Rzeczpospolita

Lidia Adamek–Baczyńska

Doradca podatkowy, Partner w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA

Monika Maćkowiak

Consultant w w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA

Artykuł został opublikowany w dzienniku Rzeczpospolita w dniu 14.09.2020.

 

Zdaniem fiskusa, do paragonu o wartości do 450 zł lub 100 euro nie należy wystawiać standardowej faktury. Ostatnio stwierdził on jednak, że nie dotyczy to sytuacji, gdy nabywca zwróci taki paragon sprzedawcy.

Faktura jest podstawowym dokumentem uprawniającym podatnika do odliczenia podatku VAT naliczonego. Przy czym, w przypadku gdy kwota należności ogółem nie przekracza kwoty 450 zł albo kwoty 100 euro, sprzedawca może wystawić tzw. fakturę uproszczoną, czyli fakturę zawierającą m.in. NIP nabywcy zamiast jego pełnych danych (art. 106e ust. 5 pkt 3 ustawy o VAT).

1 stycznia 2020 r. weszły w życie znowelizowane przepisy ustawy o VAT, zgodnie z którymi na paragonie musi zostać wskazany NIP nabywcy będącego podatnikiem podatku VAT. W przeciwnym razie sprzedawca nie będzie mógł wystawić faktury do takiego paragonu (art. 106b ust. 5 ustawy o VAT). W związku z tym pojawiły się wątpliwości dotyczące tego czy do paragonu o wartości nieprzekraczającej 450 zł lub 100 euro można wystawić fakturę czy może, ponieważ paragon z NIP-em nabywcy stanowi fakturę uproszczoną, to w związku z tym nie ma możliwości wystawienia kolejnej faktury.

 

Ugruntowane podejście organów podatkowych

Zdaniem dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej (interpretacja indywidualna z 18 marca 2020 r., 0114-KDIP1-3.4012.61.2020.1.ISK) paragon dokumentujący sprzedaż do kwoty 450 zł lub 100 euro brutto, na którym wskazany jest NIP nabywcy oraz inne dane wymagane przepisami ustawy o VAT, należy traktować jak „zwykłą” fakturę. W konsekwencji, sprzedawca nie powinien w tej sytuacji wystawiać standardowej faktury do paragonu. W ocenie organu, w tym przypadku brak jest przesłanek do wystawienia dodatkowego dokumentu potwierdzającego przeprowadzenie transakcji. Stanowisko to zostało zaprezentowane w licznych interpretacjach indywidualnych wydanych przez dyrektora KIS np. z 19 maja 2020 r. (0113-KDIPT1-3.4012.249.2020.1.ALN) czy z 21 maja 2020 r. (0114-KDIP1-3.4012.203.2020.1.MT). Podatnicy mogli zatem przyjąć, że stanowisko to jest już ugruntowane.

 

Nowe interpretacje, nowe stanowisko

W jednej z nowszych interpretacji dyrektor KIS przedstawił odmienne stanowisko (interpretacja z 28 maja 2020 r., 0114-KDIP1-3.4012.160.2020.2.ISK). Z wnioskiem o wydanie interpretacji wystąpiła spółka zajmująca się sprzedażą paliw silnikowych. Spółka zaznaczyła, że większość jednostkowych sprzedaży nie przekracza 450 zł lub 100 euro. W związku z tym spółka zapytała m.in. czy ma prawo wystawić faktury do paragonów fiskalnych dokumentujących nabycie paliw silnikowych, jeśli na paragonie jest wskazany NIP nabywcy, a kwota należności ogółem nie przekracza kwoty 450 zł lub 100 euro. Dyrektor KIS uznał, że paragon dokumentujący sprzedaż do kwoty brutto 450 zł lub 100 euro, zawierający numer NIP nabywcy oraz pozostałe dane wymagane przepisami ustawy o VAT, stanowi fakturę uproszczoną. Taką fakturę należy traktować jak tzw. zwykłą fakturę. Organ dodał, że sprzedawca nie ma obowiązku wystawiania standardowej faktury do takiego paragonu. Podatnik ma jednak prawo do wystawienia standardowej (pełnej) faktury, jeżeli nabywca zwróci paragon będący fakturą uproszczoną sprzedawcy.

 

Kupujący żąda i co dalej

Powołana interpretacja jest pierwszą tego typu i na razie jedyną w tym zakresie. Organy podatkowe zdają się jednak coraz bardziej rozumieć problemy podatników wynikające ze znowelizowanych przepisów. Przykładem może być interpretacja z 22 czerwca 2020 r. (0113-KDIPT1-3.4012.248.2020.2.JM), w której dyrektor KIS potwierdził, że dopuszczalne jest wystawienie faktury nawet bez zwrotu paragonu z NIP, w przypadku posiadania innych dowodów na przeprowadzenie transakcji sprzedaży towarów lub usług. Dyrektor KIS wskazał jednocześnie, że nie można przyjąć wystawiania faktur bez przedstawienia paragonów jako powszechnie stosowanej procedury.

Należy zatem monitorować stanowisko dyrektora KIS w tym zakresie i mieć nadzieję, że jego interpretacje będą odpowiadały na problemy podatników i umożliwiały im wystawianie zwykłych faktur, jeżeli tego będą od nich żądali kontrahenci.

 

Podstawa prawna: art. 106e ust. 5 pkt 3 ustawy z 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (tekst jedn. Dz.U. z 2020 r. poz. 106 ze zm.)

 

Rzeczpospolita

Ewelina Buczkowska

Doradca Podatkowy, Partner w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o. 

Maja Dajczak

Junior Consultant w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Artykuł został opublikowany w dzienniku Rzeczpospolita w dniu 07.09.2020.

 

W przypadku podjęcia współpracy przy realizacji celu gospodarczego podatnikami są uczestnicy. Prawidłowe rozliczenie przychodów z tego tytułu w niektórych przypadkach może być dla tych podmiotów sporym wyzwaniem.

Współpraca w ramach tzw. wspólnego przedsięwzięcia (ang. joint venture) zyskuje na popularności, jednak na potrzeby prawa podatkowego nie została zdefiniowana. Istota wspólnego przedsięwzięcia sprowadza się do tego, że co najmniej dwa podmioty podejmują się współpracy przy realizacji celu gospodarczego, najczęściej precyzyjnie określonego. Podmioty te zawierają umowę gospodarczą w celu realizacji przedsięwzięcia, które ze względu na wymiar finansowy, zakres przedmiotowy lub kompetencyjny przekracza możliwości każdego z nich z osobna.

Na płaszczyźnie podatku dochodowego od osób prawnych i fizycznych wspólne przedsięwzięcie nie posiada statusu podatnika. Podatnikami są jego uczestnicy i właśnie dla nich prawidłowe opodatkowanie przychodów ze wspólnego przedsięwzięcia może stanowić w niektórych przypadkach wyzwanie. W pierwszej kolejności należy ustalić, czy podatnik podlega opodatkowaniu według ustawy o PIT czy ustawy o CIT.

 

Osoby fizyczne…

Jeśli uczestnikiem wspólnego przedsięwzięcia jest osoba fizyczna działająca w ramach swojej działalności gospodarczej, to przychody kwalifikowane są do źródła „pozarolnicza działalność gospodarcza”, co wynika z art. 5b ust. 2 i art. 8 ust. 1 ustawy o PIT.

Kontrowersje powstają, gdy uczestnikiem jest osoba nieprowadząca działalności gospodarczej lub działająca bez związku z tą działalnością. Żadne z nazwanych źródeł przychodów w ustawie o PIT nie obejmuje wprost zysków ze wspólnego przedsięwzięcia, co może wskazywać, że zysk ten należy przypisać do tzw. innych źródeł.

Z takim podejściem nie zgadzają się organy podatkowe, według których zysk uczestnika wnoszącego wkład pieniężny należy zakwalifikować do przychodów z kapitałów pieniężnych, analogicznie do odsetek od pożyczek i opodatkować 19-proc. zryczałtowanym podatkiem. W uzasadnieniu organy wskazują, że: „(…) właściwym jest potraktowanie wniesienia wkładu przez Wnioskodawcę jako udzielenie pożyczki, jeżeli przedmiotem wkładu są pieniądze lub rzeczy oznaczone co do gatunku - na co wskazuje treść art. 720 kodeksu cywilnego.” (interpretacje dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej z 27 maja 2019 r., 0114-KDIP3-1.4011.194.

2019.2.AC i z 8 czerwca 2018 r., 0112-KDIL3-1.4011.179.

2018.1.KF oraz interpretacja dyrektora Izby Skarbowej w Poznaniu z 23 czerwca 2014 r., ILPB1/415-267/14-4/AP).

Natomiast według sądów administracyjnych zysk ze wspólnego przedsięwzięcia należy zakwalifikować właśnie do tzw. innych źródeł z uwagi na brak możliwości ich przypisania do pozostałych nazwanych źródeł. W rezultacie podatnik jest zobowiązany do samodzielnego obliczenia podatku dochodowego według skali podatkowej i jego wpłacenia wraz z rocznym zeznaniem podatkowym. Argumentacja sądów nawiązuje m.in. do tego, że: „umowa (…), w której wspólnik w zamian za wkład pieniężny zapewnia sobie udział w zyskach z inwestycji, nie jest tym samym co udzielenie pożyczki (…) należy zważyć na konstrukcję art. 10 ust. 1 u.p.d.o.f., który w punktach 1 - 8 wskazuje na konkretne źródła przychodów, które są definiowane w ustawie i ich określenie co do zasady nie nastręcza trudności oraz punkt 9 (inne źródła), który pozwala na elastyczne i pełne objęcie opodatkowaniem wszelkich kategorii przychodów, zarówno tych aktualnie nieistniejących jak i tych, których przyporządkowanie do źródeł nazwanych i zdefiniowanych (art. 10 ust. 1 pkt 1 - 8 u.p.d.o.f.) nie jest możliwe” (wyrok WSA we Wrocławiu z 22 kwietnia 2015 r., I SA/Wr 213/15; wyrok WSA w Lublinie z 8 sierpnia 2018 r., I SA/Lu 388/18; wyrok NSA z 11 października 2017 r., II FSK 2513/15).

 

…i prawne

Do końca 2017 roku w ustawie o CIT istniało tylko jedno źródło przychodów, co oznaczało, że wszystkie przychody podatnika były kumulowane i poddane jednolitemu opodatkowaniu. Od 2018 roku wyodrębniono dwa źródła przychodów:

- z zysków kapitałowych i

- z pozostałych źródeł.

Przepisy nie regulują do jakiego źródła należy przypisać przychody ze wspólnego przedsięwzięcia, co w konsekwencji może prowadzić do wątpliwości również wśród podatników CIT.

Uzasadnione jest podejście analogiczne do rozliczania przychodów spółek osobowych. Oznacza to, że zakwalifikowanie przychodu do właściwego źródła powinno przebiegać na poziomie wspólnego przedsięwzięcia, a nie jego uczestników. Innymi słowy, to nie fakt osiągnięcia zysku ze wspólnego przedsięwzięcia, lecz rodzaj konkretnego przychodu determinuje jego źródło na potrzeby podatkowe.

