-Kret
Doradca podatkowy, Partner w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Katarzyna Czyszek
Consultant w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Artykuł został opublikowany w dzienniku Rzeczpospolita w dniu 08.02.2016

Zmiana prawa. Wiele istotnych zmian w zakresie dokumentacji cen transferowych wprowadza od 1 stycznia 2017 r. ustawa z 9 października 2015 r. o zmianie ustawy o PIT, ustawy o CIT oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. poz 1932). Wśród nich jest obowiązek sporządzania dokumentacji lokalnej, którym objęta zostanie największa grupa podatników. Sprawdźmy więc, kto i kiedy będzie musiał ją przygotowywać.

Zmiany dotyczące dokumentowania cen transferowych (dalej: TPD, czyli Transfer Pricing Documentation) stanowią̨ implementację do polskiego prawa wyników Działania 13 BEPS, tj. projektu OECD i G20 w zakresie przeciwdziałania erozji podstawy opodatkowania i przerzucania dochodów (z ang. Base Erosion and Profit Shifting). Działanie 13 BEPS dążyło do ustanowienia wspólnych standardów TPD w celu zwiększenia przejrzystości działania międzynarodowych grup kapitałowych dla administracji podatkowych oraz dostarczenia informacji umożliwiających prowadzenie efektywnych kontroli cen transferowych. Jego wynikiem jest całkowita zmiana dotychczasowego brzmienia Rozdziału V Wytycznych OECD „Dokumentacja” z 1995 r.

Polska jest jednym z pierwszych krajów, które zaimplementowały nowe wytyczne OECD w zakresie dokumentacji. Ustawa została uchwalona przez parlament zaledwie 4 dni po opublikowaniu przez OECD raportów końcowych BEPS (tj. 9 października 2015 r.).

Zharmonizowany standard TPD wg OECD

W ocenie OECD TPD powinna spełniać́ 3 następujące cele:

  • zapewnić, że podatnicy będą̨ w sposób świadomy i zgodny z zasadą ceny rynkowej kształtować́ warunki w transakcjach z podmiotami powiązanymi oraz dochód z takich transakcji zostanie wykazany w zeznaniach podatkowych,
  • zapewnić administracji podatkowej dostęp do informacji umożliwiającej ocenę̨ ryzyka stosowania niewłaściwych praktyk w zakresie cen transferowych,
  • zapewnić administracji podatkowej dostęp do informacji umożliwiającej prowadzenie wnikliwych kontroli w zakresie cen transferowych.

Mając na uwadze powyższe OECD rekomenduje przyjęcie przez administracje podatkowe jednolitego standardu tzw. trójstopniowej TPD obejmującej: Dokumentację Lokalną (z ang. Local File), Dokumentację Grupową (z ang. Master File) oraz tzw. raport Country-by-Country (CbCR).

Należy podkreślić́, że dokonana nowelizacja w pełni implementuje zalecenia BEPS do polskiego prawa podatkowego. Ustawodawca zadbał, aby TPD powstawała na bieżąco, tj. w danym roku podatkowym lub bezpośrednio po jego zakończeniu, a podatnik nie tylko uzasadnił poziom cen w transakcjach z podmiotami powiązanymi, ale również̇ dokonał wyliczenia, jak wynik na danej transakcji wpłynął na jego dochód lub stratę̨.

Dokumentacja Lokalna

Podatnicy, których przychody lub koszty w rozumieniu przepisów o rachunkowości, przekroczą̨ w 2017 r. wartość́ 2 mln euro, będą̨ zobligowani do sporządzenia Dokumentacji Lokalnej. Obowiązek ten będzie więc dotyczył największej rzeszy podatników.

Zakres

Dokumentacja Lokalna to nic innego jak bardziej rozbudowana wersja TPD, do której przygotowywania podatnicy są zobowiązani od 2001 r. Podatnik będzie zobligowany do zaprezentowania w niej transakcji z podmiotami powiązanymi oraz – tu nowość́ – „innych zdarzeń́”, których warunki zostały narzucone lub ustalone przez podmioty powiązane, a które mają istotny wpływ na jego dochód lub stratę̨.

Przez „inne zdarzenia” ustawodawca rozumie:

  • umowy zarządzania płynnością̨,
  • umowy o podziale kosztów,
  • umowy spółki nieosobowej lub
  • umowy wspólnego przedsięwzięcia zawarte z podmiotami powiązanymi.

Obowiązek zaprezentowania w Dokumentacji Lokalnej danej transakcji lub zdarzenia dotyczy istotnych transakcji, tj. o określonej wartości. Dobrą wiadomością̨ jest to, że ustawodawca zdecydował się związać́ próg istotności ze skalą działalności przedsiębiorstwa. I tak podatnicy, których przychody lub koszty w roku poprzedzającym dany rok podatkowy przekroczyły 2 mln euro, będą̨ zobowiązani do dokumentowania transakcji lub zdarzeń́ jednego rodzaju, o ile ich łączna wartość́ przekroczyła w danym roku podatkowym 50 tys. euro. Podatnicy, których przychody lub koszty przekroczyły wartość́ 100 mln euro, będą̨ dokumentowali transakcje/ zdarzenia przekraczające w skali roku wartość́ 500 tys. euro.

Ustawodawca dał również̇ organom podatkowym możliwość́ zbadania transakcji, których wartość́ kształtuje się̨ poniżej minimalnego progu istotności, tj. 50 tys. euro. Wówczas organ może zwrócić́ się̨ do podatników z żądaniem przedłożenia stosownej dokumentacji w ciągu 30 dni od daty wezwania.

Przykład

Powiązany usługodawca (spółka zagraniczna z grupy kapitałowej do której należy podatnik) świadczy na rzecz podatnika szereg usług niematerialnych, na podstawie odrębnych umów. Przedmiot usług świadczonych na podstawie poszczególnych umów jest różny.

Dla każdego typu usługi zostało określone odrębne wynagrodzenie ryczałtowe poniżej wartości 50 tys. euro. Choć wartość wynagrodzenia z tytułu poszczególnych umów w roku podatkowym nie przekroczyła kwoty 50 tys. euro, organ podatkowy może zażądać od podatnika przedstawienia Dokumentacji Lokalnej w zakresie zawartych z usługodawcą umów na świadczenie usług niematerialnych argumentując, iż zawarcie szeregu umów a nie jednej umowy miało na celu  uniknięcie obowiązku dokumentacyjnego. 

Rola analizy funkcjonalnej w ocenie poprawności cen transferowych

Podatnicy, którzy dotychczas rzetelnie wywiązywali się z obowiązków dokumentacyjnych, dysponują̨ solidną „bazą” do opracowania Dokumentacji Lokalnej. Należy jednak zwrócić́ uwagę̨, że analizy funkcjonalne będą̨ wymagały uzupełnienia. Ustawodawca oczekuje bowiem, że podatnik opisując przebieg transakcji wskaże nie tylko funkcje, aktywa bilansowe, aktywa pozabilansowe i ryzyka, ale również̇ zaangażowany kapitał ludzki.

Kapitał ludzki (rozumiany jako osoby mające zdolność́ do podejmowania decyzji) oraz zdolność́ finansowa do ponoszenia ryzyka to w ocenie OECD kluczowe czynniki, które winny być́ rozpatrywane przy ocenie poprawności stosowanych modeli cen transferowych i alokacji zysku do poszczególnych uczestników transakcji.

Poprzez szczegółową analizę̨ funkcjonalną administracja podatkowa otrzyma informacje pozwalające jej krytycznie ocenić́ poprawność́ wyboru metody szacowania cen transferowych stosowanej przez podatnika.

Wybór i uzasadnienie metody szacowania cen transferowych

Wyzwaniem niewątpliwie będzie uzupełnienie dotychczasowych dokumentacji o elementy uzasadniające przyjętą̨ cenę̨ transferową, tj.: wskazanie właściwej metody szacowania cen transferowych oraz uzasadnienie jej wyboru. Przypomnijmy, że w świetle obowiązujących obecnie przepisów podatnik nie jest formalnie zobowiązany do wykazania rynkowego charakteru cen w TPD.

Organy podatkowe dokonując określenia dochodu do opodatkowania są zobowiązane stosować wyłącznie metody szacowania cen transferowych wskazane w art. 11 ustawy o CIT, tj. metody tradycyjne (metodę porównywalnej ceny niekontrolowanej, ceny odprzedaży oraz rozsądnej marży) lub metody zysku transakcyjnego (metodę podziału zysków bądź marży transakcyjnej netto).

Wybierając najbardziej właściwą metodę służącą oszacowaniu dochodu podatnika organy winny uwzględnić w szczególności przebieg transakcji, dostępność wiarygodnych informacji niezbędnych do zastosowania konkretnej metody, jak również porównywalność transakcji lub podmiotów w niej uczestniczących.

Zastosowanie dla potrzeb biznesowych metod wyceny właściwych dla szacowania dochodu przez uprawnione organy sprzyja ograniczeniu ryzyka kwestionowania rynkowego poziomu cen. Zgodnie bowiem z obowiązującymi przepisami, w sytuacji, gdy cena w transakcji kontrolowanej została ustalona na podstawie jednej z tzw. metod tradycyjnych, dokonując szacowania dochodu do opodatkowania organy podatkowe lub organy kontroli skarbowej zobowiązane są zastosować metodę wskazaną przez podatnika, oczywiście o ile dostępne dokumenty i dane nie podważają zasadności jej wyboru.

Od stycznia 2017 r. podatnik będzie zobowiązany nie tylko do wskazania w Dokumentacji Lokalnej właściwej metody szacowania cen transferowych, która potwierdza rynkowy charakter zastosowanych cen, ale również przedstawienia wyniku osiągniętego na danej transakcji i jego wpływu na dochód lub stratę̨. Podatnicy, których obroty lub koszty przekroczyły 10 mln euro, będą̨ zobowiązani dodatkowo do pozyskania i udokumentowania danych porównawczych potwierdzających rynkowy charakter przyjętych cen. W takim przypadku analiza porównywalności będzie obowiązkowym elementem dokumentacji dla każdej transakcji, której wartość przekracza próg istotności określony stosownie do przychodom uzyskanych przez podatnika.  

W praktyce obrotu gospodarczego powszechne jest, że ceny w transakcjach pomiędzy podmiotami powiązanymi ustalane są̨ w trakcie negocjacji prowadzonych przez handlowców. Dlatego też, aby sprostać́ nowym wymogom dokumentacyjnym, podatnicy będą̨ musieli przenieść́ ciężar opracowywania dokumentacji na działy operacyjne/ handlowe i wprowadzić́ procedury gwarantujące efektywne gromadzenie dokumentacji procesu kształtowania cen już na etapie ustalania warunków transakcji. Konieczne również̇ będzie zapewnienie personelowi, który ustala ceny i warunki w transakcjach, wiedzy merytorycznej z zakresu cen transferowych.