Takie stanowisko potwierdzają organy podatkowe wskazując, że: „(…) Wprowadzane do ustawy o CIT wyodrębnienie różnych źródeł przychodów odnosić się ma zatem także do przychodów uzyskiwanych >>w ramach<< spółek niemających osobowości prawnych, wspólnego przedsięwzięcia itd. (…) to, do jakiego źródła należy zakwalifikować określony przychód (do przychodów z zysków kapitałowych albo do przychodów z innych źródeł) ustala się >>na poziomie<< spółki niebędącej osobą prawną. (…) jeżeli przychód uzyskiwany >>w ramach<< spółki niebędącej osobą prawną jest przychodem z zysków kapitałowych, to (…) przychód ten jest również dla podatnika przychodem z zysków kapitałowych.” (interpretacje dyrektora KIS z 11 marca 2019 r., 0111-KDIB2-1.4010.

14.2019.1.EN; z 19 listopada 2018 r., 0111-KDIB2-3.4010.

246.2018.1.LG i z 15 czerwca 2018 r., 0111-KDIB1-2.4010.

124.2018.1.MM).

 

Podstawa prawna: art. 5b ust. 2, art. 8 ust. 1 i art. 10 ust. 1 ustawy z 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (tekst jedn. Dz.U. z 2020 r. poz. 1426 ze zm.)

art. 5, art. 7 i art. 7b ustawy z 15 lutego 1992 r. o podatku dochodowym od osób prawnych (tekst jedn. Dz.U. z 2020 r. poz. 1406)

 

Ewelina Buczkowska doradca podatkowy, partner w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o

Każdy przypadek należy rozpatrywać indywidualnie. Z uwagi na mnogość możliwych sytuacji, niewątpliwie każdy przypadek wymaga indywidualnej analizy. W przypadku osób fizycznych innych niż przedsiębiorcy istnieją argumenty przemawiające za uznaniem, że zysk ze wspólnego przedsięwzięcia jest przychodem z innych źródeł. Mając jednak na uwadze rozbieżności w stanowisku organów podatkowych i sądów administracyjnych, istnieje ryzyko podjęcia przez organy próby podważenia tego stanowiska, a szansa na wygranie sporu pojawia się dopiero na etapie postępowania sądowego. Z kolei u podatników CIT kwalifikacja przychodu do źródła odbywa się analogicznie do spółek osobowych, tj. na poziomie wspólnego przedsięwzięcia (choć nie jest ono podatnikiem CIT), a następnie dokonywana jest alokacja przychodów i odpowiadających im kosztów do poszczególnych uczestników.

Puls Biznesu

Lidia Adamek–Baczyńska

Doradca podatkowy, Partner w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA

Natalia Błażejewska

Doradca podatkowy, Senior Consultant w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA

Artykuł został opublikowany w dzienniku Puls Biznesu w dniu 05.08.2020.

 

Długo trwało oczekiwanie polskich podatników na pełne wdrożenie zmian w zakresie tzw. quick fixes, które wynikają z regulacji Dyrektywy Rady 2018/1910 z 4 grudnia 2018 r.

Zmiany dotyczą m.in. warunków dla zastosowania stawki 0 proc. VAT do wewnątrzwspólnotowych dostaw towarów (WDT). Udało się wprowadzić je w życie 1 lipca 2020 r. Jakkolwiek ta nowelizacja nie wprowadza zmian dotyczących dokumentacji potwierdzającej WDT, to podatnicy mają w tym zakresie duże wątpliwości, a to za sprawą obowiązującego od 1 stycznia rozporządzenia wykonawczego Rady (UE) 2018/1912 z dnia 4 grudnia 2018 r. (dalej: Rozporządzenie) stanowiącego jeden z filarów zmian w zakresie tzw. quick fixes. Zgodnie Rozporządzeniem przyjmuje się domniemanie, że towary zostały wysłane/przetransportowane do państwa przeznaczenia UE innego niż miejsce wysyłki, jeżeli podatnik-dostawca zgromadzi co najmniej dwa niebędące ze sobą w sprzeczności dowody (dwa z grupy A lub jeden z grupy A i jeden z grupy B), które zostały wydane przez dwie różne strony, i są niezależne od siebie nawzajem, od sprzedawcy i od nabywcy.

Grupa A  to dokumenty transportowe np. list przewozowy CMR, konosament, faktura za towarowy przewóz lotniczy lub faktura od przewoźnika towarów. Natomiast w grupie B znalazły się: polisa ubezpieczeniowa dotycząca transportu, potwierdzenia płatności za transport, notarialny dokument potwierdzający przywóz towarów do kraju UE oraz poświadczenie odbioru towaru przez magazyn, które potwierdzi składowanie towarów w kraju UE przeznaczenia. Dodatkowo w przypadku gdy za transport odpowiada nabywca, podatnik dokonujący WDT musi uzyskać do 10 dnia miesiąca następującego po miesiącu dostawy pisemne oświadczenie nabywcy potwierdzające, że towary zostały przetransportowane do kraju UE przeznaczenia.

W praktyce zastosowanie dowodów wskazanych w Rozporządzeniu może być bardzo trudne. Istnieją liczne transakcje, w których transport towarów ma charakter zbiorczy lub jest organizowany z użyciem własnych pojazdów sprzedawcy. Wówczas nie ma możliwości zgromadzenia wydanych przez podmiot niezależny dokumentów transportowych dla określonych dostaw ani potwierdzenia płatności za transport. Podatnicy dokonujący WDT, nie mając możliwości spełnienia wymogów dokumentacyjnych wskazanych w Rozporządzeniu, zastanawiali się, czy mogą nadal stosować przepisy krajowe. Stanowisko Dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej (DKIS) w tej kwestii jest dla nich korzystne. Od stycznia wydał on ponad 20 interpretacji indywidualnych, w których jednoznacznie potwierdził, iż niespełnienie warunków wprowadzonych Rozporządzeniem nie oznacza, że stawka 0 proc. VAT nie ma zastosowania do WDT. W takiej sytuacji podatnik powinien udowodnić w inny sposób, że warunki zastosowania stawki 0 proc. zostały spełnione.

Mając zatem na uwadze stanowisko organów podatkowych, podatnicy mają nadal prawo do zastosowania stawki 0 proc. VAT na podstawie dotychczas zgromadzonych dowodów. Jest to szczególnie istotne dla licznej grupy sprzedawców, którzy ze względu na specyfikę biznesu nie mają możliwości zgromadzenia dowodów wymaganych Rozporządzeniem.

Rzeczpospolita

Lidia Adamek–Baczyńska

Doradca podatkowy, Partner w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA

Olga Palczewska-Wielińska

Doradca podatkowy, Manager w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA

Artykuł został opublikowany w dzienniku Rzeczpospolita w dniu 13.07.2020.

 

Części wymieniane w ramach kompleksowej usługi naprawy nie powinny być ujmowane jako osobne pozycje na fakturze. W razie zaistnienia konieczności wykazania ich odrębnie, warto to zrobić w specyfikacji do niej, a nie w jej treści. 

Serwis maszyn, urządzeń czy też samochodów obejmuje często nie tylko usługę serwisową, ale również wymianę części zamiennych. Pojawia się wówczas wątpliwość w jaki sposób klasyfikować takie świadczenie na potrzeby rozliczeń VAT. Czy odrębnie jako usługę serwisową i dostawę części zamiennych, czy może jako jedno świadczenie kompleksowe? Prawidłowa klasyfikacja jest szczególnie istotna w przypadku, gdy jeden z elementów świadczenia podlega innym zasadom opodatkowania niż pozostałe, np. generuje obowiązek zastosowania mechanizmu podzielonej płatności lub stosuje się do niego obniżoną stawkę VAT.

Kłopotliwe świadczenia

Łączna sprzedaż kilku produktów lub usług jest bardzo powszechna. Przykład? Sprzedaż laptopa wraz ze stacją dokującą, przegląd samochodu obejmujący wymianę zużytych elementów czy też serwis maszyn i urządzeń z dojazdem do klienta i wymianą części zamiennych. Mimo że takie świadczenia składają się z kilku elementów, to dla potrzeb VAT mogą one zostać potraktowane jako jedna usługa albo jedna dostawa, w skład której wchodzą różne czynności pomocnicze, czyli tzw. świadczenie kompleksowe (złożone). Ustalenie czy dostawa kilku produktów lub usług ma charakter złożony, czy może należy je dla potrzeb rozliczenia VAT traktować odrębnie, sprawia podatnikom wiele kłopotów. Dzieje się tak dlatego, że przepisy ustawy o VAT ani nie zawierają definicji świadczenia złożonego, ani nie wskazują przesłanek ułatwiających prawidłową klasyfikację. Mimo że pewne wskazówki są zawarte w interpretacjach podatkowych, to jednak nie są wystarczająco jasne, by rozwiać wszelkie wątpliwości.

Podejście organów

Problematyka świadczeń kompleksowych była wielokrotnie analizowana przez organy podatkowe. Wnioski? Świadczenie ma dla potrzeb VAT charakter złożony w sytuacji, gdy:

  • po pierwsze - składa się z różnych czynności prowadzących do osiągnięcia jednego celu (wykonania świadczenia głównego),
  • po drugie – usługi lub dostawy pomocnicze są ściśle powiązane ze świadczeniem głównym.

Oznacza to, że nie mogą one stanowić usługi czy też dostawy samej w sobie, a jedynie środek do zrealizowania czynności podstawowej w jak najlepszy sposób. Muszą być też ze sobą tak ściśle powiązane, że ich rozdzielenie miałoby charakter sztuczny (tak m.in. dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej w interpretacjach z 29 października 2019 r., 0111-KDIB3-1.4012.521.2019.2.WN i z 7 lutego 2020 r., 0114-KDIP1-3.4012.619.2019.2.MT). Takie rozumienie świadczeń złożonych prezentuje również Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (przykładowo: wyrok z 27 września 2012 r., C-392/11).

Co to oznacza w praktyce

Oznacza to jedynie tyle, że wszystkie czynności wykonywane przez dostawcę lub usługodawcę muszą stanowić jedno nierozerwalne świadczenie. Jeżeli zatem wśród nich pojawią się takie, które mogą mieć charakter samoistny, to nie ma podstaw do traktowania ich jako elementu usługi złożonej. Niestety ani polskie organy podatkowe, ani TSUE nie sformułowały uniwersalnych kryteriów uznania danego świadczenia jako kompleksowego. Konieczna jest zatem każdorazowo analiza określonej, indywidualnej transakcji.

Ustalenie czy transakcja jest świadczeniem złożonym czy zespołem odrębnych czynności jest bardzo istotne. Może bowiem determinować sposób opodatkowania VAT. Przykładów jest wiele, chociażby branża medyczna. Dystrybutorzy sprzętu medycznego już zapewne zastanawiają się czy naprawa i konserwacja sprzedanych przez nich wyrobów medycznych z dostawą części zamiennych będzie podlegała opodatkowaniu obniżoną stawką VAT.

Przykład

Od 1 lipca 2020 r. zaczęła obowiązywać nowa matryca stawek VAT, zgodnie z którą naprawy i konserwacja wyrobów medycznych została objęta stawką VAT w wysokości 8 proc.. Części zamienne do wyrobów medycznych co do zasady są jednak nadal opodatkowane stawką podstawową. W praktyce oznacza to, że uznanie naprawy wyrobu medycznego wraz z dostawą części zamiennych za usługę kompleksową będzie skutkowało objęciem całości transakcji obniżoną stawką VAT. Taka klasyfikacja transakcji nie wynika jednak wprost z przepisów. W przypadku gdy organ podatkowy uzna, że są to czynności odrębne, po stronie dostawcy powstanie zaległość podatkowa. Będzie on wówczas musiał odprowadzić VAT od części zamiennych w wysokości 23 proc., a nie 8 proc.

Problem znany w motoryzacji

W branży motoryzacyjnej problem świadczeń kompleksowych pojawił się już kilka miesięcy temu. Wszystko za sprawą objęcia części do samochodów nowymi regulacjami. Od 1 września 2019 r. ze zwolnienia podmiotowego została wyłączona sprzedaż hurtowa i detaliczna części i akcesoriów do pojazdów samochodowych. Dwa miesiące później dostawa części zamiennych do samochodów została objęta mechanizmem podzielonej płatności (split payment). Usługa serwisu samochodów jest natomiast rozliczana według zasad ogólnych. Pojawia się zatem pytanie jak traktować dla potrzeb VAT przegląd samochodu, gdy konieczna jest wymiana części w nim zamontowanych. Czy jest to świadczenie kompleksowe? A może dwie niezależne czynności? Traktowanie takiego świadczenia odrębnie jako usługi i jako dostawy towarów jest mniej korzystne dla podatników. Po pierwsze, powstaje wówczas obowiązek rejestracji na VAT, a po drugie – konieczność zastosowania split payment do dostawy części zamiennych.

Co na to skarbówka

Organy podatkowe prezentują korzystne dla podatników stanowisko w tym zakresie. W najnowszych interpretacjach indywidualnych wskazują, że naprawa samochodu wraz z dostawą części zamiennych jest realizacją kompleksowej usługi serwisu pojazdu samochodowego (np. ww. interpretacja z 7 lutego 2020 r., 0114-KDIP1-3.4012.619.2019.2.MT). Dostawa części jest w takim przypadku traktowana wyłącznie jako czynność pomocnicza, niezbędna do realizacji usługi. Taki charakter transakcji musi odzwierciedlać również faktura. Koszty poszczególnych części wymienianych w ramach kompleksowej usługi naprawy samochodu nie powinny być ujmowane jako osobne pozycje na fakturze. W przypadku zaistnienia konieczności wykazania kosztów usługi i dostawy odrębnie (np. na potrzeby ubezpieczenia), warto to zrobić w specyfikacji do faktury, a nie w samej treści faktury.

Czas pokaże w jakim kierunku pójdą organy podatkowe w zakresie naprawy wyrobów medycznych z dostawą części zamiennych. Miejmy nadzieję, że stanowisko organów będzie jednolite i zgodne z tym dotyczącym usług naprawy samochodów. Charakter tych czynności jest bowiem podobny.

Puls Biznesu

Magdalena Szczepańska,

Senior Manager w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Artykuł został opublikowany w dzienniku Puls Biznesu w dniu 09.07.2020.

 

Pomimo harmonizacji przepisów dotyczących VAT na poziomie Unii Europejskiej każde państwo członkowskie wprowadziło szczegółowe regulacje w zakresie zasad dokumentowania transakcji.

W związku z tym zagraniczne podmioty zarejestrowane w Polsce dla celów VAT są zobowiązane stosować polskie regulacje, wystawiając faktury dokumentujące transakcje opodatkowane VAT w naszym kraju. Większość z tych podmiotów korzysta z programów księgowych działających na podstawie przepisów spełniających wymagania kraju swojej rezydencji podatkowej. Wyzwaniem stojącym przed nimi jest dostosowanie systemu księgowego tak, aby generował faktury, które zostaną zaakceptowane zarówno przez polskie organy podatkowe, jak i kontrahentów.

Polska ustawa o VAT określa, jakie wymagania musi spełnić faktura, w tym korygująca, aby została uznana za wystawioną prawidłowo. Typowym wymaganiem dla polskiego ustawodawstwa jest np. umieszczanie na fakturze zwrotów w języku polskim, takich jak faktura korygująca, mechanizm podzielonej płatności czy kwota podatku VAT w PLN. Zmiany w systemie księgowym, które musiałyby wprowadzić zagraniczne podmioty, są niejednokrotnie zbyt kosztowne, w szczególności dla potrzeb prowadzenia jedynie niewielkiej części działalności gospodarczej w innym kraju. W takiej sytuacji podmiotom zagranicznym pozostaje wykorzystanie możliwości systemów księgowych, którymi dysponują, w taki sposób, aby wystawiony dokument zawierał co najmniej elementy obligatoryjne z punktu widzenia polskich przepisów.

Ustawodawca nie wypowiedział się w zakresie rozmieszczenia na fakturze poszczególnych jej elementów. Zatem obligatoryjne dane mogą być wskazane w dowolnym jej miejscu, np. w stopce lub tzw. informacjach dodatkowych (polu tekstowym na fakturze). Podmioty zagraniczne powinny więc rozważyć wykorzystanie np. pól tekstowych w treści wystawianych dokumentów i umieszczać tam wszystkie wymagane polską ustawą dane czy adnotacje.

Różnice dotyczące fakturowania występujące w krajach UE są szczególnie widoczne w zakresie wystawiania faktur korygujących. Polska ustawa o VAT przewiduje, że w przypadku korekty podatku VAT lub podstawy opodatkowania faktura korygująca powinna dotyczyć jedynie zmiany w wartości podatku VAT lub podstawy opodatkowania. Regulacje niektórych krajów UE dopuszczają możliwość wystawienia w takim przypadku dwóch faktur korygujących, przy czym jedna zeruje transakcję pierwotną, a druga dokumentuje ją w prawidłowej wartości. Uzyskujemy wówczas taki sam rezultat jak w przypadku wystawienia jednego dokumentu korygującego. Niestety, polskie organy podatkowe nie akceptują takich rozwiązań. Zgodnie z ich stanowiskiem każdy podatnik, dokumentując transakcje opodatkowane VAT w Polsce, jest zobowiązany do stosowania wymagań polskiej ustawy, która wskazuje na konieczność wystawienia jednego dokumentu korygującego. Rozwiązaniem, które można w takiej sytuacji zastosować, jest wystawienie dokumentu, który z punktu widzenia systemu księgowego zagranicznego podmiotu nie będzie fakturą ani fakturą korygującą, będzie natomiast zawierał wszystkie elementy wymagane do uznania go w świetle polskich regulacji za prawidłowo wystawiony dokument. W sytuacji korekt mniejszej wagi warto rozważyć ustalenie z polskim nabywcą, że to on wystawi notę korygującą do faktury pierwotnej, aby transakcja została udokumentowana w prawidłowy sposób, odpowiadając wymogom polskich przepisów.

Puls Biznesu

Lidia Adamek-Baczyńska

Doradca Podatkowy Partner w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA

Joanna Parysek

Junior Consultant w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA

Artykuł został opublikowany w dzienniku Puls Biznesu w dniu 02.07.2020.

 

Co do zasady podatnicy mają obowiązek ewidencjonowania przy zastosowaniu kas fiskalnych sprzedaży dokonywanej na rzecz osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej i rolników ryczałtowych. Obowiązek stosowania kasy fiskalnej został zatem uzależniony od statusu nabywcy.

Przepisy przewidują jednak wyjątki od tej generalnej zasady. Obecnie obowiązuje w tym zakresie rozporządzenie Ministra Finansów z dnia 28 grudnia 2018 r. w sprawie zwolnień z obowiązku prowadzenia ewidencji przy zastosowaniu kas rejestrujących (Dz. U. z 2018 r., poz. 2519; dalej jako: rozporządzenie). Przewidziane w rozporządzeniu zwolnienia mają dwojaki charakter – z jednej strony są to zwolnienia podmiotowe odnoszące się do niektórych grup podatników, z drugiej zwolnienia przedmiotowe mające zastosowanie do niektórych czynności.

Jednym ze zwolnień wskazanym w załączniku do rozporządzenia, w poz. 34, jest m.in. dostawa towarów i świadczenie usług przez podatnika na rzecz jego pracowników.

Rozporządzenie zawiera jednak katalog czynności, dla których zwolnienie z ewidencji nie ma zastosowania. Katalog ten jest bardzo obszerny i dotyczy m.in. dostawy części i akcesoriów do pojazdów silnikowych, dostawy sprzętu radiowego, telewizyjnego i telekomunikacyjnego, wyrobów tytoniowych, alkoholowych i perfum, a także szereg usług, w tym usługi w zakresie opieki medycznej świadczone przez lekarzy i lekarzy dentystów. Kolejny przepis wskazuje jednak, że te dostawy towarów oraz usługi mogą nie być ewidencjonowane, jeśli podatnik sprzedaje je na rzecz pracowników (§ 4 ust. 2 i 3 pkt 1 rozporządzenia). W gąszczu przepisów wskazujących obowiązek ewidencjonowania sprzedaży na kasie fiskalnej, liczne zwolnienia z obowiązku ewidencjonowania, liczne wyłączenia z tego zwolnienia, a także wyłączenia w zakresie stosowania przedmiotowego wyłączenia, pojawiają się wątpliwości podatników, kiedy sprzedaż na rzecz pracowników należy ewidencjonować na kasie fiskalnej.

W tym temacie wypowiedział się Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej (DKIS). Wskazuje on na możliwość zwolnienia z obowiązku ewidencjonowania sprzedaży dokonywanej na rzecz pracowników nawet tych towarów, które standardowo nie podlegają zwolnieniu z ewidencjonowania. Przykładowo w interpretacji indywidualnej z 17 października 2019 r. (sygn. 0114-KDIP1-3.4012.447.2019.1.JG) DKIS potwierdził, że podatnik ma prawo korzystać ze zwolnienia z obowiązku ewidencjonowania za pomocą kasy rejestrującej sprzedaż towarów (komputerów, telefonów lub towarów magazynowych) i świadczenia usług (korzystanie z samochodów służbowych, opłaty za karty dostępu do różnych usług medycznych) na rzecz swoich pracowników. Podobne stanowisko zostało zawarte w interpretacjach indywidualnych z 19 grudnia 2019 r. (sygn. 0114-KDIP1-3.4012.607.2019.1.JG) oraz 18 września 2019 r. (sygn. 0112-KDIL2-2.4012.364.2019.1.AKR).