Ustawodawca zdaje sobie sprawę̨, że nowelizacja przepisów o dokumentacji niesie wiele wyzwań́ dla podatników. Dlatego omawiane przepisy wchodzą̨ z rocznym vacatio legis. Efektywnie podatnicy mają dwa lata na przygotowanie pierwszej Dokumentacji Lokalnej zgodnej z nowymi wymogami. Warto jednak podjąć́ działania już̇ teraz, przystosowując stopniowo dokumentacje przygotowywane dla lat 2015 i 2016 do nowych wymogów dokumentacyjnych.

Podsumowanie

Zalety

  • Wyłączenie z obowiązku dokumentacyjnego podatników prowadzących działalność w skali mikro, tj. podmiotów, których przychody lub koszty w skali roku nie przekraczają 2 mln euro, jak również wprowadzenie progów istotności dla jednostkowych transakcji. Może to istotnie ograniczyć obowiązki dokumentacyjne w zakresie usług i dóbr niematerialnych (obecnie obowiązek powstaje, gdy wartość transakcji przekroczy równowartość 30 tys. euro w skali roku.)
  • Dostosowanie polskich przepisów do wytycznych OECD oraz podejścia promowanego od dekady przez Europejskie Forum ds. Cen Transferowych (ang. EU Joint Transfer Pricing Forum, EU JTPF), stanowiące organ doradczy Komisji Europejskiej w zakresie cen transferowych. Z pewnością jest to dobra informacja dla międzynarodowych grup kapitałowych, które dzięki zunifikowanemu podejściu do dokumentacji cen transferowych będą mogły wypracować wspólne standardy, a przez to zmniejszyć nakłady na opracowanie dokumentacji.

Wady

  • Wprowadzenie obowiązkowych terminów, w jakich Dokumentacja Lokalna musi zostać sporządzona, tj. 3 miesiące od zakończenia danego roku podatkowego, czyli de facto w okresie, kiedy podatnicy są zaabsorbowani czynnościami związanymi z zamknięciem roku, sporządzeniem sprawozdania finansowego czy też przygotowaniem rocznego zeznania podatkowego.
  • Rozszerzenie zakresu dokumentacji cen transferowych o analizy porównawcze z pewnością wpłynie na koszt sporządzenia takowej dokumentacji (przykładowo koszty usług doradców podatkowych). Należy jednak pamiętać, iż nowelizowane przepisy dopuszczają możliwość okresowej aktualizacji takich opracowań, co w praktyce spowoduje, iż ta sama analiza przez kilka lat będzie mogła być wykorzystywana jako uzasadnienie rynkowego poziomu cen w transakcji kontrolowanej w okresach 3-letnich.

Z punktu widzenia dotychczasowych przepisów z pewnością czekają nas duże zmiany w zakresie opracowania Dokumentacji Lokalnej. W dłuższej perspektywie podatnicy powinni być jednak dobrej myśli. Mamy jeszcze dwa lata na przestawienia się na nowe tory i wypracowanie zasad organizacji pracy nad przygotowaniem dokumentacji spełniającej rozszerzone wymogi. Z pewnością przełomowy w tym zakresie będzie rok 2018, kiedy nastąpi pierwsza weryfikacja efektywności wprowadzonych procedur. Należy jednak pamiętać, że jeżeli raz uda nam się prawidłowo zaplanować proces sporządzenia dokumentacji podatkowej z zachowaniem ustawowego terminu, z każdym kolejnym rokiem będzie to dla nas coraz łatwiejsze zadanie. 

 

Puls Biznesu

Lidia Adamek-Baczyńska
Doradca podatkowy, Partner w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Komentarz został opublikowany w dzienniku Puls Biznesu w dniu 02.02.2016 w artykule opisującym zmiany dotyczące wydawania indywidualnych interpretacji prawa podatkowego, w tym nowych uprawnień przyznanych zamawiającym w przetargach publicznych.

W praktyce większość tego typu wniosków będzie dotyczyła stawek VAT. Problem może się pojawić, gdy wygrany w przetargu ma już własną interpretację, odmienną od uzyskanej przez zamawiającego. Ten problem może dotyczyć wielu podmiotów. Występowanie z wnioskami o interpretacje podatkowe jest częste wśród uczestniczących w przetargach, szczególnie w sprawie potwierdzenia możliwości stosowania obniżonych stawek VAT.

Lidia Adamek-Baczyńska uważa, że ten, kto wygrał przetarg, może zastosować się do wykładni wydanej zamawiającemu dla potrzeb realizacji tego jednego zlecenia. Ordynacja podatkowa stanowi, że zastosowanie się do interpretacji przez podatnika realizującego zlecenie nie może mu szkodzić. Doradca zastrzega, że w przypadku dostaw takich samych towarów lub usług na rzecz innych podmiotów niż zamawiający podatnik powinien stosować się do interpretacji wydanej jemu. W konsekwencji może on stosować różne stawki. Podobnie może być, gdy ten sam przedsiębiorca wygra dwa przetargi na dostawę takiego samego towaru lub wykonanie takiej samej usługi, ale zamawiający otrzymają różne interpretacje podatkowe.

Puls Biznesu

Ewelina Buczkowska
Doradca podatkowy, Manager w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Komentarz został opublikowany w dzienniku Puls Biznesu w dniu 25.01.2016

Od 1 stycznia 2016 r. obowiązuje nowy wzór formularza PIT-11, na którym należy raportować dochody za 2015 r. Obowiązek sporządzania rocznej informacji podatkowej PIT-11 spoczywa w szczególności na pracodawcach i zleceniodawcach. Są oni zobowiązani do przygotowania właściwego formularza dla każdej osoby fizycznej, której w danym roku podatkowym wypłacili wynagrodzenie.

W porównaniu z ubiegłym rokiem rozszerzył się zakres danych, które płatnicy powinni zawrzeć w informacjach podatkowych PIT-11. Oprócz podstawowych danych osobowych swoich pracowników i zleceniobiorców płatnicy są zobowiązani do wskazania, czy dana osoba podlega w Polsce ograniczonemu czy nieograniczonemu obowiązkowi podatkowemu. Ponadto muszą zadeklarować, jaki identyfikator podatkowy został nadany osobie będącej zagranicznym rezydentem podatkowym w państwie, w którym posiada miejsce zamieszkania. Niezbędne jest również wskazanie przez płatnika, jaki dokument tożsamości został wydany dla podatnika w państwie jego rezydencji.

Oznacza to, że już w najbliższych tygodniach płatnicy będą musieli zmierzyć się z problemami praktycznymi.

Na płatników został bowiem nałożony obowiązek ustalenia rezydencji podatkowej osób, dla których sporządzają PIT-11. W tym celu płatnicy będą musieli nie tylko pozyskać dodatkowe informacje od swoich podatników, dotyczące sytuacji osobistej i zawodowej tych osób, ale też zastosować przepisy właściwych umów o unikaniu podwójnego opodatkowania.

Osoby odpowiedzialne po stronie płatników za sporządzanie informacji podatkowych powinny się do tej zmiany przygotować, ponieważ zgodnie z Kodeksem karnym skarbowym ponoszą osobistą odpowiedzialność za prawidłowość formularzy PIT-11.

Opisaną zmianę można zaprezentować na następującym przykładzie: załóżmy, że niemiecki rezydent podatkowy pozostaje w stosunku pracy z polskim pracodawcą. Do 31 grudnia 2015 r. pracodawca był zobowiązany wskazać w informacji PIT-11 adres pracownika właściwy ze względu na jego rezydencję podatkową, czyli w tym przypadku adres w Niemczech — nawet jeżeli pracownik faktycznie przebywał w Polsce. Mimo to pracodawcy bardzo często sporządzali formularze PIT-11 z błędem, wskazując aktualny adres pobytu pracownika w Polsce.

Od 1 stycznia 2016 r. pracodawca jest zobowiązany wykazać znacznie większą staranność w ustalaniu rezydencji podatkowej swojego pracownika, tzn. nie tylko wskazać właściwy adres (tak jak dotychczas), ale również: określić wprost, jakiemu obowiązkowi podatkowemu w Polsce podlega pracownik — nieograniczonemu (polski rezydent) czy ograniczonemu (zagraniczny rezydent), dodatkowo dla niemieckiego rezydenta podatkowego z naszego przykładu pracodawca powinien wskazać odpowiednie identyfikatory nadane temu pracownikowi w Niemczech.

0 0 1 434 2475 k 20 5 2904 14.0 Normal 0 false false false PL JA X-NONE /* Style Definitions */ table.MsoNormalTable {mso-style-name:"Table Normal"; mso-tstyle-rowband-size:0; mso-tstyle-colband-size:0; mso-style-noshow:yes; mso-style-priority:99; mso-style-parent:""; mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt; mso-para-margin-top:0cm; mso-para-margin-right:0cm; mso-para-margin-bottom:10.0pt; mso-para-margin-left:0cm; line-height:115%; mso-pagination:widow-orphan; font-size:11.0pt; font-family:Calibri; mso-ascii-font-family:Calibri; mso-ascii-theme-font:minor-latin; mso-hansi-font-family:Calibri; mso-hansi-theme-font:minor-latin; mso-ansi-language:PL;}

Rzeczpospolita

Ewelina Buczkowska
Doradca podatkowy, Manager w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Komentarz został opublikowany w dzienniku Rzeczpospolita w dniu 21.01.2016

Komentowany wyrok WSA w Gliwicach dotyczy szczególnej sytuacji, w której podatnik przez kilka lat ponosił straty z działalności gospodarczej prowadzonej w formie spółki cywilnej, następnie osiągnął dochód i w tym samym roku zaprzestał prowadzenia działalności.

WSA orzekł, że w takim przypadku straty podlegają rozliczeniu na zasadach ogólnych określonych w art. 9 ust. 3 ustawy o PIT.

W praktyce oznacza to, że w deklaracji PIT za ostatni rok prowadzenia działalności gospodarczej podatnik będzie mógł rozliczyć tylko 50% strat z lat ubiegłych. Jeżeli podatnik nie osiąga już dochodów z tego samego źródła, pozostała część strat w ogóle nie będzie podlegała odliczeniu.

Wyrok WSA w Gliwicach został wydany w sprawie wspólnika spółki cywilnej. Należy jednak zwrócić uwagę, że analogiczne zasady rozliczenia PIT obowiązują m.in. wspólników spółek jawnych, komandytowych oraz osoby samodzielnie prowadzące pozarolniczą działalność gospodarczą.

0 0 1 215 1226 k 10 2 1439 14.0 Normal 0 false false false PL JA X-NONE

Oznacza to, że nierozliczone straty nie przepadną, jeżeli podatnik po zakończeniu działalności gospodarczej w jednej formie rozpocznie jej prowadzenie w innej formie (np. jako wspólnik innej spółki osobowej niebędącej podatnikiem) i będzie osiągał z tego tytułu dochód kwalifikowany do źródła „pozarolnicza działalność gospodarcza”.

Rzeczpospolita

Magdalena Saja
Doradca podatkowy, Managing Partner w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Wywiad został opublikowany w dzienniku Rzeczpospolita w dniu 31.12.2015

Rz: Coraz częściej podczas kontroli podatkowych organy skarbowe proponują, by podatnik udostępnił im zestawienie wszystkich potrzebnych danych w formie elektronicznej. Ma to oszczędzić czas i uprościć kontrolę. Czy jednak w ten sposób podatnik nie traci wpływu na to, co urząd skarbowy odczyta z udostępnionych danych?

Magdalena Saja: Jeśli takie unowocześnienie kontroli pozwala nam zaoszczędzić na papierze i na czasie, to oczywiście powinniśmy z niego korzystać. Jednak ta nowoczesność może się stać pułapką dla podatnika. Jeśli dostarczy urzędowi żądane zestawienie danych na płycie CD lub przez bramkę urzędową, to godzi się na to, że urząd odczyta to po swojemu. Często w takich przypadkach kontrolerzy domagają się dostarczenia im szerokiego zakresu danych, dotyczących wielu okresów rozliczeniowych, różnych podatków i różnych umów. Jeśli podatnik takie zestawienie sporządzi naprędce, to może nie uniknąć błędów.

Czy zatem należy raczej domagać się kontroli po staremu, czyli wejścia kontrolerów do firmy? Przecież taki scenariusz często paraliżuje jej normalną pracę.

Trzeba ocenić konkretną sytuację, ale nie wykluczam, że tradycyjna kontrola może dać podatnikowi większe możliwości do wyjaśnienia okoliczności konkretnych transakcji. Każdy doświadczony księgowy czy kontroler finansowy wie bowiem, że zapisy umów handlowych czy treść faktur nie zawsze uwzględniają wszystkie okoliczności transakcji istotne dla oceny jej skutków podatkowych. Wyjaśnienia podatnika zawsze są pomocne w pracy kontrolujących, poprawiają efektywność czasową i merytoryczną kontroli. Przede wszystkim jednak zapobiegają suchej ocenie faktów uwidocznionych w księgach, które bez szerszego kontekstu i dokumentacji źródłowej wypaczają sens gospodarczy i ocenę podatkową badanych zdarzeń

Co podatnik ma zrobić, jeśli nie chce rezygnować z aktywnego udziału w kontroli, ale też chce korzystać z udogodnień, jakie daje mu elektronika?

Warto ustalić z kontrolującym organem, jaki zakres informacji jest mu rzeczywiście potrzebny. To dotyczy nie tylko konkretnych okresów rozliczeniowych czy konkretnego podatku. Warto przy tym zadbać o to, aby nie udostępniać dokumentów zawierających np. tajemnice procesów technologicznych. Tylko warunki ekonomiczne transakcji mają bowiem znaczenie dla jej oceny podatkowej. Nie zawsze jest też konieczne tłumaczenie całości umów handlowych, bo być może kontrolerom wystarczy odpowiedni fragment mający wpływ na zobowiązania podatkowe.

Po 1 lipca 2016 r. kontrole elektroniczne będą dla większych przedsiębiorców wręcz obowiązkowe, bo zaczną obowiązywać przepisy o tzw. jednolitym pliku kontrolnym. Czy wtedy nie zniknie możliwość aktywnego udziału podatnika w kontrolach?

Taka forma kontroli będzie oczywiście znacznym krokiem naprzód w szybkości jej przeprowadzania. Jednak wtedy tym bardziej trzeba będzie zadbać o to, żeby kontrolerzy nie interpretowali uzyskanych danych wybiórczo. Pozorne ułatwienie kontroli poprzez podpisanie oświadczenia o rezygnacji z prawa do uczestniczenia w czynnościach kontrolnych może mieć dla podatnika znamienne skutki. A przecież kontrolowanemu to się po prostu nie opłaca – tak dziś, jak i w przyszłości. Wręcz przeciwnie – warto zapewnić urząd skarbowy o gotowości do składania wszelkich wyjaśnień, i to nie dopiero po sporządzeniu protokołu kontroli, ale w jej trakcie. Wiele zależy tu od dobrej woli kontrolujących, ale w żadnym razie nie powinno się im zostawiać nieograniczonej interpretacji dostarczonych danych.

Rzeczpospolita

Magdalena Saja
Doradca podatkowy, Managing Partner w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Komentarz został opublikowany w dzienniku Rzeczpospolita w dniu 23.12.2015 w artykule, w którym wskazano konsekwencje w postaci sankcji finansowych ze strony władz UE związanych z opóźnieniem wejścia w życie ustawy o automatycznej wymianie informacji w sprawach podatkowych między administracjami krajów członkowskich UE. Obecnie projekt ustawy jest na etapie konsultacji. Ustawa miała wejść w życie 1 stycznia 2016.

Wdrożenie dyrektywy jest bardzo istotne z punktu widzenia szczelności systemu podatkowego i przeciwdziałania nadużyciom fiskalnym. Banki i inne instytucje finansowe w UE działają bowiem w różnych systemach prawnych, z czego biorą się niespójności w przekazywaniu informacji. Przecież sporo obcokrajowców już dziś ma rachunki bankowe w Polsce, a i Polacy w najbliższym czasie mogą chętniej zakładać konta za granicą, choćby z powodu zapowiadanego podatku bankowego. Dlatego z punktu widzenia interesów naszej administracji podatkowej byłoby pożądane jak najszybsze wdrożenie tej dyrektywy. Nawet jeśli nie uda się tego zrobić przed 1 stycznia, stanie się to najprawdopodobniej w pierwszych miesiącach 2016 r.

Dziennik Gazeta Prawna

Lidia Adamek-Baczyńska
Doradca podatkowy, Partner w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Wywiad został opublikowany w Dzienniku Gazeta Prawna w dniu 23.12.2015

Podatnik powinien mieć dostęp do informacji, jak fiskus księguje poszczególne wpłaty oraz zwroty podatku. Pozwoli to na uniknięcie błędów w rozliczeniach

Jakie rozwiązania informatyczne zastosowane w Niemczech można byłoby wykorzystać w Polsce?

Przykładowo wdrożoną w Niemczech procedurę Elster, w ramach której podatnicy mogą złożyć zarówno elektroniczne deklaracje podatkowe, jak i różnego rodzaju wnioski. Tamtejsi podatnicy mogą też upoważnić doradców podatkowych do wglądu online do ich konta podatkowego prowadzonego przez fiskusa. Umożliwienie takiego samego dostępu do rozliczeń w Polsce, i to dotyczących zarówno księgowań poszczególnych wpłat, jak i zwrotów podatku miałoby wiele zalet zarówno dla podatników, jak i dla organów.

Jakich?

Dostęp online do konta podatkowego pozwoliłby na bieżące monitorowanie rozliczeń (w szczególności w zakresie księgowania wpłat oraz zaliczania zwrotów i nadpłat na poczet zaległości podatkowych). Mogłoby to być szczególnie pomocne przy składaniu korekt deklaracji podatkowych skutkujących powstaniem zaległości podatkowych.

W praktyce bowiem organy podatkowe nie przekazują dziś podatnikom na bieżąco informacji na temat rozksięgowania dokonanej wpłaty na poczet zaległości podatkowej oraz odsetek za zwłokę.

Organy podatkowe nie udzielają również takiej informacji telefonicznie. Podatnicy muszą zatem czekać na pisemną informację z urzędu (postanowienie) o sposobie rozksięgowania dokonanej przez nich wpłaty nawet kilka miesięcy.

Do jakich jeszcze dokumentów podatnicy i ich doradcy podatkowi chcieliby mieć dostęp online?

Dostęp do dokumentów gromadzonych przez organy podatkowe i skarbowe w toku kontroli oraz wszelkich postępowań ułatwiłby ich obsługę. Ponadto mógłby wpłynąć na szybsze ich zakończenie. Przykładowo: podczas kontroli organy podatkowe i skarbowe przeprowadzają czynności sprawdzające lub kontrole krzyżowe otrzymując dokumenty i wyjaśnienia od kontrahentów podatników. Podatnicy ani ich doradcy podatkowi nie mają jednak bieżącej informacji dotyczącej zebranych w ten sposób materiałów i nie mogą się do nich ustosunkować. Dostęp online do tego typu dokumentów pozwoliłby na bieżące zapoznawanie się z zebranym materiałem oraz niezwłoczną reakcję podatników w przypadku jakichkolwiek wątpliwości organów prowadzących kontrolę.

Rzeczpospolita

Arkadiusz Böhm
Doradca podatkowy, Senior Consultant w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Komentarz został opublikowany w dzienniku Rzeczpospolita w dniu 23.12.2015

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego wpisuje się w ugruntowaną linię orzeczniczą sądów administracyjnych w zakresie zaliczania do kosztów podatkowych ponoszonych przez podatników wydatków na najem samochodów osobowych, wykorzystywanych w ramach działalności gospodarczej. NSA kolejny raz potwierdził, że wydatki te nie są wydatkami eksploatacyjnymi związanymi z używaniem samochodu osobowego i w efekcie nie podlegają ograniczeniom wynikającym z przepisu art. 16 ust. 1 pkt 51 ustawy o CIT. Przepis ten ogranicza zaliczenie wydatków z tytułu używania aut osobowych do kosztów podatkowych wyłącznie do wysokości limitu wynikającego z tzw. kilometrówki.

Stanowisko NSA jest zgodne z aktualną linią interpretacyjną organów podatkowych, co potwierdza interpretacja ogólna ministra finansów z 8 listopada 2013 r. (DD2/033/55/MWJ/13/RD-111005).

Istotną kwestią wskazaną w wyroku jest natomiast możliwość zaliczenia w koszty podatkowe w pełnej wysokości wydatków poniesionych na usługi serwisowe, jakie podatnik nabywa wraz z usługą najmu. Co do zasady bowiem zarówno w orzecznictwie sądowym, jak i w interpretacjach urzędowych wydatki takie uznawane są za podlegające restrykcjom wynikającym z art. 16 ust. 1 pkt 51 ustawy o CIT.