Powołane interpretacje rozwiewają wątpliwości pracowników. Sprzedaż na ich rzecz podlega zwolnieniu z obowiązku ewidencjonowania za pomocą kasy fiskalnej. Dotyczy to nawet takich towarów, jak alkohol, sprzęt komputerowy czy części samochodowe.

Rzeczpospolita

Lidia Adamek–Baczyńska

Doradca podatkowy, Partner w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA

Monika Maćkowiak

Consultant w w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA

Artykuł został opublikowany w dzienniku Rzeczpospolita w dniu 08.06.2020.

 

Obowiązkiem nabywcy jest poinformowanie sprzedawcy w momencie zakupu czy działa jako podatnik czy osoba fizyczna nieprowadząca działalności gospodarczej. W tym drugim przypadku późniejsza zmiana decyzji nie jest już możliwa.

1 stycznia br. weszła w życie nowelizacja  ustawy o VAT dotycząca m.in. wystawiania faktur do paragonów fiskalnych. W przypadku sprzedaży rejestrowanej przy użyciu kasy fiskalnej, fakturę do paragonu dla podatnika wystawia się wyłącznie wtedy, gdy na paragonie znajduje się NIP tego podatnika (art. 106b ust. 5 ustawy o VAT).

Wystawienie faktury niezgodnie z tym przepisem wiąże się z sankcją w wysokości odpowiadającej 100 proc. kwoty podatku wykazanego na tej fakturze (art. 106b ust. 6 ustawy o VAT). Osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą mogą za naruszenie tych regulacji ponieść odpowiedzialność za wykroczenie skarbowe albo za przestępstwo skarbowe. Wówczas dodatkowe zobowiązanie za ten sam czyn nie będzie ustalane.

Nie trzeba wymieniać kasy

Jedną z wątpliwości podatników jest to czy kasy, które nie mają technicznej możliwości wskazywania NIP na paragonie, muszą zostać wymienione. Fiskus potwierdza, że w związku ze zmianą przepisów podatnicy nie są zobowiązani do wymiany kas rejestrujących (interpretacja dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej z 18 grudnia 2019 r., 0113-KDIPT1-3.4012.658.2019.1.JM). Obowiązkiem nabywcy jest poinformowanie sprzedawcy czy dokonuje zakupu jako osoba fizyczna nieprowadząca działalności gospodarczej, czy jako podatnik. Jeżeli nabywca poinformuje sprzedawcę w momencie zakupu, że działa w charakterze podatnika, a kasa nie ma możliwości wskazania NIP na paragonie, to sprzedawca nie powinien rejestrować takiej sprzedaży na kasie fiskalnej, tylko od razu wystawić fakturę dokumentującą tę sprzedaż.

Kolejne wątpliwości podatników pojawiają się w zakresie możliwości wystawienia faktur do paragonów dla osób fizycznych nieposługujących się NIP. Kwestia ta również została poruszona w interpretacjach indywidualnych wydanych przez dyrektora KIS. I tak, w przypadku faktur wystawianych dla osób nieprowadzących działalności gospodarczej oraz rolników ryczałtowych, sprzedawcy mają prawo wystawiać faktury bez NIP na żądanie nabywcy do paragonów, na których ten NIP nie został wskazany (np. interpretacja dyrektora KIS z 5 marca 2020 r., 0112-KDIL3.4012.23.2020.1.LS). Jak podkreślają organy, zmiany przepisów dotyczą nabywców działających w charakterze podatnika. Nabywca niebędący podatnikiem nadal ma prawo żądać od sprzedawcy wystawienia faktury bez NIP.

Poprawienie NIP niemożliwe

W praktyce mogą zdarzyć się sytuacje, gdy NIP wskazany na paragonie jest błędny. Błąd może wynikać zarówno z omyłkowego podania numeru innego podmiotu, jak również z pomyłki przy wpisywaniu go. Jako, że NIP na paragonie jest jedynym elementem identyfikującym nabywcę taka sytuacja jest problematyczna dla obu stron transakcji. Kasa rejestrująca uniemożliwia poprawienie wprowadzonego błędnie NIP na paragonie. Dodatkowo, zdaniem skarbówki, faktura do paragonu nie może zostać wystawiona, jeżeli na paragonie znajduje się błędny NIP nabywcy, ponieważ nie będzie możliwości jego identyfikacji (interpretacja dyrektora KIS z 20 grudnia 2019 r., 0111-KDIB3-2.4012.590.2019.3.SR). W konsekwencji, sprzedawca nie jest w takim przypadku uprawniony do skorygowania faktury sprzedażowej lub zaakceptowania noty korygującej wystawionej przez nabywcę. Rozwiązaniem tej sytuacji może się okazać zwrot wszystkich zakupionych towarów, a następnie ich ponowny zakup. Jednak nie zawsze takie rozwiązanie będzie mogło zostać zastosowane, np. w przypadku zakupu paliwa na stacjach benzynowych. Przepisy ustawy o VAT umożliwiają wystawienie tzw. faktury uproszczonej dla niskowartościowych transakcji.

Transakcja do 450 zł

Na fakturze uproszczonej część danych może zostać pominięta, jak np. nazwa oraz adres nabywcy. Jeżeli na paragonie są wskazane poniższe elementy, to spełnia on przesłanki do uznania go za tzw. fakturę uproszczoną: ∑paragon zawiera elementy wskazane w przepisach, np. imię i nazwisko lub nazwę podatnika, nazwę towaru lub usługi pozwalającą ich identyfikację oraz łączną wysokość podatku i sprzedaży brutto, ∑kwota paragonu brutto nie przekracza 450 zł lub 100 EUR, oraz ∑na paragonie jest wskazany NIP nabywcy.

W tej sytuacji sprzedawca nie powinien wystawiać kolejnego dokumentu, czyli faktury. Otrzymany przez nabywcę paragon jest wystarczającym dokumentem umożliwiającym odliczenie VAT oraz zaliczenia wydatku do kosztów uzyskania przychodu. Takie stanowisko potwierdził dyrektor KIS w interpretacji  z 18 marca 2020 r. (0114-KDIP1-3.4012.61.2020.1.ISK).Po nowelizacji przepisów dotyczących wystawiania faktur do paragonów podatnicy stanęli przed kolejnymi wyzwaniami Sankcje za wystawienie faktury do paragonu niezgodnie z przepisami mogą być dotkliwe, dlatego istotne jest przeanalizowanie sposobu działania kas rejestrujących oraz systemów sprzedażowych.

Rzeczpospolita

Lidia Adamek–Baczyńska

Doradca podatkowy, Partner w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA

Monika Maćkowiak

Consultant w w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA

Artykuł został opublikowany w dzienniku Rzeczpospolita w dniu 01.06.2020.

 

ROZLICZENIA 

Aby uniknąć sporów ze skarbówką, podatnicy powinni rozliczać kwotę nadwyżki podatku naliczonego nad należnym w okresie pięciu lat. Jeśli nie jest to możliwe, to należy zawnioskować o zwrot na rachunek bankowy.

Poniesienie przez podatnika istotnych nakładów inwestycyjnych w trakcie realizacji projektu często powoduje powstanie nadwyżki podatku naliczonego nad należnym. Przepisy ustawy o VATprzewidują dwa rozwiązania w przypadku powstania takiej nadwyżki:

  • zwrot na rachunek bankowy podatnika lub
  • przeniesienie kwoty nadwyżki na kolejny okres rozliczeniowy (art. 87 ust. 1 ustawy o podatku od towarów i usług).

W przypadku zwrotu kwoty nadwyżki VAT na rachunek bankowy, organy mogą weryfikować zasadność tego zwrotu w ramach czynności sprawdzających, kontroli podatkowej lub postępowania podatkowego. I w praktyce często to robią. Taka kontrola może powodować przedłużenie terminu na zwrot. W celu szybszego rozliczenia kwoty nadwyżki wielu podatników decyduje się ją wykazać w deklaracji VAT jako kwotę do przeniesienia na kolejne okresy rozliczeniowe.

Takie rozwiązanie jest praktyczne szczególnie wtedy, gdy przeniesioną kwotę nadwyżki podatku naliczonego podatnik może rozliczyć w kolejnym okresie z kwotą należnego VAT. Trzeba się jednak zastanowić co będzie w przypadku, gdy w kolejnym i następnych miesiącach również powstanie nadwyżka podatku naliczonego. Czy kwota nadwyżki VATnaliczonego nad należnym może wtedy ulec przedawnieniu?

Kwestia ta nie została uregulowana w przepisach podatkowych. Problematyka przedawnienia kwoty do przeniesienia jest przedmiotem sporów podatników z organami podatkowymi.

 

Jakie jest podejście fiskusa

Stanowisko organów podatkowych jest w tym zakresie niejednolite. W interpretacji indywidualnej z 14 lutego 2019 r (0114-KDIP1-3.4012.744.2018.1.SM) dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej  uznał, że pięcioletni okres przedawnienia, o którym mowa w art. 70 ordynacji podatkowej, dotyczy wszystkich elementów konstrukcyjnych VAT. W konsekwencji, kwota nadwyżki podatku naliczonego nad należnym przenoszona w deklaracji VAT przedawnia się z upływem pięciu lat, podobnie jak zobowiązanie podatkowe. Zdaniem organów podatkowych takie stanowisko jest zgodne z uchwałą Naczelnego Sądu Administracyjnego z 29 czerwca 2009 r. (I FPS 9/08).

Odmienne podejście zostało natomiast zaprezentowane w interpretacji indywidualnej dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej z 4 listopada 2019 r. (.0115-KDIT1-1.4012.619.2019.1.MM). Organ uznał, że jeżeli podatnik prowadził działalność i wykazywał w deklaracjach podatkowych podatek należny i naliczony, to nie należy mówić o kwocie nadwyżki wynikającej z deklaracji VAT za okres rozliczeniowy sprzed pięciu lat, lecz z poprzedniej deklaracji VAT. Dodatkowo, skoro podatnik nieprzerwanie prowadził działalność gospodarczą, to kwota VAT nie ulega przedawnieniu. Podobne stanowisko znajduje się w interpretacjach indywidualnych dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej z 5 października 2017 r. (0112-KDIL4.4012.269.2017.1.HW) oraz z 4 października 2019 r. (0114-KDIP1-1.4012.436.2019.1.IZ).