Podkreślenia wymaga przy tym, że w omawianej sprawie za możliwością zaliczenia wydatków na usługi serwisowe w koszty podatkowe w pełnej wysokości przemawiał specyficzny charakter umowy serwisowej, którą NSA uznał za akcesoryjną wobec umowy najmu i ściśle z nią związaną, oraz to, że opłaty serwisowe są zryczałtowane i niezależne od zakresu wykorzystania samochodu.

W efekcie wyrok NSA może być istotnym argumentem dla podatników w sporach z fiskusem w podobnych sprawach, lecz nie powinien być rozszerzany na klasyczne koszty serwisowania najmowanych samochodów.

Dziennik Gazeta Prawna

Ewelina Buczkowska
Doradca podatkowy, Manager w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Wypowiedź w artykule opublikowanym w Dzienniku Gazeta Prawna w dniu 14.12.2015, który porusza problematykę prowadzonej przez organy podatkowe w toku kontroli podatkowej weryfikacji metod naliczania przychodu od paliwa wykorzystywanego przez pracowników podczas jazd prywatnych samochodami służbowymi.

Z kolei z doświadczeń Eweliny Buczkowskiej, doradcy podatkowego i menedżera w WTS& SAJA, wynika, że najmniej wątpliwości po stronie organów podatkowych budzą wyliczenia oparte na takich wskaźnikach, jak liczba przejechanych kilometrów, zużycie paliwa i jego cena. Właściwe udokumentowanie tych parametrów wymaga jednak zaangażowania zarówno po stronie pracownika, jak i pracodawcy.

– Organy są natomiast bardziej sceptyczne w sytuacji, gdy do przychodu pracownika co miesiąc jest doliczana stała kwota bez względu na faktyczne zużycie paliwa do celów prywatnych – zastrzega Ewelina Buczkowska.

Dodaje, że ryzyko zakwestionowania rozliczeń rośnie jeszcze bardziej, gdy pracodawca ustala zryczałtowany przychód w symbolicznej wysokości, pomimo że zakres obowiązków pracownika nie wymaga odbywania podróży służbowych i samochód jest wykorzystywany praktycznie tylko do celów prywatnych.

Ewelina Buczkowska przyznaje jednak, że fiskus czasem musi zmierzyć się z takimi samymi problemami jak podatnicy. Jeśli bowiem zakwestionuje sposób ustalenia przychodu przez firmę, musi wskazać prawidłową metodę

Rzeczpospolita

Magdalena Szczepańska
Doradca podatkowy, Manager w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Komentarz został opublikowany w dzienniku Rzeczpospolita w dniu 09.12.2015

Komentowany wyrok poznańskiego WSA dotyczy popularnego ostatnio zagadnienia stawek VAT do dostawy ciastek oraz wyrobów ciastkarskich i wpisuje się w linię orzeczniczą prezentowaną przez Naczelny Sąd Administracyjny.

Zgodnie z ustawą o VAT dostawa wyrobów ciastkarskich podlega opodatkowaniu VAT obniżoną, 8-proc., stawką podatku, gdy dotyczy wyrobów świeżych. Przy czym polskie regulacje zawężają możliwość stosowania obniżonej stawki VAT wyłącznie do takich wyrobów, których termin ważności nie przekracza 45 dni (PKWIU 10.71.12.0). Dostawa wyrobów ciastkarskich, które nie spełniają tego warunku, podlega opodatkowaniu VAT według stawki 23 proc.

Stanowisko zaprezentowane przez WSA jest niekorzystne dla podatników z branży cukierniczej, którzy dążąc do zaoferowania konsumentom jak najniższej ceny ciastek, stosują obniżoną stawkę VAT do ich sprzedaży na podstawie przepisów europejskich (dyrektywy VAT). Przepisy te wskazują bowiem, że dostawa wyrobów ciastkarskich może podlegać opodatkowaniu obniżoną stawką VAT bez względu na termin ich ważności.

Istotne jest jednak, że dyrektywa VAT daje państwom członkowskim pewną swobodę we wprowadzeniu preferencyjnego opodatkowania, również we wprowadzaniu ograniczeń w jego stosowaniu. A tak jest w tym przypadku. Stosowanie obniżonej stawki VAT do dostaw podobnych do tych, które były przedmiotem omawianego wyroku, wyłącznie na podstawie przepisów dyrektywy VAT może zatem powodować spory z organami podatkowymi i sądami administracyjnymi.

W praktyce jednak zbyt zawężająca interpretacja przepisów w tym zakresie przez organy podatkowe i sądy może doprowadzić do opodatkowania różnymi stawkami tzw. towarów podobnych, które będąc dla siebie konkurencyjne, zaspokajają te same potrzeby konsumentów. Takie działania mogą narazić polskie władze podatkowe na spór przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Dziennik Gazeta Prawna

Ewelina Buczkowska
Doradca podatkowy, Manager w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Artykuł został opublikowany w Dzienniku Gazeta Prawna w dniu 07.12.2015

Od 2016 roku zostanie przyjęte domniemanie, że nieujawnione przychody pochodzą z czynności będących przedmiotem prawnie skutecznej umowy. Rozszerzy to zakres stosowania sankcyjnej stawki

75 proc. – tyle wynosi stawka PIT stosowana do przychodów nieujawnionych. Na tak szczególne sankcje ze strony fiskusa są narażone osoby fizyczne, których wydatki przekraczają zadeklarowane przychody i które nie potrafią wskazać źródła finansowania tej nadwyżki.

Ciągłe spory

W praktyce próby zastosowania sankcyjnej stawki prowadzą do wielu sporów między podatnikami a organami podatkowymi, co wynika przede wszystkim z dwóch powodów.

Po pierwsze, obowiązujące regulacje opierają się na niezdefiniowanych pojęciach, takich jak „przychody ze źródeł nieujawnionych”, „przychody nieznajdujące pokrycia w źródłach ujawnionych”, „czynienie wydatków” czy „zgromadzone mienie”.

Po drugie, organy podatkowe nie są w stanie zweryfikować wszystkich udzielonych im wyjaśnień. Niektórzy podatnicy powołują się na fikcyjne źródła przychodów, w tym czyny zabronione. Wiedzą bowiem, że przepisów ustawy o PIT (a więc także stawki 75-proc.) nie stosuje się do przychodów pochodzących z czynności, które nie mogą być przedmiotem prawnie skutecznej umowy. W ten sposób postępowania stają się żmudne i mało efektywne, nie prowadzą przy tym do ustalenia rzeczywistego pochodzenia przychodów.

Czas na zmianę

1 stycznia 2016 r. stracą moc aktualnie obowiązujące przepisy – tak niejasne i nieprecyzyjne, że ostatecznie zostały uznane za niezgodne z konstytucją (wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 29 lipca 2014 r., sygn. akt P 49/13). Zasady opodatkowania nieujawnionych przychodów uregulowano na nowo.

Wśród najważniejszych zmian należy wskazać nie tylko zdefiniowanie kluczowych pojęć, ale również przyjęcie domniemania, że przychody pochodzą z czynności, które mogą być przedmiotem prawnie skutecznej umowy. Podatnicy chcący wyłączyć nieujawnione przychody spod opodatkowania PIT będą musieli obalić to domniemanie, przedstawiając wiarygodny dowód, np. orzeczenie sądu karnego o pochodzeniu przychodów z nielegalnej działalności. Na takie rozwiązanie zdecydują się zapewne tylko nieliczni.

Praktyczne problemy

Podatnicy mogą napotkać problemy praktyczne w przypadku wszczęcia postępowania jeszcze w 2015 r. Mimo że obowiązujące regulacje zostały już uznane za niekonstytucyjne, termin ich uchylenia odroczono. Niektóre organy podatkowe nadal je stosują, inne odmawiają rozstrzygania na ich podstawie, co może prowadzić do niejednolitych rozstrzygnięć w podobnych sprawach.

Stawki 75 proc. nie powinni się obawiać ci podatnicy, którzy wprawdzie zaniżą podstawę opodatkowania, ale uczynią to omyłkowo. Organy podatkowe będą zobowiązane w pierwszej kolejności dążyć do ustalenia faktycznego źródła przychodów (np. pozarolnicza działalność gospodarcza), tak aby opodatkować przychody według zasad właściwych dla tego źródła. Dopiero gdy te próby zakończą się niepowodzeniem, zastosowanie znajdą znacznie bardziej dolegliwe dla podatników przepisy.

Dziennik Gazeta Prawna

Magdalena Szczepańska
Doradca podatkowy, Manager w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Wypowiedź w artykule opublikowanym w Dzienniku Gazeta Prawna w dniu 01.12.2015, który prezentuje aktualne stanowisko organów podatkowych w kwestii opodatkowania usług gastronomicznych. Minister Finansów w najnowszej interpretacji indywidualnej podważa np. sposób opodatkowania zestawów kwestionując zasadność udzielenia rabatów.

Magdalena Szczepańska, menedżer w firmie Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA, zwraca uwagę, że możliwość udzielania rabatów nie jest ograniczona przedmiotowo, podmiotowo ani kwotowo.

Wprawdzie ustawa o VAT wprowadza ograniczenia w kształtowaniu cen towarów i usług, ale tylko w szczególnych przypadkach wskazanych wprost w przepisach, np. w transakcjach pomiędzy podmiotami powiązanymi – tłumaczy ekspertka.

Wskazuje na korzystne interpretacje dotyczące rabatów w innych sprawach, nie odnoszących się wprawdzie do produktów gastronomicznych, ale również do zestawów, w których drugi towar jest sprzedawany za symboliczną złotówkę, a nawet 10 gr. (interpretacje dyrektora IS w Warszawie nr IPPP1/4512-694/15-4/MP, IPPP2/4512-530/15-4/MAO, IPPP2/443-1235/14-2/BH).

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w nieprawomocnym wyroku z 29 stycznia 2015 r. (sygn. akt I SA/Kr 1820/14) potwierdził jednak, że jest to produkt podobny do kawy zbożowej i dlatego może mieć taką samą stawkę jak ona. – Podstawowym kryterium decydującym o podobieństwie towarów jest ich wzajemnie zastępowalny charakter z punktu widzenia konsumenta – wyjaśnia Magdalena Szczepańska.

Nieruchomości

Lidia Adamek-Baczyńska
Doradca podatkowy, Partner w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Olga Palczewska
Junior Consultant w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Artykuł został opublikowany w magazynie Nieruchomości w dniu 01.12.2015

Sposób opodatkowania podatkiem VAT wynajmu nieruchomości nie budzi większych wątpliwości po stronie podatników. Wynajem lokali na cele niemieszkalne podlega co do zasady opodatkowaniu podstawową stawką VAT 23%, natomiast wynajem lokali na cele mieszkalne podlega zwolnieniu z VAT.

Wiele wątpliwości podatników budzi jednak prawidłowe opodatkowanie podatkiem VAT dodatkowych świadczeń, które towarzyszą wynajmowi, w szczególności dostawa wody, energii elektrycznej, energii cieplnej, gazu czy wywóz nieczystości (tzw. dostawa mediów).

Wątpliwości podatkowych w tym zakresie można uniknąć w sytuacji, gdy najemca nabywa media samodzielnie tj. otrzymuje faktury bezpośrednio od dostawców mediów. Wówczas dostawa mediów stanowi dostawę odrębną od samego najmu. Sytuacja ta jest jednak rzadkością.

W praktyce to właściciel nieruchomości nabywa usługi dostarczania mediów. W takim przypadku właściciel nieruchomości otrzymuje faktury wystawione przez dostawców mediów zawierające podatek VAT naliczony wg stawki VAT właściwej dla danej usługi lub towaru, np. dostawa wody podlega opodatkowaniu VAT według obniżonej stawki VAT 8%, natomiast dostawa energii elektrycznej podlega opodatkowaniu według podstawowej stawki VAT 23%. Następnie właściciel nieruchomości przenosi koszt mediów na jej najemcę. Przeniesienie kosztów mediów może następować na dwa sposoby:

  • jako refaktura kosztów mediów. Taka refaktura może następować poprzez wystawienie faktury za dostawę mediów jako faktury odrębnej od faktury dokumentującej czynsz najmu. Alternatywnie, refaktura kosztów mediów może następować poprzez wskazanie kosztów mediów na fakturze dokumentującej czynsz najmu lecz w osobnej pozycji,
  • poprzez doliczenie kosztów mediów do czynszu najmu. Wówczas wysokość czynszu najmu zostaje odpowiednio podwyższona o koszty mediów.

Od wielu lat wątpliwości w podatku VAT budzi zastosowanie właściwej stawki VAT dla refaktury kosztów mediów. Wątpliwości te wynikają z braku szczegółowych przepisów w zakresie samej refaktury kosztów mediów jak i niejednolitego stanowiska organów podatkowych i sądów w tym zakresie.

Zagadnienie refaktury kosztów mediów jest bardzo istotne, ponieważ wpływa na właściwe opodatkowanie VAT dostawy mediów. Sposób opodatkowania podatkiem VAT refaktury kosztów mediów zależy od tego czy najem i dostawa mediów stanowią dla potrzeb podatku VAT jedno kompleksowe świadczenie czy też dwa niezależne, tj.:

  • najem i dostawa mediów stanowią odrębne świadczenia. Wówczas w przypadku niektórych mediów (np. wody, wywozu nieczystości) zastosowanie znajduje obniżona stawka VAT 8%, pozostałe podlegają opodatkowaniu VAT wg podstawowej stawki 23%,
  • najem i dostawa mediów stanowią jedno świadczenie. Wówczas wynajem oraz dostawa mediów stanowią jedno kompleksowe świadczenie i podlegają opodatkowaniu VAT wg tej samej stawki VAT właściwej dla usługi wynajmu.

Należy przy tym podkreślić, że sposób fakturowania przeniesienia kosztów mediów na najemcę stanowi jedynie odzwierciedlenie sposobu ich opodatkowania VAT.   

W poprzednich latach większość organów podatkowych oraz sądów administracyjnych prezentowała stanowisko, iż najem i dostawę mediów należy traktować jako jedno kompleksowe świadczenie, np. interpretacje indywidualne Dyrektora Izby Skarbowej w Poznaniu z 13 stycznia 2014 r., nr ILPP1/443-935/13-4/MD i Dyrektora Izby Skarbowej w Katowicach z 7 czerwca 2013 r., nr IBPP4/443-133/EK, wyrok WSA w Krakowie z 13 kwietnia 2012 r., sygn. akt I SA/Kr 1835/11.

W 2015 r. roku stanowisko to uległo jednak zmianie. Zagadnienie to było bowiem w tym roku przedmiotem wielu orzeczeń sądów administracyjnych (np. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu z 1 lipca 2015 r., sygn. akt I SA/Po 883/15, wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 10 lipca 2015 r. sygn. akt I FSK 944/15). Tak duża ilość wyroków sądowych wydanych przez sądy administracyjne wynika z zawieszenia części toczących się  spraw do czasu wydania wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w polskiej sprawie (C‑42/14).

Zarówno krajowe sądy administracyjne jak i Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) wskazują kiedy dostawę mediów należy traktować dla potrzeb podatku VAT odrębnie od wynajmu. Zgodnie z tym orzecznictwem dostawa mediów stanowi odrębne świadczenie od wynajmu i podlega opodatkowaniu podatkiem VAT według stawek VAT właściwych dla tych mediów w przypadku, gdy łącznie spełnione są następujące warunki:

  • umowa najmu wskazuje, że opłaty za media nie są wliczane do czynszu lub właściciel nieruchomości i jej najemca zawierają odrębne umowy w zakresie najmu i dostawy mediów,
  • następuje fakturowanie kosztów mediów odrębnie od czynszu,
  • najemca ma prawo wyboru dostawcy mediów,
  • istnieje możliwość ustalenia wielkości zużycia mediów odrębnie dla każdego z najemców (np. na podstawie liczników).

Odrębne uregulowanie w umowie oraz fakturowanie czynszu i mediów nie stanowi problemu w praktyce. Jest to bowiem sprawa na którą strony transakcji mogą mieć wpływ. Co jednak w sytuacji, gdy ze względu na specyfikę dostarczanych mediów brak jest możliwości wyboru ich dostawcy? W wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego  z 10 lipca 2015 r. (I FSK 944/15) sąd wskazał, że w przypadku mediów takich jak woda, energia elektryczna i cieplna oraz ścieki można ustalić wielkość zużycia dla każdego z najemców m.in. poprzez instalację liczników. Dla dostawy tego typu mediów decydujące znaczenie ma zatem kryterium zużycia, a nie prawo do wyboru przez najemcę ich dostawcy. Zgodnie z powyższym w przypadku, gdy rozliczenie kosztów dostawy wody, energii elektrycznej oraz cielnej, a także odprowadzania ścieków następuje na podstawie odczytów z liczników wówczas należy tego typu dostawy traktować jako dostawy odrębne od najmu i opodatkować podatkiem VAT według stawek właściwych dla danego typu mediów.

Z kolei w przypadku wywozu nieczystości Naczelny Sąd Administracyjny (NSA) wskazał, iż podstawowym kryterium oceny powinna być możliwość wyboru świadczeniodawcy. W tym bowiem przypadku brak jest możliwości ustalenia faktycznego „zużycia”. Trzeba przy tym nadmienić, że w obecnym stanie prawnym najemca nie może dokonać wyboru firmy zajmującej się wywozem nieczystości – przedsiębiorstwa te są wyłaniane w drodze przetargów organizowanych przez gminy. W praktyce oznacza to, że wywóz nieczystości należy każdorazowo traktować jako element wynajmu i opodatkować stawką VAT właściwą dla wynajmu.

Stanowisko sądów administracyjnych w zakresie opodatkowania refaktury mediów w przypadku wynajmu lokali ujednolica się. NSA coraz częściej potwierdza, że odpowiednia konstrukcja umowy najmu i instalacja liczników są wystarczającymi przesłankami, aby w tych przypadkach usługę najmu i dostawę mediów traktować jako świadczenia odrębne (np. wyrok NSA z 8 września 2015, I FSK 871/15 oraz wyrok NSA z 25 sierpnia 2015 r., I FSK 789/15). W ostatnio wydanych wyrokach sądy odniosły się do refaktury dostawy mediów dla różnych typów nieruchomości, jak również do różnego rodzaju najmu. Poniżej przedstawiamy krótkie podsumowanie odnośnie najistotniejszych kwestii w tym zakresie.

Najem krótkoterminowy

Ostatnie wyroki, w tym również wyrok TSUE, rozwiały również wątpliwości odnośnie stawki VAT dla dostawy mediów przy najmie krótkoterminowym. Ze względu na brak możliwości wyboru przez najemcę dostawcy mediów oraz trudności z ustaleniem indywidualnego zużycia w ocenie sądów zasadnym wydaje się być opodatkowanie całości stawką właściwą dla najmu.

Najem na cele mieszkalne

Zagadnienie refaktury kosztów mediów jest szczególnie istotne przy wynajmie na cele mieszkalne. Wynajem taki podlega bowiem zwolnieniu z opodatkowania VAT i tym samym wszelkie koszty wliczane do czynszu podlegają zwolnieniu z VAT. W najnowszym wyroku NSA z dnia 8 września 2015 r. (I FSK 871/15) sąd w ustnym uzasadnieniu wskazał, że w przypadku wynajmu mieszkań dla których są zamontowane liczniki lub wynajmujący ma możliwość wyboru dostawcy mediów taką dostawę mediów należy traktować jako odrębne świadczenie od najmu. Tym samym refaktura kosztów mediów nie podlega zwolnieniu z opodatkowania VAT lecz podlega opodatkowaniu tym podatkiem według stawek właściwych dla refakturowanych mediów.

Najem powierzchni w centrach handlowych

Wiele wątpliwości w podatku VAT budzi nadal refaktura mediów przy najmie powierzchni komercyjnych w centrach handlowych. W tym przypadku orzecznictwo jest bowiem rozbieżne. Z jednej strony w dniu 25 sierpnia 2015 r. NSA wydał wyrok (I FSK 783/15) wpisujący się w najnowszą linię orzeczniczą uznając, że po spełnieniu określonych warunków usługa najmu i dostawa mediów również przy wynajmie tego typu powierzchni powinny być traktowane odrębnie. Z drugiej zaś strony ten sam sąd w wyroku z 27 sierpnia 2015 r. (I FSK 1565/13), wskazał, że z punktu widzenia najemcy wszystkie opłaty (tj. czynsz i opłaty za media) stanowią jedną ekonomiczną całość, którą należy uiszczać w celu prowadzenia działalności gospodarczej. Zwrócił przy tym uwagę na fakt, iż wynajem lokali użytkowych w galerii handlowej niczym nie różni się od najmu lokali biurowych pod klucz, gotowych do użytku wraz z dostawą mediów. W tym przypadku – zgodnie z wyrokiem TSUE (C-42/14) – najem lokalu i dostawę mediów należy traktować jako usługę kompleksową i opodatkować stawką właściwą dla najmu, niezależnie od zapisów umów najmu oraz ustalania wartości zużycia mediów na podstawie podliczników.