Stanowisko NSA

Omawiane zagadnienie było przedmiotem orzeczenia Naczelnego Sądu Administracyjnego (wyrok z 14 stycznia 2020 r., I FSK 685/19). Sprawa dotyczyła podatnika prowadzącego działalność na rynku obrotu nieruchomościami, któremu naczelnik urzędu skarbowego odmówił prawa do pomniejszenia podatku należnego o kwotę nadwyżki wykazanej w deklaracji jako kwota do przeniesienia na kolejne okresy rozliczeniowe. Naczelnik uznał, że kwota do przeniesienia powstała w przedawnionych okresach (2008 - 2010). W konsekwencji. podatnik był uprawniony do rozliczenia tej kwoty poprzez pomniejszenie kwoty podatku należnego wynikającego ze sprzedaży jednego z budynków dokonanej w 2017 r. Podatnik zaskarżył decyzję organu do wojewódzkiego sądu administracyjnego, który uchylił zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję i umorzył postępowanie. Zdaniem WSA, jeżeli wysokość kwoty podatku do przeniesienia nie została wcześniej zakwestionowała przez organy podatkowe, a ustawodawca nie uregulował w przepisach terminu w jakim podatnik może przenosić tę kwotę w deklaracji VAT, to nie można wyłącznie na zasadzie analogii przepisów dotyczących przedawnienia zobowiązania podatkowego pozbawiać podatnika prawa do odliczenia podatku naliczonego. Pozytywny wyrok WSA został jednak uchylony przez NSA wyrokiem z 14 stycznia 2020 r. (III SA/Wa 432/18) i sprawa została przekazana do ponownego rozpatrzenia przez WSA. NSA uznał, że taka nadwyżka może się przedawnić. Na chwilę obecną nie ma uzasadnienia wyroku NSA. Nie można jednak wykluczyć, że negatywny wyrok NSA wpłynie na ujednolicenie stanowiska w tym zakresie – niestety na niekorzyść podatników.

Biorąc pod uwagę rozbieżności interpretacyjne oraz najnowsze orzeczenie NSA, aby uniknąć sporów z organami podatkowym, podatnicy powinni konsumować kwotę nadwyżki podatku naliczonego nad należnym w okresie pięciu lat. Jeśli nie jest to możliwe, to podatnicy mogą wykazać kwotę nadwyżki do zwrotu na rachunek bankowy. W przeciwnym razie rozliczenie kwoty nadwyżki może być kwestionowane i jej rozliczenie może się okazać niemożliwe.

Puls Biznesu

Bartosz Pisarski,

Senior Manager w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA

Marta Krykwińska

Senior Consultant w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA

Artykuł został opublikowany w dzienniku Puls Biznesu w dniu 14.05.2020.

 

Przedsiębiorca może zaliczyć do kosztów uzyskania przychodów odpisy amortyzacyjne od środków trwałych w postaci nieruchomości, które są udostępniane jego pracownikom jako pozapłacowy element wynagrodzenia – tak uznał Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej (DKIS) w interpretacji indywidualnej z 13 stycznia 2020 r., sygn. 0111-KDIB1-1.4010.608.2019.1.BS.

Z wątpliwością w tym zakresie do DKIS zwróciła się spółka prowadząca działalność na terenie specjalnej strefy ekonomicznej. Jej działalność polega na produkcji wyrobów z tworzyw sztucznych w trybie ciągłym, tj. 24 godziny na dobę i przez 7 dni w tygodniu. Z uwagi na panujące na lokalnym rynku pracy trudności z pozyskaniem pracowników spółka podjęła decyzję o rekrutacji pracowników z innych obszarów Polski, jak też z zagranicy. Problemem jednak okazywał się brak możliwości znalezienia przez obecnych i przyszłych pracowników spółki odpowiedniego miejsca zakwaterowania w pobliżu zakładu produkcyjnego. Dlatego podjęła decyzję o budowie hostelu, który zamierza udostępniać pracownikom m.in. jako pozapłacowy element wynagrodzenia. Spółka ma jednak wątpliwość, czy wydatki poniesione na przedmiotową inwestycję będą mogły zostać uznane przez nią za koszty podatkowe.

Racjonalność działań podatnika i zależność między poniesionymi na inwestycję wydatkami a źródłem przychodów spółki słusznie dostrzegł organ podatkowy w powołanej interpretacji. DKIS uznał, że wydatki te spełniają wskazaną w ustawie o CIT definicję kosztów uzyskania przychodów. Zwrócił uwagę, że nie zawsze musi istnieć bezpośredni związek między ponoszonymi przez podatnika wydatkami a uzyskiwanymi przychodami. Liczy się bowiem cel, dla jakiego dany wydatek jest ponoszony, tj. czy będzie się on przyczyniał do uzyskania przez podatnika przychodów, zabezpieczenia lub zachowania ich źródła, a w przypadku spółki, jak wskazał organ, kryterium celowości zostało spełnione. Inwestycja miała bowiem na celu realizację potrzeb biznesowych, tj. w szczególności zapewnienie możliwości pozyskania i utrzymania odpowiedniej liczby pracowników dla potrzeb działalności, zmniejszenie ich rotacji, możliwość szybkiej reakcji w razie wystąpienia sytuacji skutkujących koniecznością niezwłocznego stawienia się w pracy, a w konsekwencji wzrost jej przychodów. 

Niejednokrotnie zdarza się, że pracodawcy, zwłaszcza ci, dla których czynnik ludzki stanowi kluczowy element przesądzający o powodzeniu biznesu (tak jak miało to miejsce w przypadku spółki), muszą podejmować szczególne kroki celem zatrudnienia, a następnie zminimalizowania rotacji pracowników, co przekłada się na konieczność ponoszenia różnych wydatków z tym związanych. Wydatkami takimi w pewnych przypadkach mogą być na przykład wydatki na budowę hostelu pracowniczego, bowiem w sytuacji gdy pracownicy mają wykonywać pracę z dala od miejsca zamieszkania (w szczególności ci z zagranicy), warunkiem koniecznym do podjęcia przez nich pracy u pracodawcy może być zapewnienie im zakwaterowania. Stąd podjęcie decyzji o budowie hostelu pracowniczego jest w pełni uzasadnionym i celowym działaniem zmierzającym do zabezpieczenia przychodów podatnika, a tym samym wydatki poniesione z tego tytułu powinny stanowić dla niego koszty uzyskania przychodów. W tym kontekście należy w pełni podzielić stanowisko zajęte przez organ podatkowy.

Puls Biznesu

Magdalena Szczepańska,

Senior Manager w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Natalia Sęk,

Consultant w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Artykuł został opublikowany w dzienniku Puls Biznesu w dniu 07.05.2020.

 

W ostatnim czasie do porządku prawnego wprowadzono wykaz podatników VAT, tzw. biała lista oraz obowiązkowy mechanizm podzielonej płatności (MPP), tzw. split payment.

Zarówno w zakresie białej listy, jak i MPP 15 tys. zł to kwota transakcji, której osiągnięcie warunkuje stosowanie tych przepisów. Pomimo takich punktów stycznych instytucje te zostały wprowadzone na podstawie odrębnych regulacji.

Biała lista podatników jest oficjalnym wykazem zawierającym najważniejsze dane o podatnikach. W rękach organów administracji skarbowej jest natomiast narzędziem, które umożliwia sprawowanie kontroli nad przepływami pieniężnymi. Zgodnie z przepisami wprowadzającymi rejestr podatników jedynie rachunki bankowe podatników, które widnieją na białej liście mogą służyć do bezpiecznego rozliczania transakcji z podatkowego punktu widzenia( w przypadku gdy jej wartość osiągnie wskazaną kwotę). Biała lista ma zastosowanie do wszystkich płatności dokonywanych w ramach działalności gospodarczej, gdy transakcja będzie równa lub wyższa niż 15 tys. zł.

Natomiast split payment to sposób płatności za faktury, który jest obowiązkowy jedynie dla określonej grupy towarów i usług wskazanych w załączniku 15 do ustawy o VAT, gdy transakcja osiągnie wskazaną kwotę i realizowana jest pomiędzy podatnikami VAT.

Stosując się do powyższych regulacji, nabywca, chcąc zapłacić za otrzymaną fakturę, w pierwszej kolejności powinien zweryfikować kwotę transakcji. W przypadku gdy osiągnie ona lub przekroczy 15 tys. zł, każdorazowo powinien upewnić się, że rachunek bankowy na który zapłaci za nabyte towary/usługi, znajduje się na białej liście. Dokonując zapłaty na rachunek  spoza białej listy, podatnik traci prawo do rozpoznania wydatku jako koszt uzyskania przychodu. Może jednak zachować to prawo, jeśli zgłosi rachunek, na który dokonał płatności, do właściwego dla kontrahenta urzędu skarbowego.

W dalszej kolejności należy zidentyfikować towar/usługę pod kątem załącznika 15 do ustawy o VAT. Jeśli przedmiot fakturowania obejmuje towary/usługi z załącznika i spełniony jest warunek statusu podatnika VAT dla stron transakcji, nabywca zobligowany jest do zapłaty zgodnie z MPP. Jeśli tego nie zrobi, naraża się na sankcje. Mimo że sprzedawca, wystawiając fakturę, powinien umieścić na niej adnotację „mechanizm podzielonej płatności”, obowiązek zapłaty w split payment spoczywa na nabywcy, nawet gdy faktura nie zawierała  tego sformułowania. Sankcją za niedopełnienie obowiązku zapłaty w MPP jest - tak jak w przypadku białej listy - brak możliwości zaliczenia wydatku do kosztów uzyskania przychodów. W obecnym stanie prawnym zastosowanie split payment nie zwalnia z obowiązków w zakresie białej listy.

W związku z tym, sankcja obowiązuje także, gdy mimo zapłaty w MPP  rachunek bankowy nie znajduje się na białej liście. Organ podatkowy może nałożyć na nabywcę dodatkowe zobowiązanie w wysokości 30 proc. wartości VAT wskazanego na fakturze. Ponadto na podatnika, który pomimo obowiązku nie zapłaci za fakturę z zastosowaniem MPP, może zostać nałożona kara grzywny.Weryfikacja rachunków bankowych i poszczególnych elementów transakcji umożliwia nabywcy dopełnienie wymogów dotyczących płatności w świetle przepisów dotyczących białej listy i mechanizmu podzielonej płatności. Wiążę się to jednak z ogromnym obciążeniem administracyjnym i mocno komplikuje proste procesy, jakimi są płatności zobowiązań przedsiębiorcy.

Rzeczpospolita

Lidia Strzelecka

Doradca podatkowy, Senior Manager, Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Anna Trojanowska

Senior Consultant, Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o. 

Artykuł opublikowano w dzienniku Rzeczpospolita w dniu 04.05.2020.

 

CIT

W puli podlegających limitowi cienkiej kapitalizacji odsetek i opłat związanych z uzyskaniem środków finansowych i korzystaniem z nich należy uwzględnić zrealizowane różnice kursowe na spłacie zadłużenia w walucie obcej. 

Począwszy od 1 stycznia 2018 r. podatnicy są obowiązani wyłączyć z kosztów uzyskania przychodów, koszty finansowania dłużnego w części, w jakiej nadwyżka kosztów finansowania dłużnego przewyższa 30 proc. „podatkowej EBITDA". Jednocześnie obowiązuje kwota „bezpiecznej przystani" w wysokości 3 mln zł. 