Wyrok NSA (I FSK 1565/13) jest o tyle istotny, że pokazuje, iż zapisy umowy i fakt zainstalowania indywidualnych liczników nie zawsze przesądzają o sposobie rozliczenia VAT przy najmie tego typu nieruchomości. Ze względu na duże rozbieżności interpretacyjne w celu uniknięcia sporu z organami podatkowymi warto zabezpieczyć stanowisko podatnika indywidualną interpretacją prawa podatkowego.

Podsumowując, ostatnie wyroki polskich sądów administracyjnych dały istotne wskazówki umożliwiające rozstrzygnięcie wątpliwych dotyczących stawek VAT właściwych dla opodatkowania podatkiem VAT refaktury kosztów dostawy mediów. Jakkolwiek nadal istnieją pewne wątpliwości, szczególnie w przypadku wynajmu powierzchni w galeriach handlowych, właściciele nieruchomości powinni mieć na względzie, iż na podstawie ostatnich wyroków również fiskus zmieni dotychczasowe stanowisko i uzna, że media należy opodatkować podatkiem VAT według stawek właściwych dla refakturowanych mediów.

Co zatem w sytuacji, gdy dotychczas refaktura kosztów mediów była rozliczana jako jedno świadczenie wraz z czynszem, zgodnie z dotychczasowym stanowiskiem Ministra Finansów? Powinniśmy zweryfikować zapisy umów najmu, sposób fakturowania oraz możliwości rozliczania mediów na podstawie liczników. Jeśli mamy wątpliwości odnośnie prawidłowości opodatkowania VAT dokonywanej refaktury w kontekście ostatnich wyroków sądów, możemy rozważyć zmiany w umowach pozwalające na ich uniknięcie oraz zmianę sposobu dokumentowania takiej refaktury. Jeżeli jednak dojdziemy do wniosku, że dotychczas stosowany sposób opodatkowania VAT refaktury kosztów mediów może być kwestionowany przez fiskusa i powodować zaległość podatkową z uwagi na nieprawidłową stawkę VAT, należy rozważyć skorygowanie dotychczasowych rozliczeń.

Rzeczpospolita

Arkadiusz Böhm
Doradca podatkowy, Senior Consultant w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Komentarz został opublikowany w dzienniku Rzeczpospolita w dniu 25.11.2015

Wyrok gdańskiego WSA wpisuje się w jednolitą linię orzeczniczą sądów administracyjnych, zgodnie z którą świadczone na rzecz zakładów ubezpieczeń kompleksowe usługi pomocnicze związane z likwidacją szkody podlegają zwolnieniu z VAT. Stanowisko to jest korzystne dla zakładów ubezpieczeń nabywających przedmiotowe usługi. Konieczność ich opodatkowania przez podwykonawców znacząco zwiększałaby bowiem koszty funkcjonowania zakładów ubezpieczeń, które co do zasady nie są uprawnione do odliczania naliczonego VAT z uwagi na związek zakupów z czynnościami zwolnionymi z VAT.

Jednocześnie stanowisko to jest diametralnie różne od stanowiska ministra finansów, zgodnie z którym przedmiotowe usługi nie korzystają z prawa do zwolnienia z VAT, ponieważ nie są one charakterystyczne (właściwe) dla usług ubezpieczeniowych. W efekcie podmioty świadczące usługi pomocnicze związane z likwidacją szkody, które stosują zwolnienie z VAT, narażają się na zarzut zaległości podatkowych. Jednak opodatkowując przedmiotowe usługi, podmioty te stają się wobec zakładów ubezpieczeń mniej konkurencyjne niż podmioty stosujące zwolnienie.

Częstą praktyką podmiotów świadczących tego typu usługi jest zatem zapewnianie możliwości stosowania zwolnienia z VAT w drodze interpretacji indywidualnej, a w przypadku otrzymania interpretacji negatywnej dochodzenie swoich racji przed sądem. Z uwagi na wskazane stanowisko ministra finansów droga do otrzymania pozytywnego rozstrzygnięcia w tej sprawie jest zatem długa.

Omawiany problem może niebawem zostać rozwiązany przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w związku z pytaniem prejudycjalnym Naczelnego Sądu Administracyjnego (postanowienie NSA z 19 listopada 2014 r., I FSK 1563/13). Orzeczenie TSUE powinno rozstrzygnąć, czy omawiane usługi podlegają opodatkowaniu VAT, czy mogą korzystać ze zwolnienia z podatku.

Puls Biznesu

Magdalena Szczepańska
Doradca podatkowy, Manager w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Artykuł został opublikowany w dzienniku Puls Biznesu w dniu 15.11.2015

Branżę wymiany walut wirtualnych czeka prawdziwa rewolucja w VAT. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (dalej: TSUE) w wyroku z 22 października 2015 r. uznał, że dla potrzeb VAT bitcoiny należy traktować jak walutę tradycyjną. Bitcoin — waluta wirtualna — jest obecnie bardzo powszechnym środkiem płatniczym, stosowanym do zapłaty za coraz większą grupę towarów i usług. Pomimo że nie posiada oficjalnego emitenta ani kursu wymiany, jest akceptowana przez wielu polskich podatników VAT prowadzących działalność gospodarczą.

Dziś już wiadomo, że zgodnie z wyrokiem Trybunału waluta wirtualna (bitcoin), choć nie stanowi oficjalnego środka płatniczego, w praktyce spełnia taką samą funkcję w obrocie gospodarczym jak waluta tradycyjna. Zdaniem TSUE, oznacza to, że wymiana tego ekwiwalentu pieniądza w ramach działalności gospodarczej podlega zwolnieniu z VAT jako świadczenie usług za wynagrodzeniem na podstawie art. 135 ust. 1 lit. e Dyrektywy VAT (transakcje dotyczące walut, banknotów i monet używanych jako prawny środek płatniczy). Implementację przepisu Dyrektywy VAT do polskiej ustawy stanowi przepis art. 43 ust. 1 pkt 7 ustawy o VAT.

Wyrok TSUE przełamuje dotychczasową linię interpretacyjną polskiego ministra finansów, zgodnie z którą wymianę wirtualnych bitcoinów na tradycyjną walutę należy opodatkować podstawową stawką VAT = 23 proc. jako usługę elektroniczną (m.in. interpretacja nr IPPP2/4512-280/15-2/BH z 24 czerwca 2015 r.). Zgodnie z wyrokiem TSUE transakcje te będą podlegały zwolnieniu z opodatkowania VAT. Dla polskich podatników oznacza to konieczność dostosowania rozliczeń podatkowych do stanowiska TSUE.

Warto dodać, że Ordynacja podatkowa daje ministrowi finansów możliwość zmiany wydanych już interpretacji podatkowych z urzędu, jeżeli nie będą one zgodne z wyrokiem TSUE. Jest również bardzo prawdopodobne, iż przepisy ustawy o VAT zostaną odpowiednio dostosowane do stanowiska TSUE. Odpowiadając na interpelację poselską nr 32643, minister finansów nie wykluczył rozpoczęcia prac legislacyjnych w tym zakresie. Nie udzielił jednak jednoznacznej odpowiedzi, wstrzymując się ze względu na mający się ukazać wyrok TSUE ws. bitcoinów.

Zmiana dotychczasowego sposobu opodatkowania VAT wymiany walut tradycyjnych na wirtualne wywoła bez wątpienia skutki dla obu stron tej transakcji.

Nabywcy tego typu usług opodatkowanych dotychczas VAT są narażeni na kwestionowanie prawa do odliczenia podatku VAT naliczonego wg stawki VAT 23 proc. przez sprzedawców na świadczonych usługach. Po stronie sprzedawcy (świadczącego usługi wymiany walut) zwolnienie tego typu usług z opodatkowania VAT spowoduje co do zasady ograniczenie lub całkowity brak prawa do odliczenia naliczonego podatku VAT związanego z tą sprzedażą.

IBS News

Bartosz Gotowała
Doradca podatkowy, Senior Consultant w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Wypowiedź w artykule opublikowanym na stronie IBS News w dniu 01.11.2015, który omawia aktualne interpretacje Ministra Finansów odnoszące się do zagadnienia organizacji imprez firmowych przez pracodawców dla pracowników i ich rodzin oraz osób towarzyszących.

Obecnie, organy podatkowe potwierdzają możliwość zaliczenia do kosztów podatkowych również wydatków związanych z organizacją imprez integracyjnych i okolicznościowych dla innych osób związanych z firmą: pracowników tymczasowych, zleceniobiorców czy też byłych pracowników. Co więcej, potwierdzają, że takie wydatki można zaliczyć do kosztów podatkowych również w części przypadającej na rodziny pracowników.

Puls Biznesu

Lidia Adamek-Baczyńska
Doradca podatkowy, Partner w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Olga Palczewska
Junior Consultant w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Artykuł został opublikowany w dzienniku Puls Biznesu w dniu 29.10.2015. Tekst prezentuje problematykę wybory prawidłowej kwalifikacji dla potrzeb podatku VAT kontraktu menadżerskiego.

Jego przedmiotem jest odpłatne świadczenie usług zarządzania przedsiębiorstwem. Usługi te podlegają opodatkowaniu VAT w sytuacji, gdy ich świadczenie stanowi samodzielną działalność gospodarczą w rozumieniu ustawy o VAT i menedżer jest uznany za podatnika tego podatku. Przepisy ustawy o VAT wskazują, że za wykonywaną samodzielnie działalność gospodarczą nie uznaje się czynności wykonywanych w ramach kontraktu menedżerskiego, jeżeli z tytułu wykonania tych czynności menedżer jest związany ze zlecającym prawnymi więzami tworzącymi stosunek prawny pomiędzy nimi co do warunków wykonywania tych czynności, wynagrodzenia i odpowiedzialności zlecającego wykonanie tych czynności wobec osób trzecich (art. 15 ust. 3 pkt 3 ustawy o VAT).

Jednym z czynników determinujących spełnienie — lub nie — kryterium samodzielności są warunki odpowiedzialności za wykonanie czynności zlecanych w ramach kontraktu. Największe trudnościz przypisaniem odpowiedzialności występują w przypadku menedżerów — członków zarządu. Część organów podatkowych i sądów administracyjnych prezentuje bowiem stanowisko, że jako członek zarządu-menedżer działa jedynie w imieniu i na rzecz zarządzanej spółki, która za jego działania ponosi odpowiedzialność za wyrządzoną szkodę osobom trzecim i jako taki nie prowadzi samodzielnej działalności gospodarczej. Stanowisko to nie jest jednak jednolite. Zgodnie z wyrokiem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 23.01.2015 (III SA/Wa 3481/14) dla oceny czy menedżer-członek zarządu jest podatnikiem VAT, istotna jest treść kontraktu menedżerskiego. Czy w świetle takiego orzecznictwa wystarczające jest wskazanie w kontrakcie menedżerskim, iż menedżer ponosi odpowiedzialność za świadczone usługi wobec osób trzecich?