Gdy mamy do czynienia z kredytem lub pożyczką w złotych, nie ma problemu z określeniem jakie koszty powinny zostać uwzględnione w puli kosztów finansowania dłużnego. Kosztami takimi są odsetki i inne opłaty związane z pozyskaniem finansowania. Co natomiast w przypadku, gdy podatnik zaciągnie kredyt lub pożyczkę w walucie obcej? Czy w puli kosztów finansowania dłużnego podlegających limitowi cienkiej kapitalizacji należy uwzględnić również zrealizowane różnice kursowe na spłacie zadłużenia w walucie obcej? Jeżeli tak, to czy tylko ujemne różnice kursowe powinny korygować koszty finansowania dłużnego czy również dodatnie różnice kursowe? 

Jakkolwiek przepisy ustawy o CIT nie nakazują korygowania kosztów finansowania dłużnego o podatkowe różnice kursowe zrealizowane na tych kosztach, to jednak dodatnie oraz ujemne różnice kursowe zrealizowane na spłacie zadłużenia powinny, w naszej ocenie, korygować wartość przedmiotowych kosztów finansowania dłużnego. Stwierdzenie to znajduje swoje uzasadnienie z kilku powodów.

Już na samym początku należy zwrócić uwagę na istotę różnic kursowych. Nie stanowią one niezależnych i samoistnych pozycji w zakresie ponoszonych przez podatników wydatków. Różnice kursowe stanowią pochodną tych wydatków, które wynikają ze zmian kursów waluty pomiędzy dniem zaciągnięcia kredytu/pożyczki a dniem ich spłaty. Zatem zarówno dodatnie, jak i ujemne różnice kursowe są związane z kosztami pozyskania finansowania w taki sposób, że w przypadku wzrostu kursu waluty wartość kosztu finansowania ulega podwyższeniu, natomiast w przypadku spadku kursu waluty odpowiednio spada wartość kosztu finansowania.

Ponadto, przesłanką do nowelizacji przepisów o cienkiej kapitalizacji była konieczność dostosowania dotychczasowych regulacji do wymogów dyrektywy Rady (EU) 2016/1164 z 12 lipca 2016 r. ustanawiającej przepisy mające na celu przeciwdziałanie praktykom unikania opodatkowania, które mają bezpośredni wpływ na funkcjonowanie rynku wewnętrznego (dalej: Dyrektywa ATAD). Dyrektywa ATAD w definicji kosztów finansowania zewnętrznego wprost natomiast wskazuje, że obejmują one "zyski i straty z tytułu różnic kursowych wynikające z zaciągniętych pożyczek i instrumentów związanych z pozyskiwaniem finansowania". 

Co więcej, już w trakcie konsultacji publicznych do projektu zakładającego nowelizacje przepisów o cienkiej kapitalizacji Ministerstwo Finansów odniosło się do zagadnienia uwzględnienia różnic kursowych w kosztach finansowania dłużnego. Wśród uwag zgłoszonych w trakcie konsultacji zostało zauważone: "Wątpliwości interpretacyjne związane z brakiem informacji jak traktować różnice kursowe dotyczące finansowania dłużnego. Propozycja wykluczenia różnic kursowych z restrykcji".

Ministerstwo Finansów, przeprowadzając merytoryczną ocenę zasadności zgłoszonej uwagi, wskazało jedynie komentarz: "Uwaga nieuwzględniona". Gdyby intencją MF było niekorygowanie kosztów finansowania dłużnego o podatkowe różnice kursowe, to zostałoby to wskazane już na etapie prac nad projektem, co jednak nie zostało poczynione.

Na koniec wskazać można, że konieczność korygowania kosztów finansowania dłużnego o zrealizowane różnice kursowe została również potwierdzona przez organy podatkowe w interpretacjach, np. w interpretacjach dyrektora KIS z 22 marca 2019 r. (0111-KDIB1-2.4010.539.2018.2.MM) i  z 1 października 2018 r. (0111-KDIB1-3.4010.467.2018.1.MO).

Lidia Strzelecka jest  doradcą podatkowym, starszym menedżerem w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

 

Podstawa prawna: art. 15c ustawy z 15 lutego 1992 r. o podatku dochodowym od osób prawnych (tekst jedn. DzU z 2019 r. poz. 865 ze zm.)

 

Anna Trojanowska, doradca podatkowy, starszy konsultant w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Zdaniem autorki

Trzeba uwzględnić ryzyko związane ze zmianą wartości waluty w czasie

Pozyskanie finansowania w walucie obcej wiąże się z ryzykiem związanym ze zmianą wartości waluty w czasie i powstaniem różnic kursowych zrealizowanych na spłacie zobowiązań finansowych. Takie różnice kursowe stanowią pochodną kosztu pozyskania finansowania i powinny być rozliczane na potrzeby limitu cienkiej kapitalizacji analogicznie jak koszty finansowania w postaci odsetek. Reasumując, koszty finansowania dłużnego powinny być korygowane o różnice kursowe zrealizowane na spłacie kredytów/ pożyczek w walutach obcych w taki sposób, że odpowiednio dodatnie różnice kursowe będą zmniejszały kwotę kosztów finansowania dłużnego, a ujemne różnice kursowe będą zwiększały kwotę kosztów finansowania dłużnego podlegających limitowaniu w zaliczaniu w koszty podatkowe.

Koszty finansowania dłużnego  

W art. 15c ust. 12 ustawy o CIT określono co należy rozumieć pod pojęciem kosztów finansowania dłużnego. Są nimi wszelkiego rodzaju koszty związane z uzyskaniem od innych podmiotów, w tym od podmiotów niepowiązanych, środków finansowych i z korzystaniem z tych środków, w szczególności odsetki, w tym skapitalizowane lub ujęte w wartości początkowej środka trwałego lub wartości niematerialnej i prawnej, opłaty, prowizje, premie, część odsetkowa raty leasingowej, kary i opłaty za opóźnienie w zapłacie zobowiązań oraz koszty zabezpieczenia zobowiązań, w tym koszty pochodnych instrumentów finansowych, niezależnie na rzecz kogo zostały one poniesione. 

 

Puls Biznesu

Magdalena Szczepańska,

Senior Manager w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Natalia Sęk,

Consultant w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Artykuł został opublikowany w dzienniku Puls Biznesu w dniu 28.04.2020.

 

Branża budowlana  zmaga się z wątpliwościami w zakresie prawidłowego rozliczania usług świadczonych na gruncie podatku VAT.

Wiele z nich wynika ze specyfiki określania obowiązku podatkowego w VAT z tytułu świadczenia usług.Obowiązek ten dla usług budowlanych świadczonych na rzecz  podatników powstaje w dniu wystawienia faktury, jednak nie później niż w 30 dni od momentu wykonania/zakończenia robót.

Oznacza to, że kluczowe dla rozliczenia VAT z tytułu świadczenia tych usług jest prawidłowe określenie momentu zakończenia prac. Od tego momentu podatnik ma bowiem 30 dni na wystawienie faktury- w przeciwnym razie obowiązek podatkowy w VAT powstanie w dniu, w którym upływa 30. dzień na wystawienie faktury.

W zakresie określenia momentu wykonania robót wypowiedział się Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku z 2 maja 2019 r. (sygn. C-224/18). Zgodnie z treścią wyroku, podpisanie protokołu zdawczo-odbiorczego determinuje moment zakończenia usługi budowlanej, jeśli taki zapis przewiduje umowa i jeśli kalkulacja wynagrodzenia jest możliwa dopiero po odbiorze prac. W takiej sytuacji, od momentu podpisania protokołu zdawczo-odbiorczego obowiązek podatkowy w VAT powstanie nie później niż w ciągu 30 dni.

W praktyce gospodarczej zdarza się jednak,  mimo realizacji usług wskazanych w umowie, zamawiający nie podpisuje protokołu zdawczo-odbiorczego ze względu na zastrzeżenia dotyczące wykonanych robót. Wówczas może pojawić się wątpliwość, czy podatnik świadczący usługi budowalne zobligowany jest do zapłaty całości VAT z tytułu tej czynności.

W tym zakresie rozstrzygnięcia dokonał Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 14 listopada 2019 r. (sygn. I FSK 1148/17). Spór podatnika z organem podatkowym dotyczył sytuacji, w której zamawiający nie podpisał tego protokołu  w zakresie częściowo zrealizowanych prac i nie dokonał za nie zapłaty. Jednocześnie podatnik wystąpił na drodze cywilnoprawnej z roszczeniem zapłaty przez zamawiającego określonej kwoty. Podatnik uznał, że w tych okolicznościach VAT nie stał się wymagalny i na tym etapie nie rozpoznał obowiązku podatkowego z tytułu wykonanych usług budowlanych.

Zdaniem organu podatkowego mimo że roboty budowlane nie zostały formalnie odebrane i rozliczone, ich wykonanie zrodziło obowiązek zapłaty VAT po stronie podatnika. Za podstawę opodatkowania organ przyjął kwotę roszczeń względem zamawiającego, bez względu na możliwość uznania przez sąd roszczenia jako odszkodowanie (w całości lub w części).

Naczelny Sąd Administracyjny nie przychylił się jednak do stanowiska organu podatkowego i stanął po stronie podatnika. Zgodził się  z WSA, który wskazał że „sąd powszechny, rozstrzygając spór cywilny pomiędzy wykonawcą a zamawiającym przesądzi bowiem charakter i wysokość dochodzonych roszczeń”. Wówczas możliwe będzie ustalenie podstawy opodatkowania, a dopiero w momencie jej otrzymania powstanie u podatnika obowiązek podatkowy. Jeśli sąd uzna, że roszczenie ma charakter odszkodowawczy, w tym zakresie nie będzie podlegać opodatkowaniu VAT.Jest to niewątpliwie korzystny wyrok dla firm budowlanych, które czekają na rozstrzygnięcie na drodze cywilnoprawnej przyznania wynagrodzenia za wykonane prace, gdy zamawiający kwestionuje jego zapłatę i nie dokonał formalnego odbioru prac.

Rzeczpospolita

Magdalena Szczepańska,

Senior Manager w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Natalia Sęk,

Consultant w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Artykuł został opublikowany w dzienniku Rzeczpospolita w dniu 30.03.2020.

 

VAT

Jeśli zarówno przedmiot faktury będzie zrealizowany, jak i kwota zaliczki zostanie uiszczona, tyle że po terminie, to nie ma podstaw do uznania faktury za „pustą”. Nie ma również podstaw do korygowania jej „do zera”.

Sposób rozliczenia dla potrzeb VAT zaliczek oraz dokumentujących je faktur, w szczególności wystawionych przedwcześnie lub niezapłaconych przez kontrahentów, wciąż budzi wiele wątpliwości podatników.

Zgodnie z przepisami ustawy o VAT podatnik jest zobowiązany do wystawienia faktury zaliczkowej nie później niż 15. dnia miesiąca następującego po otrzymaniu zaliczki (art. 106i ust. 2) oraz nie wcześniej niż 30. dnia przed jej otrzymaniem (art. 106i ust. 7 pkt 2). Jakkolwiek wystawienie faktury nie ma wpływu na powstanie obowiązku podatkowego z tytułu zaliczki, jednak w określonej sytuacji może spowodować obowiązek zapłaty podatku wynikającego z takiej faktury (art. 108 ustawy o VAT).

 

Gdy wszystko jest zgodnie z planem

W przypadku gdy dostawca otrzyma zaliczkę w ciągu 30 dni od dnia wystawienia faktury, sytuacja nie budzi wątpliwości zarówno podatkowych, jak i ewidencyjnych. Jeśli faktura dokumentuje otrzymaną zaliczkę w prawidłowy sposób, to obowiązek podatkowy powstaje w momencie otrzymania tej zaliczki i faktura zaliczkowa powinna zostać ujęta przez sprzedawcę w rozliczeniu VAT za miesiąc, w którym otrzymał zaliczkę.

 

Niesolidny nabywca

Pierwsze wątpliwości pojawiają się, gdy nabywca zapłaci zaliczkę po upływie terminu wskazanego w ustawie, np. 35. dnia od wystawienia faktury zaliczkowej. Wówczas sprzedawca musi zmierzyć się z prawidłowym rozliczeniem zaliczki, biorąc pod uwagę, że nie ma przepisów regulujących tę kwestię. Wsparciem dla podatnika nie mogły być dotychczas wydawane interpretacje podatkowe czy wyroki sądów administracyjnych, które zawierały rozbieżne rozstrzygnięcia. Ostatnie kilka miesięcy przyniosło jednak zmianę.

Wyrokiem z 24 stycznia 2019 r. WSA w Rzeszowie (I SA/Rz 1130/18) uchylił negatywną dla podatników interpretację indywidualną, zgodnie z którą brak korekty faktury zaliczkowej niezapłaconej po upływie 30 dni od dnia wystawienia, powoduje obowiązek zapłaty podatku wskazanego na fakturze na podstawie art. 108 ustawy o VAT (tzw. pusta faktura). W celu uniknięcia sankcji, w ocenie organu, konieczne byłoby skorygowanie podstawy opodatkowania i kwoty podatku, czyli „wyzerowanie” faktury. Natomiast zdaniem WSA, jeśli zarówno przedmiot faktury zostanie zrealizowany, jak i kwota zaliczki zostanie uiszczona, tyle że z opóźnieniem, to nie ma podstaw, by faktura została uznana za „pustą”. Nie ma również podstaw do korygowania jej „do zera”.

Z kolei w wyroku z 7 listopada 2019 r. WSA w Warszawie (III SA/Wa 742/19) wypowiedział się o ewidencjonowaniu faktur: „sam fakt wystawienia przedwcześnie faktury nie rodzi obowiązku zapłaty podatku na podstawie art. 108 ustawy o VAT. Taka faktura powinna zostać zewidencjonowana i rozliczona na zasadach ogólnych, tj. z chwilą powstania obowiązku podatkowego”.

 

Działania w obawie przed sankcją

Gdy podatnik w obawie przed uznaniem wystawionej faktury za „pustą” i sankcją z art. 108 ustawy o VAT, skoryguje przedwcześnie wystawioną fakturę zaliczkową do zera i wystawi ostateczną fakturę zaliczkową, może dojść do nieuzasadnionego „rozproszenia” jednej transakcji na wiele okresów rozliczeniowych.

Przykład:

  • faktura zaliczkowa zostanie ujęta w rozliczeniu VAT za luty (pomimo nieotrzymania zaliczki),
  • faktura korygująca zostanie ujęta w rozliczeniu VAT za marzec (po otrzymaniu przez nabywcę potwierdzenia jej odbioru w marcu),
  • ostateczna faktura zaliczkowa, ze względu na datę otrzymania płatności, zostanie ujęta w rozliczeniu VAT za kwiecień.

Takie rozwiązanie nie koresponduje z faktycznym przebiegiem transakcji. W skrajnych przypadkach może to doprowadzić do naruszenia zasady proporcjonalności VAT.  W skrajnym przypadku, do momentu otrzymania potwierdzenia odbioru faktury korygującej do zera, w obrocie gospodarczym będą bowiem funkcjonować dwie faktury dokumentujące tę samą transakcję z należnym podatkiem VAT (por. ww. wyrok WSA w Warszawie, III SA/Wa 742/19).

Nie ma również podstaw do dokonania korekty częściowej, a więc tylko w zakresie pozycji, które ulegają zmianie. Przepisy o VAT wskazują zamknięty katalog przypadków, w których podatnik jest zobowiązany do wystawienia faktury korygującej, tj.: obniżka, rabat, zwrot towaru, opakowań, zwrot zapłaty, podwyższenie ceny czy też pomyłka w jakiejkolwiek pozycji faktury. Żaden z tych przypadków nie wystąpi w przypadku „przedwcześnie” wystawionej faktury zaliczkowej. Wskazany na fakturze termin płatności zaliczki nie był bowiem błędny w momencie jej wystawienia. Podobnie jest z datą wystawienia faktury zaliczkowej - nie można jej skorygować, gdy zaliczka wpłynęła z opóźnieniem.

Biorąc pod uwagę, że ww. wyroki dotyczą rozstrzygnięć wydanych w indywidualnych sprawach podatników, ostateczne potwierdzenie prawidłowości sposobu udokumentowania i wykazania zaliczki podatnik uzyska w drodze indywidualnej interpretacji podatkowej lub podczas kontroli podatkowej.

 

Wycofanie z umowy i co dalej

W praktyce gospodarczej zdarzają się sytuacje, gdy po wystawieniu faktury zaliczkowej kontrahent wycofa się z umowy i tym samym nie zapłaci zaliczki. Zgodnie z aktualnym stanowiskiem organów, pomimo iż do zapłaty zaliczki nie doszło, podatnik może skorygować fakturę zaliczkową. Nie ma tutaj podstaw do uznania faktury za „pustą”, jeśli wystawiając fakturę zaliczkową sprzedawca nie wiedział, że kontrahent wycofa się z transakcji. W przeciwnym razie może ona zostać uznana za fakturę, o której mówi art. 108 ust. 1 ustawy o VAT (interpretacja indywidualna dyrektora KIS z 18 kwietnia 2019 r., 0114-KDIP1-1.4012.23.2019.3.KBR).

 

Zdaniem autorki

Magdalena Szczepańska, doradca podatkowy, starszy menedżer w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Sprzedawca nie jest w stanie wyeliminować ryzyka

Zarówno „przedwczesne” wystawienie faktury zaliczkowej, jak i brak zapłaty za fakturę zaliczkową nie są zależne od sprzedawcy. W praktyce ryzyko, że kontrahent zapłaci należność po 30 dniach od wystawienia faktury zaliczkowej lub w ogóle tego nie zrobi, nie jest możliwe do wyeliminowania.  

Najprostszym dla podatników rozwiązaniem byłoby niewątpliwie  ewidencjonowanie otrzymanych zaliczek zgodnie z datą ich otrzymania jedynie na podstawie dokumentów spełniających wymogi faktury zaliczkowej. Niemniej jednak, decyzja o tym w jaki sposób  zaewidencjonować i rozliczyć faktury zaliczkowe może okazać się trudnym wyborem. Obecnie, przy braku precyzyjnych regulacji, od organów podatkowych zależy, czy w swoim podejściu kierować się będą zasadą zdrowego rozsądku, a także praktyki gospodarczej.

 

Podstawa prawna: art. 106i ust. 2 i ust. 7 pkt 2, art. 106j ust. 1 oraz art. 108 ust. 1 ustawy z 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (tekst jedn. DzU z 2020 r. poz. 106)

Rzeczpospolita

Magdalena Szczepańska,

Senior Manager w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Patryk Gaszyński,

Consultant w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Artykuł został opublikowany w dzienniku Rzeczpospolita w dniu 09.03.2020.

 

ŚWIADCZENIA

Skarbówka uznaje, że przekazanie płatków śniadaniowych, pieczywa, paluszków czy wędlin służy zaspokojeniu wyłącznie osobistych potrzeb zatrudnionych osób. W związku z tym nie ma związku z działalnością gospodarczą pracodawcy.

Pracodawcy, chcąc zwiększyć swoją atrakcyjność na rynku pracy oraz zapewnić jak najlepsze warunki obecnym i potencjalnym pracownikom, decydują się na zakup różnego rodzaju benefitów dla tych osób. Są to m.in. karty sportowe, posiłki czy prezenty np. z okazji jubileuszu, jak również codzienne artykuły spożywcze: owoce, soki, słodycze. Ponadto, bardzo często pracodawcy zwracają pracownikom koszty zakupu okularów korekcyjnych czy soczewek kontaktowych, jeżeli praca na ich stanowisku tego wymaga. Ustawa o VAT nie wprowadza wprost regulacji, które pozwoliłyby odpowiedzieć na pytanie jak dla potrzeb rozliczenia VAT przez pracodawcę należy zakwalifikować takie wydatki. W szczególności chodzi tutaj o prawo do odliczenia VAT naliczonego w związku z poniesionymi wydatkami.

 

Związek bezpośredni i pośredni

Zgodnie z przepisami ustawy o VAT, w zakresie, w jakim towary i usługi są wykorzystywane do wykonywania czynności opodatkowanych VAT podatnik ma prawo do odliczenia kwoty VAT naliczonego w związku z dokonanymi zakupami. Związek zakupów z działalnością gospodarczą podatnika może mieć charakter bezpośredni lub pośredni.

Związek bezpośredni to taki, gdy nabyte towary/usługi podlegają dalszej odsprzedaży lub są niezbędne do wytworzenia innych towarów/usług, będących przedmiotem dostawy.

W drugim przypadku, zgodnie ze stanowiskiem organów podatkowych, są to wydatki, które nie są ściśle związane z czynnościami opodatkowanymi, jednak mają wpływ i wiążą się z całokształtem funkcjonowania przedsiębiorstwa, a tym samym z osiąganymi przez podatnika przychodami. By móc wykazać, że określone zakupy mają chociażby pośredni związek z działalnością opodatkowaną VAT pracodawcy, musi istnieć ciąg przyczynowo - skutkowy pomiędzy zakupami towarów/usług a przychodem pracodawcy. Czy zatem taki związek występuje w przypadku pracodawców (podatników) finansujących benefity pracownikom?