W ocenie większości organów podatkowych tak, przy czym konieczne jest spełnienie pozostałych przesłanek wskazanych w przepisach ustawy o VAT co do warunków wykonywania tych czynności i wynagrodzenia. W praktyce jednak również w tym zakresie minister finansów (MF) wydaje sprzeczne interpretacje. Przykładowo w interpretacji z 4 maja 2015 r.

(IPTPP1-4512-133/15-4/AK) MF uznał, że pomimo bezpośredniego wskazania w umowie odpowiedzialności menedżera wobec osób trzecich zakres odpowiedzialności wobec osób trzecich określają powszechnie i bezwzględnie obowiązujące przepisy prawa, tj. przepisy Kodeksu spółek handlowych, z których wynika, że spółka odpowiada za działania i zaniechania swoich ustawowych organów — zarządu, jak za swoje własne, zaś odpowiedzialność ta nie obciąża członków organów spółki, w tym także członków zarządu w ich relacji do osób trzecich. MF uznał zatem, że wskazana w umowie odpowiedzialność menedżera wobec osób trzecich nie przesądza o prowadzeniu przez niego działalności gospodarczej dla potrzeb VAT. Główną przyczyną rozbieżności orzeczniczych jest brak w ustawie o VAT jakichkolwiek wskazówek dotyczących prawidłowego określenia odpowiedzialności w zakresie powadzonej działalności oraz nieprawidłowa implementacja przepisów unijnych. Trudno jest zatem wskazać warunki, których spełnienie kończy się bezwzględnym przypisaniem odpowiedzialności jednej ze stron. Bezpiecznym rozwiązaniem w przypadku menedżerów-członków zarządu wydaje się zatem potwierdzenie stanowiska indywidualną interpretacją przepisów prawa podatkowego.

Rzeczpospolita

Magdalena Szczepańska
Doradca podatkowy, Manager w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Komentarz został opublikowany w dzienniku Rzeczpospolita w dniu 28.10.2015

Podstawą opodatkowania podatkiem VAT przedmiotu aportu jest wszystko co stanowi zapłatę jaką otrzyma podmiot wnoszący aport.

Omawiany wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego (WSA) w Rzeszowie jest kolejnym wyrokiem wpisującym się w jednolitą linię interpretacyjną prezentowaną zarówno przez Ministra Finansów jak i sądy administracyjne w zakresie ustalenia prawidłowej podstawy opodatkowania VAT przedmiotu aportu.

Istotą wyroku WSA w Rzeszowie było ustalenie jaką wartość świadczenia od otrzymującego aport należy uznać za zapłatę z tytułu wniesionego aportem do spółki komandytowo – akcyjnej prawa ochronnego znaku towarowego. WSA w Rzeszowie uznał, że zapłatę dla wnoszącego aport stanowi jedynie wartość nominalna obejmowanych akcji.

W praktyce oznacza to, że podstawą opodatkowania VAT aportu nie musi być ani wartość rynkowa przedmiotu aportu ani rynkowa cena obejmowanych akcji (cena emisyjna). Rozstrzygnięcie WSA w Rzeszowie daje zatem duże możliwości optymalizacyjne dla wnoszących aporty. Nominalna wartość akcji może, i niejednokrotnie jest, niższa niż wartość rynkowa przedmiotu aportu. W konsekwencji, pomimo objęcia w zamian za przedmiot aportu akcji o nominalnej wartości niższej niż jego wartość rynkowa, kwota podatku VAT z tytułu aportu liczona jest od niższej podstawy opodatkowania ustalanej w oparciu o wartość nominalną obejmowanych akcji.

Biorąc pod uwagę preferencyjne skutki podatkowe powyższego rozwiązania jego implementacja wymaga każdorazowego zabezpieczenia w drodze interpretacji indywidualnej przez wnoszącego aport.

IBS News

Lidia Strzelecka
Doradca podatkowy, Senior Manager w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Wypowiedź w artykule opublikowanym na stronie IBS News w dniu 28.10.2015, który omawia aktualne interpretacje Ministra Finansów odnoszące się do zagadnienia zaliczenia do kosztów podatkowych pracodawcy wydatków poniesionych na sfinansowanie pakietów medycznych rodzin pracowników.

W ostatnich miesiącach obserwujemy, że organy podatkowe jednolicie potwierdzają, że wydatki na pakiety medyczne dla rodzin pracowników stanowią koszty podatkowe.

Najlepszym przykładem są tu interpretacje Izby Skarbowej w Katowicach z 10 kwietnia 2015 roku sygn.: IBPBI/2/4510-58/15/IŻ, czy wcześniejsza interpretacja Izby Skarbowej w Warszawie z 30 października 2014 roku. sygn.: IPPB5/423-818/14-3/AM. Interpretacje te jednoznacznie potwierdzają, że wydatek na pakiety medyczne dla rodzin pracowników stanowi koszt podatkowy. W swoich uzasadnieniach organy podatkowe wskazują, że wydatki  te stanowią wyraz starań o stan zdrowia, kondycji fizycznej i samopoczucia nie tylko pracowników, ale także najbliższych im osób, co w dalszej perspektywie może przyczyniać się do poprawy atmosfery pracy, zwiększenia wydajności, a co za tym idzie przełożyć się na uzyskiwane przez przedsiębiorstwo przychody. Są zatem kosztem uzyskania przychodów.

Puls Biznesu

Magdalena Szczepańska
Doradca podatkowy, Manager w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Komentarz został opublikowany w dzienniku Puls Biznesu w dniu 23.09.2015

Od 1 stycznia 2016 roku zamawiający, który składa zamówienie w procedurze zamówień publicznych, będzie mógł zwrócić się do fiskusa z wnioskiem o interpretacje przepisów prawa podatkowego w zakresie, w jakim wpływają one na kalkulacje ceny zamówienia. Interpretacja taka będzie chroniła nie tylko wnioskodawcy tj. zamawiającego, jak ma to miejsce obecnie, ale przede wszystkim ostatecznego wykonawcę zamówienia. Jest to całkowicie nowe rozwiązanie, które daje możliwość wykonawcom składającym oferty w procedurze zamówień (najczęściej w formie przetargu) kalkulacji ceny w oparciu o jednolitą dla wszystkich uczestników wykładnie przepisów prawa podatkowego.

Dotychczas zdarzały się przypadki, w których poszczególni oferenci oraz zamawiający przyjmowali np. różne stawki podatku VAT dla tych samych towarów i usług objętych zamówieniem. Oferenci przyjmujący za wysoką stawkę VAT de facto tracił szanse na wygraną w przetargu, ponieważ w większości przypadków o wygranej decydowała cena brutto (z VAT). Z kolei oferenci, którzy zgodnie z sugestią zamawiającego przyjmowali niższe stawki, mogli narazić się na ryzyko zaległości podatkowej. Praktyka wskazuje bowiem, iż sugerowane przez zamawiającego stawki VAT czasami okazywały się błędne. Boleśnie przekonali się o tym np. wykonawcy robót budowlanych na rzecz urzędów morskich, którzy zgodnie z zaleceniem urzędów opodatkowywali te roboty według zerowej stawki VAT. Zastosowanie się wykonawców do zaleceń urzędów morskich nie uchroniło ich przed sporem z organami podatkowymi, które uznały, że prawidłową stawką byłą stawka VAT 23% (sprawa ta była ostatnio komentowana na łamach prasy).

Niestety, również w związku z tą nowelizacją ustawodawca nie ustrzegł się niejasności. Dotyczą one przede wszystkim dwóch kwestii. Pierwsza, to kto jest objęty ochroną – wykonawca czy również jego podwykonawcy? Druga istotna niejasność odnosi się do zakresu przepisów, które mogą być przedmiotem interpretacji. Czy obejmować może ona wyłącznie regulacji podatkowe bezpośrednio wpływające na cenę, jak np. dotyczące stawki VAT, akcyzy itp., czy również innych regulacji mających jedynie pośrednie znaczenie dla kalkulacji ceny jak np. obowiązki dokumentacyjne, rejestracyjne czy sprawozdawcze.

Mając na uwadze ostatnio wprowadzoną do Ordynacji podatkowej zasadę interpretacji wątpliwości prawnych na korzyść podatników, należałoby się spodziewać, iż również te niejasności zostaną tak rozstrzygnięte. W konsekwencji, ochroną powinni być objęci również podwykonawcy, a przedmiotem interpretacja powinny być przepisy prawa podatkowe, które nawet pośrednio mogą wpłynąć na kalkulacje ceny. Prawdopodobnie jednak w obu wypadkach odpowiedzi dostarczy dopiero praktyka.

Rzeczpospolita

Ewelina Buczkowska
Doradca podatkowy, Manager w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Komentarz został opublikowany w dzienniku w dniu 23.09.2015

Wyrok WSA we Wrocławiu ugruntowuje korzystną dla podatników linię orzeczniczą w zakresie możliwości zaliczenia do kosztów podatkowych odsetek płaconych przez uczestników struktury cash poolingu. Sąd uznał, że do odsetek płaconych w ramach umowy cashpoolingu nie stosuje się ograniczeń wynikających z przepisów dotyczących niedostatecznej kapitalizacji, ponieważ umowa cash-poolingu nie jest umową pożyczki.

W praktyce oznacza to, że podatnik, który otrzymał od innych stron umowy cash-poolingu środki na pokrycie przejściowych niedoborów i zapłacił z tego tytułu odsetki, może zaliczyć je do kosztów podatkowych w pełnej wysokości.

Omawiany wyrok jest szczególnie istotny dla tych spółek, które należą do grup kapitałowych i szukają optymalnej formy zarządzania płynnością finansową. Pomimo tego, że umowa cash-poolingu i umowa pożyczki wydają się mieć podobny sens ekonomiczny, to w świetle rozstrzygnięcia wrocławskiego sądu ta pierwsza może być znacznie bardziej efektywna podatkowo.

Należy jednak pamiętać, że umowa cashpoolingu ma charakter umowy nienazwanej, co daje stronom możliwość swobodnego kształtowania praw i obowiązków. Oznacza to, że prawidłowa kwalifikacja umowy w rozliczeniach podatkowych każdorazowo wymaga zbadania jej konkretnych postanowień.

Rzeczpospolita

Lidia Strzelecka
Doradca podatkowy, Senior Manager w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Komentarz został opublikowany w dzienniku Rzeczpospolita w dniu 09.09.2015

Przepisy ustawy o CIT dają możliwość ujęcia w kosztach podatkowych nieściągalnej wierzytelności na podstawie protokołu stwierdzającego, że przewidywane koszty związane z jej dochodzeniem byłyby równe albo wyższe od kwoty wierzytelności.

W komentowanym wyroku sąd uzależnił jednak możliwość spisania w koszty podatkowe nieściągalnej wierzytelności na podstawie takiego protokołu od wcześniejszego wykorzystania wszystkich przewidzianych prawem środków na jej odzyskanie. To oznacza, że niezależnie od wysokości wierzytelności podatnik nie będzie uprawniony do jej ujęcia w kosztach podatkowych bez wstąpienia na drogę sądową w celu jej odzyskania. Zaprezentowana przez sąd wykładnia istotnie ogranicza możliwość zaliczenia do kosztów podatkowych nieścią-galnych wierzytelności o niskich kwotach.

W praktyce w przypadku niewielkich wierzytelności podatnicy powinni się zastanowić, czy rozwiązaniem bardziej efektywnym podatkowo będzie rezygnacja z zaliczenia w koszty podatkowe nieściągalnej wierzytelności czy ponoszenie dodatkowych kosztów związanych z jej dochodzeniem, które mogą przewyższyć kwotę samej wierzytelności.

Ponadto w omawianym wyroku sąd ustosunkował się do możliwości zaliczenia w koszty podatkowe odpisów aktualizujących wierzytelności. Uznał, że jakkolwiek ustawowy katalog sytuacji, w których odpis aktualizujący wierzytelność można zaliczyć do kosztów podatkowych, jest otwarty, to wszelkie inne okoliczności mające uprawdopodobnić nieściągalność wierzytelności muszą mieć równorzędne znaczenie prawne w stosunku do tego katalogu. W praktyce oznacza to, że ujęcie w kosztach podatkowych odpisów aktualizujących wierzytelności w innych sytuacjach niż wymienione w art. 16 ust. 2a ustawy o CIT może się okazać niemożliwe.

Puls Biznesu

Rafał Kosiń
Doradca podatkowy, Senior Manager w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Komentarz został opublikowany w dzienniku Puls Biznesu w dniu 20.08.2015

Od 1 stycznia 2014 r. obowiązują nowe zasady dotyczące momentu powstania obowiązku podatkowego w podatku VAT. Pomimo ponad półtorarocznego okresu ich obowiązywania, nadal budzą one poważne wątpliwości, o czym świadczy duża ilość wniosków o interpretacje indywidualne złożonych przez podatników. Błędne określenie momentu powstania obowiązku podatkowego może powodować powstanie zaległości podatkowej w wyniku m.in. wykazania VAT w niewłaściwym okresie rozliczeniowym, zastosowania nieprawidłowego kursu wymiany walut czy też zbyt wczesnego odliczenia VAT przez nabywcę.

Co do zasady, obowiązek podatkowy z tytułu sprzedaży towarów powstaje z chwilą ich dostawy. tj. z chwilą przeniesienie prawa do rozporządzania towarami jak właściciel. Analizując wydawane przez Ministra Finansów interpretacje w tym zakresie można wywnioskować, iż do przeniesienie prawa do rozporządzania towarami jak właściciel dochodzi w momencie, w którym na nabywcę przechodzą ryzyka i korzyści związane z towarami. W szczególności istotne jest tutaj przejście ryzyka przypadkowej utraty lub zniszczenia towarów.

Wątpliwości w zakresie ustalenia momentu dokonania dostawy budzi m.in sytuacja, w której sprzedawca zleca dostarczenie towaru do nabywcy przez firmę transportową (kuriera). Czy w takim przypadku dostawa towarów będzie miała miejsce w chwili wydania towarów kurierowi, czy może w chwili jego dostarczenia do nabywcy? Jak wynika z wydawanych przez Ministra Finansów interpretacji, precyzyjne, umowne uregulowanie momentu przejścia ryzyk i korzyści z nimi związanych jest rozstrzygające dla celów VAT (przy założeniu, że postanowienia umowne odzwierciedlają rzeczywisty przebieg transakcji). Często jednak kwestie przejścia ryzyk i korzyści związanych z towarami nie są uregulowane w umowie.

W sytuacji braku uregulowań umownych, moment dokonania dostawy jest niejednolicie określany w wydawanych interpretacjach. Część z nich wskazuje, że do dostawy towarów dochodzi zawsze w chwili przekazania towarów przez sprzedawcę kurierowi (np. sygn. IPTPP1/443-548/14-4/MW). Jako podstawę takiego rozstrzygnięcia wskazywane są przepisy Kodeksu Cywilnego (art. 544 oraz art. 548) z których wynika, że wraz z wydaniem przez sprzedawcę kurierowi towaru na nabywcę przechodzą związane nim ryzyka i korzyści. Zgodnie z pozostałą częścią interpretacji wydanie towarów kurierowi nie zawsze jest decydujące. Jeżeli z ogółu relacji biznesowej wynika, że w przypadku utraty lub zniszczenia towarów sprzedawca zobowiązany jest do ponownej ich dostawy na własny koszt, to należy uznać, że dostawa ma miejsce dopiero w chwili dostarczenia towarów do nabywcy (np. interpretacja o sygn. IBPP1/443-524/14/BM).

W celu uniknięcia opisanych powyżej wątpliwości i narażenia się na spór z organami podatkowymi warto wprowadzić do umowy (warunków ogólnych) sprzedaży towarów takie postanowienia, które będą jednoznacznie wskazywały, w którym momencie dochodzi do dostawy towarów. 

Puls Biznesu

Ewelina Buczkowska
Doradca podatkowy, Manager w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Komentarz został opublikowany w dzienniku Puls Biznesu w dniu 12.08.2015

Minister finansów zmienia stanowisko w zakresie podatkowych skutków udostępnienia samochodów służbowych do celów prywatnych pracowników, a pracodawcy już liczą oszczędności.

Udostępnienie samochodu służbowego do celów prywatnych pracownika to jeden z najpopularniejszych pozapłacowych składników wynagrodzenia, których celem jest dodatkowe motywowanie kadry pracowniczej. Wprowadzona niedawno zmiana przepisów ustawy o PIT, będąca ukłonem w stronę pracownika, nie rozwiązała jednak problemu pracodawcy. Wobec braku precyzyjnych przepisów prawa i nieprzejednanego stanowiska ministra finansów pracodawca nadal zmuszony był do czasochłonnych i obarczonych ryzykiem błędu analiz, kończących się wyłączeniem z jego kosztów podatkowych znacznej części wydatków, takich jak paliwo i inne nakłady na eksploatację, raty leasingowe i ubezpieczenie, a także części wartości odpisów amortyzacyjnych.

Ale dla firm pojawia się światełko w tunelu, jakim jest czerwcowa interpretacja dyrektora Izby Skarbowej w Katowicach, który stwierdził, że wszelkie koszty związane z nieodpłatnym udostępnianiem pracownikowi samochodu służbowego do celów prywatnych stanowią element jego wynagrodzenia i tym samym koszt podatkowy pracodawcy. Nareszcie fiskus dostrzega cel i sens świadczeń pozapłacowych dla pracownika, które często stanowią istotną część jego wynagrodzenia.

Warto jednak pamiętać, że indywidualna interpretacja prawa podatkowego chroni tylko tego podatnika, który ją otrzymał. To dobry moment, aby złożyć kolejne wnioski o interpretację i sprawdzić, czy stanowisko ministra finansów w tej sprawie się utrzyma. Utrzymanie korzystnej dla pracodawców linii interpretacyjnej będzie dla nich na pewno motywacją do dalszego inwestowania w pracownika, z czego fiskus będzie miał wzrost przychodów.

Rzeczpospolita

Lidia Adamek-Baczyńska
Doradca podatkowy, Partner w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Wypowiedź w artykule opublikowanym w dzienniku Rzeczpospolita w dniu 31.07.2015, który wskazywał na praktyczne problemy wynikające ze stosowanie przez podatników od 1.07.2015 mechanizmu odwrotnego obciążenia dla zestawów, w których oferowane są konsole wraz z grą.

Z ministerialnej broszury wynika, że dostawa konsoli z zainstalowaną grą jest objęta mechanizmem odwróconego obciążenia. W praktyce takie konsole są jednak sprzedawane w pakietach: konsola plus gra na nośniku do późniejszej instalacji.

Gdyby traktować konsolę i grę osobno tak, jak wskazuje Ministerstwo Finansów, ich sprzedaż należałoby zafakturować odrębnie – konsolę z odwrotnym obciążeniem, a grę z VAT. Przy czym VAT od gry powinien odprowadzić sprzedawca. Jeśli tego nie zrobi, stosując odwrotne obciążenie na cały zestaw, ryzyko sporu z fiskusem o takie opodatkowanie zestawów jest bardzo wysokie. Po przegraniu takiego sporu, sprzedawca będzie miał zaległość podatkową.

Rzeczpospolita

Lidia Adamek-Baczyńska
Doradca podatkowy, Partner w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Komentarz został opublikowany w dzienniku Rzeczpospolita w dniu 30.07.2015

Wyrok WSA w Poznaniu uwzględnia dokonaną przez Trybunał Sprawiedliwości UE (TS UE) wykładnię opodatkowania VAT dodatkowych świadczeń towarzyszących wynajmowi nieruchomości (tzw. dostawy mediów).

WSA wskazał precyzyjnie, jakie okoliczności należy brać pod uwagę przy klasyfikacji dostawy mediów jako usług odrębnych od świadczenia usług najmu. Są to: odrębne uregulowanie kosztów dostawy mediów, możliwość wyboru przez najemcę dostawcy mediów, możliwość precyzyjnego ustalenia kosztów mediów odrębnie dla każdego najemcy (instalacja odrębnych liczników) oraz odrębne fakturowanie kosztów mediów.

Sąd nie miał wątpliwości, że gdy wszystkie te okoliczności zachodzą łącznie, dostawę mediów należy uznać za odrębną od najmu i opodatkować według stawek VAT właściwych dla dostawy mediów (często niższych niż dla usługi najmu). Wyroki TS UE i WSA nie rozstrzygają jednak wszystkich wątpliwości. Żaden z sądów nie wypowiedział się bowiem, jak należy traktować dla potrzeb VAT sytuację, w której wystąpi zaledwie część z wyżej wymienionych okoliczności.

W praktyce wyrok poznańskiego sądu jest zatem szczególnie ważny dla właścicieli nieruchomości, którzy mogą mieć techniczny problem z rozliczaniem najemców (np. ze względu na brak możliwości/wysokie koszty instalacji liczników). Bezpiecznym rozwiązaniem wydaje się wówczas potwierdzenie prawa do stosowania obniżonej stawki VAT dla dostawy mediów indywidualną interpretacją prawa podatkowego.

twitter  RSS Feed  WTS YouTube channel