 

Co na to fiskus

Stanowisko organów podatkowych w tym zakresie nie jest korzystne dla podatników. W ostatnim czasie organy podatkowe wydawały wiele interpretacji indywidualnych na ten temat. Przykładowo interpretacja indywidualna dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej z 5 sierpnia 2019 r., 0112-KDIL4.4012.260.2019.4.HW) dotyczyła podatnika, który świadczy usługi informatyczne. W celu stworzenia atrakcyjnego miejsca pracy decyduje się na zakup różnego rodzaju artykułów spożywczych dla pracowników, takich jak: woda, kawa, herbata, mleko, cukier, soki, owoce, pieczywo, paluszki, wędliny czy płatki śniadaniowe. Podatnik odliczył VAT naliczony przy nabyciu ww. towarów, gdyż uznał, że ponoszenie przedmiotowych wydatków ma wpływ na samopoczucie pracowników, co wiąże się ze zwiększeniem efektywności i wydajności w pracy. Argumentował, że przekłada się to na ogólne funkcjonowanie spółki i bez wątpienia zwiększa obroty opodatkowane VAT. Występuje zatem związek pośredni, który potwierdza prawo do odliczenia VAT.

Ze stanowiskiem podatnika nie zgodził się jednak dyrektor KIS. Uznał, że przekazanie soków, owoców, pieczywa, paluszków, wędlin czy też płatków śniadaniowych pracownikom służy zaspokojeniu wyłącznie ich potrzeb osobistych/prywatnych. W związku z tym przedmiotowe wydatki nie mają ani pośredniego, ani tym bardziej bezpośredniego związku z prowadzoną działalnością gospodarczą, przez co nie dają prawa do odliczenia VAT z tytułu nabycia tych towarów. Co ciekawe, w odniesieniu do zakupu kawy, herbaty, mleka, wody  i cukru dyrektor KIS stwierdził, że ich przekazanie pracownikom nie następuje na cele osobiste/prywatne, tylko wynika z innych przepisów prawa, np. kodeksu pracy, zatem nie zależy od woli podatnika. W związku z tym podatnik ma prawo od odliczenia VAT od wydatków w tej części. Podobne stanowisko zaprezentował dyrektor KIS w wydanej  30 grudnia 2019 r. interpretacji indywidualnej (0114-KDIP1-1.4012.603.2019.1.IZ), w której również uznał, że przekazanie owoców pracownikom związane jest z zaspokojeniem ich osobistych potrzeb.

 

Korekta wzroku bez preferencji

Zakup okularów lub soczewek korekcyjnych dla pracowników, których praca tego wymaga, z pozoru nie powinien budzić wątpliwości w kontekście prawa do odliczenia VAT przez pracodawcę. Taki obowiązek wynika bowiem z kodeksu pracy. Niestety również i w tym przypadku prawo do odliczenia VAT jest kwestionowane. Odmawiając prawa do odliczenia VAT organy podatkowe argumentują to faktem, iż prawo do rozporządzania okularami/soczewkami kontaktowymi przysługuje jedynie pracownikowi. Ponadto, obiektywnie pracodawca nie jest w stanie ustalić w jakim stopniu okulary/soczewki kontaktowe są wykorzystywane do działalności gospodarczej, a w jakiej na cele osobiste pracownika (zwłaszcza jeżeli używa ich po pracy). W tym przypadku nie ma znaczenia, że pracodawca realizuje nałożone na niego obowiązki wynikające z odrębnych przepisów (np. interpretacja indywidualna dyrektora KIS z 5 maja 2017 r., 2461-IBPP2.4512.94.2017.2.AZE).

 

Podstawa prawna: art. 86 ust. 1 ustawy z 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (tekst jedn. DzU z 2020 r. poz. 106)

 

Zdaniem autorki

Magdalena Szczepańska

Wydatki osobiste zostaną zakwestionowane podczas kontroli

Biorąc pod uwagę ukształtowaną jednolitą linię interpretacyjną nie ulega wątpliwości że organy podatkowe podczas kontroli podatkowych będą zwracać szczególną uwagę na odliczanie przez pracodawców VAT od wydatków opisanych w artykule. Niestety stanowisko organów jest negatywne dla podatników, pomimo iż prawo do zaliczenia w koszty podatkowe takich wydatków nie budzi wątpliwości. Jeśli organy podatkowe zakwestionują prawo do odliczenia VAT, to po stronie podatnika może powstać zaległość podatkowa. Ponadto, może zostać nałożone dodatkowe zobowiązane w VAT. Korzystną informacją w tej sytuacji jest na pewno to, że ze względu na brak prawa do odliczenia VAT od tych wydatków, pracodawca nie jest zobowiązany do zapłaty należnego VAT od ich nieodpłatnego wydania pracownikom.

Rzeczpospolita

Ewelina Buczkowska

Doradca Podatkowy, Partner w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o. 

Maja Dajczak

Junior Consultant w Doradztwo Podatkowe WTS&SAJA Sp. z o.o.

Artykuł został opublikowany w dzienniku Rzeczpospolita w dniu 24.02.2020.

 

PIT

Ani wyroki, ani interpretacje fiskusa nie dają jasnej odpowiedzi na pytanie czy zwrócone przez pracodawcę wydatki na podróże np. menedżerów projektów budowlanych lub monterów wykonujących pracę poza siedzibą firmy powinny być opodatkowane.

Wydatki poniesione z tytułu podróży służbowych pracowników (np. noclegi, transport) podlegają zwolnieniu z opodatkowania na zasadach określonych w przepisach ustawy o PIT i aktach wykonawczych. Prawo nie reguluje natomiast wprost skutków ponoszenia takich samych świadczeń dla pracowników, których miejsce wykonywania pracy zostało zdefiniowane w umowie o pracę szerzej (np. region lub województwo) i którzy przemieszczając się po tym terenie, nie przebywają w podróży służbowej w rozumieniu przepisów prawa pracy. W celu zrównania sytuacji obu grup podróżujących pracowników, w orzecznictwie i interpretacjach podatkowych ukształtowało się pojęcie tzw. pracownika mobilnego.

Pracownikiem mobilnym jest np. przedstawiciel handlowy czy kierowca, którego miejscem pracy jest określony w umowie o pracę obszar, a nie stałe skonkretyzowane miejsce. Praktycznym skutkiem uznania pracownika za mobilnego jest brak przychodu podlegającego opodatkowaniu w związku z pokrywaniem przez pracodawcę kosztów podróży po tym obszarze (np. noclegów, transportu), analogicznie do sytuacji pracownika przebywającego w podróży służbowej.

O ile status przedstawicieli handlowych i kierowców jako pracowników mobilnych został potwierdzony w licznych wyrokach i interpretacjach indywidualnych, o tyle wątpliwości dotyczą nadal innych podróżujących grup zawodowych, np. menedżerów projektów budowlanych czy monterów, którzy również wykonują pracę wyłącznie poza siedzibą pracodawcy.

 

Rozbieżne stanowiska skarbówki…

W niekorzystnych dla pracowników interpretacjach indywidualnych organy wskazują, że wykonywania pracy na poszczególnych budowach nie można utożsamiać ani z podróżą służbową, ani z pracą mobilną. Nie sposób zatem w odniesieniu do pracowników wykonujących taki rodzaj pracy zastosować analogicznego rozwiązania jak dla pracowników mobilnych i uznać, że zapewnienie bezpłatnego zakwaterowania pracownikom leży wyłącznie w interesie pracodawcy. Wartość tych świadczeń będzie zatem dla pracowników przychodem podlegającym opodatkowaniu (tak np. interpretacja dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej z 14 grudnia 2018 r., 0115-KDIT3.4011.443.2018.2.PSZ oraz interpretacja dyrektora Izby Skarbowej w Warszawie z 10 sierpnia 2016 r., IPPB4/4511-741/16-2/GF).

Równolegle wydawane są pozytywne interpretacje indywidualne, zgodnie z którymi zapewnienie bezpłatnego zakwaterowania pracownikom budowlanym i wykonującym pokrewne zawody leży wyłącznie w interesie pracodawcy, służy realizacji obowiązku pracowniczego i nie przyniesie pracownikowi korzyści w postaci powiększenia aktywów lub uniknięcia wydatków, które musiałby ponieść. W rezultacie na pracodawcy jako płatniku podatku dochodowego od osób fizycznych nie będzie ciążył obowiązek obliczania i poboru zaliczek na podatek dochodowy z tytułu tego świadczenia (np. interpretacje dyrektora KIS z 11 lipca 2019 r., 0113-KDIPT2-3.4011.210.2019.3.IR, z 14 lutego 2019 r., 0113-KDIPT2-3.4011.1.2019.ID oraz z 22 lutego 2018 r., 0115-KDIT2-2.4011.438.2017.1.RS).

 

…i sądów administracyjnych

Brak pewności co do rozstrzygnięcia dotyczy również postępowania przed sądami administracyjnymi z uwagi na współistniejące dwa stanowiska.

W niektórych wyrokach sądy, uchylając niekorzystne dla pracowników interpretacje, wskazują, że zapewnienie noclegu pracownikom przez przedsiębiorstwo budowlane służy wyłącznie realizacji obowiązku pracowniczego. Pracownik nie ma żadnej swobody w zarządzaniu i rozporządzaniu tym świadczeniem, a wykorzystuje je tylko w konkretnym celu, tj. wykonaniu swoich obowiązków pracowniczych. Koszty zakwaterowania są przede wszystkim kosztami pracodawcy, ponoszonymi w jego interesie wynikającym z prowadzonej działalności gospodarczej. Pracownicy nie mieliby powodu do ponoszenia kosztu takich noclegów w pobliżu placów budowy lub zakładów produkcyjno-montażowych, gdyby nie konieczność wywiązania się z obowiązków wynikających z umowy o pracę (np. wyrok WSA w Poznaniu z 23 listopada 2018 r., I SA/Po 530/18, wyrok WSA w Opolu z 20 grudnia 2017 r., I SA/Op 448/17).

Nie wszystkie sądy administracyjne podzielają jednak to stanowisko. Równolegle wydawane są orzeczenia, zgodnie z którymi dobrowolne przyjęcie od pracodawcy nieodpłatnego zakwaterowania leży w interesie pracownika mobilnego, gdyż uzyskuje on w ten sposób wymierną korzyść w postaci uniknięcia kosztów, które musiałby ponieść, skoro zdecydował się na "mobilne" miejsce pracy (np. wyrok NSA z 29 listopada 2018 r., II FSK 799/18).

 

Zdaniem autorki

Każdy przypadek wymaga odrębnej analizy

Na każdym etapie postępowania spółki mogą zetknąć się z niejednolitym podejściem organów podatkowych i sądów administracyjnych, a prawidłowa kwalifikacja świadczeń pracowniczych wymaga starannej analizy indywidualnego przypadku. Warto także zweryfikować umowy o pracę pod kątem określonego w nich miejsca pracy. W przypadku, gdy miejscem pracy jest region, województwo lub nawet cały kraj, rozstrzygnięcia co do zasady były pozytywne dla pracowników, jednak spółka musi być w stanie wykazać, że zadania stale są wykonywane przez pracowników na całym terytorium wskazanym w ich umowach o pracę.

 

Podstawa prawna: Art. 11 ust.1, art. 12 ust. 1 i art. 31 ustawy z 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych

(tekst jedn. DzU z 2019 r. poz. 1387 ze zm.)

twitter  RSS Feed  WTS YouTube channel